Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. hucu

    hucu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 035


  2. jjay86

    jjay86

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      161


  3. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      7 967


  4. cobra

    cobra

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      241


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 25.10.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Krótka relacja i moje wrażenia z Passo di Stelvio. Wyjechaliśmy wieczorem w piątek 14 X.Kielce pożegnały nas deszczem,ale nikt z nas nie zwracał na to uwagi.Droga mija bez niespodzianek i około 0800 rano w sobotę zaczynamy podjazd pod Passo di Stelvio.Pierwsze z 48 zakrętów zaczynają się już w Trafoi i wcale nie zapowiadają tego co czeka wyżej.A podjazd naprawdę robi wrażenie.Żadne zdjęcia nie są w stanie oddać tego co się czuje jadąc w górę czy w dół.Nasze zdjęcia robione były akurat w drodze powrotnej. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0808.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0809.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0811.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0812.jpg Po dotarciu na przełęcz-2760 mnpm,nie bez problemów znajdujemy miejsce do zaparkowania i szybko wypakowujemy się.Do kasy docieramy po jakiś 15 minutach i za jedyne 131 euro(+5 euro kaucja) mamy w rękach 4 dniowe skipassy.Wjazd na górę dwoma kolejkami trwa około 10 minut. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2908.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2950.jpg Na górze naprawdę sporo ludzi.Około 90 % narciarzy to zawodnicy różnych kategorii wiekowych i nacji(nie tylko z Europy).Szybko dowiadujemy sie,że podobno panują tu najlepsze warunki narciarskie w Europie stąd tylu zawodników. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2910.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2915.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2912.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/dscn2913.jpg Trafiamy na mała grupkę młodych zawodników z Jurgowa.W poniedziałek natomiast pojawia sie polski akcent przez duże A-Agnieszka Gąsienica-Daniel-niestety nie możemy ''trafić się'' w kolejce do wyciągów i nie udaje nam sie porozmawiać. Nasza baza noclegowa nie prezentuje się zbyt okazale w przeciwieństwie do ceny(ale o tym wiedzieliśmy już wcześniej).3 gwiazdki to trochę na wyrost,ale nam to nie przeszkadza.Przyjechaliśmy tu przecież w innym celu. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0503.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0792.jpg Mimo,że pokoje raczej skromne najważniejszy sprzęt AGD znajdujemy...za oknem. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0471.jpg. Jak wspomniałem w sobote i niedziele jest tłoczno. W hotelu głownie dzieci z różnych klubów włoskich,austriackich,szwajcarskich,etc + wspomniana grupka z Jurgowa.W poniedziałek i wtorek na stokach i w hotelu zdecydowanie luźniej(do tego stopnia,że ostatnia noc spędzamy jako jedyni goście).Pogoda rewelacyjna przez 4 dni.Od rana do wieczora słońce i bezchmurne niebo.Warunki na stokach super .O 16-tej wygladało to tak. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0596.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0597.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0598.jpg Pierwszego dnia raz zjeżdżamy do dołu na 2760,ale trzeba uważać bo sporo kamieni wychodzi,dlatego więcej nie próbujemy.Głównie bawimy się na samej górze gdzie dwie polany obsługują 4 orczyki.Od czasu do czasu zjeżdżamy do pośredniej stacji-3050mnpm.Tam też robimy przerwy na lunch w restauracji hotelu Baita Ortler(smaczniej,taniej i przyjemniej niż w naszym). http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0502.jpg Pojawiamy sie na stoku około 0800 rano i zostajemy do 1600.Od czasu do czasu dzięki uprzejmości trenerów czasu korzystamy z licznie rozstawionych slalomów i gigantów.Jedynie po trasie supergiganta możemy przejechać po zakończeniu treningów. Co ciekawe za rozstawienie slalomu czy giganta nie ma ,żadnej opłaty(jedynie skipass i wcześniejsza rezerwacja stoku wymagana-min 8 osób).Tyczki i bramki sa na miejscu.Jedynie za trening supergiganta jest dodatkowa opłata. http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0623.jpg Na zakończenie ciężkiego dnia odbieramy w barze nagrodę http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0614.jpg Generalnie wyjazd bardzo udany.Noclegi na lodowcu w naszym wypadku się sprawdziły.Dłużej niż 4 dni raczej nie warto tam siedzieć.No chyba,że wyjazd na tyczki,ale to inna bajka. Na pewno trzeba się liczyć z tym,że któregoś dnia ze względu na pogodę może nie być jazdy.My doświadczamy tego w dniu wyjazdu-w środę.Nic nie chodzi.Pojawia sie problem opuszczenia hotelu.Wiatr w porywach do 100km/h.Rozważamy zjazd na nartach z bagażami:eek: do pośredniej stacji,ale szybko porzucamy ten pomysł.Ostatecznie około 0930 pakujemy się w kolejkę i po 30 minutowym(raz w górę raz w dół--normalnie około 3 minut):eek: zjeździe docieramy na pośrednią stację.Udało sie tylko dlatego,że górna kolejka zawieszona jest na dwóch linach.Dolną,która wisi na jednej juz nie zjechaliśmy(za bardzo się bujała) http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/3/3/9/5/img_0804_-_kopia.jpg Zjazd z pośredniej na dół odbywa się zatem jeepem-też ekstremalne przeżycie:D Lodowiec działa od około 25 maja do początku listopada.Nie wiem jak tam jest latem,ale w październiku tego roku było rewelacyjnie.Na tyle,że już po głowie przyszłoroczne Stelvio sie kołata.
    9 punktów
  2. bardzo fajny wywiad, warto przeczytac http://www.sport.pl/sportGW/1,91756,10522825,Andrzej_Bachleda__Cos_drgnelo.html?as=1&startsz=x&bo=1
    3 punkty
  3. Coś dla wszystkich, którzy jadą nartować z własnym wyżywieniem: Przepis na kurczaka w sosie: Kurczaka bardzo starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego. Dodajemy goździki, cynamon, skrapiamy cytryną. Tak przygotowanego kurczaka zalewamy szklanką wina białego, szklanką wina czerwonego, dodając 100 ml jałowcówki (ginu), 100 ml koniaku, 200 ml wyborowej i 50 ml białego rumu i obowiązkowo 150 ml tequili. Potrawy nie musimy nawet poddawać obróbce cieplnej. Kurczaka wypierdalamy bo jest zbędny. Natomiast ..... Sos. Sos jest .... paluszki lizać! PS. Kurczak musi być martwy!!!
    2 punkty
  4. Napęd w Mercach 4Matic uchodzi za dosyć kiepski nawet jak na cywilne 4x4, nie wiem co to dokładnie znaczy bo jest to jeden z niewielu tego typu napędów jakich nie testowałem, jakoś się nie złożyło niemniej te, które uchodziły za kiepskie kiepskimi się okazywały być przy bliższym zapoznaniu więc coś w takich opiniach jest na rzeczy
    1 punkt
  5. Mały prześwit, będzie szurał podłogą na nie odśnieżonych odcikach trasy. Lepiej A4 Allroad lub A6 Allroad - taki złoty środek pomiędzy Suv'em a zwykłą osobówką...
    1 punkt
  6. Na narty samolotem z dziećmi, wybij sobie to raczej z głowy, no chyba że to są dzieci już takie naście lat i są bezobsługowe, znaczy swoje bagaże poniosą, bo jak jest inaczej to się zarżniesz:rolleyes:. Kolejna sprawa to jeżeli jesteś faktycznie z Katowic to czasowo nic nie uzyskasz lecąc samolotem: Wasz dojazd do Pyrzowic ok 1 godz. Musisz być na lotnisku 2 godziny przed odlotem Lot średnio ok 2 godziny Odprawa i transfer z lotniska do stacji narciarskiej 3 godz. Razem czas od momentu kiedy opuścisz swoje mieszkanie w Katowicach do momentu kiedy fikniesz orła na łóżku w hotelu to 8 godzin:rolleyes:. W takim czasie z Katowic jak się postarasz to dojedziesz do Tyrolu, a o godzinę szybciej możesz wylądować gdzieś w Salzburgerlandzie, Syrii, czy na skraju Karyntii, z taką różnicą że wsadzisz walizy i narty do samochodu u siebie w garażu i wyciągniesz je pod hotelem/apartamentem w ośrodku narciarskim, przy samolocie chyba opisywać nie muszę, nawet jak ktoś nie leciał to zapewne potrafi sobie to wyobrazić.
    1 punkt
  7. Fiata Ducato przedłużanego i podwyższonego,bo to sprawdzona konstrukcja w alpejskich "bojach"
    1 punkt
  8. No jak po drodze do Innsbrucka trafia się jakiś bliźni (a może nawet bliźniaczki ) w potrzebie to miłość bliźniego nie pozwoli zostawić o głodzie i chłodzie, a Łokieć jak wiem jest nie mniej wrażliwy ode mnie na......... bliźnich:D
    1 punkt
  9. Jarek, przyjadą po Ciebie, przywitają się, po czym okaże się że Cię nie zabiorą bo mają komplet z samochodzie:D
    1 punkt
  10. Szpachla + może tabletki na cerę. Ale Ona nie miała tragicznej cery - owszem zwykle miała kilka krostek i niestety od zimna była koloru sinego z czerwonymi plamami:rolleyes: Chociaż fakt, na to samo zwróciłam uwagę - ładnie wygladała w wywiadzie, choć jak dla mnie to nadal facet. A widziałes nową reklamę Tirolu (puszczali ją kilkakrotnie w weekend w trakcie przerw reklamowych w FIS WC). Jaki to ośrodek?
    1 punkt
  11. .. mnie ciekawi nie tyle sam proces (bo mniej wiecej wiem na czym polega) tylko czy w Windsporcie potrafia zrobic pelny serwis butow zawodniczych. W butach zawodniczych canting podeszwy (nie mylic z cantingiem cholewki) robilo sie przez szlifowanie podeszwy, dokrecenie od spodu podkladek aby zachowac maksymalna przepisowa wysokosc piety nad butem i na koncu szlifowanie wystepow podeszwy zeby dostosowac do wymiarow DIN zeby but pasowal do wiazania. Kazdy kto widzial buty zawodnikow zauwazyl ze podeszwa jest zwykle na podkladce innego koloru, to wlasnie te podkladki o ktorych pisze. Poniewaz butow zawodniczych nie da sie zalozyc na stope bez specjalistycznego serwisu (jezeli sie da to znaczy ze rozmiar jest za duzy) to Lange wymyslil (skoro i tak trzeba z butami isc do serwisu) zeby nie dawac podkladek tylko but zrobic na grubszej podeszwie (nie pasujacej do wiazania) i najperw zalozyc odpowiedni kat cantingu a potem zeszlifowac podeszwe do odpowiedniej grubosci. Interesuje mnie czy w Windsporcie przeszlifuja tylko podeszwe zeby nadac odpowiednia grubosc (bez ustawiania kata cantingu) czy jednak najpierw zaloza odpowiedni kat cantingu na podeszwie a potem zeszlifuja zeby uzyskac wymagana grubosc. Moje zainteresowanie wynika z tego ze sam chcialbym miec w butach zrobiony pelny "racing service" i nawet planowalem zrobic to w Neustift albo s okolicy Mediolanu bo tam mozna w miare tanio poleciec ale jezeli cos takiego mozna zrobic w Krakowie to na pewno sie tam pojawie.
    1 punkt
  12. ...a nie szkoda dni,godzin na "nadmierne" latanie, czy jazdę samochodem Jeśli wyjazd jest przynajmniej 9 dniowy można to uzasadnić, ale na krócej Ja wolę spędzić czas na stoku niż jadąc autem, dlatego wybieram Austrię a nie Włochy. A droga tam i powrót to przynajmniej jeden dzień straty
    1 punkt
  13. Ktoś dziś pytał mnie o dokładną lokalizację tych domków Landal na Katschbergu, a że akurat wpadła mi dziś w łapy płytka z fotkami z tamtego pobytu - to uzupełniam i odświeżam temat.Na załącznikach:- zaznaczony ośrodek Landal na nowej mapce Katschberga na 2011- parę kadrów domków zawalonych śniegiem (grudzień 2008) - bajkowo było wtedy A ja lubię dojeżdżać Tzn. w zasadzie nie przeszkadza mi mieszkanie na stoku, ale lubię też dojeżdżać. Wyjść z domu, choćby pod przymusem - to mobilizuje , wsiąść do auta, mieć czas na rozbudzenie. Lubię się przejechać po tamtejszych drogach, szczególnie poprowadzić auto, popatrzyć na krajobrazy - dla mnie to bardzo miły wstęp do nart :)Z bliskości domku, ew. powrotów choćby wtedy i tak nie korzystałem, nie chce mi się wracać - mam takie wrażenie, że gdybym stale mieszkał na stoku to jeździł bym mniej :)Oczywiście z dziećmi to pewnie trochę inna bajka, inne potrzeby itd.
    1 punkt
  14. Kilka fotek z budowy tego wyciągu- Chopok pólnoc: http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/8/1/4/7/img_0713.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/8/1/4/7/img_0707_resize.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/8/1/4/7/img_0697_resize.jpg http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/8/1/4/7/img_0696_resize.jpg To zbiegowisko, to ostatnie prace pomiarowe przed betonowaniem podpór. Powyżej Zahradek stoi juz polowa betoniarnia..... z lądowiskiem dla helikoptera. Sorki za kiepską jakośc fotek... Zaciekawiła mnie szczególnie sytuacja na fotce: http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/8/1/4/7/img_0710_resize.jpg Z tego co sie zorientowałem, to cała inwestycja zlokalizowana jest na terenie Parku narodowego Niskie Tatry... juz widzę co by działo się sie gdyby ktos u nas tak potraktował 'swietą kosówkę'
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...