Krótka relacja i moje wrażenia z Passo di Stelvio.
Wyjechaliśmy wieczorem w piątek 14 X.Kielce pożegnały nas deszczem,ale nikt z nas nie zwracał na to uwagi.Droga mija bez niespodzianek i około 0800 rano w sobotę zaczynamy podjazd pod Passo di Stelvio.Pierwsze z 48 zakrętów zaczynają się już w Trafoi i wcale nie zapowiadają tego co czeka wyżej.A podjazd naprawdę robi wrażenie.Żadne zdjęcia nie są w stanie oddać tego co się czuje jadąc w górę czy w dół.Nasze zdjęcia robione były akurat w drodze powrotnej.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0808.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0809.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0811.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0812.jpg
Po dotarciu na przełęcz-2760 mnpm,nie bez problemów znajdujemy miejsce do zaparkowania i szybko wypakowujemy się.Do kasy docieramy po jakiś 15 minutach i za jedyne 131 euro(+5 euro kaucja) mamy w rękach 4 dniowe skipassy.Wjazd na górę dwoma kolejkami trwa około 10 minut.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2908.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2950.jpg
Na górze naprawdę sporo ludzi.Około 90 % narciarzy to zawodnicy różnych kategorii wiekowych i nacji(nie tylko z Europy).Szybko dowiadujemy sie,że podobno panują tu najlepsze warunki narciarskie w Europie stąd tylu zawodników.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2910.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2915.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2912.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2913.jpg
Trafiamy na mała grupkę młodych zawodników z Jurgowa.W poniedziałek natomiast pojawia sie polski akcent przez duże A-Agnieszka Gąsienica-Daniel-niestety nie możemy ''trafić się'' w kolejce do wyciągów i nie udaje nam sie porozmawiać.
Nasza baza noclegowa nie prezentuje się zbyt okazale w przeciwieństwie do ceny(ale o tym wiedzieliśmy już wcześniej).3 gwiazdki to trochę na wyrost,ale nam to nie przeszkadza.Przyjechaliśmy tu przecież w innym celu.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0503.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0792.jpg
Mimo,że pokoje raczej skromne najważniejszy sprzęt AGD znajdujemy...za oknem.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0471.jpg.
Jak wspomniałem w sobote i niedziele jest tłoczno. W hotelu głownie dzieci z różnych klubów włoskich,austriackich,szwajcarskich,etc + wspomniana grupka z Jurgowa.W poniedziałek i wtorek na stokach i w hotelu zdecydowanie luźniej(do tego stopnia,że ostatnia noc spędzamy jako jedyni goście).Pogoda rewelacyjna przez 4 dni.Od rana do wieczora słońce i bezchmurne niebo.Warunki na stokach super .O 16-tej wygladało to tak.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0596.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0597.jpg
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0598.jpg
Pierwszego dnia raz zjeżdżamy do dołu na 2760,ale trzeba uważać bo sporo kamieni wychodzi,dlatego więcej nie próbujemy.Głównie bawimy się na samej górze gdzie dwie polany obsługują 4 orczyki.Od czasu do czasu zjeżdżamy do pośredniej stacji-3050mnpm.Tam też robimy przerwy na lunch w restauracji hotelu Baita Ortler(smaczniej,taniej i przyjemniej niż w naszym).
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0502.jpg
Pojawiamy sie na stoku około 0800 rano i zostajemy do 1600.Od czasu do czasu dzięki uprzejmości trenerów czasu korzystamy z licznie rozstawionych slalomów i gigantów.Jedynie po trasie supergiganta możemy przejechać po zakończeniu treningów.
Co ciekawe za rozstawienie slalomu czy giganta nie ma ,żadnej opłaty(jedynie skipass i wcześniejsza rezerwacja stoku wymagana-min 8 osób).Tyczki i bramki sa na miejscu.Jedynie za trening supergiganta jest dodatkowa opłata.
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0623.jpg
Na zakończenie ciężkiego dnia odbieramy w barze nagrodę
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0614.jpg
Generalnie wyjazd bardzo udany.Noclegi na lodowcu w naszym wypadku się sprawdziły.Dłużej niż 4 dni raczej nie warto tam siedzieć.No chyba,że wyjazd na tyczki,ale to inna bajka.
Na pewno trzeba się liczyć z tym,że któregoś dnia ze względu na pogodę może nie być jazdy.My doświadczamy tego w dniu wyjazdu-w środę.Nic nie chodzi.Pojawia sie problem opuszczenia hotelu.Wiatr w porywach do 100km/h.Rozważamy zjazd na nartach z bagażami:eek: do pośredniej stacji,ale szybko porzucamy ten pomysł.Ostatecznie około 0930 pakujemy się w kolejkę i po 30 minutowym(raz w górę raz w dół--normalnie około 3 minut):eek: zjeździe docieramy na pośrednią stację.Udało sie tylko dlatego,że górna kolejka zawieszona jest na dwóch linach.Dolną,która wisi na jednej juz nie zjechaliśmy(za bardzo się bujała)
http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0804_-_kopia.jpg
Zjazd z pośredniej na dół odbywa się zatem jeepem-też ekstremalne przeżycie:D
Lodowiec działa od około 25 maja do początku listopada.Nie wiem jak tam jest latem,ale w październiku tego roku było rewelacyjnie.Na tyle,że już po głowie przyszłoroczne Stelvio sie kołata.