Narty - skionline.pl
Jump to content

paolomario

Members
  • Content Count

    452
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

paolomario last won the day on March 1 2017

paolomario had the most liked content!

Community Reputation

780 Excellent

1 Follower

About paolomario

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 05/01/1977

Personal Information

  • Imię
    Paweł
  • Miejscowość
    Hampshire

Ski equipment

  • Narty marka
    Fischer, Salomon
  • Buty marka
    Salomon XPro 100
  • Gogle
    Bolle

Skills

  • Poziom umiejętności
    3
  • Dni na nartach
    14

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hehe, Jeeb, z każdej górki widoki są piękne Dwóch identycznych nie ma. A nie wiesz, jak nie mogę się doczekać, by wrócić na tatrzańskie szlaki @tanova My trochę z urlopami uwiązani jestesmy do przerw szkolnych córki. Ale byliśmy w Szkocji dwa lata temu w październiku i pogodę mieliśmy przepiękną. Wiadomo, pogoda zmienną jest. I tak, jak zwykle będę planował na ostatnią chwilę, więc adekwatnie do prognoz pogody Tak, jak i Ty, Szkocję wszystkim polecam, a dla niezdecydowanych kilka obrazków (nie moich, niestety, ale pewnie kiedyś... )
  2. Spoko, spoko, z mojej strony spiny nie ma Nad bełkotem Mitka łatwo przejść do porządku dziennego Koleś bzdurą nazywa wszystko, co sam nie napisze, a nieopatrznie o tym zapomniałem Szkocji to nawet nie powąchał. Pogubił się chłopak na tych forach, ale skoro młodzież ma problem od nadmiaru mediów społecznościowych, to co powiedzieć o takim stetryczałym pierniku. Trochę to smutne. Cóż zrobić. Mogłem to przewidzieć. Nie wiem czy dla wrażeń i wspomnień ma znaczenie czy góry mają tryliard czy pierdyliard lat. Prosty chłopak jestem. Inne rzeczy zostają w głowie - moja mała córeczka wołająca: Nessie, Nessie!!! z zamku Urquhart chociażby Rzadko zaglądam już na fora, te powoli już się kończą. A tyle życia poza internetem Zupełnym przypadkiem wrzuciło mnie na skionline, ale się cieszę bo fajnie było obejrzeć Twoje fotki Już myślę czy w Październiku nie udałoby nam się tam pojechać - właśnie na Skye, może na zachodnie wybrzeże, chciałbym też bardziej historycznie - Stirling, szkockie zamki. Zobaczymy. Mam tu kilku znajomych Szkotów na południu Anglii, dzisiaj z jednym (starszy pan) rozmawiałem o tym, że zimę złapaliście na Ben Nevis. Pokazywałem fotki, bardzo mu się podobały, pewnie wróciły wspomnienia, pytał, czy mieliście odpowiednią odzież, ale widać, że turyści nie z pierwszej łapanki @WojtekM Zawsze dotąd jadłem hagis z brukwią a nie z rzepą. U nas nazywają brukiew swede, ale inna nazwa to Swedish turnip, a z kolei turnip to rzepa. Często jemy hagis bo w sklepach dostępny. Ja po upieczeniu lubię jeszcze pokroić w grubsze plastry i podsmażyć Do tego gnieciuchy i brukiew Nucąc Flower of Scotland
  3. Tak, to brukiew. Chyba w Polsce też wraca do łask. Puszne to to. Jak i haggis, który posmakował mi, gdy zleźliśmy ze stoku w hali w Glasgow i na dole w restauracji serwowali - spróbowałem i odpłynąłem Super sprawa.
  4. @Mitek, popaprańcu, bzdury to ty wszędzie wypisujesz, na wszystkich forach, z których pewnie przez 25 godzin na dobę nie schodzisz. Ale to twój problem. Nie czytam. Nie wnikam. Zgredem robisz się coraz większym. Nabzdyczyłeś się bo uraziłem twój zakompleksiony patriotyzm? - domena Polaków, patrzenie na wszystko inne z wyższością i porównywanie do Polski.
  5. Super relacja 👍 Przypomniałaś mi kilka miejsc. Zatęskniłem znowu za Szkocją, i żałuję, że na najbliższy urlop muszę jechać do Polski a nie właśnie tam Czekam na relację ze Skye, bo tam jeszcze nie byliśmy, a podobno zapierająca dech w piersiach. No i musimy wczłapać na Ben Nevis (byliśmy po sąsiedzku na Aonach Mor, gdzie wtedy, jeszcze pod koniec Maja, ludzie szusowali na nartach ). Nie ma co patrzeć na szkockie góry przez pryzmat polskich Tatr czy innych gór w Polsce, gdzie między takim Zakopanem a szczytem Kasprowego jest prawie 300metrów wysokości mniej niż punktem wyjściowym a szczytem Ben Nevis. Taki Snowdon (najwyższy szcyt Walii) też wydawał się być niewielką górką (ledwie wysokości Gubałówki), a widok ze szczytu robił nie mniejsze wrażenie niż z Kasprowego chociażby, tyle, że u podnóża tych gór rozpościerało się morze I nie był w Szkocji ten, który nie spróbował "haggis, neeps and tatties"
  6. Dokładnie, moje rodzinne strony Stok położony koło Krasnobrodu Zdrój, naszej letniej wypoczynkowej stolicy w regionie Super miejsce na aktywny wypoczynek, jest co zobaczyć i co robić Jakiś czas temu funkcjonował tam stok narciarski, ale miasto nie chce już go utrzymywać na czym korzysta Jacnia. Zalew w Krasnobrodzie @Jeeb Hanka daje radę Filmik z Jacni chronologicznie powinienem był poskładać jako pierwszy. Pojechaliśmy tam na lekki rozruch przed Zakopnam, korzystając z malutkiego okna pogodowego.
  7. Wspominka z Jacni, by swoim kronikarskim obowiązkom uczynić zadość.
  8. Litwinka-Grapa w Czarnej Górze w gminie Bukowina Tatrzańska Fajny stok Nawet w czasie ferii niezbyt tłoczno (można było porównać, przyglądając się widocznej stamtąd Kotelnicy). Jest gdzie puścić narty Byłem tam dwa razy podczas urlopu w Zakopanem (raz sam, raz z dziewczynami). Przez nowe rondo w Poroninie dojazd z/do Zakopanego bardzo się poprawił, jakieś 15-20 minut (wcześniej wolałem jeździć przez Małe Ciche). Drugiego dnia, dzień przed wyjzdem z urlopu, jakieś dziewczę wypakowało we mnie od tyłu. Coś trzasnęło w kolanie. Jako sknera karnet wyjeździłem do końca, ale kolano przestało boleć dopiero po trzech tygodniach. Taki mały zgrzyt w udanym urlopie w Zakopanem
  9. Przecież ledwo co wyjechaliśmy z Krynicy po letnim urlopie 😜 Trzeba było odwiedzić "stare śmieci" . Zakopane to też jedno z naszych miejsc na ziemi. Urlop mieliśmy super No i tej szkoły narciarskiej tam nie mają.
  10. @Jeeb Szkoła jest super Hanka po pierwszym dniu nie chciała już tam wracać. Bo pani instruktorka okazała się stanowcza i wymagająca, i nie pozwoliła sobie wejść na głowę. A po drugim dniu to na następne zajęcia leciała już na skrzydłach. W filmiku umieściłem dla niej, moment wręczenia odznaki - była szczerze wzruszona i szczęśliwa, bo wiedziała, że na nią zapracowała i zasłużyła. Sporo elementów podciągnęła. Na zawody ostatniego dnia trochę bała się iść a rezultat też przyniósł sporo radości (w myśl zasady "nie spróbujesz to się nie przekonasz"). Wszelakie rozrywki i dodatkowe atrakcje to już tylko wisienka na torcie Warto
  11. Bo i sam na Harendzie mało jeździłem, niestety Ledwie jeden dzień przez dwie godziny, z czego z żoną tylko te niższe partie, bo nie chciała ze mną iść pozjeżdżać ze szczytu, a Hanka w tym czasie zjeżdżała z dziećmi ze szkoły narciarskiej. Z Litwinki i Jacni chyba mam więcej materiału z nimi. Czeka to na poskładanie
  12. Tak napisałem. W Polsce chyba jeszcze uprawnienia potrzebne są, by latać "w miastach" dronami o wadze powyżej 600g, tak? Upraszczając trochę, ale głównie interesowałem się kwestiami prawnymi dotyczącymi mojego drona. I latam tylko hobbystycznie. A podałbyś model z takim kontrolerem? Fajna sprawa. Dobrze byłoby wiedzieć. I działa w tym trybie śledzenie obiektu? Mavic Air ma chyba z tym problem. Chociaż ostatnio ktoś wrzucał test schodząc ze zbocza i niby obniżał pułap, ale w necie nie mogłem znaleźć filmików z narciarzami, by dron ich jakoś skutecznie śledził podczas zjazdu. Nawet takich z Mavic Pro. Ale świat się zmienia.
  13. @Piotr_67 Generalnie samo sterowanie dronem nie jest jakieś trudne. Trochę praktyki na jakiejś otwartej przestrzeni - łatwo to ogarnąć. Do tego, dobry sprzęt jest napakowany technologią, która "wybacza błędy" (czyli w każdej dziedzinie znajdzie się jakiś "rocker" ). Kupowanie jakiegos taniego drona tylko po to, by uczyć się latać nie ma sensu. Są nawet appki - symulatory latania dronem. Ale i tej technologii trzeba pomóc. Feralne zdarzenia, uszkodzenia czy samowolne odloty drona (tzw. fly-away'e) zdarzają się najczęściej z winy użytkownika. Ignorowanie zaleceń odnośnie kalibracji wszystkich czujników, komunikatów wyskakujących na ekranie, warunków atmosferycznych, otoczenia, przeszkód wszelakich, ilości dostępnych satelit czy współczynnika KP (aktywności słońca; w poprzedni weekend ludzie na forach i grupach dyskusyjnych informowali, że im drony wariowały), temperatury baterii, zapominanie w ogóle, gdzie ten nasz dron ma czujniki (mój na przykład, nie ma po bokach), może skończyć nie wesoło. W tym przypadku naprawdę trzeba przeczytać instrukcję obsługi. I obejrzeć trochę "poradników" na YT. No i nie latać w domu. Kolejna sprawa to to, o czym wspomina wyżej @Bumer. Powiem szczerze, że gdy zaczałem wgłębiać się w temat i czytać, jak latanie dronem obostrzone jest przepisami i jaka to odpowiedzialność, to chciałem nawet odpuścić sobie temat. Przepisy różnią się diametralnie w różnych krajach. W niektórych są nawet bardzo restrykcyjne. Trzeba stosować się ido ogólnych wytycznych (max wysokość, odległość od obiektów w ogóle czy tych strategicznych, lotnisk, ludzi czy zwierząt, waga itp), jak i lokalnych (np. parki narodowe - pozwolenie na latanie w Tatrzańskim to około 10tyś zł). Są appki pomagające ustalić, na jakich warunkach, i czy w ogóle, możemy latać w danym miejscu, ale niektórzy czasami zapominają, że warto położyć nacisk na słowo "pomagające". W Polsce przepisy są dosyć liberalne. Dronem do 600g można latać niemal wszędzie (np w miastach) bez pozwoleń czy robienia Świadectwa Kwalifikacji i innych uprawnień. Jednakże, gdy chcemy latać cięższym albo w celach zarobkowych te wszystkie uprawnienia będą nam potrzebne (które Bumer z synem robi). I ciągle trzeba pamiętać o tym, co napisałem wyżej. Ja używam swojego drona tylko w celach prywatnych, stąd nie potrzebuję uprawnień. Kupiłem Mavic Air, bo waży poniżej 600g (i ma oczywiście od groma innych zalet ). W Anglii ten akurat limit wagowy nie ma znaczenia, a przepisy też "z głową" (mimo tego całego zamieszania z Gatwick - gdzie chyba drona w ogóle nie było, bo nie ma żadnych jego zdjęć ani filmików, a ostatnie przecieki donoszą, że to lotnisko wymyśliło akcję bo miało poważne ostrzeżenie o zagrożeniu terrorystycznym i nie wiedzieli, jak powiedzieć tysiącom pasażerów, że muszą uziemić ich samoloty. Niemniej smród pozostał). Trwają prace nad unifikacją w obrębie UE i chyba od listopada tego roku wejdą w życie. Ubezpieczenie OC to w ogóle "konieczna konieczność". Myślę, że nawet w przypadku takiego niekomercyjnego latania. Sam mam dwa - jedno na 25mln funtów na cały Świat, w pakiecie do członkostwa w klubie użytkowników modeli latających, a drugie jako dodatek do takiego ubezpieczenia od kradzieży czy uszkodzeń (4mln funtów na Europę). I obym nigdy nie musiał przekonać się jak to działa. A błędy zdażają się i zawodowcom, o czym Bumer przypomniał, gdy dron spadł niemal za Hirscherem (ciekawe na ile organizatorzy wykupili ubezpieczenie?) Co do filmowania. To już trzeba trochę poćwiczyć. Obejrzeć tonę poradników, co jak poustawiać, jak ruszać drążkami, jakie filtry ND uzywać, i dalej ćwiczyć, by tą latającą kamerą jakoś z sensem operować, wykorzystać zapas energii w baterii i by te ujęcia chociaż trochę przypominały te "kinowe" (tzw cinema'tyczne). Ja musiałem właściwie od poczatku nauczyć się o co chodzi w filmowaniu i fotografii, a i tak wszystko to jeszcze w powijakach. Niemniej jest sporo frajdy i satysfakcji, a i adrenaliny czasem (gdy na przykład, widzimy, że wielkie szponiaste ptaszysko przygląda się z bliska naszemu dronikowi ) Jak ktoś fajnie powiedział, do tej pory zdjęcia robiło sie z wysokości oczu, a teraz to zupełnie inny poziom A grunt kupuje się na metry kwadratowe, a nie na sześcienne ps. Z narciarskiego punktu widzenia: śledzenie obiektu nie działa do końca tak, jak byśmy sobie życzyli, a dron nie obniża pułapu za zjeżdżającą osobą. Abstrahując od latania nad zatłoczonym stokiem i proszeniem się o problemy, to lepiej byłoby mieć kogoś do sterowania dronem by filmował nasze zjazdy. W Austrii może być problem. Tam podobno nawet nie można mieć kamerki w samochodzie. A paradoksalnie pewnie wielu narciarzy używa na stokach kamerek. Pozwolenie na latanie można nabyć za kwotę około 300 Euro (nie wiem dokładnie, bo musiałem w tym roku zrezygnować z wyjazdu do Austrii - Saalbach i Zell am See - i nie zgłębiałem tematu, ale koledzy z grup dyskusyjnych tak donosili).
  14. @marionen Dziękuję za dobre słowo, fajnie, że się podoba To i tak ciągle amatorszczyzna. @Piotr_67 To nie dronem kręciłem, ale potem sam sobie się dziwiłem, że tak wysoko udaje mi się podrzucić smartfona 😋 Ale serio, to pozwolisz, że o dronie napiszę później, po pracy, z kompa, bo ma smartfonie pisze mi się tragicznie
  15. "Wspominka" z ferii i stoku na Harendzie w Zakopanem Nie miałem okazji dużo pojeździć w tym sezonie (może z 4 razy) a i to głównie, by potowarzyszyć moim dziewczynom - dla nich w sumie ta "wspominka" (zwłaszcza córka kiedyś może zechce sobie popatrzeć ile frajdy miała ). Sam stok na Harendzie super. Wrażenia pewnie jeszcze lepsze poza sezonem, gdy mniej ludzi i dzieci ze szkółek narciarskich i można cieszyć się całą długością stoku (ale wiadomo, ferie rządzą się swoimi prawami). A bez nart to w Zakopanem też trudno się nudzić:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...