Praca komentatorów polega na tym żeby mówić wtedy kiedy ma się coś do powiedzenia. Większość wykonujących tę profesję stara się mówić cokolwiek byle tylko mówić. Efekt jest taki że opowiadają to samo po kilka razy, czasem innymi słowami a czasem nie. Para o której mówimy nie dzieli się rolami i w rezultacie Pan Szczęsny próbuje komentować technikę przejazdu SL zawodniczek a Pani Lechowska próbuje roboty dziennikarskiej (może to i lepiej bo od Pana dowiedzieliśmy się że trasa SL ma 2700 m długości : :biggrin: i 200 m przewyższenia, i to nie gdzieś w ferworze walki tylko na samym początku transmisji więc chyba tak sobie przygotował dane) Jednym to wystarczy, innym nie. Ja w tym konkretnym przypadku wolę transmisję online bez tych Państwa - nic mi nie zakłuca dźwięków szurania nart po śniegu, reakcji zawodników i publiki.