Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 23.11.2009 w Odpowiedzi
-
Nie wiem czy było ale jest piękne:) Przechodzi turysta z nad morza i widzi jak baca siedzi pod chałupą i całuje się po rękach. No i pyta się: - Baco, co robicie? A Baca na to: - Jak to co, tera to je gra wstępna a zara to ja sie bede łonanizował...3 punkty
-
Zapomnijmy o papierze a pozostańmy przy tarczy. Tarcza szlifując ślizg pozostawia 2 rodzaje struktury. Bardzo drobną od materiału ściernego i... ponieważ jest tarczą zostawia łuk. Ten łuk/rowek jest widoczny w postaci takich pasemek pod kątem. Czwórka to struktura po strukturatorze - pozostawia odcisk rolki. Jak jest zrobiona/ukształtowana powierzchnia rolki ? Hmmm - spróbuje opisać - nie wiem czy mi się uda. Technologicznie - mamy walec c.a 20 mm. Nacinamy "gwint" ( tylko nie przytępiony - na ostro ). Nacinamy do połowy walca lewy gwint, od połowy prawy.( ten sam skok) Skoki "gwintu" w różnych strukturatorach są różne - dają rózną gęstość i teoretycznie rózną głębokość struktury) Ale to nie koniec kształtowania powierzchni naszego walca. Teraz na tym naciętym gwincie robimy jeszcze jeden wpust - na bardzo dużym skoku ( w porównaniu do skoku gwintu) spiralnie wycięty jest płytki łukowaty w przekroju rowek. Robiąc na ślizgu odcisk takiej powierzchni wałka możemy zrobić dodatkowe miejsca do zrywania filmu wodnego. Przy większym skoku gwintu będą to trochę głębsze i większe wyciśnięte "rowki" , przy drobniejszym mniejsze. Cały gwint oczywiście nie wchodzi w ślizg. Usunięcie takiej struktury jest możliwe poprzez "smarowanie na gorąco" Po kilku normalnych smarowaniach żelazkiem taka struktura/odkształcenie praktycznie znika .2 punkty
-
Od dzisiaj zaczynam prezentacje cyklu kilkudziesięciu krótkich filmów Grupy Rossignol. W ten sposób chcemy Wam przybliżyć nowości Rossignola, Dynastara i Lange Pierwszy film znajdziecie tutaj: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=newsy&id_txt=33032 punkty
-
to jest typowa struktura do biegówek szerokość walca to 5 cm nie da nią się odcisnąć struktury na narcie zjazdowej , może są również takie do zjazdówek te są dobre bo nie niszczą ślizgu tylko się odciskają a nie tak jak niektóre że się wżynają w ślizg (tną go,nacinają) .1 punkt
-
Na lodowcu są trzy - Eisgrat, Gamsgarten i dolna stacja gondoli. 10 km przed lodowcem jest wyśmienity serwis i wypożyczalnia www.carve.in W samym Neustift nieprzeliczalna ilość. We wszystkich sprzęt tegoroczny. Jeżelibym jeździł tylko 7 dni w sezonie, to chyba dałbym im zarobić. pzdr misal _________________1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli chodzi o gogle to wg. mnie starczą np. UVEXy za 100zł. Nie parują, nie rysuje się szybka(mam już kilka sezonów te same i jest ok). Droższe mają lepsze powłoki (np. polaryzacyjne). Jeśli chcesz się zmieścić w 2tys. na osobę to 1000x lepiej dołożyć zaoszczędzone 200zł do nart lub butów.1 punkt
-
W każdych okularach słonecznych jakie mialem dało sie jeździć na nartach. Takie jak te, z gumką to chyba model rowerowy - takie lubią parować, jak się tylko zatrzyma albo jak sie jedzie wyciągiem. Czy te bedą - przekonasz się, jednak większośc okularów jake używałem na nartach nie parowala wcale.1 punkt
-
cyt.: kto tanio kupuje ten dwa razy kupuje może nie precyzyjnie sie wyraziłem sorry, mój zamysł był taki że ja i moi znajomi pokupowaliśmy sobie podobne okulary:), a teraz mamy po dwie lub wiecej par gogli i nie chodzi tutaj o finanse tylko wzglądy praktyczne poprostu przy intensywnym wysiłku na stoku okulary lubią parować a tego chyba żaden narciarz nie lubi:)1 punkt
-
1 punkt
-
Już ja wolałbym mieć używane narty choćby za 500 PLN,... ale swoje. Nie wszędzie wypożyczalnia jest bezpośrednio przy wyciągu.Trzeba tam jakoś dokuśtykać,wystarczą dwie osoby przed Tobą i czas wypożyczenia może zająć co najmniej godzinę. A to bezcenny czas na nartowanie .Jeśli zakładałoby się codzienne testowanie innej pary nart z wypożyczalni to "Bóg zapłać",6 dni po godzinie w wypożyczalni to tak jakby jeden dzień z wyjazdu coś ukradło :eek:. Te 10-20 ojro może to i prawda ale ja byłem w takich wypożyczalniach gdzie zazwyczaj było 30. Jeszcze sprawa gogli! Raczej trzeba dać trochę kasy,bo parujące gogle skutecznie potrafią zepsuć najfajniejsze nartowanie.1 punkt
-
:)witam:) widze że jesteś z warszawy (bo ja z sudetów np. po obiadku moge skoczyć na czarną góre w czechach i nie wyobrazam sobie by nie mieć swoich desek), więc wypożyczanie sprzętu na miejscu ma sens w Twoim przypadku, lecz zaczynanie od sprzętu z wyzszej półki w momencie kiedy z profilu wynika, że jesteście początkujący...hm problematyczne. narciarstwo jest kosztowne jak zauważyli moi szacowni koledzy, ale pierwszy wyjazd ma być przyjemnością, a tej nie wyobrazam sobie w towarzystwie twardych slalomek. ja zaczynałem kiedys własnie od nart "łatwych" nazwijmy to marketowych potem je opylałem innym poczatkującym i kupowałem "trudniejsze".1 punkt
-
Chcąc kupić wszystko od 0 nie masz lekko... Nie czekaj na obniżki do styczna skoro w lutym jedziesz, one będę albo nie, wyjazd będzie się zbliżał dużymi krokami, a Ty będziesz biegał z wywieszonym ozorem i w końcu mając nóż n gardle kupisz jakieś badziewie. Jeżeli chodzi o sprzęt to ja akurat nie kupił bym marketowego, kupił bym używany ale z wyższej półki, choć nie ukrywam że potrzebne do tego jest pewne obycie i doświadczenie. Na prawdę można kupić fajne narty już od 600- 700 zł. Żadną giełdą głowy sobie nie zawracaj, nie wiem jak w Twojej okolicy ale w Bielsku są przynajmniej 3 sklepy z fajnymi używanymi nartami.1 punkt
-
Jazda z samymi butami ma jeszcze tę zaletę że nie trzeba brać niczego na dach - nie trzeba inwestować w bagażnik i ewentualnie "trumnę"1 punkt
-
Miejsce bardzo fajne :)dużo tras dla początkujących/trochę na forum już było pisane;)/,narciarstwo nie jest tanim hobby;)-tym bardziej,jak to się przeliczy na członków rodziny/sprzęt,odzież,akcesoria,koszt wyjazdu;)/Ja obserwuję w ostatnich latach,że ludzie przyjeźdzają w Alpy/Polacy też:p/z samymi butami,a narty wypożyczają sobie na miejscu:rolleyes:/a wybór tam jest ogromny-od nowości po narty dla początkujących:rolleyes:,oczywiście wszystko z poradą i za odpowiednią cenę:D/O nartach z hipermarketu już było;)1 punkt
-
Jeżeli planujesz wyjazd raz w roku na 7 dni to chyba jednak lepiej narty wypożyczyć a zainwestować we własne b. dobre buty i resztę sprzętu. W Austrii narty w wypożyczalni to wydatek około od 10~20 euro/dzień -czyli 120 euro/tydzień (500 zł) - i masz co dziennie narty przygotowane pewne, możesz przetestować kilka medeli i wybrać te które Tobie najbardziej odpowiadają - mozesz przetestować ten sprzęt o którym tutaj na forum opowiadają doświadczeni koledzy i na coś się zdecydować - przed ewentualnym ostatecznym kupnem czegoś dla siebie. Masz to rozłożone wtedy w czasie na np. 2 lata.1 punkt
-
w makro ani w żaden inny market bym się nie pchał jak tu już koledzy na forum pisali lepiej kupić coś używanego ,może być jakaś giełda , allegro , serwis narciarski ,moim zdaniem fajny używany sprzęt narty- kije-buty kupisz spokojnie do 1000 zł1 punkt
-
Nie ma takiej możliwości! Poza przypadkiem gdzie odbywasz podróż służbową, wtedy na terenie UE vat wynosi 0%. Otrzymujesz fakture bez naliczonego Vat-u. Do tego potrzebny jest NIP o początku PLxxx-xxx-xx-xx i wcześniejsze zgłoszenie w Skarbowym chęć posiadania takiego NIP-u. Brak naliczania Vat-u jest w każdym przypadku zakupów na terenie UE jeśli one idą w koszt naszej firmy, a my posiadamy "NIP PL":cool:1 punkt
-
No w Ischgl dziś zaczęli ponownie naśnieżać, a mieli dłuuugą przerwe: Ale w innych ośrodkach::eek::eek::eek: Katschberg: Zillertal Arena: Jakaś masakra! Jest 23.11 a śniegu nie ma:mad:1 punkt
-
Nie no Andi poszedł po bandzie Ja to skromniutki jestem;) Pozdrowienia, i udanego wyjazdu (jak ja zazdroszczę :( z tą gondolą)1 punkt
-
1 punkt
-
"Borok ma mnie już na celowniku" Nieeeee, ten symbol : ))))))))))) to nie celownik a uśmiech1 punkt
-
Nie jestem do końca przekonany Borok ma mnie już na celowniku :eek: A co będzie jak Reagan z Czernienką się zarejestrują i dojdzie do ścięcia jakie tu bywają :eek: Nikt wtedy bezpieczny nie będzie pzdr misal P.S. JC - Przepraszam za upie....wość, ale tym razem to ja jestem user i mogę się poczepiać, tak normalnie to moje usery do mnie wydzwaniają i zasypują stertami pytań typu - "Który to jest dowolny klawisz ?" _________________1 punkt
-
Ty bacik pisałem Ci zejdz ze mnie gorolu bezimienny !!!!!!!!!!!! Ps. handluj tymi szlifierkami i innymi pierdołami a daj mi luz!!!!!!!!1 punkt
-
Nie koniecznie,tutaj masz nocleg przy kolejce;)http:///www.jaworzynakrynicka.pl/hotel/index.php5?module=Prices1 punkt
-
Jak już zdarzy się cud i ta kolej rzeczywiście powstanie to liczę na to, że przybędzie na tym pagórku (na którym zrobiona jest wycinka) kilka nowych tras i na szczycie będzie gondolka zwalniała by można było wyskoczyć. Ech gdyby w krynicy działali tak prężnie jak w białce to by naprawdę ładny ośrodek powstał.1 punkt
-
No nie no, bez przesady:rolleyes: Teraz tylko czekać aż ktoś napisze że na skrzyżowaniu kierowca krowioka z reklamą SKIONLINE pokazał mu środkowy palec i przypomniał kim była jego matka np.:eek: Tak że radzę nie wymuszać pierwszeństwa nie zajeżdżać drogi, nie blokować skrzyżowań1 punkt
-
Przy samej gondolce masz trzy hotele: Hotel Jaworzyna, Eris oraz PKO BP i z nich masz na piechotkę do gondolki, ale są dość drogie i na odludziu. Ja polecam Ci te w centrum Krynicy to fajne klimatyczne miasteczko i jest tam co robić wieczorami. Internet jest wypchany adresami obiektów noclegowych, więc na pewno coś znajdziesz. Dojazd autem do gondoli 15 min, autobusem 20 min. W przyszłości kolejka gondolowa będzie startowała z centrum Krynicy (obok lodowiska), a obecna stacja dolna stanie się stacją pośrednią. Jest już zrobiona wycinka (trochę już zarosła) więc będzie można dotrzeć nie tylko bezpośrednio na Jaworzynę, ale tez na Słotwiny z centrum miasta.1 punkt
-
"Jaworzyna Krynicka (1114 m n.p.m.) – szczyt w Beskidzie Sądeckim, w pobliżu Krynicy-Zdroju, najwyższy w Paśmie Jaworzyny i położony w jego wschodniej części. Stoki północne i wschodnie opadają do doliny Czarnego Potoku, natomiast południowo-zachodnie – ku dolinie Szczawniczka." żródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaworzyna_Krynicka zatem jeśli chcesz z buta uderzać na stok to szukaj noclegów w Krynicy w Czarnym Potoku (obecnie dzielnica Krynicy), tyle że nie na wylocie doliny, bo stamtąd i tak będziesz musiał dojechać (samochód/skibus). Jeśli zdecydujesz się na noclegi w samej Krynicy to dojazd samochodem zajmie Ci 10-20 minut. tutaj masz mapkę: http://www.skionline.pl/stacje/?co=stacje&id_miejscowosci=10&podstrona=dojazd1 punkt
-
Żenada... Witam. Na samym wstępie piszę, że założyłem konto na forum tylko po to aby uświadomić niektórym, jak bardzo zarozumiali są i pewni siebie oceniając ludzi, od których mogliby sie wiele nauczyć... Otóż drodzy "wytrawni forumowicze" z kilkuset postami na koncie, kolega Jet naprawdę wie o czym mówi; zajmuje się nartami od ponad 30 lat i ma na swoim koncie wiele sukcesów; przygotowuje narty wielu zawodnikom z kadry, stale uczestniczy w testach nowych modeli nart czołowych producentów, szkoli serwisantów w naszym kraju (na ostatnim takim miałem okazję uczestniczyć).Niestety jego godności ujawnić nie mogę ale Google powiedziałoby wiele... Dlatego też śmieszą mnie wypowiedzi forumowiczów de facto znających się niby na rzeczy, negujące konkretne argumenty podane przez gościa tylko dlatego, że ma konto na forum od niedawna i faktycznie potwierdza się się stara reguła dotycząca forów internetowych: ten kto dużo szczeka, mało wie... Reasumując: nigdy nie przygotujemy kompleksowo nart ręcznie; trzeba to zrobić na maszynach, można je potem dodatkowo mistrzowsko wykończyć ręcznie (krawędzie, smarowanie) jak robią to zawodnikom z Pucharu Swiata i tyle. Pozdrawiam i życzę więcej dystansu i pokory.-1 punktów







