Moje hobby to troche chyba bardziej są związane z tym że wdałam sie w Tatę, bo Mama do sportów nigdy się nie garnęła, tak więc pływanie, krav maga (i to chyba jest zaraz po nartach największa moja pasja - już 4 lata na to chodzę, całorocznie 3 razy w tyg), rower, wędkarstwo (tak, tak...ale to wina Taty). Jestem aktualnie na etapie początków fascynacji nartami wodnymi i pewnie się rozwinie... Surfing jeszcze średnio mnie kręci bo początki są cieżkie (szukanie powietrza pod nakrywającym cię żaglem nie należy do fajnych elementów tego sportu)...ale może kiedyś będzie mnie to bardziej rajcować