Czas wreszcie otworzyć i ten wątek! Rohace Spalena DolinaJak tylko zobaczyłem,że Rohace ruszają w całości,musiałem tam pojechać!Wyjechałem z B-B ok 7.30 z założeniem,że będę trochę po 9-ej.Jakże się myliłem!B-B - Żywiec 15min,to naprawdę dobry wynik,dale też szło,do okolic Korbielowa.Tam zaczęła się gołoledź... Trudno,trza troch wolniej.Miałem nadzieję,że po przekroczeniu granicy będzie lepiej,a tu Zonk!Tutaj jeszcze gorzej!40km/h to już niemal szaleństwo!O jakimkolwiek hamowaniu można zapomnieć,pozostało liczyć,że nikt się nie "wrąbie".Dla przykładu:hamuję z prędkości 20km/h i mam co najmniej 100m do wystającego na jezdnię auta... nie ma szans!Dobrze,że kierowca,jadący z przeciwka,zrobił trochu miejsca,bo znów musiałbym poprawiać zderzak!Ile on już przeszedł... :wink:Najlepiej sytuację obrazuje zabawa dzieci - ślizganie się na butach przez drogę... :eek: Jeden wielki dramat!!!Dopiero po kilku wiochach jest lepiej i można zasuwać.Całą droga zajmuję dobre 3,5 godziny!Ale w końcu jestem!Samochodów niewiele i ten widok:
Rezygnuję z całodziennego karnetu,bo i tak pewnie nie dam rady,biorę 4 godziny,12 ojro i jazda na wyciąg.Co działało?Działał główny orczyk na dole i krzesełko.Nie działał mały orczyk na dole,oraz ten na górze.Otwarta była cała główna trasa,ta po lewo (patrząc z krzesła) dopiero była robiona przez ratraki.Klimaty całkiem zimowe i nawet tu dosypało naturalnego śniegu!Podczas jazdy również dosypywało. :applause: Jak trasy?Warunki i przygotowanie na -4.Całkiem twardo i fajnie,ale też trochę nierówności.Zwłaszcza zaskakiwały te przy dojeździe do krzesełka - tylko jedna strona nadawała się do jazdy.Jednak już przy drugim przejeździe nie ma kłopotu.Kondycję mam jeszcze kiepską,więc częste przerwy wykorzystuję na robienie zdjęć w tym ślicznym miejscu:
Korzystam również podczas odpoczynku na krzesełku,które dość długo jedzie do góry: Wypatruję ładnej pogody,która czai się za górami,ale na Spaleną Dolinę nie dociera:Oczywiście z czasem stromy odcinek trasy robi się mało ciekawy,trzeba powalczyć,ale mimo to jest dobrze!Po którymś tam przejeździe zaczynam tracić siły,normalnie nogi się nie słuchają... :stupid: Mój czas też się kończy,więc jazda na dół ( z wielkim bólem nóg :biggrin: ).Wyjeździłem się wreszcie jak należy,teraz jestem wyrąbany jak koń po westernie i jest mi z tym dobrze!Dzień zdecydowanie udany! :Warto jeszcze dodać,że ludzi bardzo mało,krzesła puste jeździły,na trasie również luźno,co z resztą widać na zdjęciach.Oby tak zawsze! :smile: Podobno na Chopoku tłok,więc ja zachęcam do Spalonej Doliny,jest super!Jeszcze wspomną o kuponach w "Newsweek-u".Andy puścił info już w innym wątku... Są tam kupony na karnety na całodzienną jazdę za 5 ojro na Chopok i Tatrzańską Łomnicę.Ale to nie wszystko!Po odwiedzeniu tych miejsc za kolejne 5 ojro możemy spędzić dzień w "Tatralandii"!!!Ja kupiłe 5 szt.... :biggrin: Jeszcze muszę poczytać regulamin,ile mogę wykorzystać... : Jak nie,będzie wypad z przyjaciółmi!Jeszcze trochę o drodze.Otóż jak wracałem,drogi już podmarzały,tak więc jutro może być powtórka z rozrywki i przerąbana gołoledź!Andy,jak coś,to za tydzień (może być niedziela) możemy się zgadać!Może być Chopok czy Tatrzańska Łomnica - ani tu ani tam nie byłem,więc chętnie pojadę,nawet bez tych kuponów. :wink: Wielki dzięks za info!!!!!!!