Odnośnie pierwszego zdania: każdy myśli, że jazda na nartach to tylko skręt długi równoległy a tak nie jest wg. mnie narciarz dobry to narciarz wszechstronny!
Żeby żona mogła nadążyć można podkręcić bardziej skręty ponadto można pojechać skręt NW tj. z wbiciem kijka w fazie zakończenia skrętu + mocna pracą góra-dół, a nie siadać na tyłach. Można też pojechać śmig. Odnośnie "starać mieć klatkę piersiową do stoku" z tym ostrożnie żeby nie kontrotować ->
P.S. Po dwóch sezonach też myślałem, że jeżdzę na 5-6 i szybko zostałem sprowadzony na ziemie. Po takim czasie nie da się!
Życzę powodzenia,
m