MichalR Napisano 9 Luty 2015 Zgłoszenie Share Napisano 9 Luty 2015 Cześć. Jako że wróciłem niedawno z doliny Gastein, kilka słów podsumowania Przejazd z Warszawy do miejscowości Luggau, usytuowanej pomiędzy Dorfgastein i Bad Hofgastein zajął nam kolo 11-stu godzin, trasą przez Czechy. Termin który wybraliśmy był o tyle dobry że prócz Polski w tym czasie żadne państwo ościenne względem Austrii nie miało ferii, wiec podróż przebiegła spokojnie i płynnie. Sama miejscowość to w zasadzie wieś, kilka domów na krzyż, daleko od drogi, cicho i spokojnie, w sam raz dla rodziny z dzieckiem. Do najbliższego ośrodka narciarskiego w Dorfgastein 5-7 minut jazdy, do Ski Centrum Angertal jakieś 10-15 minut jazdy samochodem. Kwatera bardzo porządna, apartament 60m (realnie dla nas 45m), pomniejszony o jedną izbę (nie była potrzebna dla 3 osób, więc gospodyni zmniejszyła cenę i zamknęła jedna sypialnię), z pełnym wyposażeniem kuchennym włącznie ze zmywarką, dużą sypialnia i łazienką nie pozostawiła zludzeń - czysto, schludnie, po prostu porządnie. Za 6 noclegów zapłaciliśmy 450 euro ze wszystkim (wliczona taksa klimatyczna czy jak to się tam nazywa plus tzw 'final cleaning') - myślę że to była atrakcyjna cena. Byłem z żoną i dzieckiem (6 lat) niejeżdżącym ale chcącym się nauczyć, więc szukaliśmy miejsca gdzie można dzieciaka wsadzić w narty i był to, patrząc z perspektywy czasu, strzał w dziesiątkę. Pierwszego dnia pojechaliśmy do Dorfgastein - dla jeżdżących jest tam góra około 2000mnpm, dla niejeżdżących stok typu ośla łączka z orczykiem. Jak dziecko nie umie na orczyku to niestety nie ma większego wyboru i pierwsze kroki trzeba stawiać podchodząc pod górkę na piechotę. W naszym przypadku się sprawdziło, młody po kilku zjazdach nabrał ochoty i pod koniec dnia jeździliśmy już razem orczykiem. Na pierwszy dzień kompleks Dorfgastein nie jest zły, ale... ...polecam OD RAZU wybrać się do Angertal - to jest to! Tam jest wszystko co trzeba, zarówno dla początkujących jak i dla zaawansowanych - jak dla nas to żyć nie umierać Początkujący maja do dyspozycji pokaźnej wielkości teren na dole, wyposażony w tunele i jeżdżące taśmy wciągające dzieci (i dorosłych którzy się uczą) na górkę. Łatwo, miło i przyjemnie a przede wszystkim bez stresu. Młody opanował taśmę bardzo szybko a drugiego dnia kręcił już slalomy na górce Stok jest atrakcyjny dla dzieci gdyż codziennie coś na nim rozstawiają - tyczki do slalomu, pachołki, slalom pomiędzy poduchami-pufami, do wyboru do koloru. Na jednej z tych małych górek jest ustawiony tor przeszkód z pochylniami, wahadłami i mini skocznią, dla dzieciaków jak znalazł. Dodatkowym plusem jest możliwość zakupu karnetu na jeden dzień tylko na obszar dla początkujących, kosztuje to 15 Euro. A co dla dorosłych? Dwie wysokie góry, powyżej 2000mnpm, mnóstwo tras o różnym stopniu trudności, jest gdzie pojeździć. Młody do tego stopnia załapał bakcyla że trzeciego dnia wywieźliśmy go na górę i zjechaliśmy niebieską B21 z podnóża Stubnerkogel ponad 7km na sam dół, czwartego dnia takich zjazdów zaliczył 4 a piątego 2 (nie miał już sił na więcej . Dla zaawansowanych polecam szczególnie zjazd czerwoną B19 ze szczytu Stubnerkogel (piękne widoki) oraz obowiązkowo H1/H2 z Hohe Scharte, prawie 2300mnpm, trasa (czerwona) do samego dołu do Bad Hofgastein ma 10 km. Tak w ogóle jak się chce poczuć typowo alpejski klimat to warto wjechać na Hohe Scharte i zjeżdżać trasami na górze, wszędzie łyse skały i do cywilizacji i granicy lasu daleko Z dodatkowych atrakcji polecam odwiedzenie wiszącego mostu na Stubnerkogel oraz term Alpentherme w Bad Hofgstein. Przykładowe ceny: karnet (nie imienny, ale sprawdzają do kogo należy i kontrolują za pomocą systemu SkiData) dla osoby dorosłej na 6 dni na całe SkiAmade - 234 euro, dla dziecka 107 euro karnet dla dziecka tylko na obszar dla początkujących w Ski Centrum Angertal - 15 euro wejście rodzinne do Alpentherme - 4h - 55 euro dla rodziny 2+1 (my płaciliśmy 10 euro mniej bo byliśmy 2h, ale i tak było wystarczająco) w łykendy są zniżki dla dzieci na karnety łykendowe wypożyczenie nart dla dziecka na 6 dni - 22,50 euro (ze zniżką Gasti Klub, normalna cena 27 euro) W dolinie Gastein funkcjonują dwie karty zniżkowe - Gastein Card i Gasti Klub (dziecięca) - oferujące zniżki i darmowe wejścia między innymi do term czy parków narciarskich dla dzieci ulokowanych np w Angertalu. Podsumowując - Angertal to idealne miejsce dla rodzin z dziećmi, sporo atrakcji, fajnych i łatwych górek dla początkujących i dzieci a dla dorosłych dobrze jeżdżących wysokie szczyty i masa czerwonych tras. A jak mało to mozna sie wybrać na stoki Sportgastein (2680 mnpm) i tam poszaleć, niestety nie byliśmy bo Sportgastein nie oferuje oślej łączki dla dzieci, przynajmniej informacje i mapy nie świadczą o istnieniu takowej. Generalnie polecam wszystkim, ja się wyjeździłem aż do zakwasów Pozdrawiam, Michał 6 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MichalR Napisano 9 Luty 2015 Autor Zgłoszenie Share Napisano 9 Luty 2015 Krótki filmik ze slalomu, jedzie młody, 4-ty dzień jazdy 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 9 Luty 2015 Zgłoszenie Share Napisano 9 Luty 2015 Fajna relacja, gratuluję postępów młodego - rośnie Ci konkurencja :applause:! W ramach atrakcji towarzyszących na pewno warto wybrać się na spacer do zabytkowego Badgastein z huczącym wodospadem w środku miasteczka, taki kurort retro o specyficznym uroku :, na pewno inny niż typowe alpejskie miejscowości. Można też do term w Badgastein - tunelem prosto ze stoku Stubnerkogel! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MichalR Napisano 9 Luty 2015 Autor Zgłoszenie Share Napisano 9 Luty 2015 Fajna relacja, gratuluję postępów młodego - rośnie Ci konkurencja :applause:! W ramach atrakcji towarzyszących na pewno warto wybrać się na spacer do zabytkowego Badgastein z huczącym wodospadem w środku miasteczka, taki kurort retro o specyficznym uroku :, na pewno inny niż typowe alpejskie miejscowości. Można też do term w Badgastein - tunelem prosto ze stoku Stubnerkogel! Ja to już zapomniałem co to znaczy jeździc po tak długich trasach, ostatni raz śmigałem dwa lata temu w Wiśle na Nowej Osadzie, a to nie jest zbyt wymagający stok. Pojechaliśmy totalnie bez przygotowania w te Alpy i odbiło się to dość poważnie na kondycji, zbułowałem nogi już drugiego dnia, jak pojechałem pierwszy raz ze szczytu Stubnerkogel. Co chwila odpoczynki bo nogi bolały, trasa dość twarda, choć bez oblodzeń, no ale bez wcześniejszego treningu to wiadomo jak się jeździ. Dopiero czwartego dnia organizm jakoś się doprowadził do ładu i nabrał płynności. Dodatkowo po upadku jaki miałem wiele lat temu w Włoszech czuję dość spory respekt przed nierównościami, muldami i lodem, w połączeniu z prędkością to może być mieszanka wybuchowa, dlatego też zawsze trochę trwa zanim się oswoję z jazdą. A z młodego jestem mega zadowolony, co prawda nie chciał instruktora więc musieliśmy się z żoną podjąć nauczenia go podstaw ale szybciutko załapał o co biega i śmigał że hej Do Badgastein w końcu się nie wybraliśmy, mało tego, nawet tam nie zjechaliśmy ze Stubnerkogel Jakoś przypasowała nam B19 do Angertal i większości tą trasą były szusy - długa, można się wyjeździć na maksa Pieknie jest też pod Hohe Scharte, trochę żałuję że więcej tam nie pojeździłem bo klimaty przednie takie były widoki spod Hohe Scharte, na trasie zwanej Hamburger 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.