kowalczuk
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
410 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Zawartość dodana przez kowalczuk
-
Tak, tak. To proszę mi pokazać gdzie w Sudetach oprócz Czarnej Góry i Stogu Izerskiego (inwestycje narciarskie też powstające z ogromnym trudem i blokowane przez wiele lat, których proces inwestycyjny i plany zapoczątkowano jeszcze przed 1979 r.) powstały jakieś nowe trasy, które nie powstały jeszcze za PRL-u. Jakoś się nie mogę doszukać. Właśnie. A te realia to przeciąganie i "rzucanie kłód pod nogi" inwestycjom tak, żeby okres zwrotu poniesionych nakładów i ich zamrożenia tak zmaksymalizować by inwestycja nigdy się nie stała ekonomicznie efektywną?
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie śmiecę. Nie daję się tylko ponieść propagandzie sukcesu. Piszę co widzę (czy wolno?) i zgodnie z tematem (o inwestycjach), bo jeśli nam nie przeszkadza, to jest to jedna z przyczyn, że dotychczasowe rządy nie przyczyniły się do poprawy. (Instytucje rządowe kontrolują również i nasze obszary górskie jak i inwestycje). Chciałem też trochę inaczej dać do zrozumienia, że ludzie chcą korzystać również i z nocnej jazdy oraz w weekendy i święta, a wtedy musi to po prostu być blisko.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Myślę, że ten wątek jest dobry: "Nowe inwestycje w polskich górach" chyba, że kolega zaproponuje lepszy temat.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przecież podobno w Polsce są bardzo duże możliwości w business-ie.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Indianie mnie ubiegli w tym roku. Pozrywali wszystkie dulary z drzew, zanim jeszcze dojrzały. Ale przecież to podobno w Polsce są większe możliwości w zrobieniu kasy.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zaraz będę szukał. To lecimy moją lotnią czy Ty odpalasz swego jeta?
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Odpowiadam ale pod innym tematem - "Nowe inwestycje w polskich górach"
-
Właściwie to co za problem? W czwartek na nocną jazdę lecę w Himalaje. Jedziesz ze mną? Pośmigamy po lodowcach
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Właściwie to co za problem? W czwartek na nocną jazdę jadę w Himalaje. Jedziesz ze mną? Pośmigamy po lodowcach
-
Jak posumujemy ze strony http://www.skiinfo.pl/Osrodki-Narciarskie-Teren-Narciarski/Polska-EPL-6871-pl.jhtml?orderby=TOTALKM&orderbyList=orderKM to wychodzi dla 10 największych ośrodków 78 km. Cała reszta 24 km. - ale ta "cała reszta" to na pewno zła wartość. Wiem, że ponad granicą lasu to nie tak prosto szybko na oko określić, ale można by to uzależnić od przepustowości wyciągów albo od szerokości autentycznie ratrakowanych stoków jeszcze lepiej. Tylko kto tu poda prawdę? Choć dziś są zdjęcia satelitarne i kłamstwo takie łatwo udowodnić, więc szanującej się firmie nie wyszłoby to na zdrowie, myślę. Wiem, dlatego nie tak łatwo porównać. Jednakże w przybliżeniu: jeżeli założymy, że trasa ma n.p. 40 m. szerokości to ponieważ 1 akr (acre)= 0,4 hektara to na 100 m. trasy przypada równo 1 akr - czyli 1 km. to 10 akrów. Nie jest to precyzyjnie wyznaczone, ale już daje jakieś wyobrażenie.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie chodzi mi o ilość czynnych w czasie złej pogody jakiegos tam dnia, ale powiedzmy tych, które były czynne w ostatnim lub będą czynne w nadchodzącym sezonie. Przecież podaje się n.p. na http://www.skionline.pl/stacje/?co=stacje&kraj=Polska albo http://www.skiinfo.pl/Osrodki-Narciarskie-Teren-Narciarski/Polska-EPL-6871-pl.jhtml?orderby=TOTALKM&orderbyList=orderKM. Komputer nie powinien mieć żadnych problemów z posumowaniem tego. Tylko czy dane te są w miarę rzetelne. Widziałem w ubiegłym sezonie były podawane nawet dane czynnych tras dla każdego dnia. Ponieważ jeździłem w ostatnich latach trochę na narty do Czech korzystałem często z www.holidayinfo.cz i www.holidayinfo.sk. dla Czech i Słowacji. Uważam, że informacje były tam bardzo dobrze zorganizowane.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To ile konkretnie jest w Polsce czynnych tras zjazdowych (w kilometrach) i ile łącznie ośrodków? To mnie najbardziej interesuje.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To znam - dobrze się stało tylko, że nie powinni na tym zaprzestać. Chodzi mi teraz głównie, o plany na ten i następnych parę lat. Rymarzowi się dziwię. Dobrze się zapowiadał. Prywatny inwestor, podobno przyjechał z USA. Rozmawiałem tej zimy z ludźmi, też narzekali na przygotowanie tras - ale osobiście nie bylem. Były też plany na wyciąg Bielawa - Wielka Sowa, ale dzisiaj też cisza.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czyli warto czasem odgrzebać. W końcu to nie czat a Google wszystko pamięta (http://www.google.ca/search?q=inwestycje+site:skionline.pl/&rls=com.microsoft:pl:&ie=UTF-8&oe=UTF-8&sourceid=ie7&rlz=1I7TSHC_en), no i teraz więcej czasu po letnich eskapadach. Więc tylko w Sudetach jakby wszystko zamarło? A jeszcze rok temu było wiele optymistycznych wieści (łącznie z krytym stokiem w Karpaczu jak w Dubaj-u). Teraz jakby się nawet ociągali z wykończeniem już prawie i gotowych inwestycji - mówię o przygotowaniu stoków i naśnieżaniu. Ciekawe dlaczego. (A może to ja za słabo szukałem - czy ktoś coś wie więcej?) A może jak w tym artykule, leży główna przyczyna: ``Nowe plany ochrony utrudnią różne inwestycje. Przyrodnicy się cieszą, martwią - żyjący z turystyki. To już ostatni dzwonek dla właścicieli gospodarstw, którzy chcą rozbudować swoje pensjonaty. Gdy w pięciu dolnośląskich parkach krajobrazowych: Chełmy, Rudawskim, Ślężańskim, Gór Sowich oraz Jezierzycy, wprowadzą plany ochrony, ogromnie trudno będzie rozwijać istniejącą infrastrukturę.``... czytaj więcej
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czyli warto czasem odgrzebac. W końcu to nie czat a Google wszystko pamięta (http://www.google.ca/search?q=inwestycje+site:skionline.pl/&rls=com.microsoft:pl:&ie=UTF-8&oe=UTF-8&sourceid=ie7&rlz=1I7TSHC_en), no i teraz więcej czasu po letnich eskapadach.
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Też odnoszę wrażenie, że mało co się dzieje, chociaż media twierdzą, iż kryzys Polski nie dotyka prawie. Skąd więc ten zastój?
- 7 387 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ja już myślałem, że Ty wiesz. Nie widzisz związku? Zacznij tu n.p.
-
To gdzie bede jezdzil? Bo gdzie bede jezdzil?
-
Gdzie Ty to wszystko widzisz? Polskę oglądasz chyba przez telewizję jedynie. Nic nie mam przeciw prawidłowym prywatyzacjom, ale prywatyzując trzeba wiedzieć po co i jak to robić. W przypadku Dzikowca akurat wcześniejsza prywatyzacja przyniosła zupełnie odwrotny efekt. I tak podobno osoba, która Dzikowiec przejęła nigdy nie wywiązała się z zobowiązań wynikających z umowy, a późniejsze dochodzenia sądowe trwały tak długo, że praktycznie doprowadziły ten ośrodek do ruiny. Wyciąg przez większość czasu swojego istnienia stał bezużytecznie i nigdy już więcej nie ruszył, a spory sądowe wydłużyły na cale lata odzyskanie terenu. Narciarze mogli tylko z daleka podziwiać ten stok. Tego typu prywatyzacje to tylko najlepszy sposób, żeby doprowadzić do upadku całego państwa. Dziś wyciąg ten już chyba zezłomowano. Dopiero w tym roku inwestycję wskrzeszono poprzez zainstalowanie kanapy dwuosobowej ale licząc od początku, całkowite straty na tej inwestycji trzeba będzie odrabiać przez długie lata, a może nawet są już nawet nie do odrobienia. Można je tylko złagodzić. Uważam, że wiele prywatyzacji w Polsce doprowadziło do zrujnowania całkowitego firm, a wiele tego typu działań było nawet celowo zamierzonych. Oskarżasz mnie o herezje, a nigdy nie słyszałeś popularnego w kapitalizmie terminu "wrogie przejęcia" albo n.p. "złodziejska prywatyzacja". "Nie ma dymu bez ognia". Zjawiska takie niestety nader często się na tym świecie zdarzają. Nie mówię, że mam na to jakieś dowody, nie było mnie wtedy w Polsce, ale wystarczy chociażby trochę poszperać w Internecie, żeby się na tego typu informacje natknąć. Tak więc powtarzam, niczego nie można robić na tzw. "wariackich papierach" posługując się jedynie "słowem wytrychem" prywatyzacja czy też dla załatania dziury w rządowym czy innym administracyjnym budżecie. Nie chcemy chyba, żeby Dzikowiec (jak zresztą i inne polskie przedsięwzięcia) znów dotknął podobny los.
-
Dziękuję bardzo za jej przywrócenie. Ryszard Kowalczuk
-
Wyciągiem zarządza OSiR Boguszów-Gorce. Tutaj jest link: http://www.osir-boguszow.eu/dzikowiec.htm Na górze piękne drogi nadające się pod rowery górskie (byłem już tam ostatnio 2 razy) i dla piechurów oraz zjazdowa trasa rowerowa (uwaga: dość stromo), ale czynne tylko w weekend-y, a szkoda. Ciekawe, co dalej z naśnieżaniem, bo żadnych robót nadal nie zauważyłem. Zdaje się, że dawniej (za PRL-u) tam było. więc odsyłam tu ==>
-
Pytanie do kolegi Moderatora: Uprzejmie proszę o wyjaśnienie gdzie podziała się moja odpowiedź na poniższy post i zawarte w nim pytania? Złożyłem szczegółowe wyjaśnienia, które dotyczyły stricte Czarnej Góry. Nie macie chyba do mnie pretensji? To nie ja lecz "mihumor" poleciał z tą dyskusją aż do Bolesława Chrobrego i to nie ja lecz Honza zaczął się zagłębiać w sprawy gospodarcze całej Europy środkowo wschodniej aż do 300 lat wstecz.
-
Po prostu dyskusja skręciła jak to zwykle na ogół bywa na inne ale związane jednak trochę z tematem tory. Nie powiedziałem, że całkiem nic się nie zmieniło, ale uważam, ze w skali ogólnej całej Polski wygląd większości miast i wiosek przez, które przejeżdżałem raczej niewiele. Niektóre zmiany postrzegam na lepsze, niektóre na gorsze. Ale jest też mnóstwo miejsc jak gdyby całkiem zapomnianych gdzie rzeczywiście nic się nie zmienia a raczej tylko kruszeje nadwątlone zębem czasu. Ale jak wcześniej pisałem nie chcę by dyskusja ta skręciła na tory ogólne gospodarki całego kraju co raz już się stało, bo temat jest ogromny i nie tutaj na niego miejsce. Jeśli chodzi o samą Czarną Górę to zmiany są zdecydowanie na lepsze, bo przecież za PRL-u niczego tam nie było. Dzisiaj to ośrodek narciarski uznawany przez wielu jako najlepszy w Polsce. Nie byłem jednak tam osobiście po jego uruchomieniu, więc nie mogę nic więcej od siebie na jego temat powiedzieć poza tym co jestem w stanie wyczytać z map, zdjęć satelitarnych i pojawiających się w Internecie wypowiedzi. Są jednak takie miejsca gdzie działalność kiedyś istniejących małych ośrodków narciarskich całkiem zanikła (jak n.p. z tego co pamiętam wyciąg na Garbatkę w Sokołowsku, wyciąg w Łomnicy k. Głuszycy, wyciąg na Krzyżnik w Stroniu Sląskim, wyciąg przy kościele w Rzeczce - , wyciąg orczykowy na Dzikowiec w Boguszowie Gorcach - choć ten się odrodził ostatnio w postaci kanapy dwuosobowej to przez wiele lat był jednak całkiem nieczynny - a były to kiedyś dość dobrze zapowiadające się miejsca). Jeśli chodzi o pozostałe rejony Masywu Śnieżnika postępu żadnego nie jestem w stanie stwierdzić i raczej z tego co słyszałem i z tego o czym nie słychać mam odczucie, że odstąpiono już od dawnych ustaleń w ramach powstającego na przełomie lat 70-tych i 80-tych - i brzmi jak bardzo odległa historia, ale ubiegłego wieku - szczegółowego planu zagospodarowania przestrzennego. Sytuację taką uważam osobiście za przejaw niedoceniania roli turystyki w gospodarce naszego kraju jako, że narciarstwo w turystyce górskiej odgrywa dominującą rolę. W zasadzie nie jest to porównanie a raczej pytanie. Zacytuję jeszcze raz: "- dlaczego w południowym Ontario w Kanadzie (najbardziej zaludniona jego część), w którym jest jednak wielokrotnie mniej ludzi niż w Polsce, gdzie nie ma prawdziwych gór a warunki naturalne dla nart są znacznie gorsze niż w Polsce i śnieg trzeba też wytwarzać sztucznie, zagospodarowany jest pod narciarstwo niemalże każdy stok, który daje chociażby minimum możliwości uprawiania tego sportu? Ośrodki są prywatne - czyli muszą przynosić zysk." Żeby podejmować pewne słuszne decyzje wcale nie trzeba być potęgą gospodarcza. Tym pytaniem (nie porównaniem) chcę wykazać, że myślenie kategoriami "warunki w Polsce są słabsze niż w Alpach czy jakichś innych wielkich górach więc nie warto w narciarstwo inwestować" jest błędne. Ludzie chcą jeździć na nartach nie tylko na wczasach ale też w weekendy a także codziennie, wieczorem po pracy, jeśli w pobliżu nie ma lepszych możliwości, nawet i na pagórkach i to się powinno przede wszystkim liczyć - oczywiście jeśli to tylko możliwe i na taką zasadność wskazuje rachunek ekonomiczny. I właśnie to pokazuje przykład południowego Ontario, gdzie znaleźć można wiele zagospodarowanych pod względem narciarskim stoków o przewyższeniu zaledwie kilkudziesięciu metrów a śnieg trzeba wytwarzać tam sztucznie. Oczywiście ośrodki te ponieważ są prywatne muszą być rentowne skoro dotychczas nie zbankrutowały. http://www.google.pl/search?client=opera&rls=en&q=ski+ontario&sourceid=opera&ie=utf-8&oe=utf-8 Wiem, mamy kryzys. To zmusza do ostrożności a więc jakiegoś odczekania i powstrzymania się z ryzykownymi inwestycjami, aż sytuacja się nieco wyklaruje. Oby się to stało jak najszybciej.
-
To znaczy o co dokładnie chodzi z tym klimatem i gdzie ja krytykowałem Czarną Górę? Wtrąciłem zdanie ogólnie o wszystkich inwestycjach jako o elemencie polskiej gospodarki a zwłaszcza tych dawno już planowanych lecz nigdy nie dokonanych i od tego się zaczęło. Nie chodziło mi o dzisiejszych inwestorów tylko o całokształt dotychczasowych działań w kierunku urzeczywistnienia tych projektów, a które nigdy jak dotąd nie doprowadziły do zamierzonego efektu. Choć sama Czarna Góra jest malutka to jest to jeszcze jedna z najlepszych w miarę udanych inwestycji narciarskich w Polsce - czyli działo się tam więcej niż w innych miejscach na ogól. CG uznana została nawet jako ośrodek nr 1 w Polsce w/g rankingu na http://narty.onet.pl/polska.html . Jednak sama Czarna Góra miała w/g dawniejszych planów stanowić tylko jedną część całości terenów narciarskich tego rejonu. Można by obecnie krytykować Czarną Górę za brak szerszych perspektyw w świetle prowadzonej dziś polityki naszego państwa - ale to nie jest wina ani samej Czarnej Góry ani też dzisiejszych inwestorów. Z tego co słyszałem również i Masyw Śnieżnika został zablokowany przed dalszym rozwojem narciarstwa, a co za tym idzie i szeroko rozumianej turystyki. Z Kanadą kolega też nie zrozumiał. To jest tylko przykład, który uwidacznia zasadność inwestycji narciarskich nawet w dużo gorszych warunkach naturalnych niż posiada Polska. Ponadto przykład ten nie dotyczy całej Kanady jak kolega tu usiłuje sugerować, lecz południowego Ontario, które leży w Kanadzie i nie chodzi mi o porównywanie ekonomii lecz warunków naturalnych - jeszcze raz podaję - choć pomimo, iż ludzie zarabiają tam średnio kilkakrotnie więcej to za jazdę na nartach mogą płacić mniej - jak kolega myśli, dlaczego?. (U nas płaci się niejednokrotnie za spędzanie większości czasu na nartach przy staniu w kolejkach - czyli popyt na te usługi istnieje tak samo i w Polsce co widać wyraźnie także i po tym, że Polacy stanowią liczną grupę narciarzy również i w Alpach, gdzie jednak nie da się wyjechać na weekend czy na jeden wieczór). Co do Czech - to podałem przykład ponieważ poprzedni przedmówca twierdził odwrotnie niż kolega - a mianowicie, że Czechy stoją gospodarczo znacznie gorzej od nas - a tymczasem infrastruktura narciarska jest tam nieporównywalnie lepsza - polecam najpierw sięgnąć do źródeł, do których dostęp można znaleźć także i tu na tym forum. Jeśli chodzi o tezę to uważam, że nie dzieje się to z powodu złej woli polskich inwestorów, lecz dlatego, że od wielu lat inwestycje te są blokowane pod przykrywką ekologii. Proszę jednak czasem wejść do lasu, ja bywam tam często - wyręby trwają na okrągło - więc dlaczego w ich ramach przez te całe dziesięciolecia, a chociażby tylko te 2 ostatnie, nie pomyślano o przystosowaniu lasu dla narciarstwa tak by mógł on służyć również i człowiekowi i jego rekreacji?
-
Ja nie krytykuję ani Polski ani Polaków. Krytykuję tylko to co dzieje się w polskich inwestycjach i gospodarce, a to już trochę inna para kaloszy i inne uwarunkowania.







