Narty - skionline.pl
Jump to content

izydar

Members
  • Posts

    294
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

izydar last won the day on March 9

izydar had the most liked content!

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

izydar's Achievements

Średnio zaawansowany

Średnio zaawansowany (3/6)

423

Reputation

  1. Początek sezonu Stubai w listopadzie 4 dni potem głównie Czechy, 1x Szklarska, 2 dni w CG i 6 dni w Ski Amade. Koniec 3 kwietnia Spindlerowy. W sumie 20 dni na śniegu, 943km w dół. NIby niewiele dni, ale dla kogoś kto ma 3h jazdy w góry myślę, że spoko. Odbiłem sobie słaby (12 dni) poprzedni, Covidowy sezon. Z pewnością najdłuższy sezon w życiu z ambicją pobicia w kolejnym. Aktualnie na rower się przesiadłem - kondycję trzeba utrzymać, a nawet poprawić. Jakbym chciał jeździć tyle dni ile mam lat to bym się musiał w góry przeprowadzić Pozdrawiam
  2. Jańskie zamknięte. W Karkonoszach został Harrachov, Spindl i Pec. Reszta stoi. Myślę że bardziej frekwencja niż brak śniegu zdecydowały, aczkolwiek to co widać z drogi to trasy takie jak Zacler, Mlade Buki, Herlikowice czy Łabska miały resztki śniegu na stokach. Czas na inną aktywność się przerzucić.
  3. Prawie PL - możesz w Spindlu - na Sv.Piotrze wszystkie trasy czynne (Hromovka nieczynna dzisiaj). Z Poznania masz bliżej niż Kasprowy.
  4. Zakończenie (prawdopodobnie) sezonu w Spindlerowym Młynie Po przeglądzie pogody i warunków za dużego wyboru nie było - najwięcej otwartych tras Sv.Petr Na początek zdziwienie, ale w sumie należało się spodziewać - ludzi sporo - mało zostało otwartych ośrodków więc większość uderzyła tam gdzie ja. O 9 utworzyła się kolejka do bramek, a potem było już gorzej. Na początku 5 minut potem 10+minut czekania. O 11-tej uciekłem tradycyjnie na Hromovkę i nie zawiodłem się - b.mało ludzi, max 2-3 krzesła i do góry. Trasy czerwone przy Hromowce twarde i miejscami pod warstwą startego śniego/lodu był lód, ale nie stanowił jakoś dużych kłopotów. Na Sv. Piotra wróciłem po 12-tej, a w zasadzie do restauracji na jedzonko. Ponownie zacząłem jeździć ok. 13-tej - kolejki zmalały do 5-7 minut, żeby ok. 14-tej spaść poniżej 5 minut. Niebieska 2-ka trzymłą fajnie, lodu niewiele, ale niestety silny wiatr w twarz powodował, że jazda był wolna. Czerowona 3-ka fajnie, w dolnej części w ciągu dnia pojawiało się coraz więcej lodu. Przy umiarkowanej liczbie ludzi długim skrętem można było śmigać, tylko trzeba było uważać bo czasem krawędź puściła i trzeba było równowagę łapać. Miłym akcentem jest czerowno-czarna 4-ka. Co prawda ratrakowana tylko do połowy (połówka przy orczyku nieratrakowana, zlodzona), pod warstwą luźnego zeskrobanego śniegu lód - w tej bardziej płaskiej cześci nie przeszkadzał natomiast najstromszy odcinek o dziwo miał na lodzie warstwę luźnego śniegu, który dawał solidne podparcie narcie i nie było znaczących uślizgów, chociaż muszę się przyznać, że raczej dzioby w dół niż w poprzek stoku. Niska frekwencja na 4-ce procentowała dobrymi warunkami nawet po 15-tej. Pogoda walczyła - od rana drobne opady, potem chwilowe przebicia słońca i znowu opady. Jeden moment nawet gęsty śnieg ale krótko. Temperatura ujemna cały dzień, na dole -4 rano, jak kończyłem -1 U góry zimniej. Jeśłi komuś marzą się jeszcze dobre narty w kwietniu to śmiało polecam, zwłaszcza w tygodniu - jeśli nie przyjdzie gwałtowne ocieplenie poparte obfitym deszczem powinni wytrzymać do Wielkanocy. Mają usypane rezerwy śniegu. Zdjęc dużo nie robiłem - pogoda nie zachęcała.
  5. W 2019 ściana była ratrakowana. Myślę, że to zależy od ilości śniegu, czy wpuszczą ratraki na kosówkę. Trasy Bystra brakuje do tego żeby Szrenica stała się topowym ośrodkiem w regionie - no i oczywiście brak zgody na karczowanie trasy eliminuje sztuczne naśnieżanie. No ale wszędzie przewija się KPN - kawałek dalej na południe jakoś się dogadują z ichnim KPN-em
  6. Musiałaby się ta pogoda utrzymać do 15-go a już powrót ciepła zapowiadają. Szanse na re-otwarcie dla narciarzy moim zdaniem zerowe. Ośrodki normalnie podchodzące do tematu śnieżenia mają otwarte: -Harrachow została 1 trasa -Jańskie czynna 1 trasa do dołu z 3 opcjami (trudno to nazwać 3 trasami) Został Spindl gdzie na dzisiaj nawet czarna jest czynna. Aktualne temperatury i opad coś tam podtrzyma, ale do Wielkanocy dociągnie Spindl i Jańskie. Reszta ma nikłe szanse.
  7. Nie chodzi o samo nabijanie kilometrów. To tylko mierzalny rezultat. A Lola jest świetna bez 2 zdań mimo płaskiej kilometrowej końcówki.
  8. Jeszcze jedno - nie znam ośrodka, w którym można jeździć cały dzień po sztruksie. Miarą jakości ośrodka jest to jak potrafią przygotować trasy i jak długo warunki do jazdy są względnie dobre. Zatem te 50-60km robię w różnych warunkach, ale wyciągi muszą być szybkie (nie tylko w teorii), trasy długie i szerokie. Znając specyfikę ośrodków często udaje się omijać te najbardziej oblegane kanapy, tyle że pozostałe też muszą trzymać poziom a nie jechać z prędkością 6km/h. To są warunki niezbędne, żeby owe 50km można było bezpiecznie pojeździć i nie skatować się fizycznie.
  9. Dlatego 50km w CG nie przejedziesz. Na tym polega różnica. A jadąc 6h to wydawałoby się, że oczekiwania powinne być wyższe - lokalsi jadą na 2h z rana i uciekają. Reszta zostaje bo nie ma innego wyjścia.
  10. Bingo! Na dzisiaj trasy wyglądają lepiej niż Jańskie.
  11. Na kilka dni to ja w Alpy wolę a na polskie zatłoczone, słabo przygotowane stoki max 2 dni weekendowe - szkoda urlopu. Dlatego w tym roku 19 dni na nartach z czego 10 w Austrii, 3 dni PL i 6 Czechy. I tych proporcji raczej odwracać nie będę. W planach jeszcze 1/2 dni, zgadnij gdzie? Niedziela + na pogodę może coś w przyszłym tygodniu (idzie mróz i opady więc powinno być dobrze)
  12. Inżynier . Lubię liczby. Jadę na narty 3h w 1 stronę i lubię się wyjeździć a nie wozić d na wyciągu który 1km jedzie 12 minut (Żmija). Granica kondycyjna to u mnie 50-60km w dół 1 dnia (dam radę więcej ale to się robi mało bezpieczne) Mniej niż 40km to duuuży niedosyt. Czyżby? Raptem Ai B po ok. 1,5km, CiD po 1,2km + pole narciarskie 500m (wiem że liczą je jako 4 trasy ale to bzdura) E i F czynne od wielkiego dzwonu więc pominę. Efekt - marne 6km. Mniej niż Lola + Śnieżynka nie licząc Hali i Świątecznego Kamienia. Ani długość ani ilość nie powala, chyba że do Zieleńca porównasz to trasy rzeczywiście długie. Z racji że do Czech mam bliżej porównuję do wymienionych ośrodków, i tu CG bardzo blado wygląda. Lubię urozmaicenie więc czasem może zajrzę ale u mnie to 2 liga narciarska w Sudetach/Karkonoszach porównywalna może do Harrachova chociaż i tu Harrachov wygrywa jakością czarnej czy długością czerwonych tras.
  13. Małe sprostowanie do Czarnej Góry: -trasa A czarna - z tą "czarna jak smoła" to przesadziłeś - pierwsze 100m ścianki potem trochę czerwieni i niebiesko do końca, no chyba że kategoriami alpejskimi jak wąsko to damy na czerwono -trasa A ma góra 1500m długości jak pojedziesz całą szerokością stoku, ale nie do tego jest przeznaczona - jadąc długim skrętem wychodzi 1300-1400m (pomiar śladu GPS na Garminie) -przepustowość Luxtorpedy czysto teoretyczna - jeździ góra na 60% tego co na tabliczce znamionowej (zmierzone) Z 6m/s wykastrowana na 3,7m/s co daje przepustowość 1850 osób/h. To fakty, tak aby ktoś z czytających nie pomyślał, że to super miejscówka, bo się można mocno rozczarować. Z resztą się zgadzam - ogólnie ofiara popularności
  14. Względnie blisko to zależy dla kogo. Ja mieszkam w zachodniej Polsce na nizinach więc naturalnie S3 lub S5 na południe. Zależnie od terminu, pogody, warunków różne miejscówki: 1. Jańskie Łaźnie 2. Spindlerowy Młyn 3. Szklarska poręba (tylko jak dużo śniegu spadnie, więc początek i koniec sezonu odpada) 4. Dolni Morawa i kilka mniejszych. Miejscówke na stoku nie gwarantuję - dla mnie to nie jest priorytet, mogę dojechać. Jest tego sporo, nie do końca Polska, ale na pewno lepsze przygotowanie stoków, dłuższe trasy, szybsze wyciągi. Czas dojazdu porównywalny (Dolni Morawa) lub krótszy niż do CG, co też ma znaczenie. W wyżej wymienionych ośrodkach jeździłem w tym sezonie w sumie 7 dni, zawsze w weekend i za każdym razem około 50km w dół, CG 34km - prawie zawsze 6 godzin na stoku z 30min przerwą na jedzenie. Taka różnica wynikająca z ilości ludzi, infrastruktury, długości tras i ich przygotowania.
  15. Pewnie nie. Masochizm jest mi obcy. Na szczęście są miejsca gdzie da się pojeździć więcej w lepszych warunkach.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...