Ale, co niezmiernie ciekawe, krytyka polskiej gospodarki dotyczy - w tym przynajmniej wątku , jak rozumiem, inwestycji narciarskich które są, lub mają być realizowane na Czarnej Górze. Tak więc dziwię się tej krytyce nieco, bo odwoływanie się do Kanady to chyba w naszych warunkach klimatycznio -ekonomicznych lekka przesada, chyba Cię nieco poniosło, autorze?
Czechy były od zawsze gospodarczo lepiej rozwinięte niż Polska i nie ma się co dziwić lepszej tam nieco, tylko nieco, infrastrukturze narciarskiej. Drogi w Czechach, z moich obserwacji, wcale nie różnią się zasadniczo od naszych, a jestem tam niemal co tydzień.
Zmiany które zaszły u nas w ciągu tych dwudziestu, a tak naprawdę piętnastu lat- również jeśli chodzi o wygląd elewacji-są dla każdego który patrzy i widzi, oczywiste. No chyba że chce się udowodnić jakąś, z góry przyjętą tezę. Ale my chcemy przecież być obiektywni, nieprawdaż?