Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Aressi

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    975
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Aressi

  1. Ależ Blardone fantastycznie pojechał!:applause::applause::applause: Szkoda mi tylko Svindala bo dość solidnie grzmotnął o glebę. Ale zawody niezwykle emocjonujące.
  2. Niestety, wygląda na to że narciarstwo alpejskie nie jest sportem "number one" w Eurosporcie.:frown:: A przykładów było juz wiele w przeszłości. Szkoda.
  3. Rzeczywiście. Wszyscy macie rację. Właściwie to już pisząc mój post zdałem sobie sprawę z tego, że nie można wystawić komuś oceny jego umiejętności tylko na podstawie bardzo krótkiego filmiku. Zdecydowanie się z Wami zgadzam i przyznaję, że ten pomysł nie był najlepszy. Przecież w najlepszym wypadku taka prezentacja jest najwyżej pewnym wycinkiem umiejętności i to bardzo ograniczonym. Poza tym - pomijajac niedoskonałości skali - ja też nie czuję się kompetentny do tego żeby oceniać umiejętności narciarskie innych. Jeszcze raz pozdrawiam.:wink:
  4. Panowie, niefajnie sie robi na forum kiedy zdarzają się takie akcje. Cóż .... Kolega Ziom trochę niepotrzebnie się zagotował ale myślę, że nawet w takiej sytuacji trzeba dążyć jak najszybciej do załagodzenia sytuacji. Nie po to jesteśmy na tym forum żeby w niewłaściwy sposób się do siebie zwracać. Przy okazji uważam, że admin powinien reagować na każdy wulgaryzm pojawiający się na tym forum w jakiejkolwiek wypowiedzi. Oczywiście, że nic co ludzkie nie jest nam obce ale ostatecznie mnóstwo ludzi to czyta, a nasze wypowiedzi świadczą o nas. To tak na marginesie. Druga rzecz o jakiej pomyślałem, a która wydaje się dość logiczna to fakt, że jeśli ktoś decyduje się publicznie zamieszczać filmiki ze swoimi narciarskimi osiągnięciami to musi sie liczyć z krytycznymi uwagami na swój temat. Jeśli nie jest na to gotowy to powinien się zastanowić czy warto to robić. Chodzi tylko o to żeby krytyka była konstruktywna i zrozumiała dla osoby ocenianej. Ja absolutnie nie chcę się mądrzyć ale mam szlify instruktorskie w ZUPEŁNIE INNEJ dziedzinie niż narciarstwo. Jest rzeczą oczywistą, że każdy instruktor musi być specem w swojej dziedzinie, a do tego MUSI posiąść umiejętność uczenia innych i przekazywania wiedzy. Integralną składową tych umiejetności jest umiejetność oceny i krytykowania. I wierzcie mi - nie jest to wcale łatwa sprawa! Śmiem nawet twierdzić, że najtrudniejsza w całym procesie uczenia innych. Zanim zostałem instruktorem w swojej dziedzinie, byłem intensywnie szkolony jak uczyć i oceniać innych. I wpajano mi wielokrotnie, że najpierw trzeba się skupić na tych rzeczach, które kursant robi dobrze! I to też nie na wszystkich ale na - powiedzmy - trzech najważniejszych. Potem przechodzi się do tego co kursant ewentualnie mógłby poprawić. I znów nie wszystkich rzeczy tylko trzech najważniejszych. Każdy uczący się powinien być pozytywnie zachęcany do dalszej pracy nad sobą i do robienia stałych postępów. Pamietajmy, że porażka kursanta i jego słaby wynik to również - a może przede wszystkim - porażka instruktora czy też nauczyciela. Uważam, że absolutnie żadna krytyka nie może doprowadzić do zniechęcenia osoby ocenianej. Bo w takim wypadku jest to zwyczajnie zła krytyka. Dlatego nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że ten wątek jest po to "żeby się nad nami pastwić". Byłoby źle gdyby tak miało być w rzeczywistości. Takie są moje przemyślenia na ten temat. Oczywiście nikt nie musi się ze mną zgadzać ale ja będę bronił swojego zdania. Efektem końcowym całego tego zamieszania jest to, że Kolega Ziom zmienił swoją ocenę w forumowej skali umiejetności na "1". Nie wiem jaką miał wcześniej. Zdaje się, że "8". Wszyscy się zgodzimy, że Ziom jeździ zdecydowanie lepiej niż na "1". No właśnie ale na ile? Kolega Janek w całym tym zamieszaniu chce sobie obniżyć ocenę na "-2" co ma być konsekwecją obniżenia oceny przez Zioma. Więc ja mam takie pytanie. Ponieważ wszyscy widzieliśmy filmik z umiejętnościami narciarskimi Zioma i wszyscy znamy skalę forumową umiejętności narciarskich to jaką ocenę powinien mieć Kolega Ziom? Ale tak poważnie. Myślę, że zwłaszcza Koledzy, którzy pokusili sie o ocenę umiejetności Zioma mogliby się wypowiedzieć w tej kwestii. Mogłoby to też ułatwić innym ocenę ile to jest "1", a ile "8". Przy okazji okaże się na ile skala forumowa jest uniwersalna. Mam nadzieję, że nie włożyłem kija w mrowisko i zapewniam wszystkich, że nie miałem żadnych złych intencji. Uważam, że nadrzędnym celem tego wątku powinno być to żebyśmy wszyscy lepiej jeździli na nartach. Pozdrawiam WSZYSTKICH baaaardzo serdecznie. DON'T WORRY SKI HAPPY :happy:
  5. Tylko pamietaj, ze wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko Tobie!:laughing:
  6. He he ... Miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie wymieniać żony! :biggrin:
  7. Ech .... Byłem w tym miasteczku. Miło je wspominam bo był to mój pierwszy narciarski wypad do Włoch. Spokojne, ciche, sympatyczne miasteczko. Może nie ma tam zbyt wielu atrakcji ale z pewnością wart odwiedzenia jest kościół św. Jana, który jest przykładem barokowej sztuki Val Pusteria. Można to spokojnie zrobić w czasie wieczornego spaceru po miasteczku. A jeśli chodzi o sprawy typowo narciarskie? Dobbiaco jest znakomitym miejscem wypadowym do kilku fajnych stacji narciarskich. Najbliżej są stoki Alta Pusteria z Monte Elmo na czele. W zasięgu ręki również Kronplatz i Cortina d'Ampezzo. Ani jednego ani drugiego ośrodka nie trzeba specjalnie reklamować. Przy okazji mojego pobytu w Dobbiaco odwiedziłem wszystkie te trzy ośrodki i oprócz tego Sillian, który jest już na terenie Austrii. Ale to dosłownie rzut beretem. Jedyne czego mógłbym sobie wtedy życzyć to lepsza pogoda! (tylko jeden słoneczny dzień na cały tygodniowy pobyt!) :frown:: Tak czy inaczej zapowiada sie Wam bardzo atrakcyjny wypad narciarski. Ze zniecierpliwieniem będę czekał na relację. Życzę miłego szusowania i pozdrawiam.
  8. Asia, nie ma co się obrażać :wink: Ziomowi chodziło pewnie tylko o to czy nie jesteś przypadkiem facetem :biggrin:
  9. No szkoda bo właśnie na taką rękawicę się czaję. Mierzyłem kiedyś w sklepie i jednak 9.5 wydało mi się najbardziej odpowiednie. A to jednak zbyt konkretny wydatek żeby nie było idealnie. Jak będzie jeszcze okazja to spróbuję zmierzyć tę 9.0. W razie czego się odezwę. Gdyby coś się zmieniło jeśli chodzi o asortyment i rozmiarówkę to daj znać. :wink: Pozdrawiam.
  10. Czy to jeszcze aktualne? Chodzi mi o rozmiar 9.5.
  11. Aressi

    Fischer superior

    Minęło już trochę czasu od ostatniego wpisu w tym wątku. Być może ktoś jeszcze mógłby się podzielić swoją opinią na temat narty Fischer RC4 Superior i wrażeniami z jazdy. Na stronie Fischera jest informacja, że narta jest kierowana do narciarzy o umiejetnościach 8-9 w dziesięciopunktowej skali. Jaka jest Wasza ocena w tej kwestii?
  12. Aressi

    Zimowa Wyprawa

    Bardzo fajne zimowe klimaty. Okazuje się, że - o dziwo! - zima bez nart też może mieć swój urok!
  13. Osobiście kilka razy miałem okazję wyjeżdżać na narty za pośrednictwem biur podróży - takich, które to niby specjalizują się w wyjazdach narciarskich. Co prawda nigdy do Francji. Ale nie w tym rzecz. Otóż za KAŻDYM razem nabywanie karnetów odbywało się w ten sposób, że miły pan rezydent biura podróży (ewentualnie jeszcze bardziej miła pani rezydentka:biggrin:) dzień wcześniej przy kolacji albo w najgorszym wypadku już na parkingu pod stokiem, ZBIERAŁ pieniądze od uczestników wyprawy i najzwyczajniej w świecie szedł do kasy i tam je nabywał! Szczegółów nie znam ale zdaje się, że jak taki gość nabywał z 50 tygodniowych karnetów to coś mu tam ekstra skapnęło (np 1-2 karnety gratis!) Wiem, bo kiedyś rezydentka pewnego biura podróży opchnęła mi swój karnet i jeszcze dwa inne karnety kierowców autokaru(na karnetach było napisane "driver"!) Nabyłem je trochę taniej (choć w sumie niewiele) niż by mnie to wyniosło w kasie. No i wszyscy byli zadowoleni : Trochę sie póżniej zmarszczyłem bo pani rezydentka kazała nam oddać te karnety na koniec wycieczki, że niby musi się z nich rozliczyć. A mi na nich zależało o tyle, że były to karnety Dolomiti Superski i chciałem sobie później na spokojnie w domu przeanalizować w internecie moje narciarskie szlaki. Zdążyłem jedynie spisać z nich numery i okazało się, że to wystarczyło.:applause: Więc moja rada jest taka. Zorientuj się jak to wygląda w przypadku twojego biura. Jeśli będzie podobnie - czyli zbieranie pieniędzy przez rezydenta - to nie dawaj mu kasiory tylko sam idź do kasy i kup sobie stosowny karnet. Tak będzie najprościej i najpewniej.
  14. Minęło już kilka dobrych lat od czasu kiedy wizytowałem Szklarską Porębę i Ski Arenę. I już wtedy było tam przaśnie. Ostatnio nachodziły mnie takie dziwne myśli żeby może kiedyś sprawdzić jak tam postęp cywilizacyjny w Szklarskiej się dokonuje. Ale jak słyszę nie jest to chyba najlepszy pomysł. Lepiej sobie odpuszczę. Zresztą ciągle mam przed oczami drogę dojazdową do Ski Areny i ten sznur samochodów ustawiony na poboczach po obu stronach drogi. Nieeee, dziękuję bardzo.:frustrating:
  15. Wielofish oczywiście przedstawił tylko i wyłącznie swój punkt widzenia, a nie obiektywną prawdę o Dolomitach. Moje odczucia są zupełnie inne, ale ja być może mam zupełnie inne priorytety jeśli chodzi o dobór miejsc do uprawiania narciarstwa. Nieszczęśliwy jest jedynie tytuł wątku bo to jest subiektywna ocena, a nie "sama prawda".
  16. Zgadzam się! Ja również udając się za granicę nie ruszam się bez karty EKUZ. Od tego zaczynam planowanie każdego wyjazdu i gorąco namawiam wszystkich narciarzy (i nie tylko) żeby przed każdym wyjazdem do krajów UE poświęcili chwilkę na wyrobienie sobie karty EKUZ. Od 2004 roku Polska jest członkiem UE i w związku z tym nasi obywatele mogą sie posługiwać tą kartą na terenie UE. Nie do końca sie zgodzę. Warto wiedzieć co nam daje posiadanie karty EKUZ. Otóż jej posiadacz posługując się taką kartą w krajach UE (czyli np. Austria, Włochy, Francja) jest uprawniony do tego żeby w danej sytuacji być traktowany tak jak obywatel danego kraju. I teraz ważna uwaga - nie oznacza to, że usługa zawsze będzie darmowa! Trzeba mieć podstawową wiedzę o tym, jak działa system publicznej opieki zdrowotnej w danym kraju. Jeśli np. w jakimś kraju jego obywatele są zobowiązani do płacenia czy też współpłacenia za opiekę zdrowotną to również zagraniczny turysta legitymujący się kartą EKUZ też będzie musiał te koszty ponieść. Informacje o tym jak działa system opieki zdrowotnej w danym kraju można uzyskać w oddziale NFZ, w którym wyrabiamy kartę. Zresztą do karty można otrzymać informator z podstawowymi wiadomościami na temat opieki zdrowotnej danego kraju. Może się więc okazać, że pomoc medyczna będzie całkowicie darmowa. W innym wypadku dobrze jest mieć dodatkowe ubezpieczenie, które ewentualnie pokryje inne nieprzewidziane wydatki. Jeśli natomiast klinika z usług której będziemy korzystać jest całkowicie prywatna i nie działa w ramach publicznego systemu opieki zdrowotnej, karta EKUZ może okazać się nieprzydatna. Reasumując. Karta EKUZ zawsze na pierwszym miejscu. Ja osobiście dokupuję dodatkowe ubezpieczenie żeby uniknąć niespodzianek. Jeśli ktoś ma ochotę na zgłębienie tematu EKUZ ze szczegółami to infomacji można poszukać tu: http://www.nfz.gov.pl/ue/index.php?katnr=5&dzialnr=6&artnr=1815
  17. Niezwykle budujące obrazki. Cóż ... Pozostaje życzyć sobie abyśmy wszyscy dożywszy takiego wieku prezentowali taką formę.
  18. Aressi

    Serdecznie witam!

    Kto wie? Tak zachęcony może rzeczywiście się kiedyś skuszę i coś opiszę?:smile:
  19. Myślę, że chyba na dużo lepszą cenę za te deseczki w obecnej chwili nie ma co liczyć. Tak mi się wydaje. A swoją drogą czy mógłbyś się ewentualnie podzielić wiedzą gdzie je wyhaczyłeś? I z jakim modelem wiązań?
  20. Termin "free ski" może być nieco mylący. Bo tak naprawdę te ski nigdy nie jest całkowicie za free. Owszem, wychodzi taniej niż kwatera+karnet w normalnym okresie ale jednak drożej niż cena samej kwatery. Tak to przynajmniej wynika z moich obserwacji. Być może ktoś ma inne spostrzeżenia i doświadczenia. Jeśli trafisz na dobre warunki narciarskie i pogodowe to możesz na tej opcji bardzo fajnie skorzystać. Ale jeśli warunki będą kiepskie to różnica w cenie nie wynagrodzi Ci niedogodności. W tym sezonie niektóre ośrodki - zwłaszcza we Włoszech - nie cierpią na nadmiar śniegu. Więc chyba lepiej skupić się na niektórych ośrodkach w Austrii i to najlepiej tych z lodowcami. Dobrze jest śledzić kamerki na stokach, czytać raporty pogodowe i śniegowe i nie wiem czy nie czekać na ostatnią chwilę z podjęciem decyzji. No i oczywiście pozostaje jeszcze kwestia ceny.
  21. Aressi

    Serdecznie witam!

    W rzeczy samej. Co prawda pojęcie "ośrodek narciarski" zwykle kojarzy mi się z czymś nieco innym ale ..... Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma! Czy uczęszczam? A i owszem. Jeśli tylko jest taka okazja. Najbliżej mam do Wieżycy i pewnie też dlatego tam najczęściej bywam. Zazdroszczę wszystkim, którzy do prawdziwych gór mają rzut beretem.:frown:: Rozumiem, że Pomorze jest nieco zbyt ogólnym pojęciem.:wink:
  22. Fajnie sobie ten młody Łukasz ewoluuje. I we właściwym kierunku. Jak rozumiem teraz musi mieć około 14 lat. Ciekawe jak mu teraz idzie? Do Soczi pewnie jeszcze nie zdąży ale kto wie? Może na następne igrzyska olimpijskie będzie gotowy?:wink:
  23. Aressi

    Serdecznie witam!

    Kto wie? Może się kiedyś nadarzy okazja żeby posłuchać:smile:
  24. Serdecznie witam wszystkich użytkowników i sympatyków forum skionline.pl, a co za tym idzie wszystkich miłośników białego szaleństwa! Sam, już od pewnego czasu jestem sympatykiem portalu skionline.pl i postanowiłem zmienić swój status na aktywnego użytkownika. Mam nadzieję, że mnie ciepło przyjmiecie tym bardziej, że za oknem mróz i zawierucha.:smile: Liczę, że dzięki przynależności do społeczności narciarskiej tego forum odkryję jeszcze więcej uroków tego pięknego sportu, a być może, że stanę się też lepszym narciarzem.:wink: Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Arek.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...