Wiesz co Mitek,spróbuj się przełamać i przeczytaj jeszcze raz od początku cały ten wątek,bo jak dla mnie to wciąż orbitujesz gdzie indziej.Po za tym mam wrażenie,że już się trochę zagubiłeś w tych swoich poradach czy też krytykach badz naganach( nie wiem jak nazwać te Twoje odpowiedzi).Cały czas odnosisz się to tego fragmentu(choć cały wątek zawiera wiele ciekawych wypowiedzi osób,które sie w nim udzieliły):
I pierwszy rzucasz kamień,nie próbując nawet dociec czy to moje przekraczanie pewnej granicy miało miejsce wczoraj czy może 15-20 lat temu,po czym dzisiaj stwierdzasz,że jednak każdy popełniał błędy( jeżeli Cię uraziłem zaliczając i Ciebie do każdego to przepraszam).Bo nie wiem co sądzić do końca o tym:
Nie rozumiem dlaczego wciąż stawiasz siebie ponad wszystkimi i uważasz,że inni przeginają nieświadomie,bądz z braku umiejętności a Ty jeden ,guru narciarstwa wiesz jak przeginać świadomie.
Nie rozmawiasz na forum z pięcio czy siedmiolatkami, którzy z otwartymi buziami będą się w Ciebie wpatrywać i podziwiać.