Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.04.2009 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witam Wszystkich Forumowiczów po krótkiej przerwie.Co prawda już prawie tydzień minął od mojego powrotu,ale nie było czasu wcześniej podzielić się z wrażeniami.Byłem i widziałem tą mekke narciarstwa i muszę przyznać,że mam mieszane odczucia.Wyjazd autokarem z Warszawy-już sama podróż to udręka,jest to niestety kawał drogi.Jeśli się tam wybrać to samolot jest najlepszym rozwiązaniem/owszem podnosi koszty,ale ma się tylko dzień zmarnowany a nie prawie dwa/. Trzy Doliny znajdują się w Sabaudii i stanowią połączenie zboczy Courchevel,Meribel i Belleville,co daje ponoć 295 tras o łącznej długości 600km.I to faktycznie demoralizuje;),teren jest przeogromny,to nie ośrodek narciarski-to jest kombinat:).Nieograniczona przestrzeń poprzecinana nitkami tras i wyciągów narciarskich.Faktycznie,chyba jest to największy tego typu ośrodek na świecie,Francuzi twierdzą ,że w wszechświecie.;)Zastanawia mnie ile ludzi musi być tam zatrudnionych,ile pracy trzeba włożyć aby prowadzić tak wielki ośrodek-to jest już przemysł narciarski. Mieszkałem w Val Thorens,czyli najwyżej położonym/2300m.n.p.m/kurorcie narciarskim w Europie,hotel Les Olympiades w centrum -na przeciwko Centrum Handlowo-Rekreacyjnego.Miasteczko nie powala pięknością architektoniczną/wieżowce w środku Alp/-typowe blokowisko z licznymi knajpami i sklepami sportowymi.Nie ma tam klimatu wioski alpejskiej.Ale stworzone jest z myślą o narciarzach,wychodząc z hotelu faktycznie można cały czas poruszać się na nartach,nawet przez ulice przejeźdza się w specjalnych kanałach z rolkami,a znak drogowy ostrzega"uwaga narciarz":) Nartostrady przebiegają prawie przez centrum ,a podczas jazdy krzesłami zaglądasz ludziom w okna.Dolina Belleville zwrócona jest ku zachodowi,dzięki temu wszystkie stoki są nasłonecznione do późnego popołudnia.Pogoda była jak to w wysokich górach zmienna-od mgły z śnieźycą,po typową lampę.Val Thorens nie jest raczej miejscowością o rodzinnym klimacie,to miejsce dla ludzi młodych i lubiących nocne rozrywki.;)Pomieszczenia w hotelach to typowe szuflady z wyposażeniem na miarę FWP lat 70/80 -masakra:mad: Centrum Sportowo -Rekreacyjne gdzie jest basen,boisko do kosza,ścianki itp odstrasza cenami,korzystali tylko nieliczni.Nacją dominującą są tu jednak Francuzi z swoimi Rossi i Dynkami na nogach.W sklepach sportowych ceny sprzętu nie zachwycają,ale było kilka fajnych promocji-np.kaski skórzane,przecena desek-sam się zastanawiałem nad Bandit z ski-tourowymi wiązaniami za 599 euro,Jak wcześniej pisałem tras narciarskich jest mnóstwo,a biorąc możliwość jazdy pozatrasowej to robi się ogrom:).Widoki przy pięknej pogodzie powalają na kolana-Mont Blanc itp.:rolleyes:Trasy raczej dla średnio i zawansowanych narciarzy.Owszem jest stok wydzielony dla początkujących i szkółek narciarskich,jak i są trasy niebieskie i zielone/ale raczej trzeba je traktować jako dojazdówki/.Jechać tam uczyć się dopiero narciarstwa-to szkoda czasu i pieniędzy,no chyba,że kogoś stać na zaspokojenie wszystkich swoich kaprysów;).
    1 punkt
  2. :)Znam ten język ( chodziłem do francuskiej szkoły, i kontakt z żabojadami miałem od dziecka), byłem parę razy w trzech dolinach - odczucia mam takie same jak Twoje. Nie ważne czy jesteś Polakiem, czy innym etrangerem wszystkich mają w dupie. Wkur....ca nacja.
    1 punkt
  3. Val Thorens 27.03-04.04.2009 czIII Pierwszy raz podczas nartowania w Alpach odczuwałem zmęczenie,owszem wysokość -cały czas n 2300mnpm.ale ten ogrom tras i terenu powoduje,że człowiek głupieje,oczy chcą,ale nogi już niekoniecznie.Dlatego sporo wypadków widziałem podczas tego pobytu,kilka osób stało się ofiarami z naszej grupy.Jest to faktycznie ogrom terenu,gdzie wymagający narciarz nie będzie się nudził.Sympatyczna jest też dolina Orelle u podnóża lodowców,tam znalazłem resztki puchu,w innych miejscach raczej lodoszreń,a później mokry śnieg.Nie ma miejsca,żeby ktoś nie oddał pierwszego śladu:pJednym słowem jestem zdemoralizowany pod względem narciarskim:)Ale zachwyt terenem pryska przy kontakcie z Francuzami:mad:.Problemy zaczęły się od samego przyjazdu,niechciano wpuścić autokaru pod hotel w celu wypakowania bagaży,trzeba było 150 m drałować z torbami,dechami itp,podobna sytuacja podczas powrotu:mad:Może bym się nie dziwił temu,ale co można sądzić jak inne autobusy mogły podjechać np.hiszpański.Najważiejsza sprawa-większość Francuzów mówi wyłącznie po francusku,albo czasami nie chcą rozmawiać w innym języku.Ja zupełnie tego języka nie znam,więc czułem się tam nieswojo: .Odnosiłem wrażenie,że uważają się za pępek Europy,a może świata,są nieprzyjemni,niesympatyczni,wynośli/nie wiem,czy to w stosunku do Polaków/.Jedynie dwóch Francuzów/kelnerów/ spotkałem,którzy byli przyjemni i można było się dogadać.Ceny w knajpach faktycznie powalają-piwo 6-7 euro i jeszcze niesmaczne.W skepie spożywczym raczej normalnie,piwa w większości mocne z domieszkami innych alkoholi-smakują jak perfumy;).Jedzenie francuskie,oczywiście sery-kwestia gustu.Tereny narciarskie Trzech Dolin rzuciły mnie na kolana,Francja nie. Czyli główne minusy;-niski poziom infrastruktury mieszkalnej- -ceny i koszt utrzymania -odległość od Polski -język francuski -brak klimatu spokojnego,alpejskiego kurortu -niesympatyzna obsługa turystów Ale zobaczyć WARTO!!!!-choć jeden raz tam być;)Szczerze wolę austriacką wioskę z apartamentem 80-100m ,trasy 50-100km,które jestem w stanie poznać przez tydzień.Pewnie i tak kiedyś ponownie pojadę do Francji,ale już z kimś kto zna ten język,bo mi się już go nie chce uczyć
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...