Zjazd w Kitz oglądałem dziś z polskim komentarzem, stwierdziłem że Marcin Szafrański (jak się potem okazało to był Tomasz Kurdziel :)zapewni właściwy poziom. Srodze się pomyliłem. Jak jest sam Domański to od razu przełączam na angielski komentarz bo tego gościa już nikt i nic nie zmieni.
Gdyby Panowie się przygotowali przed występem to nie tylko Dominik nie byłby dla nich jakimś kosmitą który nie wiadomo skąd się tu znalazł. Powinni też wiedzieć że zawodnicy jadą zmienioną trasą która na prezentacji była zaznaczona kolorem czerwonym (wprawdzie Domański zgadł że tak jest, ale szybko dał się przekonać Kurdzielowi że jednak jadą dziś po żółtej kreseczce czyli podstawowej trasie z weryfikującym trawersem przed końcową prostą)
Zamiast przekazywania podstawowych i rzetelnych informacji Panowie się zabawiają miernymi żartami i są z siebie bardzo zadowoleni. My z nich niestety nie, sory taki klimat.
Posłuchałem sobie z odtworzenia co dziś mieli do powiedzenia angielscy komentatorzy i jak zwykle się nie zawiodłem. O każdym zawodniku to co trzeba, nawet o tym dlaczego dziś nie jechał E. Guay. Panie Tomaszu-warto by kiedyś posłuchać i brać przykład. Panu Witoldowi dziekujemy i życzymy dużo wolnych od pracy dni w narciarskie weekendy.
Marcina przepraszam za pomylenie z Tomaszem.