Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Aressi

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    975
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Aressi

  1. No to temat "nalepki/koszulki skionline.pl" na sezon 2012/2013 uważam za otwarty!:biggrin::biggrin::biggrin: Sze(ry)fie!!! Magazyny pełne?! Będzie nam dane w tym sezonie rozsławiać dobre imię skionline.pl na stokach Polski i świata? Mam taką nadzieję. Jakby co to już stoję w kolejce! :stupid: A może warto też pomyśleć o czapeczkach? I bejsbolówkach i takich typowo zimowych? :applause: Myślę (ba! jestem wręcz pewny!), że klientela by się znalazła!
  2. Zanim pojawią się pierwsze porady i uwagi ja zacznę od tej najbardziej podstawowej, która już wielokrotnie na tym forum była "wałkowana". Fajnie, że wypełniłeś ankietę bo to znacznie ułatwi sprawę osobie, która spróbuje Ci doradzać. Jednak im bardziej rzetelne i bliskie prawdy odpowiedzi tym większa ich wartość i tym samym wartość samej porady. Może warto jeszcze przemyśleć odpowiedzi na niektóre punkty ankiety? Jak podasz dane niezgodne z rzeczywistością to otrzymasz odpowiedź, która będzie miała mało wspólnego z rzeczywistością. Tak sobie tylko pomyślałem .... 6/10 ..... po dwóch sezonach? Cóż ......
  3. Aressi

    Gdzie do Włoch na narty?

    Ach te ferie! Ale chciałbym je mieć znów, obojętnie w jakim terminie! :biggrin: Val Gardena. Fantastyczne miejsce! Choć pewnie będą i tacy, którzy się skrzywią. Będą też i tacy, którzy powiedzą, że to nie żadna tam Val Gardena tylko Gröden. I że Włochy są do bani. Ale w gruncie rzeczy bardzo dobrze wybrałeś. Jeśli zgłębiłeś już w jakimś stopniu tajniki jazdy na nartach to jest to miejsce, które zaoferuje Ci wiele możliwości. Pośmigasz na miejscu. I to zdrowo! Zaliczysz niewątpliwie Sella Rondę! A warto! Dzięki temu masz szansę zaliczyć i Alta Badię, którą polecało tak wielu Kolegów (bardzo fajne miejsce) i Val di Fassę i Arabbę. Jeśli tego będzie mało to zupełnie niedaleko jest Kronplatz, który moim skromnym zdaniem koniecznie trzeba zaliczyć. Nie będziesz żałował. No i sama magia miejsca! Bo jednak ta VAL GARDENA! :eek: O rzeczach typu fantastyczne włoskie (no, może raczej tyrolskie? ladyńskie?) jedzenie, cudowne widoki i przepiękna słoneczna pogoda nawet nie wspominam. Baw się dobrze, a jak wrócisz to podziel się swoimi wrażeniami.
  4. Problem z doborem kasku i gogli jest taki, że trzeba je po prostu przymierzyć. Innej drogi nie ma! Nie sugeruj się absolutnie faktem, że i kask i gogle pochodzą od jednego producenta! Pewnie będą fajnie dobrane pod względem kolorystycznym i ogólnie estetycznym ale wcale nie muszą dobrze pasować. Jak już wiesz o jakie konkretnie modele chodzi to wybierz się do sklepu (tak jak już radzili doświadczeni Koledzy) i dokonaj ostatecznej przymiarki. Ja mam kask i gogle różnych firm i pasują doskonale. Ale pamiętam, że mierzyłem gogle tego samego producenta co kask i nie było najlepiej. Reasumując nieco zbyt długi wywód, taktyka jest tylko jedna: MIERZYĆ!
  5. Brzmi to wszystko dość interesująco. Ja niestety nie mam możliwości wybrać się z Wami w tym roku ale może kiedyś w przyszłości? Kto wie? Za to z dużym zainteresowaniem przeczytam relację jaką pewnie jaro323 napiszesz po powrocie. I okrasisz ją fajnymi zdjęciami (z pysznymi deserami włącznie:wink:) Miłego szusowania. Pzdr.
  6. A mnie się lista planów i marzeń Marboru bardzo podoba i też mógłbym się pod nią podpisać. Tym bardziej, że sporo z wymienionych miejsc to niejako symbole. Osobiście byłem w Madonnie di Campiglio i w Cortinie D'ampezzo i uważam, że są to ośrodki, które można, a nawet trzeba polecić każdemu. Dla mnie osobiście są to miejsca z kategorii "must see" (koniecznie trzeba odwiedzić). Uważam, że absolutnie nie można powiedzieć "odpuść sobie Madonnę bo jest przereklamowana". A jak trafisz do Madonny to masz i Marilevę i Folgaridę i Pinzolo bez zdejmowania nart! A w zasięgu ręki jest też Tonale połączone z Ponte di Legno i Temu (Adamello Ski) oraz Pejo. Jest co robić przez cały tydzień! Jeśli chodzi o USA to też jest moim marzeniem żeby kiedyś tam pośmigać. Aspen w USA spełnia tę samą rolę co Cortina w Europie - to symbol i jednocześnie nieco snobistyczny ośrodek. Ale jest tam przecież sporo innych ciekawych miejsc. Oprócz Colorado wymienić trzeba koniecznie ośrodki zlokalizowane w Nowej Anglii czyli inaczej mówiąc w stanach Massachusetts, Vermont, New Hampshire i Rhode Island. We Francji nie byłem ale sporo fajnych rzeczy wyczytałem choćby na naszym forum i też bym ją wysoko umieścił. Na te Trzy Doliny też nabrałem wielkiej ochoty. Oczywiście wszystko zależy od tego kto czego szuka i czego oczekuje po wyjeździe na narty ale myślę, że odwiedzanie znanych miejsc też może być frajdą. Więc dla mnie jest to "spoko" lista. Ale może pomyślę tez nad swoją. Warto mieć marzenia!
  7. Jako, że są to najważniejsze święta w tradycji i kulturze chrześcijańskiej życzę wszystkim Użytkownikom i Sympatykom forum skionline.pl przede wszystkim tego co jest istotą Świąt Wielkanocnych czyli nadziei i miłości. Nadziei na lepsze jutro, na nowe życie. I zdrowia, które jest niezbędnym warunkiem naszych codziennych poczynań. A radość i szczęście niech Wam towarzyszą każdego dnia.
  8. Panowie, serdeczne dzięki za cenne uwagi choć trudno powiedzieć, że sprawa przez to wydaje się dużo łatwiejsza. : Wyciągam taki wniosek - nie wiem czy słusznie - że najpierw powinienem skupić sie na odpowiedniej długości (czyli raczej 180 cm), a dopiero w drugiej kolejności patrzeć na to co to za narta i czy będzie dla mnie odpowiednia pod względem możliwości i charakterystyki. Wyglada to na dość trudne zadanie. Rozumiem, że wszystko poniżej 180 cm powinienem sobie darować, czy tak? A co z nartami slalomowymi? Tu chyba nawet 170 cm byłoby OK? Jeśli chodzi o Progressora 800 to maksymalna długość tej narty to 175 cm. Mihumor uważa, że to raczej dyskwalifikuje tę nartę w moim przypadku. Progressory 900 występują w długości 180 cm tylko czy to nadal jest narta o tych samych możliwościach i charakterystyce? Wiem o niej niezbyt dużo i to mnie trochę martwi. Czy to kryterium długości może uzasadnić, że zamiast Progressora 800 wybiorę Progressora 900? W wolnej chwili założę wątek o doborze sprzętu pod kątem mojej osoby bo rzeczywiście o zmianie sprzętu myślę. Serdecznie zapraszam Kolegów do dyskusji i już teraz proszę o cenne porady. Być może wypłynie jeszcze jakaś inna fajna nartka bo tu mówimy tylko o Progressorze 800. Będę musiał też powiedzieć trochę więcej o sobie jako narciarzu. Póki co pozdrawiam i już teraz zapraszam wszystkich chętnych do dyskusji. :smile:
  9. Aressi

    WorldSkitest 2012

    W takim razie - jeśli wolno spytać - co lub kto decyduje jakie marki (jednak wolę to określenie:wink:) biorą udział w teście? Decyzja organizatorów? Kto pierwszy ten lepszy? Popularność danej marki? Wielkość sprzedaży? Jakieś inne względy? Dlaczego Blizzard musiał czekać aż się zwolni miejsce? A gdyby Head nie zrezygnował to Blizzard byłby poza testem?
  10. A uchyl jeszcze rąbka tajemnicy jaką długość narty wziąłeś i do jakich swoich parametrów fizycznych? Bo ja mam z tym mały problem. Maksymalna długość tej narty to 175 cm, a ja mam 191 cm wzrostu. Więc sporo osób znających się na rzeczy (czyli inaczej niż sprzedawcy w sklepie) powie pewnie, że dla mnie ta narta może być zbyt krótka. I co zrobić ? Darować sobie ją? ::frown::
  11. Aressi

    WorldSkitest 2012

    Nadal jest to miła perspektywa :
  12. Dokładnie Wojmu! Miraz ma rację. Jesteś juz szczęśliwym posiadaczem fajnej narty i się już nie katuj tymi testami bo to nie ma teraz większego sensu. A dla poprawienia samopoczucia powiem Ci, że w WST Fritz Strobl dał im notę 9.6 (!), a Marc Girardelli 8.8! A jaką notę Ty im wystawisz? :wink:
  13. Właśnie na WST tak jest jeśli sie nie mylę. Narty oklejone czarną taśmą. I sentyment pryska! :eek:
  14. No dokładnie tak to wygląda. Dobrze to ująłeś. Jednak problem pojawia się wtedy gdy nie ma się takich możliwości testowania. Na czym wtedy się oprzeć przy wyborze nart?:
  15. Aressi

    WorldSkitest 2012

    Takim to dobrze! :happy: A w perspektywie jeszcze dziesiątki par nart. :
  16. Wojmu, jeśli wziąć pod uwagę wszystko to co przed chwilą zostało tu powiedziane w tej naszej krótkiej dyskusji to rozwiązanie Twoich wątpliwości może być chyba tylko jedno i to dość proste. Po prostu jednemu się na tej narcie jedzie dobrze i mu odpowiada, a drugiemu się jedzie źle i mu nie odpowiada. Tyle! A jak się Tobie będzie na nich jeździło to jest to zupełnie inne zagadnienie. : Życzę Ci żeby było dobrze. :
  17. A jeśli już o testach mowa ....... Oto plusy i minusy narty Fischer Progressor 800 wg. portalu testujemynarty.pl Plusy atrakcyjny wygląd wybaczają błędy łatwa inicjacja skrętu przyjazne Minusy mało dynamiczne słabe trzymanie na twardym niestabilne w skręcie wolne w zmianie krawędzi nieprzyjazne trudna inicjacja skrętu mało atrakcyjny wygląd Czy jakiś sensowny wniosek można z tego wyciągnąć oprócz takiego, że jest to tylko subiektywna ocena (suma subiektywnych ocen?), która może się okazać mało przydatna?
  18. Nie, no Mihumor, OK. Wszystko to racja. Tylko, że w takiej sytuacji trzeba sobie zadać pytanie o rzetelność takich testów. I może też o ich sens? No bo jak tu się zorientować, który test jest wiarygodny, a który nie? Co może być kryterium do oceny samego testu? Oczywiście nie znamy metodyki ale czy dla przeciętnego zjadacza chleba ma to jakieś znaczenie? W ten sposób można podważyć wyniki każdego testu na zasadzie "co ty tam wiesz skoro tylko dwa razy zjechałeś na tej narcie i do tego na jednej trasie?!" Czy były mistrz olimpijski, który zjedzie tylko jeden krótki przejazd jest mniej wiarygodny od zaawansowanego forumowicza? No to już chyba każdy indywidualnie musi rozstrzygnąć we własnym sumieniu co dla niego jest wiarygodne, a co nie. My tu i teraz tego z pewnością nie rozsądzimy. Oczywiście, że WST nie jest żadną nieomylną wyrocznią ale chyba jednak swoją wagę posiada. W pewnym zakresie oczywiście. Najbliższe prawdy chyba jednak będzie stwierdzenie, że najlepszymi testerami jesteśmy ... my sami! Bo my najlepiej wiemy co nam odpowiada i w czym czujemy się dobrze i komfortowo, a w czym nie. I żaden autorytet nie wmówi nam, że jest inaczej. Zwyczajnie, szkiełko i oko. :happy: A tak swoją drogą Mihumor, nie uważasz że to trochę zastanawiające że oceny są aż tak diametralnie różne? Pzdr.
  19. Ale dlaczego ??? : Wojmu, nie popadajmy w histerię. Wystarczy tylko na rzut oka na nazwiska jakie biorą udział w WST i ....... właściwie wszystko jasne. Jeśli chcesz się opierać na opinii innych (testerów) to skład testujący w/w portalu ma się - moim zdaniem - nijak do załogi WST. Inna rzecz to taka, że te opinie nie mogą być aż tak drastycznie różne. W WST wszyscy mówią, że decha jest w pytę, a w "testujemy narty", że całkowicie do bani? To się kupy nie trzyma i jest mało wiarygodne! Lipa! A co Wojmu, kupiłeś tę nartkę? No to się ciesz i używaj ile wlezie. Za chwilę będziesz miał swoje własne przemyślenia na ten temat (może już masz?) i to będzie najbardziej wartościowe. I wtedy podzielisz się nimi tu na tym forum. Na co - muszę to szczerze przyznać - czekam, bo sam się czaję na taką nartkę! :happy:
  20. Napięcie rośnie niczym w latach osiemdziesiątych kiedy przed świętami zawijał do Gdyni statek z kubańskimi pomarańczami. :biggrin: Czy dowiozą? Po ile na głowę wypadnie? Czy będzie reglamentacja? Czy starczy dla wszystkich? :eek: : A Naród coraz głośniej domaga się naklejek, naszywek, koszulek i co tam jeszcze będzie. :biggrin: Kiedy nasz statek przypłynie? : :tongue:
  21. Aressi

    Terento 2012

    Proszę, proszę! Kiedyś Bode Miller, a teraz Marboru! :biggrin::applause: W innym wątku? No to chyba tylko Puchar Świata 2012/2013! :biggrin:
  22. Serdeczne gratulacje! Wspaniały wynik! Oby więcej takich rewelacyjnych startów! W końcu to Puchar Świata FIS Speedski- najlepsi z najlepszych! I Nasz Człowiek pośród nich! :applause: Przy okazji zerknąłem na stronę. Bardzo interesująco to wygląda. Mam tylko nadzieję, że takie rewelacyjne wyniki zwrócą uwagę potencjalnych sponsorów, a ich hojność ułatwi uprawianie tej spektakularnej i arcytrudnej dyscypliny. Czekamy na więcej takich wiadomości. Pozdrowienia i powodzenia!
  23. Aressi

    Gdzie pojeździć na tyczkach

    W ubiegłym sezonie miałem okazję spróbować jazdy na takim małym gigancie ustawionym na Groste w Madonnie Di Campiglio. Był wyznaczony teren, były tyczki, był pomiar czasu. O możliwości kręcenia filmu nic nie wiem - chyba takiej nie było. Niestety ta przyjemność nie była za darmo. Każda próba to wydatek 1 euro jeśli dobrze pamiętam. Ale chętnych nie brakowało bo za każdym razem z 4-5 osób stało przede mną w kolejce do zjazdu. Załączam mały plan. Tyczki były ustawione przy trasie 18 (albo 20):happy: http://www.funiviecampiglio.it/images/mappe/pl-groste.html
  24. Aressi

    Terento 2012

    Mam dokładnie takie samo zdanie. Może to trochę OT w tym wątku ale co tam. Nigdy dość dobrych rad i wartościowych uwag. Dla mnie rozgrzewka przed jazdą po podstawa i właściwie nigdy nie startuję bez rozgrzewki. Nigdy! A niestety zbyt często obserwuję dziwne spojrzenia innych narciarzy :: skierowane w moją stronę w czasie kiedy na szczycie i jeszcze bez nart wykonuję ćwiczenia przed rozpoczęciem jazdy. A później okazuje się, że ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Choć akurat w tym wypadku lepiej by było żeby nikt się nie śmiał ani przed ani po! Jeszcze raz wybaczcie proszę OT ale jak już się taki temat pojawił to nie mogłem się powstrzymać przed dodaniem własnego komentarza. Wracam do podziwiania widoków! :happy:
  25. Aressi

    Terento 2012

    Relacja fantastyczna. Fajne zdjęcia, przepiękne widoki, no i jeśli ktoś tam nie był to może sobie wyrobić jako taki pogląd na to czego można oczekiwać po tym rejonie. A jak widać można oczekiwać wiele! Myślę, że te miejsca żadnej szczególnej reklamy nie potrzebują ale jak by co to Johnny i Marboru wykonali kawał dobrej roboty! :applause:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...