Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

kowalczuk

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    410
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez kowalczuk

  1. kowalczuk

    Polska - nowe inwestycje

    A ja widzę rzeczy takimi jakie są i nie próbuję zamydlać oczu sam sobie. Dziwi mnie więc to, że w Polsce prawie nic nigdy nie można i dlaczego. Ale może, rzeczywiście się nie odzywaj i tak niczego nie jesteś w stanie wyjaśnić w żadnym temacie.:eek: Mimo wszystko szerokiej drogi.
  2. Porównywanie popularności tematu inwestycji narciarskich - to też dość ciekawa statystyka, choć oczywistym jest, jakie rodzaje tematów mają największą popularność. Mnie nie chodzi wyłącznie o popularność. Mnie raczej interesuje temat "Inwestycje Narciarskie w Polsce" i to dość szczegółowo, choć nie ukrywam, wolałbym żeby Polacy jeszcze bardziej interesowali się tematami związanymi z rozwojem swojego kraju.
  3. Aklim rozumiem Twoją frustrację, ale naucz się najpierw arytmetyki z 5 kl. S.P. - (wiesz: + - * /). Wtedy coś zrozumiesz i możesz wziąć się za dyktowanie komu, co i kiedy wolno pisać w przez siebie założonym wątku. Na razie po prostu w takie wątki nie wchodź.
  4. I tymi obrazkami się zadowalasz? Ok, tylko, że mnie nie chodzi o jakąś "popularność wśród tłumów". To nie ten rodzaj sportu - tematów. Ale dla relaksu tam zajrzę.
  5. Ten wątek nie jest dla wszystkich. Jak ktoś ma problemy z rozumieniem nie musi tu wchodzić. Ponadto są tacy, których to jednak interesuje. Miał już ponad 3000 odwiedzin - więc czytają.
  6. Była też jeszcze jedna wzmianka moim zdaniem warta uwagi. Obawiam się jednak, że znów zwycięży krótkowzroczność. Cytuję: "Droga z Polski do Czech pod Karkonoszami ? 2008-02-20, Radio Wrocław Czesi walczą o nowy szlak do Polski. Wśród propozycji jest droga przez Przełęcz Karkonoską, albo nawet tunel pod Karkonoszami. Dzięki temu łatwiej byłoby dojechać do Spindlerowego Młyna, jednego z kurortów narciarskich. - To szansa również dla nas - uważa wójt Podgórzyna Anna Latto Na budowę drogi nie godzi się jednak Karkonoski Park Narodowy. O tym, czy może ona zostać zastąpiona przez tunel pod głównym pasmem Karkonoszy zdecydują specjaliści. Koszt szacowany jest na 100 milionów złotych. Radio Wrocław" Jest też kilka innych, znacznie tańszych od tunelu sposobów na urządzenie ekologicznego przejazdu tamtędy jak n.p.: 1. Ski-bus co 1/2 godziny (najlepiej elektryczny) 2. Talerzyk przez teren Parku Narodowego 3. Kolejka linowa z Przesieki (która też jest elektryczna i jednym z najlepszych rozwiązań ekologicznych - o czym wszyscy zapominają). Od czeskiej strony autobus już jeździ. Z Przełęczy Karkonoskiej można zjechać zarówno na czeską jaki i na polską stronę na nartach przystosowując do tego celu istniejące już tam drogi leśne. => Obecnie, żeby się dostać z Karpacza n.p. do Spindleruv-ego Mlyn-a objeżdża się Karkonosze wokół nadrabiając około 100 km., licząc w obie strony - co jak wykazują publikacje ekologiczne jest znacznie gorszym rozwiązaniem również i z ich punktu widzenia. Przy czym w dalszym ciągu jedzie się przez Park Narodowy w Czechach i to na znacznie dłuższym odcinku.
  7. Ktoś tu nie chce poprawy. I to jest ewidentne. Jeśli to co się dzieje Was cieszy to jak może stać się lepiej?
  8. Naprawdę nie rozumiesz jaki z tego płynie logiczny wniosek?
  9. kowalczuk

    Polska - nowe inwestycje

    No właśnie. Chętniej bym widział te krzesła przy nowych trasach w kierunku na Stromą. Ale cóż, ten teren jak się dowiadywałem jest przed dalszym rozwojem zamknięty.
  10. Ktoś tu nie chce poprawy. I to jest ewidentne. Jeśli to co się dzieje Was cieszy to jak może się stać lepiej?
  11. A więc wszystko się mniej więcej zgadza z moimi spostrzeżeniami i z tym co tu pisałem wcześniej. Czyli jest źle i to bardzo. I jest to moja ostateczna konkluzja. Tu mamy potwierdzenie. Kto takie prawo stworzył? Jeśli i w innych dziedzinach gospodarki jest podobnie to nie wróżę naszemu krajowi długiego istnienia. Pozdrowienia, RK
  12. kowalczuk

    Polska - nowe inwestycje

    A czy ja wybrzydzam? Przecież widzę, że fajne. Oby więcej takich.
  13. Ale to już kładzie inwestycje na łopatki. Kolega Honza już przyznał, że inwestycja powinna się zwrócić po 4 latach - zgadzam się z tym bo wtedy jest efektywna ekonomicznie. Lecz gdy się utrudnia w nieskończoność o jakiej efektywności możemy tu mówić? To już na wstępie odstraszy każdego inwestora. a może o to właśnie chodziło? Inwestycje lubią jasne i klarowne sytuacje. Kolega Honza, również podał przykłady planowanych inwestycji (w 2007 i wcześniej) - też o nich wtedy czytałem. Lecz przy takiej zmianie prawa, w ostatnich paru latach, nie dziwię się dlaczego dziś nikt się nie rwie. Śnieg w Karkonoszach, Górach Izerskich, Masywie Śnieżnika, Górach Orlickich, Górach Sowich, Górach Suchych był zawsze dobry, zwłaszcza na wysokości powyżej 800 m. n.p.m.. Ale dzisiaj możemy sobie najwyżej pogadać jak badania pokrywy śnieżnej gdzieś poznikały. Raporty z Czech świadczą, że w dalszym ciągu jest dobrze a klimat po Polskiej stronie aż tak strasznie nie odbiega. Kilka lat temu po przyjeździe w marcu z Alp jeszcze przez miesiąc jeździłem w Karkonoszach. W ubiegłym roku również - jeszcze w kwietniu - a śniegu było na tyle, że można było kontynuować gdyby Czesi nie zamknęli ośrodków. O śniegu już pisałem zresztą wcześniej tutaj i nie chce się powtarzać: - więc odnieś się raczej do tamtego postu. Temat śniegu w Karkonoszach dyskutowaliśmy tutaj na forum też wcześniej - wtedy podawałem przykłady i odnośniki. Nie zawracajmy więcej spowrotem skoro nikt nie jest w stanie wskazać na jakieś nowe dowody czy opracowania. Zgadzam się. Powinno też, ale nie tylko. Konkurencja jest też potrzebna. Nie można tworzyć monopolu. Bez konkurencji poprawy jakości usług nie będzie. W Sudetach brakuje tras i wyciągów i jak na razie mają tam taki tłok (tam gdzie jest odpowiednia baza noclegowa), że może im być zupełnie obojętne czy klient płaci za stanie w kolejkach czy też za jazdę na nartach - a tak prawdę mówiąc, to im dłuższe kolejki tym lepiej dla nich - niższe koszty eksploatacji a większe zyski z karnetów. Bo piać z zachwytu nie ma nad czym, a jak nie będziemy narzekać to skąd oni się dowiedzą, że jest źle? Im się przecież zdaje, że wszystko jest jak powinno. "Narzekanie to też obywatelski obowiązek". Pomysł może i dobry, ale kto to zrobi? Pozdrowienia dla wszystkich, RK
  14. A więc wszystko się mniej więcej zgadza z moimi spostrzeżeniami i z tym co tu wcześniej pisałem. Czyli jest źle, i to bardzo. Tu mamy potwierdzenie. Jeśli i w innych dziedzinach gospodarki jest podobnie to nie wróżę temu krajowi długiego istnienia. Oni chyba sobie nie życzą dalszego rozwoju. Pozdrowienia, RK
  15. Ekologiczny Absurd c.d. Nie rozumiem dlaczego się niektórzy tak denerwują z powodu tych dwóch parametrów: Przecież nie ja je wymyśliłem. Te dane pochodzą od ekologów i są publikowane na stronach ekologicznych. Jaka w tym moja wina, że one się obracają same przeciw ich własnym działaniom?. Niedawno jeden z kolegów coś podobnego też napisał, że nie da się trasy zmierzyć bo nikt nie wymyślił przepisów. Straszne bzdury czasem plecie - co mają przepisy do zwykłego pomiaru długości? A teraz znowu to. Wiem, że się nie da "wszystko przeliczyć na emisję CO2" - jak twierdzi. Toteż ja nie przeliczam wszystkiego a tylko w uproszczeniu i poglądowo jedynie. Chodzi o zobrazowanie rzędu wielkości, a to się akurat doskonale da zrobić bo wynika wprost z ekologicznych publikacji, co zresztą wykazał ten prosty rachunek na poziomie piątoklasisty s.p.. A to czy te ich dane są prawdziwe to już inna para kaloszy. To ich sprawa, oni je wydali i oni za nie odpowiadają, nie ja. Przyjmijmy: Średnią długość przejazdu samochodem z polskich gór w Alpy wraz z powrotem na 2000 km/przejazd Przykładową liczbę osób wyjeżdżających samochodem z Polski w Alpy na 10000 pasażerów Powierzchnię terenu zajmowaną przez 1-dno średnie drzewo w lesie jako 10 m2/drzewo Szerokość narciarskiej trasy zjazdowej jako 30 m. Po przeliczeniu daje to odpowiednio: 320 kg. dwutlenku węgla (CO2) na 1 pasażera na 1 przejazd w Alpy wraz z powrotem - kg/pasażera/przejazd 71 drzew potrzebnych do absorbcji CO2 na 1 pasażera i 1 przejazd - drzew/pasażera/przejazd 711111 drzew potrzebnych do absorbcji CO2 rocznie na 10000 osób i 1 przejazd - drzew/przejazd 7.11 km2 powierzchni lasu na którym te drzewa j/w rosną - km2 lasu/przejazd Co stanowi: Lub przeliczając na kilometry długości tras o szerokości 30 m. - daje to 237.04 km. tras A więc aby zrównoważyć straty ekologiczne powstałe przy takim przejeździe (2000 km.) 10 000 osób samochodami musielibyśmy mieć dodatkowe lasy, które zajęłyby taką powierzchnię jak trasy narciarskie o łącznej długości 237 km. i szerokości 30 m. (7.11 km2) Dla porównania obliczmy, ile trasy o tej długości pomieściłyby narciarzy przyjeżdżając na okresy 8 dniowe (1 osoba na średnio 8 dni narciarskich wczasów): 0,75*237*0,2*7,5*100*1200/(8*3)=1 333 125 narciarzy gdzie: 0.75 średni współczynnik wykorzystania wyciągów w ciągu sezonu 237 suma długości tras zjazdowych w km 0,2 średnie nachylenie tras zjazdowych 7,5 czas pracy wyciągów w ciągu dnia w godz 100 ilość dni w sezonie 1200 średnia zdolność przewozowa wyciągów w osobach/godz 8 średni okres wyjazdu na narty (okres wczasów) w dniach 3 średnia różnica wzniesień, którą narciarz pokonuje w ciągu 1-go dnia w km
  16. Nie jestem w stanie prowadzić dyskusji na każdy szczegół od razu w jednej odpowiedzi. Dlatego proponowałem skończmy najpierw jedno zanim przejdziemy do następnego. Ale to właśnie ja od Ciebie nie otrzymałem odpowiedzi. Pytałem Cie n.p. o wskazanie lokalizacji gdzie zgodnie z uzgodnionymi planami zagospodarowania przestrzennego i opracowaniami fizjograficznymi, można ze 100% pewnością rozwijać inwestycje narciarskie bez narażania się na ich wstrzymanie w trakcie ze względów ekologicznych. Jeśli jak piszesz masz możliwości udzielania pozwoleń to powinieneś też znać i odpowiedź na to. Nie spotkałem się z taką statystyką, ale przykłady trudności tworzonych przez ekologów i ich poglądów można w internecie znaleźć wiele => (n.p. http://www.google.pl/search?hl=pl&safe=off&client=opera&rls=en&hs=Tur&num=100&q=szkodliwe+inwestycje+narciarskie+ochrona+ekologia&btnG=Szukaj&lr=&aq=f&oq=.) Problemem 1-wszym jest brak opublikowanych lokalizacji, uzgodnionych planów zagospodarowania przestrzennego i opracowań fizjograficznych, które by określały jednoznacznie i w 100% gdzie istnieją możliwości zarówno prawne jak fizjograficzne dla inwestycji narciarskich.
  17. Nie rozumiem dlaczego się niektórzy tak denerwują z powodu tych dwóch parametrów: Przecież nie ja je wymyśliłem. Te dane pochodzą od ekologów i są publikowane na stronach ekologicznych. Jaka w tym moja wina, że one się obracają same przeciw ich własnym działaniom? Przyjmijmy: Średnią długość przejazdu samochodem z polskich gór w Alpy wraz z powrotem na 2000 km/przejazd Przykładową liczbę osób wyjeżdżających samochodem z Polski w Alpy na 10000 pasażerów/Polskę Powierzchnię terenu zajmowaną przez 1-dno średnie drzewo w lesie jako 10 m2/drzewo Szerokość narciarskiej trasy zjazdowej jako 30 m. Po przeliczeniu daje to odpowiednio: 320 kg. dwutlenku węgla (CO2) na 1 pasażera na 1 przejazd w Alpy wraz z powrotem - kg/pasażera/przejazd 71 drzew potrzebnych do absorbcji CO2 na 1 pasażera i 1 przejazd - drzew/pasażera/przejazd 711111 drzew potrzebnych do absorbcji CO2 rocznie na 10000 osób i 1 przejazd - drzew/przejazd/Polskę 7.11 km2 powierzchni lasu na którym te drzewa j/w rosną - km2 lasu/przejazd/Polskę Co stanowi: 237.04 Lub przeliczając na km. długości tras o szerokości 30 m. - km tras/przejazd/Polskę A więc aby zrównoważyć straty ekologiczne powstałe przy takim przejeździe (2000 km.) 10000 osób samochodami musielibyśmy mieć dodatkowe lasy, które zajęłyby powierzchnie tras narciarskich o długości 237 km. i szerokości 30 m. Dla porównania obliczmy, ile trasy o tej długości pomieściłyby narciarzy przyjeżdżając na okresy 8 dniowe (średnio 1 osoba na 8 dni narciarskich wczasów): 0.75*237*0.2*7.5*100*1200/(8*3)=1 333 125 narciarzy gdzie: 0.75 średni współczynnik wykorzystania wyciągów w ciągu sezonu 237 suma długości tras zjazdowych 0,2 średnie nachylenie tras zjazdowych 7,5 czas pracy wyciągów w ciągu dnia w godz 100 ilość dni w sezonie 1200 średnia zdolność przewozowa wyciągów w osobach/godz 8 średni okres wyjazdu na narty w dniach 3 średnia różnica wzniesień, którą narciarz pokonuje w ciągu 1-go dnia w km
  18. Ekologiczny Absurd Ci, którym się zdaje, że ze względów ekologicznych (ochrona lasów) lepiej jest nic w Polsce dla narciarstwa nie robić, bo przecież można jeździć samochodem na narty w Alpy niech sobie uzmysłowią jakie szkody ekologiczne w skali wyjazdów z całej Polski, w-g danych jakimi posługują się ekolodzy, czynią te podróże (ok. 2000 km. wraz z powrotem). Podobnie objazd Karkonoszy wokół by dostać się do Spindleruv Mlyn-a w Czechach (ok. 2*50 km. dodatkowo co przy 20 takich wyjazdach to też 2000 km.) - Podobnie przy wyjazdach na Słowację. Ile to drzew (powierzchni lasów) w-g ekologów trzeba, żeby wchłonąć chociażby sam tylko dwutlenek węgla wydzielany przez samochody podczas takiego przejazdu? Zgodnie z danymi ekologów zasoby ziemskie niezbilansowanego CO2 w górnych warstwach atmosfery ciągle rosną powodując globalne ocieplenie. Zróbcie sobie bilans strat ekologicznych i sprawdźcie jaki absurd ekologiczny tkwi w Waszych przekonaniach. cyt.: "Wyjeżdżasz w dalszą podróż? Wybieraj z głową. Przeciętny nowy samochód generuje CO2 w ilości 160g/km na pasażera, samolot 100-250 g/km, autobus 40-80 g/km, a pociąg 40-160 g/km." => http://ec.europa.eu/environment/climat/campaign/news/news17_pl.htm cyt.: "średniej wielkości drzewo absorbuje rocznie około 4-5 kg CO2." => http://www.klimatdlaziemi.pl/index.php?id=184&lng=pl
  19. kowalczuk

    Polska - nowe inwestycje

    Ale czym ona się różni od starej?: Aha: Że 2 czarne trasy te najkrótsze poczerwieniały? Dlaczego? I opisem, 2 koleje linowe zamiast 2 orczyków przedtem? Naśnieżanie to samo - niezbyt jednoznacznie wynika czy główna czarna trasa z Czarnej Góry jest naśnieżana (wygląda jakby sam dól tylko). Ciekaw jestem, czy przy tym nachyleniu to wystarczy. ???
  20. I własnie tu leży główny problem. Dlatego te moje poprzednie pytania. - Dlaczego przez tyle lat nikt dotąd nie zajął się przystosowywaniem lasów w ramach szkód i wyrębów, tak by również i człowiek na nartach mógł tam znaleźć miejsce dla siebie? - Kto powiedział, że las nie może mieć polan? - Dlaczego nie można nic robić nawet i na istniejących wylesieniach? Pozdrowienia, RK p.s. Wprawdzie to Slowacja, ale u nas ten sam problem.
  21. Pisania prac doktorskich też może zaprzestać? Doktorzy też są w mniejszości. Zaprzestać produkcji lasek? Większość ma nogi zdrowe.
  22. Bez komentarza: Przedruk Minister w „Lesie” (3) ``Drukuj Poleć znajomemu Autor: kos 19.10.2009. Według ministra środowiska prof. Macieja Nowickiego da się pogodzić rozwój gospodarczy, w tym budowę wyciągów dla narciarzy, z ochroną przyrody. Minister był gościem konferencji „Edukacja dla zrównoważonego rozwoju”, która odbywa się w hotelu „Las" w Piechowicach. Zdaniem ministra zrównoważony rozwój to, m.in., ochrona wód i lasów. W wielu miejscach nie da się budować wyciągów narciarskich bez wycinania ich. Zapytaliśmy ministra, czy widzi szansę na pogodzenie interesów ochrony przyrody i lobby narciarskiego. - Zależy, o jaki las chodzi – odpowiedział. - Trzeba ocenić jego wartość. Monokultura świerkowa bądź sosnowa jest dużo mniej warta od wielogatunkowego lasu na właściwym siedlisku, w parku narodowym. Tam wiele gatunków może wyginąć. Minister środowiska ocenił jednak jako skandaliczne przeciąganie ostatecznych decyzji dotyczących zezwoleń na inwestycje. Dotyczy to, np., inwestycji narciarskich na Szrenicy w Szklarskiej Porębie. Według prof. Nowickiego czynione są starania, by decyzje w podobnych sprawach były jasne i podejmowane tak szybko, jak to możliwe. Konferencja w „Lesie” potrwa do wtorku. Głównym organizatorem jest Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu.``
  23. Ale nie oznacza to chyba, że według tej samej logiki to można by uznać, że nie należy pisać książek, bo większość i tak ogląda tylko telewizję (n.p.). Mamy się upodabniać do Chińczyków z epoki Mao czy Taka-Samo - robić to samo i wyglądać wszyscy tak samo? Trudno jest dostrzec narciarzy tam gdzie nie wolno nart używać (a tam gdzie wolno to ogromna ich większość stoi gdzieś w kolejce do wyciągu). Pojedź gdzie jest więcej infrastruktury narciarskiej a zaraz spostrzeżesz na jaki rodzaj turystyki jest największe zapotrzebowanie w górach. Latem natomiast takie miejsca świecą zazwyczaj pustkami, albo są całkowicie zamknięte. Pozdrowienia, RK
  24. Nigdzie nie napisałem, że trzeba coś robić bez odpowiednich opracowań fizjograficznych i odpowiednio pod każdym względem przygotowanych projektów oraz analizy ekonomicznej inwestowanych pieniędzy, a właśnie przeciwnie zwracałem na to parokrotnie uwagę. i że jakoś nie widać, aby ktokolwiek prócz inwestora się nad tym zastanawiał. Takie opracowania dawno już powinny były być gotowe razem z zatwierdzonymi planami zagospodarowania przestrzennego tak, żeby inwestor otrzymując ten plan miał 100%-ową pewność co na danym terenie wolno mu robić, a nie dowiadywał się o tym dopiero po zakupie gruntów i zakończonym projekcie (i to często w wyniku procesu sądowego). Pisałem o tym wcześniej tylko gdzie te opracowania dziś są i dlaczego ciągle zaczyna się od podstaw tak jakbyśmy znów byli na pierwszym stopniu tego samego w kółko procesu? To już 20 lat tych przemian, a i wcześniejsze opracowania były też do wykorzystania. Nie robili ich tylko sami jacyś nasi wrogowie, ale też i normalni, dobrze wykształceni Polacy. Jeśli Ty masz pojęcie, którego jak piszesz innym brak to powinieneś znać odpowiedź na to proste pytanie. Nikt jeszcze mi nie dał na to odpowiedzi a bardzo bym chciał mieć do takich opracowań wgląd - bo chyba nie jest to jakąś tajemnicą w normalnym demokratycznym kraju. A wiem dokładnie, że takie opracowania były przygotowywane już ponad 30 lat temu. Więc nie opowiadaj tu kawałków o braku pojęcia, bo chyba Tobie go brak. Twoje myślenie jest jak za PRL-u: "Nie pozwólmy nikomu nic robić bo nic się nie opłaca". Tymczasem w interesie każdego prywatnego inwestora jest przeanalizować wszystko od początku do końca i Ty go nie musisz wyręczać. Nikt chyba nie będzie chciał stracić swoich własnych pieniędzy, nie będzie działał sam przeciw sobie. Nie znam szczegółów ale jeśli ktoś inwestuje w projekt ``7-miu Dolin`` to sam ryzykuje i jego w tym głowa, a tacy jak Ty nie powinni go wyręczać. Lokalizacja ta zresztą na pewno wynika z tego powodu, że ekolodzy nie chcą go wpuścić tam gdzie są naprawdę dobre warunki śniegowe, spychając tym samym narciarstwo poniżej. Na pewno ma rozeznanie skoro ryzykuje. Chodzi tylko o to by tak myślący jak Ty nie rzucali mu niepotrzebnie kłód pod nogi, bo to oni wtedy kładą każdą inwestycję. Więc nie sprowadzaj dyskusji znów do samego początku i tych kilku pojęć podstawowych o których dawno wiadomo, bo nimi Ameryki nie odkrywasz. Wygląda na to, że poznałeś same negatywne przykłady na które nie umiesz znaleźć rozwiązania. Zamiast operować nieokreślonymi ogólnikami poznaj też pozytywne fakty i przykłady z innych chociażby krajów. Alp też nie porównuję. Ty to próbujesz robić. Ja powołałem się najwyżej tylko na pewne elementy z tamtejszych rozwiązań, które mogłyby być przydatne, niezależnie od tego czy to są czy nie są Alpy. Nie znaczy to jednak, że z wszystkim co piszesz się nie zgadzam. Sam też wcześniej o tym pisałem. Odnośnie Pilska n.p. uważam masz dużo racji, ale nie próbuj rozstrzygać ogólnikami wszystkiego na raz, zawracając przy tym do samego początku. Pozdrowienia, RK
  25. Ok, pokażę Wam gdzie jest w Polsce śnieg, bo pytałem ale tak jakby nikt nie wiedział, nawet Ci niby najlepiej tu zorientowani. Myślałem, że ktoś zna jakieś lepsze opracowania. Jest to "Średnia roczna dni pokrywy śnieżnej". A przy naśnieżaniu będzie więcej i bardziej stabilnie.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...