Żadnym znawcą techniki nie jestem, ale było napisane, że każdy może coś na temat techniki dodać od siebie. To ja dodam
Składając filmiki zauważyłem u Was wszystkich nadmierne skupianie się na jeździe na krawędziach, a zapominanie o całej reszcie techniki jazdy na nartach. To jest tak, że jazda na nartach carvingowych, to nie tylko - wkładanie kolan!
Brakuje inicjacji skrętu, wyjścia do przodu, drobnego ruchu ręką.
Nie można jeździć - tylko z kolan, czy pochylania się na boki. Z taką techniką nie ma problemu w jeździe na Złotym Groniu, ale gdybyśmy "kamerowali" na Bieńkuli już tak ładnie by to nie wyglądało.
Dwa lata temu miałem okazję brać udział w szkoleniu przygotowanym przez Atomica na Jaworzynie. Kazano nam założyć gigantki i zabrali nas na czarną trasę. Kto zna trasę ten wie, że jest co jechać. Austriak wziął mnie pod ramię i mówi - jedź dokładnie tak jak ja. On mówił kiedy i co mam robić, a ja posłusznie wykonywałem polecenia. Zajechaliśmy pełną prędkością, jadąc tuż obok siebie, bez żadnych uślizgów, bez problemów z dużą prędkością.
Zaraz poszukam filmik na YT żeby zobrazować czego, moim zdaniem, w Waszej technice mi brakuje.
Mobilnie Jacek