-
Liczba zawartości
115 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez bratPit
-
Ładnie ładnie przy tym co się dziś dzieje w rejonie Chrzanów, Kraków i w ogóle z tego co słyszę południe kraju w weekend coś powinno się pojeździć brat
-
nie sądzę, mam praktycznie na co dzień w pracy do czynienia z przemysłem wytwórczym - różnych koncernów zachodnich umiejscowionych w PL (co prawda nie narciarskim ale nie ma to pewnie znaczenia) - otóż, technologie, maszyny, wymagania są takie same jak na "zachodzie", dlatego ja przestałem się już przejmować napisami co i gdzie jest produkowane, tym bardziej że nieraz już widziałem na produktach zrobionych w Polsce napisy "made in germany" "made in portugal" :eek: itd itd brat
-
dokładnie tak, kupowanie nart "do nauki" to nie jest dobry pomysł (mam przykłady w rodzinie), wypożyczenie łatwych i popularnych nart w rejonie "naukowym" to koszt rzędu 20-25zł/dzień, więc należy zadać sobie pytanie czy warto? szczególnie na początku szkolenia narciarskiego często zmienia się typ nart na których dobrze się człowiekowi jeździ, jak sądzę nie ma sensu wydawać kilkaset złotych na coś co za chwilę nie będzie Ci odpowiadać, brat
-
Witajcie, już niemal 'witałem się z gąską' w temacie zakupu nowych K2-jek a tu dziś obieram telefon od handlarza nartami używanymi któremu zostawiłem do siebie namiar że ma używane K2 Moto Comp :eek: Cena niewielka (300zł) więc z podejrzeniem podszedłem do tej oferty, obejrzałem no i cóż, na moje niewprawne oko ślizgi wydają się OK, ranty też w miarę (zapewne do naostrzenia o ile jest z czego ale tego ja nie umiem stwierdzić), natomiast wierzch nart jest wręcz zmasakrowany, ja wiem że tym się nie jeździ ale poczytawszy artykuły dotyczące używek - sugerujące przede wszystkim osobom bez doświadczenia nie kupowanie nart używanych - a jeżeli to kupowanie takowych które wyglądają niemal jak nowe, pytanie do Was czy ktoś z doświadczonych kolegów z forum mógłby obejrzeć te narty w Bronowicach w zamian za symboliczny czteropak ulubionego piwa/dużą czekoladę/kawę* i powiedzieć czy jest w ogóle sens interesować się tym czy dać sobie spokój bo to złom narciarski (co sugeruje wygląd wierzchu) ? Narty te są prawdopodobnie z wypożyczalni z Austrii, wiązania Tyrolia jakieś rentalowe DIN4-13 - uszkodzenia wierzchu sugerują że w większości jeżdżone raczej na 13-tce :eek: Czy dać sobie spokój i kupić nówki za ca. 1400zł? z góry dzięki za sugestie, brat Ps jeżeli ktoś dysponuje czasem (sklep gdzie są te narty wystawione jest do 20tej) proszę o info na priv, *- w zależności od preferencji
-
dzięki wielkie, ale ...hmm jeżeli Hellfire jest następcą Moto Cross to jaka narta jest następcą Moto Compa? ech ten marketing :eek: brat EDIT: pewne podejrzenia co do kontynuacji Moto Compa jako Hellfire wzbudza u mnie geometria, wszak taliowanie jest identyczne i tył narty Hellfire jest taki jak w Moto Compie zdjęcie z allegro http://img05.allegroimg.pl/photos/oryginal/976/08/61/976086131_2 natomiast Moto Cross na którym też jeździłem (i również podzielam brak zachwytu nad tą nartą - wszak nie jeżdżę crossowo ) tutaj foto http://img14.allegroimg.pl/photos/oryginal/962/62/87/962628790 ma całkiem inny 'tyłek'
-
Witajcie, miałem okazję pojeździć na K2 Moto Comp która w NTN została sklasyfikowana jako 'race carve gs' ( http://www.ntn.pl/testy/narty/?t=4026&category=RACE_CARVE_GS&producer=K2&model= ), jeździło mi się na tym re-we-la-cyj-nie ale jest to już model nieprodukowany, obecnie w ofercie na stronie K2 znalazłem coś z tym samym taliowaniem http://k2skis.com/skis/apache/hellfire-eu - (na www jest błąd w taliowaniu -ma być 115-68-99, i promieniu jest 6m - ma być 16m dla 174cm), przy czym na stronie K2 jest ona sklasyfikowana jako allround, i pytanie, czy Hellfire jest następcą Moto Compa? i czy Waszym zdaniem 167cm narta jest OK dla mnie - czyli wzrost 170cm? na takowej właśnie jeździłem i mam banana na twarzy do dziś brat EDIT Jeszcze jedna rzecz (związana z bajzlem na NTN-ie), zdjęcie i klasyfikacja narty w podanym powyżej linku jest OK, niemniej opis dotyczy Moto Cross Compa, a ich test w Tytule Moto Cross Compa - dotyczy narty która mnie interesuje a zatem Moto Compa link http://www.ntn.pl/testy/narty/?t=1566&category=RACE_CARVE_GS&producer=K2&model=MOTO%20CROSS%20COMP
-
Witaj, moim zdaniem w takiej sytuacji powinieneś wypożyczyć różne rodzaje nart które koledzy tutaj Ci sugerują aby mieć wzgląd na to jak każda z nich się zachowuje i czy Ci pasuje. Myślę że analogicznie jest z samochodami, wsiadasz do różnych samochodów z tej samej klasy a każdy z nich jest zupełnie inny i inne odczucia są z jego prowadzenia. Dlatego wypożyczenie kilku rodzajów wytypowanych nart będzie co prawda kosztowało jakieś tam pieniądze ale pozwoli Ci wybrać to co najbardziej Ci pasuje, poza tym wypożyczać jest jednak taniej niż co chwila zmieniać narty aby wreszcie trafić na właściwe, aha i jeszcze jedno, potestuj wszystkie wybrane które Cię interesują, czasem zachwyt nad jednymi przeradza się w zachwyt kolejnymi których próbujesz brat
-
jak rozwijać umiejętności...(długawe wyszło)
bratPit odpowiedział bratPit → na temat → Poczatkujący na nartach
dzięki, przyjrzę się temu brat -
zgadzam się, myślę że z konieczności wynikło tutaj duże uproszczenie stąd nieporozumienia, na moim przykładzie czytamy: "4 – dosyć słabi narciarze, którzy głównie posługują się technikami płużnymi, jednak w łatwym terenie potrafią wykonać kilka skrętów równoległych np. techniką carvingową. Dla nich trasy czarne są za trudne." i tak, pługiem nie jeżdżę, skrętem ciętym a i owszem, po niebieskich i czerwonych trasach, na czarne się nie zapuszczam bo po prostu na to się nie czuję a nie mam też hopla na punkcie honoru żeby "odfajkować" że zjechałem po czarnej trasie, pewnie bym i zjechał tylko w jakim stylu? ale z drugiej strony czytamy w pkc. "5 – średnio zaawansowani narciarze, którzy rozumieją zasady ruchu ciała w skrętach, jednak nie potrafią ich w pełni wprowadzić w życie. Umieją wykonać kilka skrętów równoległych, np carvingowych na średnio nachylonych stokach. Potrafią bezpiecznie zjechać każdą czarną trasą (niekoniecznie mając z tego przyjemność)." spełniam wszystkie kryteria prócz ostatniego zdania, pozostawiam sobie więc ocenę 4 no.. 4,5 ale nie ma takiej możliwości aby zaznaczyć taką właśnie ocenę, brat
-
jak rozwijać umiejętności...(długawe wyszło)
bratPit odpowiedział bratPit → na temat → Poczatkujący na nartach
może im sushi nie służy a tak na poważnie to rzeczywiście to np. to wygląda spokojniej brat -
jak rozwijać umiejętności...(długawe wyszło)
bratPit odpowiedział bratPit → na temat → Poczatkujący na nartach
klub sportowy? hmm pomysł niezły ale nie przy mojej pracy, wyjazdy na serwisy w Polskę są praktycznie nieplanowane, z dnia na dzień, jakiekolwiek ustalone terminarze aktywności się wysypują, jedynie zaplanowane urlopy jakoś się trzymają, reszta to loteria, poza tym po prostu chcę się lepiej nauczyć (amatorsko) jeździć - no, gdybym nauczył się dobrze - byłoby fajnie, filmiki tutaj traktuję jako poglądowe - jako "moje dążenie do" brat -
jak rozwijać umiejętności...(długawe wyszło)
bratPit odpowiedział bratPit → na temat → Poczatkujący na nartach
dzwoniłem, rozmawiałem, dowiedziałem się parę rzeczy cena szkolenia jest IMHO w porządku, mocno z kolei cenę winduje zakwaterowanie ze skipassem, zobaczę jak mi się wyklaruje sytuacja zawodowa bo w tym momencie od tego jestem uzależniony jeżeli nie załapię się na koniec tego sezonu to pojadę w przyszłym brat -
doświadczam bardzo boleśnie ostatnio skutków zjawiska które opisujesz, szukamy dla mojej Pani kasku narciarskiego i ze względu na kształt Jej głowy jest to chyba nie do zrobienia, mierzona głowa miarką do kasków wynosi 55cm ale znakomita większość kasków w tym rozmiarze (i nieco większych) uciska ją nad uszami, jednocześnie tworząc wolną przestrzeń nad czubkiem głowy, a w sklepach zero wyboru, 3...4 marki, te same modele i koniec natomiast co do samego ograniczenia wyboru w sklepach w PL, wynika to IMO głównie z zamożności naszego społeczeństwa, sam dobrze wiesz że większość szuka najtaniej, jeżeli ktoś ma pieniądze to albo kupuje coś z droższych modeli dostępnych w sklepach albo w ogóle kupuje za granicą, poza tym nie jesteśmy chyba społeczeństwem otwartym na nowości, kupujemy to co znane, niszowe - dobre produkty omijamy niczym przysłowiowego jeża, a tym bardziej już nikt nie zamówi tego do sklepu i tak się koło zamyka, brat
-
jak rozwijać umiejętności...(długawe wyszło)
bratPit odpowiedział bratPit → na temat → Poczatkujący na nartach
wiem, że takie umiejętności nie przychodzą same, albo z życzeń rzucanych na wiatr, słowami kluczowymi są tutaj "dobry instruktor" i "szkoła zaprzyjaźniona ze Skionline" mamy takową ? mam o tyle dobrze, że trening to już rozpocząłem ze 2,5 roku temu choć faktycznie nie był on nastawiony pod kątem tej dyscypliny, mam cały sezon letni by się poprawić o, to, to, to, podrzućcie proszę namiary na "szkoły zaprzyjaźnione" do których uderzyć na przyszły sezon aby z umiejętności 4...5 przeskoczyć wyżej tak to już prawie* umiem * prawie - jak to było w tej reklamie... no do tego to jeszcze mi trochę brakuje brat -
sic! za te pieniądze narty same powinny wygrywać zawody brat
-
Witajcie, wygląda na to że praktycznie sezon (jak dla mnie) się kończy, zacząłem w tym roku jeździć ale ciągle mam niedosyt w temacie umiejętności, po pierwszym sezonie w miarę "się ślizgam", jeżdżę ciętym skrętem, po trasach niebieskich i czerwonych, ale co dalej? stanąłem w ub. weekend na Skalnym Plesie popatrzyłem na trasę czarną prowadzącą z Łomnickiego Siodła i stwierdziłem - "nie chłopie, to nie dla ciebie", i zastanawiam się jaki Waszym zdaniem powinien być kierunek rozwoju umiejętności, czy na kolejny sezon myśleć o jakimś obozie? (są takowe dla ludzi o moich umiejętnościach?) na tym etapie mam wrażenie że pojedyncze lekcje z instruktorem niewiele wnoszą, jak sądzę jest trochę rzeczy do poprawy w mojej technice, balans ciałem, postawa, wbijanie kijków itd, chciałbym naumieć się tak po prostu nabyć umiejętności aby spokojnie, prawidłowo i bezpiecznie umieć śmigać też po czarnych trasach, a może po prostu jeżdżę po zbyt łatwych dla mnie trasach i przez to zatrzymałem się w rozwoju? może powinienem wziąć instruktora np na Kluszkowce i uczyć się na obu czerwonych trasach (jeździłem tam ale samodzielnie), może szkolenie np na tamtejszej nowej czerwonej trasie (po prawej od krzesełka) z instruktorem przyniosło by jakiś odczuwalny progres? [oczywiście latem będę mordował rower, a na siłowni mniej siłowych ćw. a więcej aerobów], z góry dzięki za Wasze przemyślenia, brat
-
ja z moją Panią byliśmy w sobotę w Tatrzańskiej Łomnicy i na dole było ciężko, stoki południowe, na dole +14 st C, na Skalnym Plesie było +9 st C, dopiero na Łomnickim Szczycie było +0.1 st C, trasy 1 i 2 praktycznie nie do jazdy (hamowało tak że z butów wyrywało)- link do mapki poniżej, http://www.vt.sk/userfiles-2/images/mapy/vysoke-tatry-t.lomnica-s.smokovec.jpg, jedynie 3 i 4 były w miarę, dużo ludzi jeździło na trasie nr 7 ale nie uległem namowom mojej Pani i wybiłem jej takie pomysły z głowy, takie trasy to nie w pierwszym sezonie jazdy,miałem co prawda ubezpieczenie ale kupuję je nie po to by z niego korzystać wystarczająco jestem poturbowany po piątkowym upadku brat
-
Tatry Słowacja,Zakopane lub Alpy
bratPit odpowiedział Green07 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
właśnie miałem napisać cytując klasyka "no ładnie nam się Pan tutaj przedstawił przed milionami słuchaczy" brat -
myślę, że zbyt pesymistycznie do tego podchodzisz, sądzę że -oczywiście w zależności od osobniczych predyspozycji - ale można w kilkanaście dni - a więc w ciągu sezonu - nauczyć się w miarę poprawnie jeździć skrętem ciętym i pewnie nie tylko tego brat
-
dokładnie, śmiechu warte dorzuć do tego dwie "wypożyczalnie" sprzętu, miałem nieprzyjemność być w Jurgowie w ub piątek (12.03) około 13-stej i nieprędko się tam pojawię, w górnej części trasy środkiem lód jak na lodowisku a po bokach z pół metrowe muldy, niżej niewiele lepiej -chociaż tyle że już bez lodu, dziękuję i odradzam, brat
-
nie uraziłeś mnie absolutnie i na prawdę nie masz za co mnie przepraszać a co do szkolenia to sam -powiedzmy- raczkuję, nie mam znajomych, którzy dobrze jeżdżą i mogliby coś mi podpowiedzieć więc korzystam z rad instruktorów, owszem są lepsze szkoły i gorsze, zależy od ludzi je tworzących, same certyfikaty też nie zawsze gwarantują odpowiedni poziom szkolenia, ale dzięki forum można w tym temacie zasięgnąć języka brat
-
a kto tu się kłóci? my sobie kulturalnie rozmawiamy w porządku, po prostu brakło mi jakiejś emotikonki lub kontekstu, poza tym jeżeli jeździsz z "adrenaliną" na pustym stoku to jesteś jedynie niebezpieczny dla siebie nie można przecież powiedzieć że wówczas jesteś zagrożeniem dla innych a taka myśl - jak sądzę - przyświecała założeniu tego wątku, brat
-
rozumiem, że odnosisz się do mojej wypowiedzi? cóż, jeżeli mimo lat spędzonych na nartach przejawiasz niebezpieczne zachowania, pewnie potrzebujesz, jeżeli jednak jeździsz dobrze nie zrozumiałeś moich intencji i odniesienia do tego co napisał autor wątku, a jeżeli to ironia, to daj spokój, traktuję to forum jako pole do merytorycznej dyskusji, brat
-
z perspektywy osoby która uczy się jeździć dorzucę swoje 0,03 PLN, otóż, moim zdaniem to kwestia _świadomości_ przede wszystkim, instruktorzy na początku uczą oczywiście jazdy bez kijków, ale na kolejnych etapach nauki sugerują używanie kijów, właściwego ich trzymania, sylwetki itd, ...ale, ja uczę się systemem lekcja+ćwiczenie/jazda samemu, kiedy 'wydaje' mi się że już opanowałem to czego dotąd się uczyłem, biorę kolejną godzinę z instruktorem, sam doskonale zapewne sobie zdajesz sprawę że ludzie uczą się tak, że biorą, godzinę, dwie max trzy z instruktorem a potem wydaje im się że reszty sami się nauczą, kto wówczas im ma pokazać jazdę z kijami? Jeżdżą bez, utrwalają nawyki jazdy z dociążaniem tyłów nart, itd i mogą jeździć tak i z 10 lat, oni są przekonani o własnych umiejętnościach, nie czują potrzeby kształcenia i tyle, taka mentalność narodowa? nie wiem brat
-
ojj ja za malutki jestem, żeby w sposób obiektywny opisywać wrażenia z jazdy, ale w/g mnie Magnum 7.6 w porównaniu do K2 Moto Comp to takie ciepłe kluchy, "papeć", K2 z łatwością wchodzą na krawędź, idą jak po szynach, i to z zaznaczeniem że przy wczorajszych warunkach - lodziejący śnieg - jak powiedziała instruktorka: "na tych nartach zap***[wymoderowano] że cie nie można dogonić", ale jest to twarda narta, przy odhamowaniu, żeby mi plomby nie powypadały na nierównościach tuż przed wjazdem na krzesełko na rusinie musiałem dojeżdżać skrajem stoku po lewej stronie - tam gdzie ludzie praktycznie nie jeżdżą - gdzie jest równo, ale jazda na krawędziach, na stoku podczas jazdy- dla mnie bajka, rewelacja, przed kupnem trzeba pojeździć, i samemu ocenić, sam wiesz jak byłem zakochany w Magnum - no ale cytując klasyka "nawet krowa zmienia zdanie" z obecnej oferty chyba? Hellfire jest następcą Moto Compa ? http://k2skis.com/skis/apache/hellfire-eu brat







