Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Rowerem na pustynię


johnny_narciarz

Rekomendowane odpowiedzi

Kolejna wyprawa,którą planowałem w zeszłym roku,ale nie doszła do skutku. Powodem był przede wszystkim brak czasu. Ale co się odwlecze to nie uciecze. Może nawet dobrze,że dopiero teraz ją zrealizowałem,bo zakupiłem do tego odpowiedni sprzęt. Przy okazji zaliczyłem pierwszą w tym sezonie ponad 200 kilometrową trasę.

Ponieważ to daleko,trzeba było wyjechać z domu odpowiednio wcześniej. Pobudka 4.00,szybkie śniadanko i jak tylko zaczęło wschodzić słoneczko,w drogę! Początek trasy taki sam jak do Krakowa - w stronę rz. Soły,a następnie na Oświęcim. Dopiero po dotarciu w przygnębiającą okolicę Obozu Zagłady spojrzenie na GPS i odpowiednie obranie trasy,mniej więcej na Chrzanów. Mniej więcej,bo ja zawsze jadę z dala o wzmożonego ruchu samochodów. Po dotarciu nad Wisłę,przejeżdżam przez most i kieruję się na wały. Tutaj miłe zaskoczenie: piękny,nowy asfalt! To pewnie w ramach budowy Rowerowej Trasy Wiślanej. Ciekawe jak daleko obecnie się to ciągnie? Ja przejechałem tylko ok 10 km,po czym skręciłem w kierunku miejscowości Żarki. Gdyby tak wzdłuż każdej rzeki w PL zrobić taką trasę, byłyby spore możliwości zwiedzania naszego pięknego kraju. Cóż,pomarzyć można...

13886407_1272267232804858_6226841110259639973_n.jpg?oh=b37aaef019224a1bde1c718aa7432963&oe=5816310B

13900073_1272267582804823_4422471166378457881_n.jpg?oh=94c586a64d7be2a9b2cbaddf13870b89&oe=58295183

Z żalem pożegnałem ową trasę i ruszyłem jakąś wąską, asfaltową dróżką w dalszą podróż. Piękne, cicha tereny, praktycznie bez zabudowań. Ten fragment mojej wyprawy,po za samą Pustynią, podobał mi się najbardziej. Można spotkać urocze stawy, albo sporą ilość Bocianów.

13900214_1272269292804652_2991737688212609557_n.jpg?oh=96be536aa34f31d123d770d878e72770&oe=585F08B6

13680936_1272269399471308_471773251358837848_n.jpg?oh=3aef83237fdf2661d9ff725b21f1abbd&oe=581544C9

13907097_1272269579471290_5710103085305229945_n.jpg?oh=f0b0667f541c4d56bef40f1154b144c2&oe=5854783E

W końcu dotarłem do Chrzanowa,gdzie przejechałem po A4 i tu zacząłem mieć problemy ze znalezieniem właściwej trasy. Niby miał być skręt w prawo,ale nic takiego nie było. Podobnie dalej - niby powinna być jakaś boczna droga,ale okazał się być teren ogrodzony, chyba przyzakładowy. Udałem się więc główną drogą,żeby już nie błądzić. Ale i to nie do końca tak... Znowu zaufałem GPS i pojechałem jakąś dziwną drogą,która najpierw straciła asfalt,a później doprowadziła mnie do jakiejś kopalni piasku. Nawet Fat Bike tego nie przejedzie... Skręciłem więc w jakąś boczną dróżkę i znalazłem szlak rowerowy. Sprawdziłem dokąd prowadzi i ruszyłem nim do główniejszej drogi. Nieco pobłądziłem w lasach i mi się odechciało. Do celu nie było już daleko,więc lepiej trzymać się normalnych dróg.

Po drodze coś dla wielbicieli nieco innych widoków...

13907035_1272268122804769_6429530589697649460_n.jpg?oh=a609de8db61f610148702c311e012c18&oe=581EE835

13894982_1272268302804751_5933952727633878833_n.jpg?oh=2003e3147fff70624f10f00523af2d15&oe=58281BE9

No i w końcu dotarłem. Spodziewałem się jakiegoś konkretnego prowadzenia,tj. znaków,a tu nic! Dopiero kiedy dotarłem na drogę dojazdową,wreszcie wiem,że to właściwy kierunek.

13901429_1272268476138067_1599349489790092549_n.jpg?oh=d3e4168b81e8e86c2b9e9b1307eecede&oe=58154516

Jeszcze na nią nie wjechałem,a już czuć mocny skwar! W końcu to pustynia. Na wszelki wypadek trzeba było się odpowiednio przygotować,bo na pustyni kiepsko z wodą i można ruszać.

13895051_1272267089471539_9128787663006022500_n.jpg?oh=276fda139011365ee4a9646a2261db22&oe=5822DE3B

Pustynia będzie w cz.2 :proud:

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gotowy ruszam przez las,bo tak prowadzi trasa i nawet na początku piasku nie widzę... Ten pojawia się nieco później. Jest go ca raz więcej,aż w końcu wpadam na otwartą przestrzeń. Tak,tu zaczyna się pustynia. Czas sprawdzić co potrafią szerokie opony! Na początek kieruję się mniej więcej na sam środek,żeby poczuć klimat prawdziwej pustyni. Żar leje się z nieba i daje się mocno odczuć, ale na szczęście sporo pomaga dość silny wiatr, który nie jest krępowany przez las czy inne obiekty. Ale i tak co najmniej 30 st. w cieniu daje się odczuć. Jazda też nie należy do łatwych - szerokie opony dają radę,ale w bardziej grząskim terenie trzeba zredukować bieg i włożyć sporo siły. Zabawa przyjemna,ale mam też świadomość,że trochę siły trzeba zachować na drogę powrotną.

13873223_1272268812804700_6378990287986490755_n.jpg?oh=0b44bd8df28eb80ab85f536da7cec2aa&oe=582029A2

13669555_1272266502804931_9152712439587643692_n.jpg?oh=ddca0c227326ca2eb9c9a33f95c984a9&oe=58175F6A

13873038_1272265762805005_5326966011470376423_n.jpg?oh=3b1a68090344c284580dfba708fb1d61&oe=581F278D

Na środku pustyni jest taki taras widokowy - tak bym rzekł - na którym jest krótki opis samej pustyni,o wydmach itp.

13620854_1272268942804687_6091160440308645104_n.jpg?oh=d0c5452af361e04593a344df407733b7&oe=5815AD1B

Zastanawiałem się gdzie dalej uderzyć. Wypatrzyłem w oddali jakieś zabudowania,więc tam się skierowałem. Wydawały się być niedaleko,ale to chyba Fatamorgana... Widać upał dawał się powoli we znaki. Na szczęście na pustyni można trafić na Oazę i schronić się choć w cieniu. Niestety,jaka pustynia, taka Oaza...

13900160_1272269059471342_4944823987092636212_n.jpg?oh=9088101dbfb5f681491114c4527e7fc7&oe=58575830

Po blisko godzinnej jeździe,zacząłem opadać z sił. Upał zaczynał mnie wykańczać,a picie się kończyło. Nie było wyjścia i trzeba było uciekać. Resztkami sił i w dość dramatycznym stylu odnalazłem drogę do lasu i wodopoju. Ale ciężko było... Najważniejsze,że nie trafiłem na węże, skorpiony czy ruchome piaski.

13686770_1272265219471726_2356237304250246795_n.jpg?oh=176c3a458dc4381d2c199d8f5731c2b7&oe=5819E516

13900176_1272265066138408_4948266211097536315_n.jpg?oh=363b76f37c626ef200400eefcced0212&oe=5819CD4E

Na szczęście cały i zdrowy opuściłem to miejsce. A jak ono w praktyce wygląda? Oto zdjęcie z tarasu widokowego - to ta łatka... :tongue:

13907096_1272268699471378_5260019722593280683_n.jpg?oh=9adc21efd4f06a54c0130587cb99a730&oe=585BA72A

Dość mocno zmęczony po szaleństwach w piachu,ruszyłem w drogę powrotną. Dokładnie tą samą trasą,którą tu przyjechałem. Po drodze postraszyły mnie jeszcze chmury burzowe,ale na szczęście udało mi się przed nimi uciec. Miałem przy tym sporo szczęścia,bo później się tam mocno rozpadało. Deszcz na pustyni? Takie rzeczy tylko w Polsce... :wink:

Po drodze jeszcze taki widok:

13901467_1272269636137951_7107464439823251946_n.jpg?oh=a4ef7cc054050d14178a90776a86786c&oe=58241759

Ten dom stoi po niewłaściwej stronie wałów,nad samą Wisłą! Jak on przetrwał rok 1997 i 2010,kiedy woda przelewała się przez wały? Co ciekawsze, tam nadal mieszkają ludzie!

No i to by było na tyle. Była niezapomniana przygoda. Sił starczyło na powrót i łącznie tego dnia przejechałem nieco ponad 200 km. Tłuścioch wyciska z człowieka więcej kalorii niż normalny rower,ale dałem rady.

Pozdrawiam,

Johnny

Edytowane przez johnny_narciarz
  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajne zdjęcia, choć po tytule wątku spodziewałem się tu co najmniej Sahary.

Jak mawia klasyk: "Jaki kraj, taka pustynia", hehe.

Nie mniej jednak - takie wyprawy inspirują do tego by ruszyć tyłek sprzed telewizora i zobaczyć, kawałek naszego kraju.

Dziękuję za ten wpis.

Pozdrawiam,

Michał

________________________________________________________________________

Moja krótka historia zerwania z nałogiem http://www.rzucanie-palenia.pl

Edytowane przez Michalkos75
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo fajne zdjęcia, choć po tytule wątku spodziewałem się tu co najmniej Sahary.

Jak mawia klasyk: "Jaki kraj, taka pustynia", hehe.

Nie mniej jednak - takie wyprawy inspirują do tego by ruszyć tyłek sprzed telewizora i zobaczyć, kawałek naszego kraju.

Dziękuję za ten wpis.

Pozdrawiam,

Michał

Cieszę się,że się podobało. Może kiedyś i na Saharę zajrzę,ale na razie musiałem zadowolić się naszą,trochę sztuczną pustynią. :wink:

Warto się ruszyć,bo jest sporo ciekawych miejsc,których z samochodu nie zobaczymy. Nie ma ich także w żadnych przewodnikach.Do tego nic to nie kosztuję,bo nie wypalamy paliwa, nie płacimy wstępów, tylko i wyłącznie własny wysiłek.

Pozdrawiam,

Maciej

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Maciek' date=' dawaj info gdzie planujesz wyprawy. W tym przypadku dałbym Ci parę podpowiedzi. Po drodze jest sporo ciekawostek, np ta kopalnia piasku, która jak rozumiem minąłeś.[/quote']

Tak, pominąłem coś takiego, ale nie wiem czy o tym samy obiekcie myślimy. Po drodze był też fajny punkt widokowy,gdzie wcześniej też była kopalnia. :)

Michał,może gdzieś w twoje strony się wybiorę,to jakiś mały WZF zorganizujemy? :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...