Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'schaldming' .
-
Pierwszą czterodniówkę w sezonie 2025/2026 czas zacząć. Kierunek SkiAmade. W planach było pojeżdżenie głównie w ośrodku Flachau/Wagrain/Zauchensee, ale również wyskoczenie na 1 dzień do ośrodka 4-Berge czyli Schladming. Startujemy w środę wieczorem, tym razem do stałej 3 osobowej ekipy dołącza kolega ze studiów Garwol. Na kwaterę dojeżdżamy po 7:00. Fajnie, że możemy się na nią wbić rano - można się przebrać ciepełku:-) Przed 8:30 parkujemy pod samą gondolką Achterjet. O dziwo już jeździ, mimo oficjalnej godziny startu 8:30. Pogoda piękna, dodatkową atrakcją są zalegające mgły w dolinach. Do południa jeździmy we Flachau, ujeżdżając trasy przy gondolkach Achterjet, Rote 8er i Flaying Mozart. Ta ostatnia ma ciekawy przebieg pod trasą narciarską. A same trasy takie jak lubimy, długie (po 5km) pokręcone, częściowo położone w lesie - jest pięknie. Około południa przebijamy się wahadłem G-Link do części Wagrain-Alpendorf. Tu jest znacznie mniej ludzi, w większości jeździmy po trasach sami. Dzień drugi, poranek zapowiada piękny dzień. Kwaterę mamy naprzeciwko małego ośrodka (2 krzesła) w Eben. Tam nie zawitamy podczas tego pobytu. Jak widać główna trasa przy Achterjet w grudniu dość mocno zwężona, w niedzielę będzie z tego powodu mały armagedon, ale nie uprzedzajmy faktów:-) Z Marcinem od razu lecimy do Kleinarl z pomoca gondolki Panorama Link. Tam kilka razy jeździmy wzdłuż krzesła Lumberjack, gdzie są świetne, puste trasy. Później zjeżdżamy do Falchauwinkl, wsiadamy w skibusa, który wiezie nas (całe 800 metrów) pod gondolkę Highliner i tam ujeżdżamy trasy pomiędzy Flachauwinkl i Zauchensee. Ludzi troche przybywa, ale trasy wzdłuż gondolki Roskopfbahn są praktycznie puste. Obiadek przy powrocie do Flachau jemy w knajpce gdzie robiliśmy pierwszy odpoczynek (Winkelalm) - jedzenie jest pyszne. Na koniec dnia razem z Wojtkiem czekamy na zachód słońca na głównym szczycie we Flachau czyli Griesenkoreck, a później przy zachodzącym pieknie słoneczku jedziemy na parking Dzień 3 Dzień trzeci to ośrodek 4-Berge. Parkujemy w Gleiming przy gondolce Reiteralm SilverJet. Najpierw jeden zjazd kontrolny z powrotem pod gondolkę SilverJet, a później na Hochwurzen. W Hochwurzen robimy dwa zjazdy, jeden powrotny do Pichl, drugi już do Schladming. Trasy w tych ośrodkach są naprawdę długie, praktycznie każda po 5-6km. Stąd raptem po 4 zjazdach mamy już ponad 20 km zjazdów i 4,5 tys verticala. Śniegu poza trasami niewiele. W Schladming kierujemy się na szczyt Planai. Tu mylimy trochę trasę i niepotrzebnie wciągamy się orczykiem, zamiast od razu podjechać do krzesła Marchenwiesebahn, bo i tak musimy pod nie wrócić. Na usprawiedliwienie dodam, że orczyk wydawał się świetnym pomysłem zwłaszcza, że do krzesełka była duża kolejka, a na mapce wyglądało, że dalej możemy pojechać trasą nr8:-) Krzesełko to jest niestety dużym minusem w ośrodku, bo jadący zarówno w stronę Hauser Kaibling, jak i z powrotem, trzeba z niego skorzystać. W Hauser zjeżdżamy wszelkimi możliwymi trasami, dodatkowym atutem jest znacznie mniejsza liczba ludzi niż na Planai. Po 13 rozpoczynamy powrót do Reiteralm. Najdłużej schodzi mi przejazd z Planai do Hochwurzen. Po przebiciu się przez krzesło o którym wspominałem wcześniej, trzeba zjechać pod łącznikową gondolkę Planai West, a później gondolka, krzesełko i gondolka na szczyt Hochwurzen. Tak się tym zmęczyłem, że pod ostatnią gondolką siadam coś przekąsić:-) Ostatni wjazd robię wolnym krzesełkiem Reiteralm I Dzień 4 Ostatni dzień, jeździmy we Flachau. Ja od razu cisnę do Zauchensee z jednym dodatkowym zjazdem do Flachauwinkl. I w Zauchensee spędzam praktycznie cały dzień Ludzi jak na niedzielę jest całkiem umiarkowana liczba, praktycznie nigdzie nie stoje w kolejkach do kolejek. Ostatni zjazd do Flachau, no istne szaleństwo. Jeszcze bardziej sie utwierdzam w przekonaniu, że spędzenia całego dnia w Zauchensee to był świetny pomysł:-) Myślałem, żeby zjechać jeszcze pod krzesło przy trasie nr 1, bo w końcu była otwarta, ale widząc to co na zdjęciu zrezygnowałem i "pomknąłem" na parking. Na parkingu szybkie ogarnianie się i w domu melduję się w okolicy 1:00. Kila słów podsumowania: Skiamade jest bardzo fajne, trasy są długie, pokręcone, często poprowadzone w lesie. Położone głównie po stronie północnej lub w linii wschód - zachód. Stąd praktycznie wcale nie płynęły mimo dość wysokich temperatur - około 10 stopni na plusie w najcieplejszym momencie dnia. Na pewno odwiedzę jeszcze ten ośrodek i inne jego części czyli doliny Gastein, Grosarl oraz Hochkonig.
-
Do ostatniej chwili wyjazd pod znakiem zapytania - po ostatnich nartach w Jańskich mocne przeziębienie, podejrzenie Covid. 2 testy antygenowe negatywne więc ostatecznie w czwartek decyzja jedziemy. Tylko gdzie? Prognozy na ten tydzień nie były optymistyczne - od środy pochmurno i śnieg. W odwodzie były jeszcze Włochy ale tam jeszcze gorzej. Długo na prowadzeniu było Nauders, ale ostatecznie rozsądnych noclegów nie było więc powrót do pierwotnego planu i jestem. Skiamade po raz drugi i po raz drugi w marcu (poprzednio 2018 rok) Dzień 1 Flachauwinkl Jeden z cieplej wspominanych ośrodków z poprzedniego wyjazdu. Wybrany z 2 powodów - niedziela więc większe i słynniejsze ośrodki mogą być zatłoczone, drugi to dobry ośrodek na rozgrzewkę. Nie wiem jakie macie doświadczenia ale dojazd to mistrzostwo świata - zjeżdżacie z A10 i za 500m parkujecie pod ośrodkiem. Fajne szerokie trasy o urozmaiconym naturalnym ukształtowaniu. Ludzi jak na niedzielę niewielu - max kolejka 3 minuty, 90% wjazdów na bieżąco, trasy perfekcyjne z rana w dobrym stanie do końca dnia - pojawiło się trochę cukru ale muld nie było. Większe odsypy na małych fragmentach popularniejszych tras. Lód w kilku miejscach się pojawił w ilościach śladowych. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania - przejechane 99km w dół 56km. Skończyliśmy o 14:30 więc spokojnie można było dobić do 70km samych zjazdów, ale mamy jeszcze 5 dni na nartach więc trzeba rozłożyć siły Ośrodek ma niezbyt nowe ale szybkie kanapy i co ważniejsze trasy są znacznie dłuższe od długości wyciągu co daje duuużo zjazdów a mało wjazdów. Kilka fotek z dzisiaj:
- 22 odpowiedzi
-
- 18
-
-







