Witam po dwudniowej nieobecności:D. we wtorek rano, wczesnie jakoś 4 wyjechaliśmy z domu i w Zakopanym w Kuźnicach byliśmy na 7:15, pogoda zapowiadała się całkiem, słoneczko nawet sie pojawiało Wyjechaliśmy drugim wagonikiem, ludzi aż 20 wliczając grupę uczniów i kilku pracujących na KW.
zaczynało się lekko chmurzyć, gdy tylko otwarli wyciąg zjechaliśmy Kotłem Gąsienicowym. no cóż sztruksik posypany 5cm wartwa świeżego śniegu, takiego miodu jak 3 lata temu o tej porze to nie było ale całkiem przyjemnie. po aż 4 razach daliśmy sobie spokój i przenieślismy się na Goryczkową , zaczęło sie konkretnie chmurzyć i najgorsze mgła zaczeła schodzić i widoczność była cudowna. trasa fajnie przygotowana, gdyby nie ta mgła w której momentami traciło się orientację gdzie się jest:( raz się tracila a raz znów pojawiała:eek:. zjechalismy 10 razy i trzeba było sie brać. Kasprus mnie wykończył, gdyby na skionline dało się poprawić kondycje to miałabym super:D.Już nie ma karnetów całodniowych, które najbardziej sie opłacały tylko na ilość przejazdow, np 10 kosztuje 65zł + karta 15zl.można na nim jeździć w obu kotlach.
a dzisiaj na odjezdne postanowiliśmy pojeździć na Harendzie.
z dołu trasa robi wielkie wrażenie. Trsa super przygotowana, lepiej jak Kaspruś, fajna twarda ale nie dała się aż tak bardzo odczuć. troche czarnej trasy było przygrodzone bo akurat obywały sie jakies zawody z UJ. zjechaliśmy 10 razy i musieliśmy wracać. a teraz przyznam szczerze że nóg nie czuje:D
zdjątka z KW i Harendy możecie zobaczyć tutaj(jak czegos nie pokiełbasiłam to będzie działać):
http://www.skionline.pl/forum/album.php?albumid=54
http://www.skionline.pl/forum/album.php?albumid=55