Troche wiecej.
Jak bobic napisal sa rozne modele i rozne konstrukcje wewnetrzne tych nart, rozumiem ze chodzi o twardosc.
Te co mialem robily wrazenie masywnych. Przygotowywalem sie do zakupu nart freeridowych i najpierw objezdzalem posrednie modele tz trasa i poza trasa. Jak podaje fischer - 70% poza trasa to jest bardzo duzo.
Przy moich wyjazdach na narty to by bylo optymalnie bo zawsze jezdzi sie te 30% po trasie i nie da sie inaczej. Filmik z jazdy troche mi przypomnial, ze w glebokim sniegu zapadaly sie, a jestem z lzejszych, nawet wjezdzaly pod snieg. Trzeba bylo szukac wiekszej predkosci aby jechac wysoko a nie zawsze sie tak da. Gdy bylo wolniej to musialem robic skret na 2 razy najpierw wyjsc na powierzchnie i niejako za drugim razem rozpoczac skret.
W rozjezdzonym sniegu, w poprzek sladow (inny filmik) widze, ze ida dobrze,
ale na duzej predkosci.
Te 2 filmiki ponizej to jeden przejazd. U gory bylo za wolno dla nart ze mna,
zapadalem sie, skonczylo wjechaniem narty pod snieg i paroma saltami.
W drugiej czesci przejazdu mimo ze stromo widac skrety na 2 razy, a na dole przy duzej juz predkosci jest ok.
http://de.youtube.com/watch?v=utWeZPUdAKE
http://de.youtube.com/watch?v=YqT-vCBASX4&NR=1
W/g mnie te narty potrzebuja predkosci, na trasie tez
ps. To nie jest jakas expercka analiza tylko odpowiedz na pytanie jak sie na tych nartach mnie jezdzilo.