Teraz najwięcej jest Holendrów, dużo jest Brytyjczyków. Polaków jest bardzo mało. Spotkałem dosłownie kilka osób. Na parkingu widziałem kilka naszych rejestracji.
W porównaniu do innych ośrodków jest nas tu bardzo mało, o Zillertal nie wspomnę.
Czytaliście tekst o SkiWelt? Napisane tam jest, że Polacy jak myślą Alpy, to myślą Tyrol, jak Tyrol to Zillertal. Dzisiaj rano na parkingu zaparkował obok mnie rodak. Od słowa do słowa i pociągnąłem go za język.
- Dlaczego Pan przyjechał do SkiWelt?
- To przez przypadek. Mieliśmy z rodziną jechać na narty w Polsce, ale z powodu braku śniegu żona zarezerwowała pobyt tutaj w okolicy.
- I jak się Panu tutaj podoba?
- Słabo! Mało czarnych tras. Czerwona takie krótkie.
- A w jakich austriackich ośrodkach Pan był?
- W Zillertal, tam to jest super, zawsze tam jeździmy!
No i co? Nie napisaliśmy prawdy o stereotypie polskiego narciarza? Szkoda, że nie sprawdziłem czy miał Atomici Dodam tylko, że staliśmy obok liczącej ponad 1600 m czarnej trasy .