Skąd tak wysoka forma Polek? Trener wyjaśnia
Po znakomitych występach Krystyny Pałki i Weroniki Nowakowskiej-Ziemniak na półmetku sztafety mieszanej w Hochfilzen Polska sklasyfikowana była na 2. miejscu. - Tego można było się spodziewać. Dziewczyny stanęły na wysokości zadania, powiedział eurosport.pl Adam Kołodziejczyk, trener reprezentacji.
Z Adamem Kołodziejczykiem, głównym szkoleniowcem reprezentacji, rozmawiał Bartosz Rainka.
Jak oceni pan niedzielny występ polskiej sztafety mieszanej? Na półmetku można było mieć nadzieje na bardzo wysokie miejsce.
ADAM KOŁODZIEJCZYK: Postaraliśmy się wystawić najsilniejszy skład, chociaż Krystyna Pałka odczuwała już trudy wszystkich startów z początku sezonu. Jak można się było spodziewać po wcześniejszych występach, dziewczyny stanęły na wysokości zadania, bardzo dobrze spisując się zarówno na strzelnicy, jak i na trasie biegu. Oddając zmianę panom, zajmowały drugie miejsce. Później było trochę gorzej. Tomasz Sikora robił co mógł, ale miejsca nam uciekały. Drobne błędy na strzelnicy spowodowały, że biathloniści musieli doładowywać. Przed zawodami zakładaliśmy, że miejsce w pierwszej dziesiątce będzie dobre i cel ten udało się zrealizować.
Sztafeta mieszana będzie pierwszą konkurencją marcowych mistrzostw świata w Ruhpolding. Czy sądzi pan, że w najważniejszej imprezie sezonu męską część reprezentacji stać będzie na dużo lepszy występ?
Tomasz Sikora coraz lepiej biega, jego forma idzie w górę. Tak jak wcześniej mówiliśmy, brakowało mu startów w końcówce okresu przygotowawczego. Brak śniegu spowodował, że nie mógł przygotować się do sezonu w tradycyjny sposób, występując kilka razy w mniejszych biegach, nawet niekoniecznie biathlonowych. Sikora dopiero teraz zaczyna wchodzić w sezon. W kilku startach pogoda pokrzyżowała mu plany i musiał pogodzić się z tym, że śnieg uniemożliwi mu zajęcie wysokiego miejsca. W końcu jednak dojdzie do swojej optymalnej dyspozycji. Mam nadzieję, że pozostali biathloniści do mistrzostw świata w Ruhpolding również się poprawią.
