Od jutra zaczyna się lekko hardcorowo Na początek tylko nazwy, jakby znajome: Heiligenblut, Grossglockner, Lienz, Sillian, Sesto, Cortina d'Ampezzo, Malga Ciapela, Passo Fedaia, Canazei, Passo Tonale, Ponte di Legno, Aprica, Sestiere + parę innych ...i nie jest to zarys jakiegoś wielodniowego Ski-safari tylko luźno wybrane nazwy miejsc z kilku najbliższych etapów Giro
Od jutra wjeżdżają w austriackie góry (wielkie Toury często odwiedzają sąsiadów) do Tyrolu Wschodniego a stamtąd na zachód, "na siagę" przez Dolomity, północną częścią Włoch, aż do Sestiere - przez najbliższe 10 dni; meta w Mediolanie
Trasa: http://sport.onet.pl/kolarstwo/giro-ditalia-2011/28033,867,1873,mapa,tabela.html
Chyba warto popatrzeć na transmisje w Eurosporcie, codziennie (oprócz wtorku) od. ok. 14-15.00 do 17-17.30, akurat fajne góry, i pewnie dla wielu znajome wypadają teraz w weekend: http://tv.eurosport.pl/tvschedule.shtml Są też powtórki na obu kanałach.
Taki przykładowy etap (niedziela):
http://sport.onet.pl/kolarstwo/giro-ditalia-2011/28017,867,1873,15-etap-conegliano-gardeccia-val-di-fassa,tabela.html
drobne 230 km + kilka solidnych podjazdów, w tym 2 na ponad 2000 m n.p.m.
... i nawet jeśli to wyścig koncernów farmaceutycznych, lub pojedynek laboratoriów to i tak dla mnie to miazga - nadludzie po prostu