-
Liczba zawartości
448 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
14
Zawartość dodana przez Aldok63
-
http://turystyka.interia.pl/swiat/news/najgorsze-osrodki-narciarskie-w-europie,1417788,3151
-
03.01.2010 slalom K. Schild M. Zahrobska s. Zettel K. 06.01.2010 slalom M. Herbst R. Pranger M. Moelgg M. 08.01.2010 zjazd K. Goergl E. Brydon E. Styger M. 09.01.2010 Zjazd K. Riesch M. Vonn L. Goergl E. 09.01.2010 gigant M. Janka C. Cuche D. Raich B. 10.01.2010 super G. K. Goergl E. Hoelzl K. Zettel K. 10.01.2010 slalom M. Pranger M. Herbst R. Hirscher M.
-
Sylwester-Pilsko zaprasza http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7409418,Zjazd_na_nartach_z_pochodniami__Zapraszamy_na_Pilsko_.html
-
Lawina-druga ofiara http://www.tvn24.pl/12690,1635895,0,1,lawina-zabila-w-tatrach,wiadomosc.html
-
Tylko w Kotlinie Kłodzkiej http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,7406228,Dobre_warunki_narciarskie_tylko_w_Kotlinie_Klodzkiej.html
-
Złodzieje już grasują ? Dobrze pilnujcie swoich nart. Złodzieje już grasują fe2009-12-29, ostatnia aktualizacja 2009-12-29 14:35 W miniony weekend spod szczyrkowskiego stoku "Golgota" zginęły narty. Właściciel wycenił straty na przeszło 3 tys. zł. Wystarczy chwila nieuwagi, by pozostawiony przez roztargnionych właścicieli sprzęt narciarski zniknął ze stoku czy sprzed lokalu gastronomicznego - ostrzega Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji. Giną też narty pozostawione w samochodach i w bagażnikach montowanych na ich dachach. - Apelujemy do turystów i narciarzy o wzmożoną uwagę i czujność, a przede wszystkim o właściwe i staranne zabezpieczenie posiadanego sprzętu narciarskiego - mówi Jurasz. Narty warto oddać do przechowalni. Sprzęt można także oznakować w sposób wiadomy tylko dla właściciela. Oznakowanie nart jest istotne w przypadku ich kradzieży. - Wówczas zgłaszający o przestępstwie może podać cechę charakterystyczną, dzięki której narty - w momencie ich odnalezienia - trafią z powrotem do właściciela - radzi Jurasz. W przeszłości zdarzały się przypadki, że policjanci ze Szczyrku odnaleźli i zabezpieczyli kilkanaście par nart pochodzących z kradzieży, jednak z powodu braku cech charakterystycznych nie zdołano ustalić ich właścicieli.
-
U mnie,wszystko działa bez zarzutu. Strona ładuje się bardzo szybko,nie widać żadnych problemów po awarii.
-
SG Kobiet K. Zettel M.Kirchgasser T.Maze SL Kobiet M.Riesch S. Zahrobska L.Vonn Zjazd Mężczyzn M.Walchhofer A.Hoffmann M.O.Paradis
-
Wesołych Świąt http://niespodzianka.info/OMa
-
Narciarze na stoki! http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7382724,Sezon_narciarski_w_Beskidach_rozpoczety_.html
-
Superszybki Szwajcar Carlo Janka ma być nowym Zurbriggenem i gwiazdą zimowych igrzysk w Vancouver. 16.12.2009 Carlo JankaUtalentowany Szwajcar Carlo Janka już teraz porównywany jest do słynnego Pirmina Zurbriggena i... tenisisty Rogera Federera. Obecnej edycji Pucharu Świata jeszcze chyba nie zdominuje, bo zdarzają mu się takie wpadki jak w ostatni weekend we Francji, kiedy trzy razy wypadł z trasy, jednak to właśnie jego typuje się na jedną z największych gwiazd igrzysk w Vancouver. Janka zadziwił świat w pierwszy weekend grudnia. Triumfował w zawodach PŚ w amerykańskim Beaver Creek w trzech kolejnych startach: w superkombinacji, zjeździe i na koniec w gigancie. Szwajcarska prasa określiła ten wyczyn jako najbardziej niespodziewany alpejski hat-trick. Ostatnim alpejczykiem, który zwyciężył w trzech różnych konkurencjach w trzy kolejne dni był słynny Jean-Claude Killy. Wydarzyło się to jednak 42 lata temu. (..) Sam czuję się niesamowicie zaskoczony. Czy mam wielki talent? Może odrobinę, resztę zawdzięczam ciężkiej pracy -mówił Janka, który nie dał się namówić dziennikarzom na dłuższe zwierzenia. To nie Alberto Tomba, który na mecie całował dziewczyny. W niczym nie przypomina również skandalisty Bode Millera czy uwielbiającego iść pod prąd oraz ryzykownie jeżdżącego Hermanna Maiera. To małomówny i skromny chłopak, który nie lubi się lansować. Jego znakomity występ na wymagającej trasie Birds of Prey wywarł wrażenie na wszystkich. - Ten dzieciak jest piekielnie silny i często potrafi jeździć bezbłędnie -mówi o nim z uznaniem mistrz olimpijski z Turynu Ted Ligety, także teraz jeden z kandydatów do olimpijskiego podium. (...) Szum mu nie pomógł Janka nosi pseudonim„Iceman", czyli człowiek lodu. - To dlatego, że on wcale się nie denerwuje - mówił jeszcze przed zawodami we Francji Didier Cuche.
-
Tym,co wyróżnia zawody,które zostaną rozegrane w dniach 9-16 stycznia przyszłego roku,jest miejsce.Najlepsi freestyle owi narciarze zjadą na złamanie karku ze szczytu góry Eyssina(3000m n.pm.),by dojechać na metę znajdującą się kilkaset metrów niżej.I jeszce po drodze wykonując karkołomne ewolucje. Na szczycie góry nie ma prawie nic. jest słońce,niebo,śnieg i skały.Jest też punkt startowy,a niżej specjalnie przygotowane muldy,których zresztą mogłoby nie być,bo ich funkcję z powodzeniem pełnią skały,na które pędzacy w dół narciarz musi uważać. Kiedy się ruszy w dół,trudno się zatrzymać. Jest na to zbyt stromo.Próba hamowania powoduje,że zawodnik zsuwa się w dół razem ze śniegiem.Dla zwykłego narciarza zjazd z tej góry oznaczałoby w najlepszym wypadku szpital.Uczestnicy Linecatcher nie tylko muszą dojechać do mety,ale też wykonać w powietrzu najbardzej zwariowane ewolucje,łącznie z saltami i okrążeniami wokół własnej osi.zawody to połączenie backcountry z freestyle em .Ma być widowisko. To jest właśnie Red Bull Linecatcher, którego druga edycja zostanie rozegrana w połowie stycznia w Vars La Foret Blanche we francuskich Alpach.Zawody przeniesiono La plagne i dzięki temu kibice będą mogli oglądać cały przejazd z kurortu Vars.Lokalizacja jest idealna dla tego rodzaju zawodów. Może ją pokonać tylko najlepszy narciarz.I takich 15 wystąpi w zawodach.Organizatorzy zaprosili dziesięciu najlepszych,m.in. Svena Kueenle,Seana Pittita,i Richarda Permina. Przewidziano również kwalifikacje,w których dwóch najlepszych narciarzy dołączy do dziesiątki zaproszonych mistrzów,ich zmagania będzie można oglądać na stronie skipass.com.trzy pozostałe miejsca będą mogli zdobyć narciarze wybrani przez ... internautów.Każdy może zamieścić wideo w portalu zapiks.fr,a szczęście w głosowaniu pozwoli na udziałw kwalifikacjach. Amatorzy zjazdów z wielkich gór mają jednak czas tylko 24 grudnia. Przejazdy będzie oceniać trzech sędziów,a wśród nich prawdziwa legenda Tangenda Hall.Amerykanin wygrał trzy razy z rzędu Winter X Games w latach 2006-08.Teraz zamiast szusować,będzie oceniał kolegów,m.in. JP Auclaira, z którym wspólnie założył grupę Armada Skis,promującą freeriding. Rok temu najlepszy był Kanadyjczyk Anthony Boronowski,przed Auclairem i Perminem.A jeśli ktoś już teraz chciałby zobaczyć,co wyczyniają na stoku, p owinien odwiedzić stronę www.redbull.fr.
-
Narty przez cały rok Całoroczny obiekt narciarski . W Druskiennikach, litewskim uzdrowisku popularnym wśród Polaków, odległym o kilkadziesiąt kilometrów od granicy rozpoczęto budowę zamkniętego stoku narciarskiego. Za niespełna trzy lata będzie tam można jeździć na nartach przez cały rok. Inicjatorzy projektu, którego koszt szacuje się na 90 mln litów (ponad 26 mln euro), spodziewają się, że stok ten przyciągnie turystów nie tylko z Litwy, ale też z Polski i państw bałtyckich. Podobna atrakcja dla narciarzy znajduje się dopiero w Moskwie. Pomysłodawcy stoku szacują, że każdego dnia odwiedzać go będzie około 400 osób, a w ciągu roku - 150 tysięcy. czytaj dalej W Druskiennikach powstaną dwie trasy: jedna do zjeżdżania przez cały rok, druga - tylko na zimę. Długość obydwu wyniesie ponad 900 metrów. Pod względem długości i nowoczesności stok narciarski w Druskiennikach trafi do piątki najlepszych tego typów obiektów świata. źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
-
Herman się żegna 4500 gości na pożegnaniu Hermanna Maiera Hermann Maier /PAP/EPAPoniedziałek, 7 grudnia (22:35) 4500 gości zgromadziło się w poniedziałkowy wieczór w austriackiej miejscowości Flachau, aby uczestniczyć w ceremonii rozstania się z czynnym uprawianiem sportu przez jednego z najsłynniejszych alpejczyków tego kraju Hermanna Maiera. 37-letni Maier po trzynastu bogatych w sukcesy latach w październiku postanowił wziąć rozbrat z nartami. "Nie jestem smutny ani melancholijny z tego powodu. Ani przez moment nie zamierzałem zmieniać decyzji" - powiedział swoim gościom "Herminator". W kuluarach uroczystości mówiło się wiele o tym, że Maier dostał propozycję pracy w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), gdzie będzie odpowiadał za bezpieczeństwo imprez organizowanych pod jej patronatem. Wśód gości przybyłych do Flachau byli m.in. Michael Walchhofer, Gregor Schlierenzauer, Annemarie Moser-Proell oraz Karl Schranz
-
Rola zaprasza niepełnosprawnych na narty arek Rola zaprasza niepełnosprawnych na narty !!! Kategoria: Porady ON Autor: Jarosław Rola Nazywam sie Jarosław Rola i zajmuję się narciarstwem dla Osób Niepełnosprawnych poruszających się na wózkach i pomyślałem że może w waszym gronie są osoby które chciały by spróbować tego sportu. Daje on niesamowitemożliwości rehabilitacji i poprawienia samopoczucia, a na poziomiezawodniczym możliwość zwiedzenia niemal całego Świata uczestnicząc wmiedzynarodowych zawodach. W najbliższej przyszłości chciałbym zorganizować kilka krótkich weekendowych obozów dla osób chcących spróbować czegośnowego. Obozy odbywać się będą w Karpaczu lub na pobliskich stokach wCzechach. Na dzień dzisiejszy jest to działalność niekomercyjna ponieważchodzi nam (Sportowe Stowarzyszenie Inwalidów "START" Poznań) o znalezienienowych adeptów sztuki narciarskiej którzy być może w przyszłości wstąpią doReprezentacji Polski w Narciarstwie Alpejskim. Dodam jeszcze że jeśli będzie zainteresowanie i będą chętni oraz odpowiednie warunki to mam do dyspozycji wystarczającą liczbę sprzętu aby zorganizować szkolenie dla większej grupy (około 10 osób). Proszę o rozesłanie tej informacji do znajomych osób poruszających się na wózkach , może ktoś się zdecyduje.
-
Niewidomi i niedowidzący też potrafą jedzić. Niewidomi i niedowidzący też potrafią jeździć. Specyfika treningu i technika zjazdów. Kategoria: Osoby niepełnosprawne, Porady ON Autor: Rafał Grzesik Maciek Krężel Mało kto wie, że w Polsce mamy grupę niepełnosprawnych zawodników regularnie startujących w Pucharze Świata, uzyskujących bardzo przyzwoite wyniki. Od krajów alpejskich dzieli nas jeszcze kilka kroków, ale regularnie zajmowane miejsca pod koniec pierwszej dziesiątki, to osiągnięcie godne uznania. Podobne rezultaty Polaków w „zdrowym” Pucharze Świata ciągle pozostają w sferze marzeń. Poza kadrą regularnie już startującą w Pucharze Świata i obecną na Igrzyskach w Turynie, w Polsce pojawiają się coraz nowe talenty i nadzieje na przyszłe sukcesy. Jedną z nich jest niewątpliwie Maciek Krężel mistrz Polski i międzynarodowy wicemistrz Polski w slalomie i gigancie. Maciek pochodzi położonego niedaleko Sosnowca miasta Czeladź, narciarstwo trenuje w klubie Start Katowice. Startuje w grupie niewidomych i niedowidzących, gdzie nie ma kategorii wiekowych, co oznacza, że obecnie Maciek w obu dyscyplinach jest najlepszy w Kraju. Udało mi się porozmawiać z ojcem i trenerem Maćka – Jarkiem na temat narciarstwa niepełnosprawnych, problemów z tym związanych oraz kariery syna. Co mógłbyś powiedzieć na temat ograniczeń, jakie stawia przez zawodnikami ich niepełnosprawność? Największe ograniczenia stanowią bariery niezauważalne dla ludzi w pełni zdrowych. Wyobraź sobie zawody, czy treningi zwłaszcza na polskich stokach, w ośrodkach naprawdę mało przyjaznych niepełnosprawnym. Pominę już problemy związane z wyjazdem wyciągiem przez osoby sparaliżowane poruszające się na codzień na wózku. Problem pojawia się już w momencie podchodzenia, przechodzenia przez bramki. Każdy, najmniejszy odcinek, który trzeba pokonać pod górę to nie lada wyzwanie. Jaka jest specyfika treningu Maćka jako reprezentanta grupy niewidomych i niedowidzących? To bardzo specyficzna grupa. Ludzie całkowicie sprawni ruchowo, z uszkodzonym nerwem wzroku. Teoretycznie przy odpowiedniej nawigacji powinni osiągać wyniki podobne do tych osiąganych przez sprawnych zawodników. Cały przejazd odbywa się za przewodnikiem. Każdy zawodnik ma swojego indywidualnego przewodnika towarzyszącego mu zarówno podczas zawodów jak i na treningach. Z uwagi na to, że Maciek jest jedynym reprezentantem tej grupy w klubie Start Katowice, ja jako trener jestem jego przewodnikiem. Moja rola sprowadza się nie tylko do pokazywania zawodnikowi trasy, który skupia wzrok na jaskrawej kamizelce w którą jestem ubrany, ale zwłaszcza do tego aby nie być dla niego hamulcowym. O co chodzi? Już tłumaczę. Przewodnik nie może jechać przed zawodnikiem w odległości większej niż odległość pomiędzy bramkami. W slalomie, z racji gęściej stojących bramek musi być bliżej, w gigancie, gdzie odległości są większe, dalej. Dodatkowym utrudnieniem jest to, ze przewodnik nie może wchodzić w tyczki. O ile w gigancie jest to w jakiś sposób do zaakceptowania, o tyle w slalomie...sam rozumiesz. Teraz trzeba się tak uwinąć żeby nie zostać dogonionym przez podopiecznego, co z czasem staje się naprawdę trudne. Przyszłość może wiązać się wynajęciem nieco młodszego przewodnika profesjonalisty. O ile w przypadku niedowidzących rola przewodnika nie jest kluczowa, gdyż zawodnicy z mniejszą wadą wzroku są w stanie przejechać trasę samodzielnie to w przypadku ludzi niewidzących jest nie do przecenienia. Przewodnik i zawodnik muszą tworzyć jedność. Podopieczny reaguje na sygnały dźwiękowe przewodnika. Całość opiera się na niesamowitej umiejętności odbioru stereofonicznego dźwięku. W wypracowanych w szeregu treningów punktach trasy przewodnik wydaje dźwięki obracając głowę. „Hop” z głową obróconą w prawą stronę i „Hop” z głową w lewo. Zawodnik jadąc celuje w przestrzeń pomiędzy dźwiękami. Wyobraź sobie jakie trzeba mieć wyczucie. Tym bardziej, że trasa przejazdu to nie tylko omijanie tyczek, są jeszcze załamania terenu. Maciek jako niedowidzący nie jest w stanie zobaczyć muld, hopek, czy innych nierówności. Całą trasę widzi równą jak stół. Jeżeli ktoś doświadczył alpejskiego efektu, kiedy jest delikatna mgiełka i operuje słońce i nic nie widać pod nogami to na pewno rozumie na czym polega ten problem. Normalny, sprawny, znakomicie nawet jeżdżący człowiek nie jest w stanie jechać w takich warunkach nie mówiąc już o ściganiu się.
-
CO to jest "Ski Movie"? Proszę ,o kilka słów wyjaśnienia.
-
Uzasadnienie - porozumienia Nosal jednak będzie działał Niespodziewanie na stoku doszło w końcu do porozumienia /RMFPoniedziałek, 7 grudnia (06:46) Niespodziewanie, zaraz po doniesieniach prasowych mówiących o tym, że wyciąg krzesełkowy i górna część trasy narciarskiej na Nosalu będą tej zimy nieczynne, doszło w tej sprawie do porozumienia. Przedstawiciel Centralnego Ośrodka Sportu i Marian Strama - właściciel stacji narciarskiej podpisali umowę o współpracy i teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, by Nosal działał, jak przez ostatnich 40 lat. Do połowy grudnia właściciele wyciągu mają wspólnie wystąpić o zezwolenie na zaśnieżanie stoku, a po przeglądzie technicznym i odpowiednim odbiorze wyciąg krzesełkowy będzie mógł wywozić narciarzy. Do porozumienia doszło po kilku miesiącach rozmów, zaledwie w kilka dni po informacjach, że tej zimy Nosal nie będzie działał. Dzień wcześniej dyrektor Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem Franciszek Bachleda Ksiedzularz oburzył się, kiedy jeden z dziennikarzy nazwał go "hamulcowym" w sprawie Nosala. Posłuchaj rozmowy reportera radia RMF FM Macieja Pałahickiego z dyrektorem Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem : Całe zamieszanie wokół Nosala ma swoje korzenie w konflikcie, który zrodził się pomiędzy właścicielem stacji narciarskiej Nosal i Centralnym Ośrodkiem Sportu. Spór o to, do kogo należy wyciąg, toczył się przed sądem przez dwanaście lat. Trasa na Nosalu istnieje od przeszło 40 lat i gościła wiele zawodów narciarskich. W ostatnich latach przestarzały wyciąg krzesełkowy i górna część trasy, która wymaga sporych umiejętności narciarskich, nie cieszyły się powodzeniem narciarzy. Miłośnicy białego szaleństwa chętnie korzystają za to z wyciągu orczykowego, który sięga tylko połowy stoku.
-
Wszystkiego, najlepszego również Barbarom. Przyjemnego szusowania.
-
Zjazd Kobiet A. Fischbacher G. Stechert N.Fanchini S. Komb.Mężczyzn B.Raich M.Hirscher S.Zurbrigen Zjazd Kobiet D.Gisin A.Parson A.Brydon Super Gigant Kobiet N.Fanchini A.Fischbacher F.suter Zjazd Mężczyzn C.Janka M.Walchhofer D.Cuche Slalom Gigant M. C.Janka D.cuche T.Ligety
-
Zjazd -J.Kucera -C.Janka -D.Cuche S.G. -D.Cuche -A.Svindal -Ch.Innerhofer G.S. -L.Vonn -T.Maze -A.Fischbacher S.L. M.Riesch T.Poutiainen L.Vonn
-
Dyskusja w TVP-K-ce między GAT-em a Richterem http://ww6.tvp.pl/19827,20091125944757.strona
-
Komenatarz -Ilu narciarzy ucieszy się na wieść o porozumieniu właścicieli gruntów i GAT-u w Szczyrku?Przecież tutaj jazda na nartach to udręka.Na koszmarnie nierównych torach pod przestarzałymi orczykami nieraz musiałem walczyć o każdy kolejny metr bez wywrotki. Na usianych kamieniami trasach bez naśnieżania rysowałem narty. Toalety (choć na usta ciśnie się inne określenie) urągają wszelkim standardom. Marzenia o tym ,co oferuje chociażby Słowacja, nie są fanaberią, tylko oczekiwaniem narciarskiej normalności.Tym bardziej że w Szczyrku mógłby naprawdę działać fantastyczny ośrodek. Trzeba go jednak zbudować od nowa za milionówzłotych.Państwowa spółka GAT nie zrobiła nic, tłumacząc się głównie skomplikowaną kwestią własności gruntów. Czy dzięki jej prywatyzacji znajdzie się inwestor z odpowiednim kapitałem?Jak rozwiąże konflikt zwłaścielami gruntów?To na razie pytania bez odpowiedzi.Dlatego nawet jeżeli tej zimy Szczyrk będzie biały, to ja i tak widzę go w czarnych barwach. Czyżewski-Gazeta
-
Panie -Vonn -Zettel -Holmner Panowie -Herbst -Cuche -Hirscher
-
Na igrzyska do Vancouver może pojechać 20-25-osobowa ekipa, czyli dwukrotnie mniejsza niż do Turynu w 2006 r. - Koniec z wycieczkami dla osób, które zajmą 24. miejsce. Pojadą tylko najlepsi - mówi Piotr Nurowski, prezes PKOl. Do Turynu PKOl wysłał 46 osób, które przywiozły dwa medale. Na letnią olimpiadę do Pekinu pojechało aż 258 sportowców, ale medali było 10. - Czas z tym skończyć. Kryteria zostały zaostrzone. Nikt do Vancouver [igrzyska rozpoczynają się 12 lutego] nie pojedzie na wczasy. Jaki sens ma wysyłanie zawodników po 39. miejsce w narciarstwie alpejskim czy 24. w łyżwiarstwie figurowym - mówił Nurowski. Nowe kryteria oznaczają, że do Kanady nie pojadą prawdopodobnie w ogóle narciarze alpejscy, mocno obcięta będzie ekipa łyżwiarska, saneczkarska, bobslejowa, męska kadra biatlonowa (tylko Sikora) i w biegach narciarskich. Sportowcy mają czas na uzyskanie kwalifikacji do 26 stycznia, ale np. narciarzom alpejskim będzie niezwykle ciężko. Trzeba bowiem minimum dwa razy zająć miejsce w szesnastce PŚ, a ostatnio udało się to Katarzynie Karasińskiej w sezonie 2006/07, wcześniej Andrzejowi Bachledzie, w poprzednim wieku. Tak samo ma być przed igrzyskami w Londynie w 2012 r. Polska ekipa może liczyć nawet 100 osób. Ostre kryteria do Vancouver Przykład dla nart alpejskich. Minimum PKOl: 1. miejsce 1-3 w MŚ 2009 lub 2. miejsce 4-16 w danej konkurencji w MŚ 2009 i miejsce 1-16 w tej samej konkurencji w zawodach PŚ 2009/10 lub 3. Miejsce 1-16 w danej konkurencji w zawodach PŚ 2009/09 i PŚ 2009/10 lub 4. dwa razy miejsce 1-16 w danej konkurencji w zawodach PŚ 2009/10. Kto spełnia kryterium: Nikt. Najlepsza polska alpejka Katarzyna Karasińska w poprzednim sezonie zajęła 23. miejsce na MŚ w slalomie, a jej najwyższe miejsce w PŚ to 25. Żeby pojechać na igrzyska, musiałaby być dwa razy w szesnastce PŚ w tym sezonie. Na igrzyska do Turynu Polska wysłała trzy osoby.







