Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. ROSSIGNOL

    ROSSIGNOL

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 396


  3. Aldok63

    Aldok63

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      448


  4. mareknot

    mareknot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      686


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.03.2011 w Odpowiedzi

  1. ...przychodzi ten czas Przychodzi ten czas, w którym większość Ludzi dookoła nas mówi: wiosna, ciepło, Słońce...nareszcie! Wtedy w głębi duszy Człowiek zadaje sobie pytanie: "Z czego Oni się cieszą?...z czego?"... ...wtedy na początku przychodzą kolejno uczucia i przekonania wewnętrzne: - mylą się! Jak przymrozi mrozek to utrze im nosa - potem przychodzi zniecierpliwienie...no kiedy?...no kiedy wróci Zima, Królowa Śniegu? - nie przychodzi...przychodzi smutek, Depresja Narciarza Uczucie odwrotnie proporcjonalne do tego, co czuliśmy kilka miesięcy temu - późną jesienią, w pierwszych dniach grudnia Świątecznego Miesiąca - dla Nas Narciarzy Świętego nie tylko z powodu Świąt Bożego Narodzenia. Nadzieja... ...czasami wraca. Wraca ale wiemy, że na krótko... Nadzieję zabija Okno i to co za nim Za Oknem ciepło, deszcz i przeklęte SZARO! Biały to dla Nas kolor życia, werwy, spontanu. Szary, szary, szary - kolor przejścia, kolor zmiany. Narty, pokrowiec, buty, kask, gogle...nawet szelki od spodni narciarskich - walczę by rozstanie było łagodne...może jest ciut szansy na planowany wypad w Alpy - jeszcze raz. Tli się...Ona, ta na N. Praca. Wszystko wali się na łeb, nagle sprzymierzając się z Szarym Kolorem. Wraca rzeczywistość, realny świat... Żegnaj Kolorze Biały - będę tęsknił...bardzo Szary Szary Szary Zielony jak masz przychodzić - przyjdź szybko! Zabij to na SZ! Zielony, wodo, Błękicie - Was też przywitam, ale spokojnie, bez entuzjazmu, powoli...wtedy, gdy minie... Depresja Narciarza.
    7 punktów
  2. Jak już wspomniałem jestem akurat w سكيكدة statek już zacumowany, wszystkie oficjalne delegacje celników,milicjantów i innych wymuszaczy giftów(alkoholowo-tytoniowych) załatwione i nagle agent statkowy zauważa u mnie na tapecie monitora zdjęcie narciarza(żeby nie było kryptoreklamy nie powiem czyje:D).I od słowa do słowa okazuje się,że jest on Francuzem (chociaż ani na niego nie wygląda ani się nie nazywa po francusku,ale sie tam urodził i mieszkał podobno przez wiele lat-nieważne).Od dwóch lat pracuje tutaj,wcześniej pracował w المملكة المغربية . Ale do rzeczy.Facet zaczął mi opowiadać ciekawe historie , z których wynika,że jezdzi na nartach. I jako jedno z miejsc w którym często bywał pracując w المملكة المغربية podał mi to. http://www.snow-forecast.com/resorts/Oukaimeden http://www.snow-forecast.com/resorts/Oukaimeden/pistemap Trochę mnie to początkowo zaskoczyło,ale przecież z drugiej strony to Góry Atlasu są sporo wyższe niż nasze Tatry a i przymrozki na północno-afrykańskiej pustyni nie są niczym nadzwyczajnym. Infrastruktura wygląda oczywiście jak wszystko w tej części świata,ale nie zmienia to faktu,że należy się chłopakom duży szacun za to co jest. Następnym razem zabieram na statek narty(tak na wszelki wypadek:D)
    6 punktów
  3. Moi Drodzy !!! Ja tez ciagle myslami jestem na nosalu, albo pod nosalem w karczmie. żałuje tylko ze dolaczylem do Was 2 dnia. W dzien treningu - piatek - pytalem kilku ludzi przy slalomie czy sa ze skionline - ale bez powodzenia. Tak wiec zjezdzalem sobie do zamkniecia czyli do 18 00 . O godzinie 17 30 wlaczono oswietlenie i mimo ze bylem jedyna osoba na stoku nie wyrzucono mnie - brawo Nosal ! A o 18 00 wylaczono swiatla rowniez w karczmie....ale do rzeczy bo tak jak napisałem na wstepie myslac o tych wspanialych chwilach, swietnie zorganizowanej imprezie - zastanawiam sie ile to musialo kosztowac pracy, wczesniejszych przygotowan.....Bardzo Ci Jacku - administratorze za to dziekuje!!!!! Pewnie to wynik dlugich przemyslen i wielu wysiłkow - bylo warto !!! zabawa byla przednia a i sportowa rywalizacja super. Ciekawe czym nas zaskoczysz w przyszlym roku. Filmy i zdjecia / wielkie dzieki Agnieszko jestes Wielka !!!!!! / sa wspaniale chociaz tak jak Boggie czuje sie jak KOZA . to daje do myslenia ze mamy inne wyobrazenie o swojej sylwetce , jezdzie - kamera to rewiduje bezlitosnie. Z drugiej strony to nie byl bardzo latwy slalom - dla mnie to byla walka o utrzymanie sie w slalomie. Z przyjemnoscia obejrzalem przejazdy kolegow bo na zywo to nie bylo mozliwe. Bończa - brawo !!! bardzo mi sie podobal Twój zjazd, takze innych Afrikaner, Luke. Boggie,Musial ,musialbym pewnie wymienic wszystkich. mysle ze w przyszlym roku bedziemy sie scigac i bawic w znacznie wiekszym gronie !!! Ja juz nad tym pracuje i polecam wszystkim znajomym strone SKIONLINE wierzac ze lykna forumowego bakcyla. jacek
    5 punktów
  4. Temat dość fajny , ale chyba zszedł na niewłaściwe tory i dąży do sprzeczki typu wyższości świąt jednych nad drugimi. Nie rozumiem waszych utarczek nad skalą zaawansowania i długością nart, dla mnie jest to zrozumiałe, nastąpiła era carwingu, narty stały się krótsze, łatwiejsze, bardzo przyjemne i dlaczego przekonywać kogoś do czegoś gorszego? Dla mnie bzdura. Z racji wieku zaczynałem i jeździłem na typie wzrost + ręka, a doszedłem w umiejętnościach do wzrost 170 + narta gigantowa 215 Atomic ARC , taka była technika, moda itd. W 2000 roku byłem na ciekawym nartowaniu w Austrii, miałem wtedy nowe narty gigantowe Salomona 185 cm, dla mnie to była rewelacja, ale było z nami dwóch gości tzw. Nawiedzonych i mieli Atomic 155cm z wysoką płytą do fun carwingu – szok – wszyscy , chyba z 16 osób spieraliśmy się nad wyższością nart długich nad tym ich ustrojstwem. Ale miałem szczęście bo mój but pasował do ich wiązań i trochę pojeździłem na przygotowanych trasach / bez kijów, bo taka była moda oraz z kijami na trasie slalomu / i to był szok w tamtych czasach, bo stabilna , szybka narta mogła tylko być narta długa, a okazało się że 155 też potrafi. Później sam kupiłem takie krótkie łopaty i do dzisiaj jeżdżę na 155 SL, oraz wypożyczam do porównań inne SL, GS, SG, na szczęście w naszych wypożyczalniach są takie dostępne i te najnowsze i z ubiegłych lat. Powtarzam, nie rozumiem negowania nart krótkich na naszych stokach / a wcale ich tak wiele nie widzę, wręcz zadziwia mnie ile osób jeździ na starociach z przed 10 lat/ , przecież 90% narciarzy spędza 7do 10 dni w sezonie, więc po: 1. Nie mają kondycji, przygotowania fizycznego, to jest nartowanie rekreacyjne. 2. Taki czas nie umożliwia im znacznego podniesienia umiejętności, zwłaszcza w Waszej skali. 3. Wśród tych 10% osób, które spędzają powyżej 20 dni w sezonie , większość to amatorzy również lubiący ostrzej poszusować ale nie posiadający super przygotowania fizycznego / mimo dużej aktywności fizycznej w roku – rower, basen, itd. /. 4. Na stokach jest może 2% populacji narciarzy tzw. Ekspertów, serwisantów, byłych zawodników, bardzo zaawansowanych amatorów, którzy mogą i jeżdżą prawidłowo na wielu typach nart, o jeździe poza trasowej się nie wypowiadam bo ona w Polsce prawie nie istnieje. 5. Mimo dużego szacunku dla MITKA, nie zgadzam się z tezą że osoba z dobra techniką się nie męczy, na żadnych nartach i warunkach. Owszem jak dobry technicznie się po prostu spokojnie wiezie to jest to prawda, ale jak to będzie dynamika, szybkość to już trzeba mieć niezłą kondycję i obojętnie czy jest to SL, SG czy GS. 6. Nie zgadzam się z negowaniem długości nart – przykład zawodowców, używają według przepisów najkrótsze czyli SL 165, GS 185, SG 205 / mowa o mężczyznach, a chcieli krótsze Np. 155 sprzed zmiany przepisów /, po co mają wystawać ponad głowę jak pisze JK / z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy i wielu wspaniałych wypowiedzi / chyba tylko aby jak dawniej haczyły w PKSie. 7. Zgadzam się z tym że w wielu wypożyczalniach obsługa byle jak lub wcale dobiera mniej obeznanym sprzęt. Uważam, że nie ma możliwości opracowania skali która będzie idealna, bo jak ocenić , porównać jeżdżącego bardzo dobrze nową techniką ciętą na przygotowanym stoku z narciarzem lubiącym np. rampy , skoki, muldy, obaj dobrzy tylko w swoich konkurencjach, Zasze będzie to budziło sprzeczki. Po za tym / Jak słusznie pisze Mitek / większość z nas jeździ bez świadomości technicznych nazw i klasyfikacji wykonywanych ewolucji, ale wymaganie od nas takiej wiedzy to już zupełne nieporozumienie. Chyba że raz w roku wszystkich forumowiczów będzie na stoku oceniała najwyższa i wszechwładna komisja i nadawała zaszczytny stopień , ale po co? Fajnie się czyta niektóre wywody, wiele z nich daje mi wiedzę o nowych trendach i technologiach, podpowiada co kupić, niektóre są biciem piany można z nimi godzinami polemizować, ale mam to szczęście , że już nic nie muszę robić na siłę tylko robię co chcę, mam SL 155 / bo po co więcej jak nie startuję w zawodach/, a skala też nie ważna a najbardziej chcę się bawić z uśmiechem na nartach, i tego uśmiechu życzę wszystkim na forum.
    5 punktów
  5. Triumfatorka zjazdu alpejskiego Pucharu Świata w Lenzerheide Amerykanka Julia Mancuso ofiarowała połowę zdobytej w środę premii, tj. 16,5 tys. franków szwajcarskich, stowarzyszeniom niosącym pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Japonii - Każdy mały gest się liczy - podkreśliła dwukrotna srebrna medalistka olimpijska z Vancouver. Zachęcała też innych narciarzy, by poszli jej śladem, albo by przekazali swoje numery startowe na aukcję, z której dochód trafiłby do Japonii. W ubiegłym roku podobną aukcję alpejczycy zorganizowali na rzecz ofiar trzęsienia ziemi w Haiti. Zebrano wówczas 120 tys. euro. Źródło: PAP --------------------------------------------------------------------------------- Nie wiem czemu, ale nie słyszałem o zbyt wielu podobnych Gestach Cieszy mnie zatem, gest od strony "Topowych" Narciarzy Pochwalić.
    3 punkty
  6. Przykro mi,że tak to odebrałeś:mad:Ale ja naprawdę mam szacunek dla osób,którzy potrafią jeździć na nartach i desce.Widziałem w swoim życiu tylko kilku takich osobników,zawsze wzbudzali u mnie podziw i zazdrość. "Staruszek"-to już Twój wymysł,ja "młodzianem"nie jestem,także z każdym kolejnym rokiem przesuwa się w moim rozumieniu skala średniej wiekowej i określenia człowieka -'starszym";) Mogę w Twoich oczach być nawet "0' narciarstwa,mam już w życiu wiele powodów do satysfakcji,także stopień zaawansowania w Twojej ocenie nie stanowi dla mnie oceny ,czy powodu do gniewu.Jestem tylko amatorem,który jeździ na nartach dla własnej przyjemności,a nie pod ocenę skali czy Twojej,szukam raczej rozwiązań bezpiecznego narciarstwa-możesz je nazywać po 'bożemu".Z większąścią Twoich opinii się zgadzam i uważam,że są cenne,ale te które są sprzeczne z prezentowanymi przez większośc instruktorów budzą niepokój.To powoduje dyskusję i konfrontację,a nie agresję!.Nie traktuję instruktorów ,jako cwaniaków wyciągających pieniądze od naiwnych ludzi.Owszem,jak w każdym zawodzie znajdą się "czarne owce".Ale na dzień dzisiejszy nie ma żadnych powodów,żebym nie wierzył Osuchowskiemu,czy Drzymale-którzy mają kwalifikacje w tym temacie.Może masz inne rozwiązania,przecież tak ewoluje narciarstwo,ale bardziej byłoby słuszne napisanie skryptu lub książki z swoją metodyką i sposobem rozumienia dzisiejszego narciarstwa.Oceniasz filmy i tylko chwile złapane kamerą,opis techniki i porady są mylące dla Ciebie i zainteresowanego.Opis jest też nie do końca zrozumiały,w większości jesteśmy wzrokowcami-dlatego najlepiej sprzedają się książki z prezentacją medialną.Może narciarze początkujący,którzy nie korzystają z licencjowanych szkól narciarskich z róznych powodów ,widzą w Tobie opokę,ale inni zaczynają mieć niepokój-o czym sam wcześniej pisałem!. Mam nadzieję,że to ZAPROSZENIE.Lubię Twoje okolice,także spotkanie towarzyskie i przy okazji pokażesz mi o co chodzi z tą kontrrotacją w skręcie dlugim ciętym to OK:),a jeśli to grożenie:eek:-to zwykła dzieciniana;) Pozdr. Nikt Nikosia nie wyrzuca z forum,ale też nie widzę powodu,żeby był traktowany w tematyce technikii jako ostateczna wyrocznia i jedyny głosiciel "słusznej prawdy";)
    3 punkty
  7. Rywalizacja w Pucharze Świata 2011 w narciarstwie wysokogórskim zostanie rozstrzygnięta dopiero na ostatnim etapie całego cyklu, 16 kwietnia 2011 w Tatrach! Po przedostatniej edycji serii Pucharu Świata we włoskim Val Martello różnice punktowe w czołówce najlepszych zawodników świata są minimalne. http://wspinanie.pl/serwis/201103/11memorial-piotra-malinowskiego.php
    2 punkty
  8. Cześć,chciałem polecić fajną aplikację na wasze smartfony:D Dla mnie The Best:D:D:D http://iski.cc/ http://pl.appbrain.com/browse/dev/intermaps
    2 punkty
  9. Moje pierwsza myśl była że siku robisz, ale jak tak by było to byłbyś odwrócony w przeciwną stronę i miał ręce zajęte:p, więc myślę że....:eek:(nie napiszę) :D:D
    2 punkty
  10. Ależ Rossi, ja w żaden sposób nie czuję się urażony:) Na mnie akurat opis na forum co jak mam robić nie działa - wyobraźnia tego nie ogarnia:D, ze mną trzeba łopatologicznie - np Niko, czy Mitek na stoku pokazują - to źle, to źle, to dobrze (mam nadzieję, ze coś robię dobrze:)) i wtedy wiem o co chodzi. Ale - jak już pisałem - wierzę, że innym te porady Niko pomagaja (vide Ty:)). Chodzi mi tylko o to, że skoro Niko chce być gościem na forum, to jego wybór. Pozdrawiam
    2 punkty
  11. Kiedyś możemy się umówić, to zrobię pomiar prędkości dla chętnych z foruma Dwie fotokomórki rozstawione na odcinku 5metrów i chronometr, który przelicza czas na prędkość automatycznie. Powinna być zabawa, trzeba tylko plac znaleźć i warunki odpowiednie.
    2 punkty
  12. Witam Święta racja - zakażmy zamieszczania i oceniania jazdy na filmach - to wzbudza niepokój i miesza w głowach maluczkim. Zakażmy jakiejkolwiek dyskusji nad techniką jazdy - każdy może sobie kupić książkę z prezentacją multimedialną albo skorzystać z usług panów Osuchowskiego i Drzymały - tylko tak można dojść do prawdy objawionej. Pozdrawiam Mirek
    2 punkty
  13. Niko, tez niezawsze podzielam twoje opinie i styl tłumaczenia /zresztą uczyć na forum to bardzo trudne/ co nieoznacza ze nielubię czytać twoich postów!!!!! Czasami ich nierozumiem do końca bo są dość skomplikowane;) ale forum jest po to żeby rozmawiać wiec rozmawiajmy:) Pozdrowiam z szacunkiem i serdecznością!!!
    2 punkty
  14. Boogie ..... A czy Ty wiesz jak się kozy doi? Do dojenia kozy konieczne są gumowce z cholewami. Siada się za kozą,wkłada się jej tylne nogi w cholewy i doi się.:eek: A to wszystko po to żeby koza nie uciekała podczas dojenia. Lepiej popracuj nad tym.... (żeby nie wyglądać jak koza) Bo jeszcze Cię ktoś wydoi.:D:D
    2 punkty
  15. Ja tam nie rozumiem tych dywagacji i też ich nie dostrzegam bo wszyscy tu piszą jakby nieco obok siebie i każdy ma w pewnym stopniu rację, sprawa dla mnie jest prosta, na dobrym, równym i twardym stoku krótka narta jest ok; inna sprawa z za krótką ale to już ocena indywidualna i odbiór własny - jednemu pasuje taka innemu nie, ale jak zaczynają być gorsze warunki (mięko, muldy, zamrożone kartoflisko itd itp) to mi osobiście brakuje długości i wtedy dużo lepiej jeździ mi sie na nartach dłuższych, jeśli to ma być tylko trasa to nie odczuwam potrzeby jazdy na nartach dłuższych niż mój wzrost, coś w jego okolicy wystarcza. Dlatego mam dwie pary nart a w porywach czasem trzy:) Ale jeśli ktoś sobie radzi na krótszych i sprawia mu to przyjemność to "czapki z głów" - ja wymiękam, brak mi techniki, przygotowania fizycznego i jestem po prostu za wygodny. Historia Maxima dosyć podobna do mojej, to samo, przesiadka na bardzo krótkie,radykalne narty (160) w 2002, niemniej od trzech sezonów powoli "wydłużam sprzęt" i na dziś 165 slalomka to dla mnie minimum.
    2 punkty
  16. nosal Kochani Forumowicze !!!! Minęło kilka dni od zawodów a ja już tęsknię za sniegiem... Bardzo się cieszę że mogłem się z Wami spotkać twarzą w twarz. Każdy z Was to wspaniały człowiek !!!! - jak popijaliśmy piwko po zawodach mimo że widzialem Was pierwszy raz czułem się jak pośród starych kumpli...Zastanawiałem się wcześniej jak my się tam na miejscu rozpoznamy - ale o to zadbał Bończa który podszedł do mnie z pytaniem czy jestem ze skionline? Niech żałuja albo raczej szykują się na przyszły rok wszyscy Ci których nie było a powinni być.... Atmosfera była niezwykle sympatyczna , zabawa przednia !!! No i te niezwykłe nagrody o ktore zadbał Jacek - administrator - notabene niezwykle równy gość !!! Udało mi sie wygrac tygodniowy pobyt we Włoszech - region Trentino dla 2 osób ze skipasem !!!!!!!!!!! Ale bylo wiele świetnych nagród - moze to Was zacheci do udziału w przyszlym roku ? Ja też miałem wiele obaw... nosal kojarzył mi sie ze stromym , trudnym stokiem. Myślałem że udział wezmą sami ' profesjonalisci' - tymczasem poziom byl bardzo zróżnicowany - każdy czuł sie tam dobrze - o co dbała osobiście urocza Kasia Strama wlascicielka Nosala. Tak więc dzięki skionline zyskałem wspanialych przyjaciół - to specyficzna , genialna spoleczność... dziękuje Wam!!!!!!!! jacek
    2 punkty
  17. łatwo krytykować , jak się stoi z boku jak ktoś spróbował jazdy na tyczkach (SL, GS ) to wie ,że to nie jest jest taka bułka z masłem , jak się na pozór wydaje , nawet dla bardzo dobrze jeżdżących narciarzy, którzy wcześniej nie mieli okazji jeździć sportowo. Ja mam wielki szacunek dla wszystkich uczestników tych zawodów , niezależnie od miejsca które zajęli.
    2 punkty
  18. Niestety, w tym sezonie nie będzie kolejnego polskiego zimowego wejścia na ośmiotysięcznik. Drugi atak szczytowy wyprawy na Broad Peak zakończył się niepowodzeniem. Wielka szczelina lodowa zatrzymała Roberta Szymczaka i Alego Sadparę na wysokości 7830 m w trakcie ataku na szczyt Broad Peak. Pogoda nie daje wspinaczom szans na kolejną próbę przed końcem kalendarzowej zimy. Czterech wspinaczy: R. Szymczak, K. Starek, Ali Sadpara i M. Kaczkan opuściło obóz III o pierwszej w nocy 16 marca i rozpoczęli podejście w kierunku szczytu. Widoczność była znikoma, temperatura -30 stopni, wiał słaby wiatr. O 4.30 Krzysztof Starek zawrócił z powodu zbyt wolnego tempa podejścia. Około 7 rano Robert Szymczak i Ali Sadpara zatrzymali się przy pierwszej szczelinie i seraku na wysokości 7600 m, gdzie byli zmuszeni do zamocowania lin poręczowych. W tym miejscu zespół przeprowadził też kalkulację sensu dalszej wspinaczki, utrudnianej przez brak widoczności i bardzo kiepską pogodę. Wyczerpany Marcin Kaczkan zawrócił i rozpoczął zejście do obozu III. Schodząc, zabezpieczał linami szczególnie niebezpieczne partie stoku, także dla późniejszego powrotu pozostałej dwójki wspinaczy, która postanowiła kontynuować podejście. Podczas drogi w kierunku szczytu pogoda nie uległa poprawie. Zza chmur pokrywających całe niebo od K2, aż po Broad Peak , nie wychodziło wyczekiwane słońce. Natomiast wiatr nie był zbyt mocny, i pozwolił Robertowi i Alemu podejść do wysokości 7830 m. Tam zatrzymała ich ogromna, szeroka i długa szczelina lodowa, przecinająca na długości kilkuset metrów cały stok poniżej przełęczy znajdującej sie na wys. 7950 m. Zdołali znaleźć czyjeś stare liny poręczowe, jednakże wisiały one luźno nad szczeliną i w żadnym wypadku nie mogły pomoc jej pokonać. Robert i Ali szukali innej możliwości przejścia, jednak ich zmęczenie, fatalna pogoda i bardzo wysoki stopień niebezpieczeństwa, które niosłaby ewentualna próba przekroczenia szczeliny wpłynęły na ostateczną decyzję o zaprzestaniu ataku. O godzinie 10.15 rano rozpoczęli zejście do obozu III, gdzie oczekuje na nich pozostała dwójka himalaistów. Jak poinformował kierownik wyprawy Artur Hajzer, kolejnego ataku szczytowego już nie będzie z powodu załamania pogody. Źródło: Newsweek. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Śledziłem tą wyprawę od początku, szczerze kibicując...szkoda, szkoda, że się nie udało
    1 punkt
  19. No, bardziej myslałem o czymś takim:Nigdy nie wiadomo jak się dzień skończy.
    1 punkt
  20. Zawsze twierdziłem, ze Vangelis pisze niezłą muzykę filmową, a drugi to niżej. Na sen, choć fabuła nie nastraja. http://www.youtube.com/watch?v=7oDuGN6K3VQ
    1 punkt
  21. Też tak mam,dlatego ostatnio w aucie słucham "Antyradia". Wsiadam do samochodu,puszczam radio,a tu "Republika" - mam słabość. Fajny ten kawałek! Często wyszukuję "wspomnień"... Z tamtych lat było masę fajnych kawałków,ale dziś niektórych nie mogę odnaleźć,bo... często nie wiem kto to grał! Wśród obecnych łapię się głównie na "Kult",czasem na "Akurat"(jeśli dobrze pamiętam,taka mniej znana kapela z B-B).Mało obecnie czegoś ciekawego.
    1 punkt
  22. To ja na Dobranoc coś bardziej współczesnego :D Tymon & Transistors - wieś jak malownie To tak johnny apropos Wesela...no i muzyki filmowej też...
    1 punkt
  23. JN - jako dzieciak też byłem fanem Republiki, do dziś mam sentyment a jak słyszę kawałki - te najstarsze to ciareczki po plecach chodzą, piękny ten kawałek z Opola, dzieki bo nie widziałem tego. A z tych czasów to moze jeszcze, z najlepszej moim zdaniem płyty w historii polskiego rocka:
    1 punkt
  24. No to trochę moich ulubionych klimatów: I jeszcze i coś innego: I tak jeszcze dłuuuuugo mógłbym dodawać.
    1 punkt
  25. Witam! To ja też coś dorzucę od siebie: Absolutna klasyka muzyki filmowej.
    1 punkt
  26. Jeśli temat, w ostatnim poście zszedł na tematykę muzyki filmowej... ...to zaprezentuję Absolutną Klasykę Klasyki. Rzecz doskonałą w Całości. Film Dobry, zły i brzydki z 1966 - muzyka Ennio Morricone. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] ...kto był chodź raz na koncercie pewnego zespołu na M...to doskonale wie, w jaki sposób można wykorzystać tą nutę :D
    1 punkt
  27. http://www.eurosport.pl/narciarstwo-alpejskie/walchhofer-konczy-kariere_sto2709565/flashnews.shtml
    1 punkt
  28. Synoptycy zapowiadają mroźny weekend w Beskidach - warunki narciarskie są dobre http://szczyrk.naszemiasto.pl/artykul/822152,synoptycy-zapowiadaja-mrozny-weekend-w-beskidach-warunki,id,t.html#5ef79c622fe7a297,1,3,5 To może w poniedziałek na Nową Osadę
    1 punkt
  29. Cuche odda pieniądze ofiarom tsunami http://www.eurosport.pl/narciarstwo-alpejskie/cuche-pomoze-ofiarom_sto2709605/flashnews.shtml
    1 punkt
  30. les arcs Na ten temat, może coś takiego: w zeszłym roku widziałem to miejsce na własne oczka! Spad niezły!:eek:
    1 punkt
  31. Witam! No to, może Was podniosę na duchu: http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/ochladza-sie-dobre-warunki-narciarskie,1,4213279,region-wiadomosc.html
    1 punkt
  32. hmm Ja nikomu nie bronię krytykować Szczyrku i jego ośrodków bo na krytykę zasługują lecz jeśli już się podejmujemy tak owej to piszmy prawdę i najlepiej własne odczucia odnośnie tego co nam się podoba a co nie. Moje zdanie jest takie, że w tym sezonie na Śląsku jeździło mi się najlepiej w Szczyrku. Pewnie dlatego, że było pusto ale też dlatego, że stoki były przygotowane dobrze...co więcej 2 razy miałem iście amerykański "powder day", czego w Polsce rzadko można doświadczyć. Na moją opinię zapewne wpływa splot wielu czynników zwłaszcza pogodowych, które są przypadkowe, jednak ja czuję minimalną namiastkę "wolności, ciszy, spokoju - czegoś epickiego" jeżdżąc w Szczyrku, na Pilsku lub na Chopoku. Tego na prawdę nie odczuwam w jednotrasowych ośrodkach. Chcąc nie chcąc większe ośrodki mają gigantyczną przewagę, co nie oznacza, że te w Wiśle czy Ustroniu są niepotrzebne. Koniec końców, w trakcie oczekiwania na ogłoszenie przetargu polecam zobaczyć filmik: http://vimeo.com /7875517 O wiele bardziej lubię takie, niż te z raperską muzyką Pozdrawiam!
    1 punkt
  33. Witam! Lepiej skorzystaj z wielu ofert przecenowych i kup nowe, bo może się to skończyć przy jakimś silnym naprężeniu np. hamowaniu, że z niego wyskoczysz, bo całkiem pęknie. A to miłe nie jest. Kolega kiedyś miał taki przypadek. I pytanko, czy to stary but?
    1 punkt
  34. Odwołano SG z powodu opadów deszczu, a ponadto konkurencja nie będzie rozgrywana w innym terminie. Tak więc kulka dla Linsdey, drugie miejsce dla Pani Riesch i trzecie dla Julki. Natomiast wśród Panów kolejność wygląda następująco: Cuche:), Streitberger, Kostelic. źródłó:http://www.fisalpine.com/news/final-super-races-canceled-lenzerheide,1266.html
    1 punkt
  35. Lukee, dlaczego? W przyszłym roku mam taki pomysł, aby zachęcić zawodników do startu. Przecież chodzi o to, aby popatrzyć i podpatrzyć. Zrobimy kategorie profi i dawaj, niech się ścigają z nami. Ja bardzo miło wspominam udział w zawodach z mistrzami olimpijskimi, czy zawodnikami pucharu świata, a tak się szczęśliwie złożyło, że miałem okazję startować z największymi gwiazdami tzn. Ingemarem Stenmarkiem i Franzem Kammerem. Może kiedyś ściągnę tego typu gwiazdy na nasze zawody?!
    1 punkt
  36. Dzięki Wacek;)... Jak tak sobie patrze...to wcale nie była jakaś łatwa luz traska. Osobiście zawody chyba mnie utwierdziły co do oceny w skali forumowej (tak ostro dyskutowanej)...bo miałem wątpliwości, jak pewnie wielu. Chyba..bo pewnym nigdy nie można niczego być
    1 punkt
  37. Pomyslałm o tym konkursie, mam fotke fajna - niestety na niej jestem ja;) mój pierwszy raz na nartach na Pilsku, wogle jako panna z miasta to w góry przyjechalam w jeansach.... zabrali mnie na narty, a jedyne co w chalupie bylo to kreszowy niebieski jak pasek skionline kombinezon, jednoczęściowy....wygladalam jak PI I SIGMA.. tak sie na Miziowej smiali..jak w tym stroju wyskoczyłam ze ho ho Było mi głupio wtedy ....dzis szczerze to bym cos takiego zalozyła:) by popatrzec na reakcje ludzi, toz na stoku musi byc lans.
    1 punkt
  38. Ave !!! Nic dodać - nic ująć. pozdrawiam wszystkich ,którzy byli i widzieli. zacytuję jeszcze raz bardzo fajny post lukeego,który oddaje sens i merytoryczność tego wyjazdu:
    1 punkt
  39. Tak.ale czasowo lpiej wychodzi wlsnym środkiem transportu:)
    1 punkt
  40. Z ksywką Jacka z Gdańska "Lotnik" wiąże się zabawna anegdotka: podczas jednej z dekoracji, w której Jacek pojawiał się w czołówce, krzyknąłem do JC, że Jacek z zawodu jest artystą lutnikiem. Nasz Jacek przekazał wiadomość prowadzącej instruktorce SN Strama, ale w ogólnym rejwachu i śmiechu, głośnej muzyce - dziewczyna ogłosiła Go "Lotnikiem" . Co z resztą z uśmiechem przyjął na klatę..., no nie wiem, może lotnikiem też jest
    1 punkt
  41. W ostatni weekend pogoda w Tatrach sprzyjała ski-turowym wypadom. Reporter Watry zatracił się w Dolinie Kościeliskiej, w Dolinie Tomanowej. Było pusto, słonecznie i wyjątkowo pięknie. Zapraszam na relację z nie-poważnej tury narciarskiej. Najpierw kilka słów o samej dolinie... Dolina Tomanowa znajduje się w polskiej części Tatr Zachodnich, jest doliną boczną, która stanowi wschodnie odgałęzienie Doliny Kościeliskiej. Warta jest wycieczki narciarskiej ze względu na malowniczość krajobrazu wysokogórskiego i widoki. Mnie urzekł las, dlatego tyle jego zdjęć w fotorelacji. Otaczają ją następujące szczyty i wzniesienia: Smreczyński Żar, gdzie jesienią można zobaczyć, a raczej usłyszeć często jelenie na rykowisku, Tomanowy Grzbiet, Stoły, Ciemniak, Suchy Wierch Tomanowy, Tomanowy Wierch Polski i Smreczyński Wierch. Po przeciwnej stronie dolinę zamyka szeroki masyw Kominiarskiego Wierchu, Przełęcz Iwaniacka i długi grzbiet Ornaku. Niegdyś większa część doliny była wykarczowana i wypasana w ramach tzw. wielkiego redyku. Stały tu dość liczne szałasy i szopy pasterskie. Już w 1615 r. górale od króla Zygmunta III Wazy otrzymali zezwolenie na wykarczowanie i wypasanie tej doliny. Były tu trzy hale: Hala Tomanowa, leżąca po wschodniej stronie Tomanowego Potoku, Hala Smreczyny, leżąca po jego zachodniej stronie oraz część Hali Smytniej. W okresie międzywojennym działała tu wzorcowa bacówka a PTT urządziło w niej szkolenie baców. Obecnie w całej dolinie nie ma ani jednego szałasu, ani jednej szopy pasterskiej Wypasu owiec i bydła zaprzestano po powstaniu Tatrzańskiego Parku Narodowego, w 1957 r., po utworzeniu tutaj ścisłego rezerwatu przyrody. Po halach pozostały obecnie dwie nieduże i stopniowo zarastające lasem polany: Niżnia Polana Tomanowa i Wyżnia Polana Tomanowa. Jak było? Jak to w Tatrach - cudownie. Po szybkim podejściu Doliną Kościeliską małe co nieco w schronisku na Ornaku i dalsze podejście Tomanową. Jakieś leniwe, bez pośpiechu. Byłem sam i uległem po raz kolejny pięknu gór, ale i co gorsza swojemu lenistwu:) na Wyżniej Polanie zdecydowałem, że nie idę wyżej, bo mało śniegu i coś tam...nie było motywacji. Wbiłem narty do śniegu, siadłem sobie i był czas (długi) na opalanie. W słońcu zrobiło się wyjątkowo ciepło. No i herbata, widoki, powtórka z panoramy. Nie było w tym wyjściu „gryzienia śniegu”, szybkich podejść i wejścia na Przełęcz za wszelką cenę. Było za to rozleniwiające ciepełko, którego tak mi brakowało jakoś od dłuższego czasu, fotografowanie lasu, który wyjątkowo pięknie prezentował się, jakby podświetlony reflektorem z boku. leniwe wyciąganie mapy z plecaka, fotografowanie niemal co krok. Stwierdziłem: tak, takie dni też się nam w Tatrach należą. Żeby się porządnie wybyczyć, nacieszyć widokami, nagrzać stare kości:) i nigdzie nie spieszyć. A może to świadectwo, że się starzeję? kto wie... życie nie lubi monotonii, więc nie-poważna wycieczka ski-turowa jest tego dnia składnikiem mojego życia. No i ostatnia przyjemność tej wycieczki: długi szus polanami Wyżnią i Niżnią w puchu, kilkadziesiąt fantazyjnych skrętów i niczym nie skrępowana radość zjazdu doliną czy może być coś piękniejszego?... Źródło: Watra, Wojciech Szatkowski
    1 punkt
  42. Dzisiaj jadąc na Harende nastawienie miałem na jazdę gigantową (promień ustawiony na 17m), ponieważ myślałem, że cały stok jest w eksploatacji. Na miejscu okazało się, że szerokość jest za mała. Zmieniłem promień na 15m i z powodzeniem jeździło się średnim i krótkim skrętem. I taka refleksja się pojawiła, że Mitek ma rację pisząc, że na każdych nartach da się pojechać, tak jak się chce. Po co w takim razie poszukiwania nart wśród grup all-round, allmountain, race, czy jakich tam jeszcze. Trzeba wziąć narty, których jakości jest się pewnym i podobają się.
    1 punkt
  43. Witam Takie łapanie wewnętrznej krawędzi zdarza mi się zaraz po przesiadce ze slalomki na mniej taliowaną nartę, przy niewielkich prędkościach. Wydaje mi się, że podświadomie jestem przygotowany na ciaśniejszy skręt i większą siłę odśrodkową - po prostu tracę równowagę. Jestem za słabym narciarzem, żeby dokładnie to przeanalizować. Udaje mi się jednak nie dopuścić do krzyżowania nart i gleby. Uważam, że Twoje analizy i opisy da się zrozumieć - przynajmniej tak mi się wydaje:). Czytam je z zainteresowaniem. Pozdrawiam Mirek
    1 punkt
  44. Piątek, 5 marca W dobrych warunkach, na zmrożonym śniegu, rywalizować będzie na Polanie Jakuszyckiej w sobotę i niedzielę ok. 4000 osób z 25 krajów w 34. Biegu Piastów. Na dystansie 50 km wystartują m.in. olimpijka z Vancouver Paulina Maciuszek i premier Estonii Andrus Ansip "Paulina Maciuszek trenowała już w czwartek, natomiast służby premiera Estonii potwierdziły, że Andrus Ansip wystartuje na 50 km stylem klasycznym. Będzie też uczestniczka ostatnich igrzysk, Czeszka Kamila Reidlova" - poinformował komandor Biegu Piastów i jego twórca Julian Gozdowski. Nowością zawodów jest możliwość dwukrotnego pokonania dystansu 50 km - w sobotę stylem klasycznym, a w niedzielę - dowolnym. Z takiej ewentualności ucieszył się m.in. jeden z najstarszych uczestników, 79-letni Fin Hannes Larsson, który ma w nogach 250 maratonów narciarskich. Startował już rok temu na Polanie Jakuszyckiej. http://turystyka.interia.pl/wiadomosci/news/bieg-piastow-4000-startujacych,1448016,236
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...