Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Piotr_67

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 318
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Zawartość dodana przez Piotr_67

  1. A tu jeszcze najlepsze zdjęcie z Cortina d'Ampezzo Jest na nim wszystko co trzeba Oj już bym tam wrócił...... Pozdrawiam
  2. Nie przepraszaj tylko wstawiaj. Nawet duble. Ja kocham góry no i oczywiście ich fotki. Tego nigdy za wiele. Szczególnie z Cortiny. Pozdrawiam
  3. A do tej to dokładnie to samo miejsce. Ale to jest 51. Z 35 chyba mam jakieś fotki ale w domu więc jak wstawię to znacznie później. Pozdrawiam
  4. Chyba mamy podobne fotki Tylko na mojej ludzi brak Pozdrawiam
  5. Piosenka z filmu "PS. I love you" w wykonaniu Ryan-a Star tytuł "Last Train Home". Jak patrzę na twoje foty to żal mi ściska cztery litery, że mnie tam nie ma Pozdrawiam i życzę świetnej jazdy.
  6. Się mi wątek reaktywuje. Jak matrix Dzięki chłopaki za podtrzymanie. Piękna jest ta Cortina. Pozdrawiam
  7. Długo szukałem w czeluściach moich twardych dysków . To z filmu: "PS. I love you." Pozdrawiam
  8. No ten marzec jakiś "wybitny" jest Ja w styczniu w Austrii miałem totalna lampę a w marcu we Włoszech sami wiecie. Ja również życzę pięknej pogody bo śniegu to masz Pozdrawiam
  9. To ja też wkleję moją "nowość". To z ostatniego wypadu w Dolomity. Pozdrawiam
  10. A ja mam "pomysła" na następny filmik z moim zięciem w roli głównej. Nie wiem czy zauważyliście, że tnie na snowboardzie ale na jednym z ujęć śmigał na nartach (specjalnie wiozłem mu sprzęt, bo chciał przypomnieć sobie z dzieciństwa). No i właśnie mam taki zamysł na filmik - "Dr Jekyli & Mr. Hyde" Tylko, że film nie trafi do "obiegu". Pozdrawiam
  11. No i na zakończenie tradycyjnie nudny filmik Pozdrawiam PS: nie wiem jak z prawami autorskimi więc może nie działać z dźwiękiem na komorach (choć na mojej działa)
  12. Już na miejscu. 17.00 bo za Brnem był godzinny korek. Im bliżej Polski tym lepiej ale zimniej 😁 Pozdrawiam
  13. Właśnie zięć mnie zmienił za kółkiem. Uf mam dość. Od Lienzu nap..... śnieg z deszczem. Dojeżdżamy do Wiednia. Pozdrawiam
  14. Właśnie zięć mnie zmienił za kółkiem. Uf mam dość. Od Lienzu nap..... śnieg z deszczem. Dojeżdżamy do Wiednia. Pozdrawiam
  15. No i jak to się mówi "plan minimum zrealizowano". Rano o 8.40 na parkingu pod gondolami w Arabbie. Pogoda z rana jeszcze nieciekawa ale nadzieje są. Warunki śniegowe najlepiej widać na zdjęciu z parkingu Pogodę również. Z Arabby przebiliśmy się na Canazei. Pogoda zaczęła się poprawiać i zaczęło to wyglądać pięknie. Dalej przebiliśmy się na Ciampac. Tu już pełna lampa czyli to co tygryski lubią najbardziej. Tak nam czas upłynął do 14.00 i trzeba było wracać do samochodu na Arabbie. Rano fotek nie dało się strzelić ze szczytu, ale o 15.00 wyglądało to tak: No i niestety następuje to co najsmutniejsze w naszych wyjazdach - trza wracać Dzisiaj pakowanko i jutro 5.00 start do domu. Wszystkim którzy już tam przybyli lub będą w najbliższym czasie życzymy z ekipą śniegu tyle co my mieliśmy a pogody takiej jaką mieliśmy dzisiaj. Pozdrawiamy.
  16. Zgodnie z zapowiedziami - Kronplatz. Pogoda jak to we Włoszech........... do du...y Rano jeszcze ujdzie. Koło 11 zaczął padać śnieg. Jako że śnieg kochamy to narzekał nie będę. Aparatu nie wyciągnąłem więc wstawię tylko tę fotkę żeby nie było że nie byłem Gdzie jutro? Chyba Arabba aż do Ciampac. Nie chcę zapeszać ale ma być słońce Pozdrawiam PS: Znów ten cholerny poranny sztruks. Powierzyłem zadanie zięciowi i chyba się wywiązał lepiej niż ja Marboru doceń to
  17. Za rok z wami? Wszystko przed nami. Pozdrawiam
  18. Witam Zgodnie z przewidywaniami padło na Cortina d'Ampezzo. Pisać wiele nie ma sensu bo ośrodek moim zdaniem jest jednym z najlepszych po jakich jeździłem. Można mieć uwagi do infrastruktury ale trasy rekompensują wszystko inne. Pisał o tym zresztą marboru w zeszłym roku na naszym wspólnym wyjeździe. Tak samo zresztą jak w zeszłym roku zaliczyliśmy Tofanę. Różnica w tym roku była taka, że śniegu jest za trzęsienie i to z obu stron (północ - południe). Dodatkowo od strony południowej dzisiaj jazda była wyśmienita nawet o 14.00. Stoki trzymały nawet poniżej pośredniej stacji kolei linowej. Jakby to było mało to zjazd mieliśmy do samej stacji dolnej. Coś pięknego. Te kilka zdjęć musi wystarczyć aby oddać piękno tego ośrodka jak również samej miejscowości. Co do jutra. Pisałem wcześniej o Kronplatzu, że trzeba go powtórzyć, może za rok? A po cholerę tyle czekać. Będzie jutro. Tak wskazuje pogoda. Pozdrawiam. PS: Co ja miałem z tym sztruksem!!!!! Męczyłem się okropnie: I wyszło Muszę się jeszcze dużo uczyć
  19. Witam. Po „głębokim” przestudiowaniu pogody padło dzisiaj na Kronplatz. I to był przysłowiowy strzał w dychę. Co do pogody dzisiaj o niebo lepiej. Dość dużo słońca szczególnie w drugiej połowie dnia. Ale najważniejsze – Kronplatz. Jestem nim zauroczony. Ośrodek świetny z nowoczesną infrastrukturą a co najważniejsze ze świetnymi trasami. |Dla każdego coś miłego. Od niebieskich szerokich jak lotnisko do czarnych ostrych i dających po kolanach do bólu z pucharową „Ertą” na czele. Ale do rzeczy. O 8.30 pod wyciągiem w Piccolino. Wyjazd na górę i od razu piękny zjazd trasą 41. Było tak zajefajnie, że od razu powtórka tylko wspomnianą Ertą -nr 40. Warunki cudne i widoczność poprawia się z minuty na minutę. Banany na „pyskach” coraz szersze. Przedostajemy się na Passo Furcia. Tu urzekła nas trasa 32 i 32R. No i w tym dniu wisienka na torcie – czerwona 33. Po tej trasie praktycznie jeździliśmy sami. Po pewnym czasie przenosimy się na „plac” główny. Z tym dzwonkiem . Tu zaliczyliśmy stronę „niebieską” - trasy 5, 6, 8, 9, 21, 22, 27, 28 itd. Na trasie 27 i 28 (Belvedere) pokręciliśmy trochę materiału video. Ta część jest świetna. Wygląda to jak narciarskie lotnisko. Niestety czas ucieka. Trzeba wracać. Nie udało się zaliczyć części zjazdowej w kierunku Percha i Brunico. Wracamy powoli do naszego Piccolino. Zaliczamy po drodze kapitalną knajpkę „La Miara” . Żarełko przednie. Na koniec zaliczamy czarną 45 (końcowy zjazd do Piccolino) . Niestety o 16.00 była już w stanie agonalnym więc była to tylko walka o „życie”. Reasumując jeden dzień na Kronplatz to trochę mało . Trzeba będzie powtórzyć. Może w przyszłym roku? Pozdrawiam PS: Mario zapomniałem o sztruksie . Postaram się jutro - 90% Cortina.
  20. Dzisiaj znów przegraliśmy z pogodą Wieczorem po studiowaniu meteo podjęliśmy decyzję - Alpe di Siusi. Pobudka 6.00, szybka akcja i o 7.20 już w aucie. Niestety za Colfosco przed Passo Gardena droga zamknięta!!! Zeszła lawina i chłopaki kopią. Szybka narada i decyzja - najbliżej do Colfosco więc robimy Sella Rondę Pisał wiele nie będę bo większość zna. Powiem tylko, że od Gardeny, Colfosco i Corvary pogoda była OK. Ze strony południowej znów "mleko". O 14.00 zameldowaliśmy się znów w Colfosco. No i wreszcie wyszło słonko. Od razu zrobiło się przyjemnie. Colfosco jest niezawodne Przy okazji zjedliśmy fajne żarełko w knajpce przy stoku: Makaron z sosem grzybowym Klopsiki szpinakowe z sosem z gorgonzolą. Dzień mimo braku słoneczka znów udany. Śnieg jest rewelacyjny a w nocy dosypało w całym regionie "równo". Jutro ma być słońce!!!!! Pozdrawiamy.
  21. Witam. Pierwszy dzień zaliczony. Zgodnie z prognozami pogodę mieliśmy dzisiaj mało włoską. Z rana nie źle, ale im dalej tym gorzej. Na wstępie "Śladami Boruty" Jazdę zaczęliśmy od "naszego" Santa Croce. Później przejazd na La Villa. Następnie przenosimy się na trasy Alta Badia. Tu udało się spotkać z mistrzem Niestety po tej stronie totalne załamanie pogody. Od strony La Villa było OK, ale od strony Arabby na którą chcieliśmy się przenieść totalne mleko i opad deszczu ze śniegiem. Po dwóch godzinach poddaliśmy się i przez Gran Risa wróciliśmy na La Villa. Tutaj przynajmniej widoczność była OK. O 14.30 wróciliśmy na Santa Croce i tu dotrwaliśmy 16.30. Mokrzy na wskroś wracamy na kwaterę. Mimo nie najlepszej aury pyski śmieją nam się od ucha do ucha. Warunki śniegowe rekompensują niedostatki pogody. Narciarsko było dziś cudnie choć pogoda w kratkę. Ekipa pozdrawia
  22. No to dotarliśmy. Droga bez przygód. Zakwaterowanie przebiegło bezproblemowo - wiwat booking.com Widok z okna - śniegu jak widać dość. Na razie deszcz i mgła. Ale otworzyłem Zipfera więc jest dobrze Jutro pierwsze śmiaty Pozdrawiam
  23. Niestety u nas deszczyk i mgła Ale nie poddajemy się. Pozdrawiam
  24. Andy-w bajka!!!! Nawet ten oryginalny Andy-W takich cudów nie tworzył Mam nadzieję, że nam się we Włoszech również poszczęści z pogodą. Pozdrawiam i życzę udanych szusów.
  25. Coś jakiś pomór padł na dziewczyny w tym sezonie Pozdrowienia dla Izy.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...