Narty - skionline.pl
Jump to content

czepek

Members
  • Posts

    95
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

czepek last won the day on August 14 2013

czepek had the most liked content!

About czepek

  • Birthday 01/19/1982

Personal Information

  • Imię
    Tomasz
  • Miejscowość
    Boronów

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

czepek's Achievements

Początkujący

Początkujący (2/6)

312

Reputation

  1. Pytam jak najbardziej serio! Co się dzieje z dyskiem(tam chyba są dyski) na Śnieżce? Może gdzieś za bardzo się zaszyłem w beskidzkich ostępach(o ile takowe są) ale nic nie wiem o powyższym!?!
  2. Trasa była zamknięta i działał wyciąg(ze schematu wychodzi, że oznaczono go jako F)??? Tam były wtedy dzikie opady śniegu. Nie kojarzę problemów żadnych w temacie zjeżdżania w tym kierunku. FIS rzeczywiście był czynny ale jakoś nie miałem odwagi tam zjechać(byłem po urazie).
  3. Na Szyndzielnię wymieniono 6 osobowe na... 6 osobowe. Ta modernizacja w BB to było jakieś dziwne rozwiązanie. Jedyny plus jaki dostrzegam to obniżenie podłogi gondoli do poziomu peronu. Jako, że kolej ma obecnie znaczenie praktycznie wyłącznie turystyczne można teraz spokojnie wjechać z wózkiem. Inna sprawa, że do starej gondoli też się dało(wcześniejszych nie pamiętam). Na Jaworzynie moim zdaniem powinno być coś 10 osobowego i szybciej jadącego. Jeśli tam działa wszystko to moim zdaniem ludzie mają się gdzie rozjechać.
  4. Miałem przyjemność być na Jaworzynie w styczniu 2019. Z tego co kojarzę ta 4 była czynna. Chyba, że poprostu było na niej tyle śniegu, że się dało zjechać i dlatego wydawało mi się, że działa. W tym "wydawaniu" nie pasuje mi jednak to, że kojarzę jazdę wyciągiem obok tej trasy. W ogóle ośrodek wspominam całkiem dobrze. Najbardziej utkwiło mi, że jest tam jakieś kosmiczne natężenie skręcających talerzyków. Ktoś kiedyś wspominał, że takie cuda są w Mostach w Czechach. Tutaj każdy miał jakieś "zakręty". Z mojej strony jako słabo jeżdżącego kompletnie nieprzydatna była ta kanapa w dole. Na duży plus gondolka bo to całkiem fajnie transportuje ludzi. Ma to jednak swoje lata. Takie samo cudo, ale "ninarciarskie" jest w Bielsku-Białej i już gondole zostały wymienione. Gondola na Halę w SON prezentuje się dużo bardziej okazale. Myślę, że po dodaniu paru szybkich kanap i modernizacji gondoli byłoby to nadal dobre miejsce(w sumie ciągle jest, ale odrobinę czuć "starość").
  5. A zjeżdżałeś może ze Skrzycznego na SON? W zeszłym tygodniu tam nie było przejazdu i nie było to na zasadzie jakiegoś "płotka". Tam fizycznie na 200m nie było grama śniegu. W drugą stronę przejazd jest znacznie niżej(mniej wieje plus zacienione). Na tym grzbiecie zazwyczaj brakuje śniegu ale tym razem go zupełnie nie było.
  6. Wybrałem się dziś "z rana" do COSu. Niestety to z rana u mnie wyglądało tak, że wjeżdżałem do Szczyrku o 8 kiedy to już należy pierwszym krzesłem śmigać w górę. Ogólnie było dziś poetycko. Uwielbiam takie nartowanie okołowiosenne. Po pierwsze nie ma problemu z parkowaniem. Kulturnie na niezasypanym chodniku. Bez kolejki po karnet(4h). Stoki ładnie zmrożone. Tam gdzie mocno operowało słońce puszczało lekko dopiero po 11. Do 11:30 można powiedzieć, że bez kolejek. Później chyba przemieściła się jakaś masa ludzi z SON. Stałem 10min do talerzyka i 10 min do orczyka. Zacząłem jazdę o 8:30. Ostatnie odbicie na Jaworzynie miałem o 12:24. Na maleńki minus wyratrakowanie Ondraszka. Ktoś powie-po coś tam jechał. Ja jakoś mam tak od dawna, że lubię tam zjechać raz czy dwa a dopiero później "dać do pieca" na FIS. Jadę i jakby fale. Przez chwilę pomyślałem nawet, że ze mną coś nie tak i nie mam się co pchać na poważniejsze trasy. Od zakrętu ciągle takie hop hop. Na szczęscie na FIS takich atrakcji nie było. W najdolniejszej części Dolin były tak jakby schodki podczas ratrakowania. Ale grzechem jest narzekać bo zarówno FIS do Dolin jak i FIS i Kaskada super. Nawet ten fragment Dolin koło talerzyka utrzymany i można było poszaleć bo tam pusto. Koło Hiltona wychodziła trawa i kamyczki. Ogólnie drobne kamyczki dało się później zauważyć wszędzie. "U Józka" zjadłem kiełbasę a właściwie dwie bo tam porcja jest słuszna. Do tego kawa w cywilizowanym kubku porcelanowym. Po ostatnim wjeździe na Skrzyczne następuje mniej przyjemna część wypadu. Wspiąłem się na szczyt, przypiąłem narty i lecę w dół aby przelecieć ten wygwizdów. Tyle, że tam na najgorszych szutrówkach nie da rady bo tam ze 200m śniegu nima. Najgorsze, że dosyć późno się skapowałem i już darłem po śniegu z kamolcami. Nartki mam wiekowe, krawędzie całe ale zachrobotało zdrowo. Nad SONem nie będę się pastwił, ale na moje oko mieli to bardziej rozjeżdżone. Po pierwsze oni mają te stoki chyba bardziej oświetlone. Po drugie na moje oko z 10 razy więcej ludzi. Chciałem zjechać do Soliska i tak też zrobiłem. Tu autobus za 3zł pod COS i do domku. Było tu sporo narzekań na SON ostatnio co i ja czyniłem. Wg mnie trzeba ich bojkotować i kupować 4h w COS. Od 8 można się fajnie wyjeździć. Było tu gdzieś, że w PKLu mają info o zamknięciach tras w związku z treningami(zawodami). Gdyby COS miał takie coś to mnie ten SON do niczego nie potrzebny. Bez FISu to ten ośrodek nie istnieje. Ale jak jest FIS do Dolin to można się wyszaleć na maksa. PS. Nie jestem jakimś dobrym narciarzem, ale jakoś mi przykro patrzeć jak Golgota leży odłogiem i trawa wystaje.
  7. Pomyślałem sobie w weekend, że pojadę do Szczyrku. Raz w roku trzeba. Dziś nie mogłem mieć urlopu, ale jutro wydawało się idealnie. W planach już się wyraźnie rysowało jakieś żareło w Rudym Kocie(swoją drogą nie wiem czy czynne). Wchodzę dziś i czytam-od 2.03 nie działa kanapa na Pośredni. Żareło będzie można uskutecznić zapewne w kilku innych miejscach, ale czy oni nie mogą jakoś sensownie działać do końca? Ja nie jeździłem w czasach GATu, ale za Richtera nikt nie wpadał na to by wyciąć ot tak 1/3 ośrodka. Pojechałbym na Pilsko, ale z tego co rozumiem jak te Płaje nie działają to przemieszczenie jest cokolwiek trudne?
  8. „Krótka” relacja z dzisiejszego "nartowania" w Szczyrku. Plan był taki, żeby pojechać na SON. 3 karnety sprzedać(miałem od żony z pracy) a jeden "wyjeździć". O 7:45 odstawiam dziecko w Cz-Dz. Jechał z grupą do Istebnej na Złoty Groń. Podobno na talerzyku spoko. Na kanapie meksyk. Ja ruszam na Szczyrk. Gdzieś w BB zaświeca mi się rezerwa. Po zjeździe z S1 wjeżdżam na chwilę na stację, gdzie ekipa wyglądająca narciarsko kupuje piwa, wódki i inne napoje. Ja przestępuję z nogi na nogę(jak się później okaże zupełnie niepotrzebnie) bo się śpieszę. Wyglądało, że jestem jedynym co tam tankował. Swoją drogą odrobinę licha ta stacja. Obwodnica Buczkowic z mgłą ale minimalny ruch. Dalej też nic nie zwiastuje dramatu. Za rondem w Buczkowicach-jeb, buch, koniec-stoimy. Co ciekawe posuwam się o 200m w 10min. Stwierdzam, że zjadę w lewo bo tam kierują się lokalsi. To chyba tylko pogarsza sprawę. Kolejne 200m, kolejne 10min. Zapada kluczowa decyzja dnia dzisiejszego. Zostawiam samochód i idę z buta. Bez nart w celu sprzedania 4 karnetów. Nie bardzo jest gdzie ale koło stacji paliw parkuję. Przez pierwszy km jestem przed autami. Później wszystko rusza z kopyta. Nawet żałuję, że zostawiłem auto. Na powrót wszystko staje w centrum. Za skrętem na Biłą nawet jedzie. Chodniki zawalone autami. W końcu docieram pod COS. Kolejka do kasy sięga do drogi(bez zawijasa, ale to i tak na dobre 30min stania). Uderzam w końcu kolejki, że mam 4 karnety itd. Cosik się wahają. Obniżam cenę z 90pelenów do 80(z kaucją), ale jakiś strach ich ogarnia. Uderzam do młodych. Biorą 3. Podchodzę z nimi do bramek bo mieli obawy. Oczywiście przechodzą. Zostaje mi 1 karnet. Zazwyczaj są jednak rodziny lub pary Mówię nie będę robił z siebie wariata, jak pół kolejki mnie słyszało i też proponuję 80. Okazuje się jednak, że jest jeden samotnik. Ponownie procedura podejścia do bramek. W tym momencie chyba ktoś zauważa moją aktywność bo zaczepia mnie gość i pyta czy mam jeszcze karnety. Niestety więcej nie było. W spokoju i zadowolony oddalam się w kierunku auta. Do zejścia na deptak mijam z setkę aut. Następnie idę sobie spacerkiem wzdłuż Żylicy. Docieram do skoczni gdzie trening mają młodzi chłopcy. Nie byłem tam pierwszy raz ale ryje mi beret jak takie dzieciaczki skaczą na tym K-40 a są jeszcze dwie większe(na tej „średniej” też skakali). W dalszej części deptaka spotykam skoczka z łódzkiego, który szykuje się do skoków przy aucie. Chwilkę gadamy. Wyglądało to troszkę jakby gość ze środka Polski zamiast na stok przyjechał poskakać. Przy szumie rzeczki docieram do auta. Korka już nie ma. Ale nadal jadą auta. Na moje oko jak ktoś jedzie na SK lub SCZ z „trumną” na dachu to raczej nie przyjechał na zawody wędkarskie. Gdzie się to wszystko pomieściło pojęcia nie mam. Jedyny mikrominus-bym się kilka razy wywalił na chodniku. Jak szedłem „w górę” jakoś było spoko. W dół jakoś się mi nogi rozjeżdżały. Głupio by było coś sobie połamać w Szczyrku po drodze. Jasna sprawa, że pojechałem dziś zdecydowanie za późno. Być może w COS było dziś spoko co pisali przedmówcy. W SON musiała być masakra przy wyciągach. Zamiast parudziesięciu km na nartach było 6,2km z buta. Wróciłem jednak mega zadowolony bo moim zdaniem zamkną to wszystko w przyszły weekend. Jutro będzie podobnie jak dziś, a w tygodniu nie bardzo mogę jechać.
  9. W mediach dziś wielkie wzburzenie kolejkami w Szczyrku. Na tutejszym forum też przeważa opinia-po co jechać do Szczyrku. Niestety wielu wplątało się w takie cudo jak sezonówka, albo są tacy jak ja, którzy nabyli zniżkowe karnety w pracy(być może takie cuda są nadal w połowie Śląska). Na zasadzie "jak nie teraz to kiedy" ruszyli na narty. Ja swoje karnety "wystawiłem" za 90 z kaucją, ale zainteresowanie jest mizerne. Było co prawda o kolejkach do kas, ale jakoś mam wrażenie, że 90% tej kolejki do gondoli ma już działający karnet w kieszeni. Jak ktoś się wplątał w taki kanał to trudno by takie karnety opychał(do tego sezonówki się nie da, a ze zwrotem kasy z powodu Covidu może być różnie) i walił do Wisły. Ja próbuję ale jak nie wyjdzie to trzeba będzie karnie stanąć i coś tam zjechać(lubię Szczyrk, ale kolejka na więcej niż 5 min jest dla mnie trudna; te z obrazków są min na 30min).
  10. W piątek po 7 latach przerwy trafiłem na Nową Osadę. Plan był zupełnie inny. Chciałem z rana pojechać do Szczyrku. Na termometrze było jednak -13. W Szczyrku zapewne gdzieś -15. Na górze jeszcze tych parę stopni w dół. Gdybym miał pewność, że gdzieś będzie jakieś ognisko lub opcja schowania się do budy. Z tym jak wiadomo jest ostatnio słabo. Stwierdziłem, że pojadę po południu na Skolnity. Tam stanąłem w 5 aut w oczekiwaniu na podjazd. Auta zjeżdżały ciągle w dół. Nie miałem pojęcia czy zmieszczą się dwa. Po kilku minutach stania w tym dziwnym "korku" pojechałem dalej. Podjechałem pod NO a tam info, że od 16 ratrakowanie. A była 14:15. Mówię, może nie ratrakują na Cienkowie. Pojechałem tam, gdzie od razu zaatakowali mnie "dyszką" za parking(to już chyba było rok temu, ale od czasu kiedy jeżdżę na nartach czyli 15 lat nigdzie za parkowanie nie płaciłem-cosik to idzie w złym kierunku). Tam się okazało, że też ratrakują. No to mówię-pozsuwam się na Klepkach. Dobre i to. A tam też 10zł za parking. Jakoś to wszystko przeanalizowałem i wróciłem na NO. Tam się okazało, że karnet podczas ratrakowania jest zatrzymywany. Na początek jakieś 2-3 pary przede mną. Potem zupełnie na bieżąco. Po ratrakowaniu to już "zupełne" pustki. Tam zawsze mieli dobry warun i mnie nie zawiedli. Przed ratrakami było spoko. Nie uważam tego ratrakowania za coś bardzo mądrego i potrzebnego ale taka jazda po ratrakach to bajka. Przerwę spędziłem w budzie na górze, tej po prawej stronie. Zaskoczyli mnie, że mają tam "nową trasę". Podejrzewam, że ją mają sporo lat. Mnie ostatnio mocno wciągnął Szczyrk, ale powoli zaczynam się poddawać po tym co widać, choćby na tym forum. Przygodę z nartami zacząłem w Wiśle i chyba czas wrócić na stare śmieci. Jak dla mnie było trochę za zimno. W połowie jazdy pokazywało -9,1. W aucie w Ustroniu nawet -11. W pewnym momencie chciałem zrobić zdjęcia wyświetlacza z temp. to zgasł. Potem migały światła na tej bocznej trasie. Następnie zgasły światła na podporach a na koniec zapadła zupełna ciemność(włączyli po paru min.). Brakowało tylko, żeby kolej przestała działać. Obok tej budy na górze po lewej paliło się ognisko. Parking za free. Kibelki też. Ogólnie na nowo spodobało mi się Wiśle. Pogoda taka se. Raz słońce raz śnieżyca z wiatrem. Najlepsza pogoda była jak śmigały ratraki. Bardzo miło spędzone ponad 3h w ośrodku.
  11. Sprzedam 4 karnety narciarskie 1 dniowe do Szczyrku. Sprawdzane i działają na pewno w COS i SON. Nie było okazji sprawdzić w BSA. Sprzedaję ponieważ: -Mamy problem z urlopem w pracy ponieważ jakoś wszyscy wpadli na ten sam pomysł. W tygodniu więc odpada. -W weekend to tam ciężko będzie wjechać i wyjechać. -Obawiam się mocno, że to obecne nartowanie długo nie potrwa i nie ze względu na pogodę tylko ze względu na kolejne obostrzenia. Mogę podrzucić do BB. Jestem w Czechowic-Dziedzic. Koszt 90zł za sztukę z kaucją. Reszta informacji na priv.
  12. Dosyć często pada na tym forum takie stwierdzenie, że COS ma lepiej przygotowane trasy niż SON. I ja się z tym jak najbardziej zgadzam. Tyle, że w ostatnich latach COS ma(Kaskadę odpuszczali) całe dwie trasy z czego jedna to leśna dróżka, którą przy odpowiednim opadzie wystarczy przejechać ratrakiem(może parę razy w te i z powrotem, ale na pewno dużo szerzej jak na szerokość 1 ratraka tam nie ma). FIS jak jest utrzymany tak jak ma być to czysta poezja. Tyle tylko, że trafić na otwarty FIS to niełatwa sprawa. Brakuje mi w działaniach COSu jakiegoś terminarza zawodów(treningów) odbywającego się na tej trasie. Pojechałem w zeszłym roku w marcu do Szczyrku. Pogoda bajka. W COS oczywiście zawody(do samej 16 było zamknięte) za to w SON oczywiście zamknięte Juliany. Bardzo rzadko mi się w życiu udawało, żeby w Szczyrku "chodziło wszystko" i nie było jakiś zamknięć treningowych.
  13. Czy ktoś był w ostatnim czasie na Skrzycznem? Czy FIS(jako trasa jakby nie było treningowa, czyli chyba otwarta w ostatnim czsie) jest utrzymany do dolin na błysk, czy na słowo honoru a może w ogóle? Czy ktoś cokolwiek przez ten czas robił z Ondraszkiem? A może mnie ktoś kosmicznie zaskoczy i napisze, że przejezdne jest na sam dół. Albo ktoś mnie powali zupełnie na ziemię pisząc, że widział ratraki na Kaskadzie. Poproszę o jakiekolwiek info o tej wg mnie lepszej części Szczyrku.
  14. Z jednej strony jest mi mocno wszystko jedno kto i co robił w Kuflonce ale z drugiej strony biorąc pod uwagę to, że "nigdzie nic nie było wolno" mocno mnie zaciekawiło te mocno oświetlone wnętrze tej knajpy?!?
  15. Czy mi się wydaje czy tu masowo giną wpisy?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...