Dziś w sumie drugi raz byłem w tym sezonie na nartach, ale pierwszy dzień jeździłem. Na rozruszanie podjechałem do Niestachowa (13 minut od Kielc). Stok pusty, może było ok. 30 osób, tak że pełna swoboda i zero kolejek. Stok fajnie przygotowany, śnieg dobrze zmrożony, twardy. No i za 3 godziny jeżdżenia 25 zł. Jeździłem co prawda ok. 2 godzin, ale jak na rozruch i -12'c to starczy. Co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, to podejście obsługi zwłaszcza do dzieci.1 przypadek - chłopiec ok. 8-9 lat przewrócił się na wyciągu mniej więcej w 2/3 trasy. Gość z obsługi, który był w budce na górze od razu zbiegł do niego na dół i mu pomógł wydostać się na trasę.2. przypadek - inny chłopiec w podobnym wieku mniej więcej w połowie trasy przewrócił się, nic mu się nie stało, ale nie mógł się za bardzo pozbierać. Tym razem jeden z obsługi podjechał do niego na skuterze i zjechał z nim na dół.Zastanawiało mnie z drugiej strony, gdzie byli ich rodzice czy opiekunowie?A tu jedno zdjęcie z góry trasy. Sorki za jakość, ale to tylko telefon.