Sokole oko Krzysztofa Pływaczyka
Norweg Emil Hegle Svendsen wygrał bieg na 10 km biathlonowego Pucharu Świata, który odbył się w czeskiej miejscowości Nowe Miasto na Morawach. Krzysztof Pływaczyk zajął 54. miejsce, a Tomasz Sikora był 90.
Pływaczyk po raz pierwszy od czterech lat miał szansę zapunktować w Pucharze Świata. Polak w sobotnim sprincie w Nowym Mieście doskonale spisał się na strzelnicy i był jednym z dwóch zawodników (na 102 startujących), którzy nie zaliczyli karnej rundy.
Po drugim strzelaniu 37. zawodnik końcowej klasyfikacji Pucharu Świata sezonu 2007/2008 zajmował dobre, 24. miejsce. Ostatnia pętla w wykonaniu 28-letniego biathlonisty była jednak (łagodnie rzecz ujmując) słabiutka. Podopieczny Adama Kołodziejczyka stracił na niej bardzo dużo czasu i ostatecznie uplasował się na 54. pozycji.
Pływaczyk był najlepszym biało-czerwonym w sobotniej rywalizacji. Łukasz Szczurek, który zaliczył dwa pudła był 72., a lider naszej kadry Tomasz Sikora (pięć karnych rund) zajął 90. miejsce.
Zwyciężył Norweg Emil Svendsen, dla którego był to dwudziesty szósty triumf w karierze w zawodach Pucharu Świata.
Dwa kolejne miejsca na podium przypadły Francuzom, braciom Fourcade. Simon przy trzech pudłach stracił do mecie do Svendsena (1 pudło) tylko 2,7 s.
