Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

leitner

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 152
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    166

Zawartość dodana przez leitner

  1. Słowacji ekolodzy nie ominęli, tylko tam jakoś bardziej im chyba zależy na dogadaniu się (jak choćby w przypadku Chopoku - TMR za każde wycięte drzewo sadzi 4 nowe). Gdyby nie było tam ekologów, to plany 3S ze Skalnatego Plesa na Hrebienok byłyby dużo dalej posunięte. No, chyba, że zostali przekupieni... ale w to wątpię. Polityka niestety ma sporo wspólnego z narciarstwem - chociażby w przypadku ustalania prawa. Mam nadzieję, że nie dostanę bana, bo w sumie od tematu nie odchodzę. :wink:
  2. W takim sztucznym tłumie nieźle można zarobić! :eek:
  3. Widzę, że nie tylko ja oglądałem wczorajszy teleturniej :wink: Tematy zastępcze niestety są u nas coraz częstsze. Co do prawa, to z jedynej kandydatki na prezydenta, która postuluje radykalną zmianę prawa, wszyscy sobie robią jaja. To taki offtop ale niestety polityki od narciarstwa nie da się zupełnie oddzielić. Te tematy o których piszesz, wydaje mi się, że też powinny być omawiane, tyle, że nie na pierwszym miejscu w TV, tylko na forach (oczywiście nie tutaj, bo po raz kolejny JC zamknie temat :wink: )
  4. Wow! Gdyby tak dobrze umieć jeździć po muldach, to każdy (jak to ujął lektor) "summer skiing" lub nawet marcowe południowe stoki nie byłyby straszne! :applause:
  5. W ostatnim artykule http://www.portalsamorzadowy.pl/inwestycje/narciarstwo-czy-przestaniemy-jezdzic-do-austrii-i-slowacji,69872.html prezes TMR Bohuś Hlavatý dziwi się, czemu pozwalamy, żeby Polacy jeździli na narty w Alpy. Jednocześnie twierdzi, że mamy sporo gór, na których można zrobić ośrodki narciarskie. Jednak jak mówi, polskie prawo jest tak zawiłe, że nie można nawet poszerzyć trasy. To może tłumaczyć, czemu tyle gór z potencjałem stoi odłogiem. Jednocześnie wiceminister sportu i turystyki przyznaje, że przez ćwierć wieku nie udało się przepchnąć ustawy ułatwiającej "budowę infrastruktury turystycznej". Warto przeczytać. Szkoda tylko, że jest taki krótki. Szkoda, że słabość polskiego prawa (i prawdę o braku zainteresowania polskich SN przez część Polaków) obnaża Słowak a nie Polak. Nasi przedsiębiorcy są już pewnie przyzwyczajeni do długiego czekania na pozwolenia, potwierdzenia i inne takie papierki. Źródło: Solisko Arena
  6. leitner

    Polska - nowe inwestycje

    Pilsko to na razie krucho stoi z kasą, więc przez najbliższy rok - dwa (chyba, że się coś zmieni) nie będzie ich pewnie na to stać. Ale pomysł świetny :applause: Nawet w Wa-wie czy innych nizinnych miastach mogłaby taka reklama lecieć. Za to od czerwca reklamy Mazur i Bałtyku
  7. Trzeba by było stać na krzesełku :wink:
  8. Kilka dni temu do francuskiego ośrodka Avoriaz dotarły wysokie temperatury i opady deszczu, które spowodowały podwyższenie poziomu jeziora o kilka metrów i zalanie dolnej stacji kolejki krzesełkowej. Dobrze, że u nas nie nastąpiły takie nagłe roztopy, bo jak zwykle wszystkich by zaskoczyła "wielka woda" :stupid:
  9. leitner

    Polska - nowe inwestycje

    Też tak kiedyś robiłem, ale od mniej więcej 3-4 lat różnie jest ze śniegiem, więc zazwyczaj sprawdzam. O tym, że ludzie nie są świadomi warunków rzut kamieniem od nich, pisał kiedyś aklim. W Andrychowie kwitły kwiatki a w Czarnym Groniu 80cm śniegu :smile:
  10. leitner

    Polska - nowe inwestycje

    Mi się wydaje, że obydwaj macie rację. Część osób, którzy kończą sezon w lutym, w marcu szykują już rower i czekają aż w końcu na termometrze zobaczą +15*C. A w kwietniu na hasło "narty" śmieją się. Kampania i przede wszystkim zachęta do odwidzin ośrodków narciarskich jest potrzebna. Podam nawet przykład z dzisiaj - chciałem pojeździć trochę na Górce Szczęśliwickej, ale po przyjeździe okazało się, że jest zamknięte, bo od 10.05 jest przerwa techniczna. Pani w kasie powiedziała, że jest nieczynne, bo zdjęli już krzesełka z lin (swoją drogą już ponad 2 miesiące temu :angry:) i talerzyki też będą zdejmować. Inna sprawa jest taka, że byłem jedyną chętną osobą na jazdę (no chyba żeby Mitek z nartami przyjechał :wink:). Ale pieniądze też są pewną przeszkodą. O ile z okolic gór narciarze chyba nie mają tego problemu, to dalej jest problem. Na weekend żeby pojechać na narty trzeba wyjechać w pt po południu lub w sobotę rano i w niedzielę po południu wrócić. Mało jest takich osób, które porywają się na coś takiego. Koszt dojazdu, przenocowania i zakupu karnetu (sezonowe jeszcze nie są takie "modne") jest wysoki, więc wygodniej i taniej jest siedzieć w domu lub pojeździć po okolicy. Dlatego większe inwestycje teoretycznie powinny poczyniać takie SN, do których przyjeżdża się np. na tydzień niż te "jednodniowe". Ale różnie to wygląda...
  11. leitner

    Rowerowe eskapady - relacje

    Podlasie i BIAŁAruś :)Dorzucam jeszcze kilka zdjęć z Podlasia:Cud w Sokółce Podlaskie widoki :angel: I kilka ciekawych rzeczy z białoruskiego sklepu, których nigdzie indziej nie widziałem :Rząd kiełbas :cheerful: Mrożone owoce :eek: Wołające o pomoc wędzone ryby Chopok? : To taki słodki serek w czekoladzie, który jest zabierany przez celników na granicy :shocked:I jeszcze polny podlaski koncert [video=youtube;EE4Ym3Db-7I]
  12. leitner

    Rowerowe eskapady - relacje

    Pytanie odnosi się do "... dojechaliśmy do domu." Chciałoby się jeszcze posiedzieć z dala od zgiełku...
  13. leitner

    Rowerowe eskapady - relacje

    A gdyby znalazł się inwestor, który by trochę podsypał i wyprofilował te hałdy i postawił jakiś wyciąg? :wink: Nawet zbiornik do naśnieżania jest! I kolejna już się robi... Koło Starej Kamionki jeszcze się trochę kręcimy. Niestety trzeba już wracać... Wsiąść do pociągu byle jakiego... No i wsiedliśmy do byle jakiego i na dodatek bez biletu, bo, mimo dworca w Sokółce, kasy nie ma. Tak trzęsło, że przy płaceniu konduktorowi wypadły monety :eek: Z przeszło godzinnym opóźnieniem (spowodowanym m.in. półgodzinną awarią pociągu w Białymstoku) dojechaliśmy do domu. Tylko jedno pytanie: po co? Relację jeszcze uzupełnię zdjęciami z aparatu.
  14. leitner

    Rowerowe eskapady - relacje

    Mniej więcej po 7 - 8 km docieramy do Malawicz Górnych. Stamtąd jedziemy do Bohonik. Przy pogożelisku wiatraka robimy mały odpoczynek. W Bohonikach znajduje się cmentarz muzułmański. Niestety zaniedbany. W Bohonikach znajduje się jeden z dwóch polskich meczetów. Islamski duchowny - imam - opowiada nam o meczecie i o wierze islamskiej. Po zwiedzeniu meczetu, idziemy na tatarski obiad. Porcje są małe, więc zamawiamy podwójne porcje. Zdjęć nie mam, bo głód zwyciężył aparat :stupid: Z Bohonik jedziemy do Drahli. I gdzie tu jechać? Z Drahli jedziemy na południe i, obok Bobrownik, skręcamy do Starej Kamionki. Po drodze mijamy wiele hałd - pozostałości po wydobyciu żwiru. W okolicy znajdują się jedne z największych pokładów żwiru w Europie. Niestety teren nie jest rekultywowany, tylko porzucony.
  15. leitner

    Rowerowe eskapady - relacje

    W sobotę, po piątkowych odwiedzinach BIAŁOrusi, pojeździłem trochę po podlaskich drogach. Razem ok. 34 km. Bez pośpiechu, bo i gdzie się spieszyć? Ze Starej Kamionki, gdzie mieszkaliśmy, ruszyliśmy drogą wojewódzką 674 (całe szczęście nie było dużego ruchu) na północ. Po 6km dojechaliśmy do Sokółki. Na chwilę zatrzymaliśmy się nad jeziorem, potem pojechaliśmy do kościoła p.w. św. Antoniego Padewskiego. W 2009 roku cała Polska usłyszała o Sokółce. To tam wydarzył się cud - na komunikancie pojawił się fragment ludzkiego mięśnia sercowego w stanie przed agonalnym. Z pod kościoła jedziemy do muzeum tatarskiego. Na Podlasiu jest największe skupisko Tatarów - mieszka ich ok. 400. W muzeum były także opisy herbów tatarskich. Bończa? To od tego? Kręcimy się jeszcze trochę po Sokółce i ruszamy na wschód, mijając m.in. znane zakłady produkcji okien i drzwi.
  16. leitner

    Polska - nowe inwestycje

    Na razie wiadomo o krótkim wyciągu pod Gubałówką i dwóch 4-osobowych niewyprzęganych krzesłach - w Tyliczu Master Ski i w Czorsztyn Ski.
  17. Ano ja niestety nie poszusuję Właśnie jadę na... Białoruś! :eek:
  18. Wygląda na to, że karnet sezonowy będzie działać w majówkę!
  19. Gopass też nie liczy dokładnie przejechanych km, tylko od bramki do bramki (przynajmniej tak napisali), czyli np. z Chopoku na Otupne możesz zjechać 1b do Lukovej, a potem 7, i 7a, ale możesz też pojechać przez Konski Grun, Lukovą, Rovną holę, Priehybę, i trawersem przez las, a gopass policzy Ci tak samo.
  20. Póki co, przejechałem w tym sezonie ok 740km, a w ciągu 16 dni odwiedziłem 12 ośrodków. Dla mnie to ogromny sukces! Zwłaszcza, że rok temu to było 13 dni i 5 ośrodków, a 2 lata temu 8 dni i 3 ośrodki. Mimo złych prognoz, na Chopoku miałem lepsze warunki niż rok temu (było więcej otwartych tras). I w dodatku spotkałem Jaśka No i najważniejsze - pierwszy raz w życiu jeździłem w Szczyrku :cheerful: A pod koniec wisienka na torcie, czyli sezonówka TMR-u! Sezonu jeszcze nie zakończyłem - we wtorek jadę na Górkę Szczęśliwicką Ktoś może chętny?
  21. leitner

    A w Norwegii zima!

    Trza się starać! Za 2 lata ważny egzamin, więc przygotowania już zaczęte :biggrin:
  22. Pisałeś, ale jednocześnie do mnie napisali, że jakby co, to w maju też będzie działać! Widać, że Ty lepiej znasz ich niż oni sami siebie :stupid:
  23. leitner

    A w Norwegii zima!

    https://m.facebook.com/visitfonna?fref=photo&_rdr Jeszcze tutaj fajny filmik z Fonny http://bt.vgtv.no/#!/video/100199/bare-tid-og-vei
  24. Jak to? Miało być do końca lyźarskiej sezony 2015 :eek:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...