Dla rozluźnienia atmosfery;)
Kobieta u sexuologa:
- Co mam robić panie doktorze mąż mnie nie zaspokaja?
- Proszę pani, ja mogę cos pani przepisać, ale może znalazłaby pani sobie kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć.
- Mam panie doktorze, też nie wystarcza!
- Droga pani, a gdzie jest powiedziane, że to ma być jeden...
- Mam ich dziesięciu i wciąż to za mało!
- Dobrze, przepiszę pani jakieś hormony i za dwa tygodnie przyjdzie pani do kontroli.
Kobieta wraca do domu kładzie receptę przed mężem:
- Widzisz, żadna k.....a! ...tylko chora jestem!