Narty - skionline.pl
Jump to content

cyniczny

Members
  • Content Count

    116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

cyniczny last won the day on May 6

cyniczny had the most liked content!

Community Reputation

222 Excellent

About cyniczny

Personal Information

  • Imię
    Krzysztof
  • Miejscowość
    Piaseczno

Ski equipment

  • Narty marka
    Fischer Viron Carve
  • Buty marka
    Salomon

Recent Profile Visitors

945 profile views
  1. Ech te żony 😄 Wiele lat i kilometrów przejechałem bez kasku, ale to na MTB. Choć w sumie to nie robiło wiele różnicy, bo sporo kilometrów pokonałem w normalnych ruchu ulicznym. Gdy chciałem kupić szosę, żona powiedziała, że tylko w komplecie z kaskiem no i obiecałem, że będę w nim jeździć. A, że cytując klasyka Pawlaka "słowo droższe pieniędzy" to i w nim jeżdżę. Teraz już się przyzwyczaiłem i jak wychodzę na górala to też zakładam:-) Jedyny poważniejszy wypadek jaki miałem to we wrześniu ubiegłego roku. Przeleciałem przez kierownicę i pewnie instynktownie jak żółw schowałem głowę tak, że kask bez żadnej ryski, ale z całym impetem walnąłem o krawężnik obojczykiem i go paskudnie połamałem. Działo się to wszystko przy prędkości koło 37-38 km/h więc siła była duża.
  2. U mnie kask żona wymusiła😉 Co do świateł to bywają takie (i o odpowiednich porach), że jadę na czerwonym. Dwa przykłady to jadąc do pracy na Puławskiej jedne to wylot z salonu meblowego Vox, drugie to wylot ze strzelnicy. Czas brutto to mniej więcej 1:10-1:20.
  3. Jest duża szansa, że się mijamy:-) Z reguły widzę te same osoby na rowerach. Jeżdżę białą szosą Felt F85. Z tyłu duża podsiodłówka Topeaka. Praktycznie zawsze jeżdżę w kasku. Strój kolarski, czyli pampers i koszulka lub bluza kolarska. Co do odległości to do pracy i z powrotem wychodzi z reguły 57 km. No chyba, że ładna pogoda i wracam do domu na około to i 80 pyknie;-)
  4. Z reguły wyjeżdżam z Piaseczna około 5:20, czyli około 6:00 z minutami przejeżdżam przez most i zawsze tą stroną mostu czyli południową. Staram się jeździć 2-3 razy w tygodniu, w zależności od potrzeb, chęci i pogody:-) W trasę powrotną ruszam o 15:00 z Łubinowej, więc pewnie około 15:30-15:40 jestem na moście. Jedynie czasem przytrzyma mnie przejazd kolejowy na Chełmżyńskiej wtedy trochę później.
  5. Trudno to nazwać eskapadą, ale się podzielę. Dzisiaj rano jazda do pracy. Niby trasa standardowa, niby miejska, tyle razy przejechana, ale widok na Wisłę z mostu Siekierkowskiego zmusił do zatrzymania i cyknięcia fotki:-)
  6. Ale co mam sprawdzić? Że po asfalcie lub niefazowanej kostce dobrze się jeździ szosą? To wiem, ale już podobny koszmar z wykostkowaniem korony wału zrobili w W-wie, trochę poniżej mostu Siekierkowskiego. Najpierw jest fajny szuter, a potem ni z gruszki ni z pietruszki kostka na wale. Kuriozalne dodatkowo jest, że pod koroną wału idzie w większości droga asfaltowa.
  7. Żaden grzech, ale koszmar jak najbardziej. Nie widzę sensu, aby nowe ścieżki/trasy rowerowe koniecznie miały asfalt/kostkę jako podłoże. Zdecydowanie wolałbym, aby istniejące już lokalne drogi asfaltowe miały odświeżane asfalty. Tu za przykład mogę podać Podkarpacie, gdzie miałem przyjemność rok temu zrobić fajną 4 dniówkę. Pojechaliśmy szosami i nie licząc kilku kilometrów koło Pilzna reszta trasy była po pięknych asfaltach, z reguły o bardzo małym lub wręcz zerowym ruchu samochodowym.: Dla zainteresowanych link do fotorelacji: https://photos.google.com/share/AF1QipORfUG6vxBywP4v3ZF4gmMEOqVKYPaqZh-1my6FYA9eo_nhCDQXGu-jvs4xyPpLXw?key=WjY2MEJfTWJuNVkyMjdQaTR1QmZlSkRud2lHVnFn
  8. Czy ten koszmarek też został uzgodniony? http://pieninyinfo.pl/aktualnosci/droga-pieninska-gotowa-na-czas-7242
  9. Bardzo fajny filmik, jedyna uwaga to kamerzysta ma kask rozpięty w pewnym momencie (1:49), a całkiem grzeją 😉
  10. Dzień 3 Szlak Riegra w rezerwacie Udoli Jizery Wycieczkę rozpoczynam w miejscowości Bituchov. Jest tam wygodny parking, gdzie można bezpłatnie zostawić samochód. Plan zakłada przejście szlakiem Riegra, a powrót ścieżka Kamenickiego. Trasa niezbyt męcząca (około 8 km), którą przechodzimy w 2,5h. Za to widokowo również całkiem fajna. Dodatkowo na szlak wychodzimy dość późno, bo około 14:00 więc ludzi jest już bardzo niewiele. Większość trasy pokonuję tylko w towarzystwie syna. Koniec
  11. Dzień 2 Praga Na drugi dzień całą ekipą jedziemy na zwiedzanie Pragi. Samochody zostawiamy przy metrze Cerny Most (pierwsza/ostatnia stacja linii B) i dalej kolejką jedziemy do stacji Namesti Republiky. Tam już tylko z buta po kolei: Brama Prochowa, rynek Starego Miasta, most Karola, Hradczany. W tej części trasy towarzyszą nam ogromne tłumy. Moja żona po przejściu mostu Karola stwierdziła, że właściwie go nie widziała. Po Hradczanach postanawiamy się rozdzielić, część od razu schodzi ponownie na stare miasto, 3 osoby (w tym ja) idziemy na wzgórze Petrin. I to jest bardzo dobra decyzja. Ludzi znacznie mniej, piękne widoki na Pragę i ogólnie jakiś chillout nas złapał. Ze wzgórza idziemy na most Legii i na wyspę Strelecky ostrov. Most Karola z wyspy prezentuje się znakomicie. Po chwili relaksu idziemy spotkać się z pozostałą grupą w knajpce. Tam jemy co nieco i przez dzielnicę żydowską Josefow idziemy na Cechuv most. Tu ponownie trochę fotek i wdrapujemy się na wzgórze na którym stoi Praski metronom. Z niego widok na Pragę jest przepiękny. To już praktycznie ostatni punkt programu, bo po zejściu ze wzgórza idziemy na stacje metra Malostrancka i wracamy do samochodów.
  12. Zapraszam do lektury i obejrzenia krótkiej relacji z trzydniówki, którą spędziłem w Czeskim Raju + jednodniowy wypad do Pragi. Dzień 0 i 1 – dojazd i Czeski Raj We wtorek 30/04 zaraz po pracy ruszam z rodziną samochodem do miejscowości Smrzovka, gdzie mamy zarezerwowaną kwaterę do soboty. Nie licząc korka na A2 do likwidowanych bramek za węzłem Pruszków (30 min stania), droga przebiega bezproblemowo i po około 6 h jesteśmy na miejscu. Tam witamy się ze znajomymi i spędzamy miły wieczór, jednocześnie ustalając plan na najbliższe dni. Nazajutrz w 3 osoby jedziemy pod zamek Hruba Skala, gdzie za 80 koron zostawiamy samochód na parkingu i idziemy na około 3 h wycieczkę (8km). Tak wyglądała mniej więcej trasa wycieczki - czerwonym szlakiem doszliśmy do zamku Valdstejn i z powrotem żółtym. Generalnie trasa bardzo fajna, świetne punkty widokowe i mimo majówki niezbyt zatłoczona. Zamek Hruba Skala i widoki z niego Czerwony szlak do zamku Valdstejn Zamek Valdstejn Na zamku zagadnąłem tego Pana z pieskami o ich wagę, no i ważyły konkretnie: 75 i 60 kg :-) Droga powrotna żółtym szlakiem
  13. Są, są, zazwyczaj ta funkcja nazywa się follow me, ale wielu użytkowników narzeka, że funkcja ta ma sporą bezwładność i średnio nadaje się do dynamicznych sportów. Trzeba też uważać na otoczenie (drzewa, gałęzie). Dodatkowo na ujęciach @AndRand widać jak po zatrzymaniu kamera go wyprzedza, czego na ujęciach z drona nigdy nie widziałem. Stąd zaciekawiło mnie jak to było realizowane.
  14. Twoje zdjęcia potwierdzają, że jeden obraz wart 1000 słów. Dzięki. 👏
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...