Dziękuję za tak rzetelną odpowiedź i też od razu postaram się doprecyzować moje potrzeby. Buty raczej na cały/poł dnia więc heavy duty, co do tyczek na pewno częściej zaczną dochodzić jednakże na tą chwilę można potraktować ten fakt okazyjnie:) Wiem co masz na myśli (przynajmniej tak mi się wydaje:) ), że nie ma co się rzucać "noobowi" na duży flex bo się będzie męczył. Bardzo ciekawa opinia Pana który Cię szkolił, warta zapamiętania. Słyszałem kiedyś , że niektórzy zawodnicy PŚ na rozgrzewkę zjeżdżają na innych nartach z wiązaniami o minimalnym dinie, a po co? Ano podobno po to żeby poprawić czucie, zmusić głowę do pełnej kontroli , do aktywnego układania nart (nie polegając na samym łuku odruchowym) , teoria dość ciekawa i myślę, że całkiem uzasadniona ale nie wiem ile w niej prawdy. Hokeiści NFL rozgrzewkę jeżdżą w rozwiązanych butach (a przynajmniej jej część). Być może tak jak w przypadku twojego instruktora osobie o idealnej technice pewne "rozmiękczenie" zawieszenia nie przeszkodzi a być może podniesie na jeszcze wyższy poziom jazdy natomiast osoba która chce mocno doskonalić skręty "finalne" musi mieć na nogach coś co będzie się słuchało.Nie jestem takim idiotom żeby szukać butów z flexem 130+ bo wiem jaka to męka chociaż podobno 120 potrafią być bardzo wygodne. Mówiąc o butach typu "Race" nie myślę o dużym flexie a raczej na specyfice i geometrii o której wspomniałeś aby móc jeździć agresywniej. Jedyna regulacja jakiej mi trzeba to "canting" reszta mnie nie interesuje i nigdy z niej nie korzystałem bo jak but jest do wszystkiego to jest do niczego. Bardzo ciekawa podpowiedź z tą skakanką