Bugi napisał w dużym skrócie kwintesencje wszystkich postów na temat butów.
A ja powtórzę,że but ma być przede wszystkim wygodny!!!!! Oczywiście można go poddać ''terapii'' np:
http://www.grupaszafranski.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=508&Itemid=61
W Szczecinie prawdopodobnie też jest ktoś,kto się bawi w podobne rzeczy.
Ale wydaje mi się,że lepiej kupić buta,który nie wymaga ingerencji.Osobiście nigdy nie miałem butów,w których bym się zle czuł i które trzeba było ''poprawiać''(może mam takie wyjątkowe arystokratyczne stopy,które idealnie współgrają z arystokratycznymi butami marki fis....ups... inne też zawsze były ok) .Ale zakup butów zawsze traktowałem poważnie.Naprawdę spędzałem w butach przynajmniej godzinę w sklepie i pózniej cały wieczór w domu- zapięty na maksa.I jeżeli było ok-szczerze mówiąc nie trafiłem na buty,które by mi nie pasowały-zostawały.
W tym temacie nikt Ci dobrze nie doradzi.To naprawdę bardzo indywidualny temat i tylko Ty będziesz wiedział,czy but Ci leży. Jedyne w czym możemy pomóc to wybór flexa- czyli od 90 w górę. Ale ja uważam,że im twardszy tym lepszy.Ale przedział 90-110 będzie ok.