Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.01.2012 w Odpowiedzi
-
Odwiedziłem dzisiaj SON w godzinach 8-13. Warunki na stoku jak na naszą zimę przyzwoite, w newralgicznych miejscach lekkie połacie lodu i troszke kamieni wiec dość pozytywnie. Jeżdziłem głownie "2" i "7" do suchego. Gdzie na "2" warunki są fajne na górze lekkie połacie lodu, a potem już sam śnieg. Na 7 ciągle pracował armatki które lekko utrudniały jazdę ale warunki były dobre brak kamieni lecz czasami się znalazły jakieś połacie lodu. Na ostatniej ściance "7" nie ciekawie kamienie, lekko brązowo - przetarcia. Wracałem 7 do soliska i tutaj już nie fajnie lekko brązowo i kulki lodu stworzone przez armatki i wyjezdzone przez narciarzy - dość nieprzyjemne. Dużym plusem była w miare mała ilość ludzi - stanie w kolejce maximum 3-5min Przy okazji sprawdziłem jak tam wygląda w lesie - na wysokości hali skrzyczeńskiej jakieś 50-70cm śniegu no ale to jest las Pozdrawiam7 punktów
-
Ja właśnie wróciłam ze Skrzycznego (nie SON tylko COS). Bardzo dużo śniegu na górze, ale zimno na kanapach. Ondraszek (niebeska, ta długa) super warunki. Z rana sztruks i bardzo mało ludzi, od 11 już dużo więcej. Ten otwarty kawałek FISowskiej w dobrym stanie aczkolwiek na samej górze wielka połać lodu. Generalnie warto było się tam wybrać.7 punktów
-
Dziś w Szczyrku... Głownie dzień spędzony na strasie nr 2 i 4, z Małego Skrzycznego przez Halę do Suchego. Warunki na tym odcinku z Małego Skrzycznego trasa nr 2 warunki bardzo fajne, jedynie miejscami lód ale do przeżycia, na trasie nr 4 już troszkę gorzej bo sporo kamieni pod powierzchnią świeżego śniegu, które w trakcie dnia powychodziły na wierch, i zostawiły swoje ślady na ślizgach : Przy zjeździę na Czyrną, mimo silnego opadu z ostatnich dwóch dni, wystająca trawa więc nie polecam zostawiać auta na Czyrnej, bo będzie trzeba zjechać po nieprzygotowanej trasie. Na Julianach + Golgota, nieporozumienie, nie ma co jeździć.6 punktów
-
Zawoja 7 styczniaDzisiaj odwiedziliśmy Zawoję. O 9 byliśmy pod stokiem i o dziwo parking już prawie w połowie zajęty. O 9.15 pierwszy wyjazd kanapą. Temp. -2 stopnie i stok z perspektywy wyciągu wydaje się być przygotowany bardzo dobrze. Niestety już pierwszy zjazd ujawnił, że nocny kilkucentymetrowy opad śniegu nie został wyratrakowany co byłoby nawet bardzo przyjemne, ale w niektórych miejscach tego świeżego śniegu było do 15 cm co dla mnie na nartach slalomowych nie było przyjemne i bezpieczne. Narciarzy przybywało i stok bardzo szybko się zużywał, powstawały mocno hamujące zwały śniegu i muldy. W niektórych miejscach powyłaziły grudki zmrożonej ziemi. Kolejki do wyciągu nie było, wjazdy na bieżąco.Mosorny O 11. 30 podjęliśmy jedynie słuszną decyzję o zmianie stoku. Karnety udało się za połowę ceny odsprzedać zadowolonym deskarzom.Pojechaliśmy na ośle łączki czyli wyciągi Wojtek i Baca (tutaj nasz kochany Skionline nie przyjmuje pliku jpg, nie wiem dlaczego)Na obu traskach zjechaliśmy po 4 razy. Warunki nie lepsze jak na Mosornym, ale inne - bardziej miękko i sporo mniej narciarzy.Po nartach zjedliśmy grillowane oscypki z dżemem żurawinowym i do domu.W sumie wyjazd bardzo udany.Jutro chyba SON, chociaż mam duże obawy i czekam z niecierpliwością na inne relacje z dzisiejszego dnia.3 punkty
-
A wystarczy "mówić ludziki głosem" i od razu wiadomo o co chodzi ::biggrin: Chyba nie idzie o to, że się nie da tylko o to, że najzwyczajniej w świecie będzie to trwało dłużej i będzie to droga nieco trudniejsza. Morał z tego jest taki, że trzeba słuchać co ludzie mówią i wyciągać z tego wnioski - bo mówią różnie. Na to pytanie jak na większość nie ma prostej i jednoznacznej odpowiedzi.2 punkty
-
Czerwona (7) z Hali dość dobra (minus - armatki), niebieska (4) dobra, w dolnej części minus dobra, raz zjechałem z Małego Skrzycznego - dość dobrze, pojechałem też do Czyrnej niebieską (2) - do połowy trasy dobrze, niżej dostatecznie (na szczęście wziąłem dziś "żwirówki" :laughing:), ale można zjechać - opcja dla "oszczędnych" - tańszy parking w Czyrnej (wg. SON). Byłem też na Golgocie i Julianach (ok. godz. 11-tej), ale były już rozjeżdżone, może rano było lepiej ? Powtórka koło czwartku (jak będzie pogoda).2 punkty
-
My właśnie wróciliśmy z Zagronia, powiem wam moi drodzy że było całkiem przyjemnie. Z rana do około 11 pełen luzik warunki powiedzmy na -4 ale spoko, do 13 zrobił się lekki ścisk, tak stania do 10 min, a po 13 już luz prawie pełny a po 14 to już podjazd pod same bramki. Co do warunków to powiem tak o dziwo wraz z upływem czasu robiło się coraz lepiej, z rana lekki lód gdzieniegdzie ale ratrak pracował w nocy i doprowadził trasę do porządku, przetarć prawie brak na głównej trasie nie znalazłem ni jednego tak jak i kamieni, także mogę polecić z czystym sumieniem. Foty wrzucę trochę później (impreza u teściowej ) :cheerful:2 punkty
-
Zawitałem dziś pierwszy raz na deskach na Chopoku. Dojazd przez Korbielów i Zuberec, około 2h45m. Droga okej, miejscami w wyższych partiach utrzymana na biało, więc można się było poślizgać autkiem, to lubię. Na miejscu, zatrzymani przez parkingowców przy P3, wymykamy się mimo zapewnień iż na górze brak miejsc, a kto wjedzie czeka na niego policja. Zgodnie z radami szanownych kolegów pomknęliśmy jednak do góry i bardzo dobrze. Miejsca się znalazły, darmowe, a od gondolki dzieliły nas jedynie schody. Do 11 ludzi mało, przynajmniej na trasie przy gondolce z Otupne. Po przedostaniu się na Zahradki, na dole trzeba było odstać w kolejce 5-10min, bez tragedii. No i najważniejsze, warunki. Otóż warunki bardzo dobre, śnieg świetnie trzymający. Tak było na większości głównych tras które były otwarte. Dojazdówki różnie, czasem mało śniegu, czasem lód, ale to miejsca które pokonywało się w chwilę także na ogólną ocenę nie wpływają. Zaliczyłem również świetny freeride oznaczony na mapce trupią czachą :-) Generlanie miejsce przypomina małe alpy, trasy przygotowane, obsługa miła, infrastruktura nowoczesna. Jedynym mankamentem jest czas dojazdu z BB, ale można raz na jakiś czas przeżyć. Miejsce jak dla mnie warte odwiedzenia.2 punkty
-
szklany namiot stal juz 2 lub nawet 3 sezony temu w Korbielowie mnie nie ma ale od wczoraj, Tomasson tam jest (ten sam zktorym bylem ostatnio ) z telefonicznej relacji (przed paroma minutami) wiem, ze trasy rano byly idealnie przygotowane, miekko i muldy powstaly z uplywem czasu, ale to raczej normalne. poza wytyczonymi trasami od 40 cm wzwyz, na twardym podkladzie, miejscowo duzo nawianego i przewianego sniegu przez telefon uslyszalem jedynie ze moge zalowac. z TOmassonem wiele juz jezdzilem i mu ufam byle do piatku i oby sie warunki utrzymaly2 punkty
-
Większość wyciągów we Francji nie czynne drugi dzień z rzędu. Niestety śniegu spadło za dużo:( Zobaczcie co znalazłem na fejsie (ValTohrens 2300m) Tego najstarsi górale francuscy nie pamiętają Więcej--->http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150523547597764&set=pu.95618862763&type=1&permPage=12 punkty
-
Witam, Mam nadzieję, że poniższy komentarz będzie przydatny i uchroni parę osób od wydania niepotrzebnie pieniędzy na tym wyciągu. Na Śnieżnicę jeździłem od 20 lat. Jednak to w jaki sposób traktuje się tam klientów spowodowało, że teraz szczerze odradzam ten stok. W Nowy Rok przyjechaliśmy rano na narty, okazuje się że wyciąg czynny od godz. 10.00. Dzień wcześniej byliśmy tam i nie było informacji o tym że wyciąg będzie działał później. Przy kasie okazało się że cena niezapowiedzianie wzrosła z 55 na 60 zł za karnet 4 godzinny. Stok całkowicie nieprzygotowany, muldy, lód i kamienie. Obsługa nieuprzejma. Na 70% stoku pracują armatki co powodowało że można było jeździć po wąskim pasku na którym nie było śniegu. O godz. 12 wyłączono armatki pozostawiając niebezpieczne góry śniegu. Jeden człowiek wjechał w takie miejsce i złamał nogę. Moja reklamacja i zażalenia nieskuteczne - Pani w kasie stwierdziła że pieniędzy nie odda i na zniżkę nie ma co liczyć. Kierownik nieosiągalny (siedział w budzie i bał się wyjść do niezadowolonych klientów których była większa liczba). Ogólnie odradzam, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo oraz fatalne przygotowanie stoku i obsługę - wydajcie Waszą kasę gdzie indziej. Mam nadzieję, że ten post przeczyta jak największa liczba osób i skutecznie się zniechęci. T.P. PS. Do Zarządu BSN - traktując tak klientów daleko się nie zajedzie...1 punkt
-
Oczywiście, że tak i wszystko co powyżej piszesz prawdą jest. Ale jest bezdyskusyjne, że można dobrać "właściwszą" nartę do tej nauki, nawet w pewnym szerokim spektrum, niż głosić frazesy, że da się na wszystkim, bo kiedyś "nic" nie było i też się dało. Uczysz jazdy na nartach na DH, co tam - nawet na pierwszej sklepowej GS ? Na nich też się można czegoś nauczyć, czasami np. przeżycia. I chodzi mi o naukę narciarstwa, a nie o doskonalenie technik i rozwijanie umiejętności. Świat poszedł do przodu również z nartami. Pozdrawiam,1 punkt
-
1 punkt
-
No to jak nie będzie solidnego opisu w dziale testy to masz bankowego czerwońca:biggrin:1 punkt
-
O determinacji i możliwościach trudno dyskutować bo to kwestie tzw gdybania, o nartach i ich przeznaczeniu nieco łatwiej i są to rzeczy bardziej empiryczne, ich wpływ też jakiś tam jest, dla wyjadaczy mniejszy, dla początkujących większy więc dla mnie ta piosnka brzmi w melodyce "zapomniał wół jak cielęciem był". Też się uczyłem na nartach bardzo długich i wiem, ze się da, jeno można to robić lepiej. Stawiam dolary przeciw orzechom, że ta sama osoba z tą sama determinacją tak samo szkolona szybciej się nauczy na nartach do tego przeznaczonych niż na topowych, sztywnych deskach - tyle, że to jest nie do sprawdzenia:biggrin: Ps Nie chcę kupić tych Progressorów choć w tej długości byłyby idealne:biggrin: PS2: Nie namawiam do sprzedaży - już tu były dobre rady w temacie co dalej czynić- bardzo rozsądne moim zdaniem.1 punkt
-
Napewno nie zginie , a nawet do wtoru może popadać. Od środy zapowiada sie wyzowo , i jak Bóg da to z 1,5 tyg może tak powyzować.Oby.1 punkt
-
I jakie wnioski z tej lektury wyciągasz? Może nie rozróżniasz terminów krótkie i zbyt krótkie, nie wyłapujesz niuansu, że krótkie to dla różnych ludzi znaczy coś innego i określa to zupełnie inny dobór długości, ze dla jednego 160 będzie ok a dla innego to będzie stanowczo za mało. Mimo, że dobór długości wydaje się stosunkowo prosty i umożliwia dosyć swobodne podejście nie oznacza to, że nie daje on żadnych wniosków czy nie niesie refleksji. Dla początkujących i uczących się są stosowane określone wzory i ich się należy trzymać, kto tego się nie trzyma źle robi i źle radzi, co innego ludzie zaawansowani, o określonych preferencjach, oczekiwaniach i umiejętnościach. Dopiero mając pewną sumę doświadczeń na nartach różnych, o różnych długościach i przeznaczeniu coś tam możemy powiedzieć. Oczywiście pod warunkiem,że nie zaślepia nas własne ja i nasza świetność czyli teksty w stylu "na każdej narcie da się super pojechać" czy "na każdych się dobrze bawię i narty to rzecz bez znaczenia" - tak jakby inni się dobrze nie bawili a jazda była dla nich złem samym w sobie. A jak się chcesz zapoznać z doborem długości mniej więcej w różnych rodzajach nart to zobacz sobie w NTNie jakie długości są testowane, na to można jeszcze nałożyć korektę, że często przy nartach nie race testerzy dają komentarz "za mała długość narty testowej", z dopiskiem, że dali za długie chyba się nie spotkałem.1 punkt
-
witam Dzisiaj byłem na Pilsku, rewelacja nigdy nie zawodzi, idealny trening na nogi muldy, miękko to jest to czego się można było spodziewoć.:biggrin: Wczoraj nie miałem pretensji bo ostro sypało, ale dzisiaj ? Od sprawdzonych źródeł dowiedziałem się, że na ratrakowego awansoał Pan palacz z ośrodka : więc Pan jeździ ratrakiem a nie ratrakuje, zresztą było widać. Żeby nie było tylko narzekania karnety tanie 55 zł cały dzień, ludzi nie dużo.Właściciel grila na szczawinach w końcu po tylu latach postawił szklany namiot:applause: gdzie uwaga w menu jest bombardinio pl pisownia chyba nie ta ale ok.1 punkt
-
Czy ktoś był dzisiaj? Jak wasze wrażenia? Moje są takie, że się zawiodłam. Tyyyle śniegu i nie ubite. Nie umiem na takim czymś jeździć i już. Do tego mgła i sakramencko wiało. Ale najbardziej mi się podobało jak przypadkowy towarzysz na orczyku wyciągnął piersiówkę i poczęstował mnie whisky :biggrin:1 punkt
-
moja kuzynka była dziś w szczyrku, warunki śniegowe ok, nawet lepiej niż ok, ogólnie tylko pogoda nie za bardzo mgła i lekki śnieżek1 punkt
-
Arek, ze starszych postów wiem, że masz 193 cm wzrostu i 108 kg wagi - te narty 180 cm to nic nadzwyczajnego, właściwie to dobrze dobrana narta. Ten model nie zabija bo żadna narta tego nie robi. Nie rób błędu i nie szukaj przyczyn w narcie (za trudna itp) - szukaj w sobie - jeździsz raptem kilka dni: nie wychodzi? -> nie umiesz jeździć -> to trzeba się nauczyć -> i tyle, to wszystko Nic nie sprzedawaj, nie wymieniaj - weź instruktora albo sam próbuj, oglądaj filmiki, czytaj, kup książkę etc. Z instruktorem byłoby najszybciej oczywiście. Pamiętaj - nie od razu Kraków zbudowano1 punkt







