Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gdzie do Austrii na narty i nie tylko !!!


Rojek

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Od razu chciałbym zaznaczyć, że nie jestem super narciarzem. Chciałbym wybrać się z rodziną do Austrii do miejscowości gdzie mógłbym połączyć kilkudniowe szusowanie z możliwością odbywania pieszych wycieczek, poszalenia z dzieciakiem na sankach, jabłuszku itd. Interesuje mnie miejscowość tętniąca życiem, nie za mała (mniej więcej jak Zakopane) gdzie jest co robić oprócz jazdy na nartach i gdzie życie nie kończy się po zmroku. Czy możecie mi coś polecić, wymienić się swoimi doświadczeniami. Z góry dziękuję.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witaj.

Ja bym Ci polecił Bad Kleinkircheim http://www.badkleinkirchheim.at/pl-index.shtml. W zasadzie masz tam wszystko co potrzeba zeby dobrze wypocząć. W tym roku pewnie w kilka* osób odwiedzi sie ten piękny zakątek :D

* to jest między 30 a 50 :)

Edytowane przez nieobiektywny_czasami
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Od razu chciałbym zaznaczyć, że nie jestem super narciarzem.

Ja bym Ci polecił Bad Kleinkircheim W zasadzie masz tam wszystko co potrzeba żeby dobrze wypocząć.

Wróciłem ostatnio z BKK i piszę tutaj o tym ośrodku.

I ja bym Ci go w ogóle nie polecił, bo jak piszesz jesteś przeciętnym narciarzem i jedziesz z dziećmi.Tam niemal wszystkie trasy są dość ostre, niebieskie trasy choć gastorzy deklarują że jest ich 18 km to praktycznie nie istnieją. Ewentualnie trasa która nadaje się dla dzieci to trasa nr 20 Seenabfahrt obsługiwana co prawda przez nowe ale dość wolne krzesło 19 Wiesernockbahn, zarówno trasa tego krzesła jak i sama trasa większość dnia są w cieniu i jest tam dzieciom zimno, na domiar złego żeby się tam dostać trzeba jechać orczykiem co może być zmorą dla dzieciaków.

Chciałbym wybrać się z rodziną do Austrii do miejscowości gdzie mógłbym połączyć kilkudniowe szusowanie z możliwością odbywania pieszych wycieczek, poszalenia z dzieciakiem na sankach, jabłuszku itd. Interesuje mnie miejscowość tętniąca życiem, nie za mała (mniej więcej jak Zakopane) gdzie jest co robić oprócz jazdy na nartach i gdzie życie nie kończy się po zmroku. Czy możecie mi coś polecić, wymienić się swoimi doświadczeniami. Z góry dziękuję.

Wiesz tak to ani w erze:rolleyes:

Ale zawsze możesz jakiś kompromis...

Np. mogę Ci polecić Turracherchohe a w jeden dzień do term w BKK pojechać, czy np. na sanki, 2 razy w tygodniu jest czynny tor saneczkowy oświetlony.

Mogę Ci polecić ośrodekAlpendorf-Wagrain o którym pisałem tutaj

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ttak, zważywszy że Turraher tak jak Innerkrems to ośrodek szkoleniowy kadry austryjackiej to faktycznie godzien polecenia dla dzieci. SB jak w Badklein są ostre trasy to chyba już pozostają tylko płaskowyże w Świętokrzyskich do polecenia.

Edytowane przez nieobiektywny_czasami
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można mieszkać w Bad Kleinkirchheim (termy i atrakcje), jeździć w Innerkrems (nasłoneczniona :-))) część ośrodka to niebieskie trasy), Turracher (również nasłoneczniona część zawiera kilka łatwych tras) i Katschberg (żyrafy dla dzieci, dłuższy stok dla dzieci kilka dni później i nawet ma krzesło, kilka lagodnych stoków i kilka stromszych...

Inne to południowa część Salzburgerlandu...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można mieszkać w Bad Kleinkirchheim (termy i atrakcje), jeździć w Innerkrems (nasłoneczniona :-))) część ośrodka to niebieskie trasy), Turracher...

Próbowałem się dostać z BKK do Innerkrems, w Winkl na Nocklamsrtasse ale tam nie ma przejazdu więc zawróciłem i ostatecznie w T.H. wylądowałem, a jadąc od 2 strony to jednak jest dość daleko bo ok 60 km od BKK

...i Katschberg (żyrafy dla dzieci, dłuższy stok dla dzieci kilka dni później i nawet ma krzesło, kilka lagodnych stoków i kilka stromszych...

Gadające żyrafy:eek::D

aa_087small.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Próbowałem się dostać z BKK do Innerkrems, w Winkl na Nocklamsrtasse ale tam nie ma przejazdu więc zawróciłem i ostatecznie w T.H. wylądowałem, a jadąc od 2 strony to jednak jest dość daleko bo ok 60 km od BKK

Gadające żyrafy:eek::D

aa_087small.jpg

Ty wiesz jak ja się przeraziłem przejeżdżając po raz pierwszy pod taką żyrafą ?:D:D Mogli tam jakiś milszy głos nagrać... A co do przejazdu... Jest, tylko w łańcuchach... No chyba, że trafiłeś na zamkniętą drogę z powodu zwałów śniegu...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ty wiesz jak ja się przeraziłem przejeżdżając po raz pierwszy pod taką żyrafą ?:D:D

Milszy jest dla dzieci:D, ja nie jechałem na zdjęciu to moja córka :) i była strasznie uciszona, więc głos był chyba miły:D

A co do przejazdu... Jest, tylko w łańcuchach... No chyba, że trafiłeś na zamkniętą drogę z powodu zwałów śniegu...

To chyba była droga zawalona bo od Turracher Bundesstrasse ujechałem z 4 km i dalej(przy takim kampingu) droga już była zupełne zamknięta:mad:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Milszy jest dla dzieci:D, ja nie jechałem na zdjęciu to moja córka :) i była strasznie uciszona, więc głos był chyba miły:D

To chyba była droga zawalona bo od Turracher Bundesstrasse ujechałem z 4 km i dalej(przy takim kampingu) droga już była zupełne zamknięta:mad:

Na wszystkich mapach widnieje jako przejezdna... Ja nawet nie próbowałem z tym moim przednim napędem :D:D i 4 osobami w samochodzie...

A KArolek, którego uczyłem też był zachwycony odgłosem żyrafy :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale w zimie tylko dla ratraków :D, próbowałem od strony Innerkrems i też była zamknieta, do BKK jechałem autostradą było najszybciej po mimo większej odległości.

to Ty żyjesz ? A jeździsz już ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj kochani - Nockalmstrasse to droga widokowa zamknięta ZAWSZE od listopada do maja - przejezdna jest tylko latem (podobnie jak Grossglockner Hochalpenstrasse i wiele innych)

2 lata temu w sytczniu jechałem trasę Wiedeń-Salsburg-Lienz-Cortina-Araba-Canazei-Cavalese. Była piękna pogoda, widoczność 100% więc chciałem sobie drogę skrócić przez Grossglockner Hochalpenstrasse. Droga była totalnie przejezdna bo śniegu wtedy nie było prawie wcale i tylko wierzchołki były polukrowane ale i tak Austryjacy postawili szlaban i musiałem jechac do Mittersil i tunelem. Fajnie było na Passo Pordoi a był to 16 stycznia godzina 16 i mialo się na zachód słońca, śnieg tylko na trasach a kołomnie zaparkował facet w Audi kabriolecie, który przyjechał z otwartym dachem - nawet mnie to nie zdziwiło - ocieplenie klimatu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...