Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. gajowy01

    gajowy01

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      903


  2. janek57

    janek57

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      1 699


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      16 751


  4. dareklewandowski

    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      3 481


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.06.2012 w Odpowiedzi

  1. Od początku czerwca mamy spływ do europy zach. środkowej PAm czyli powietrza arktycznego morskiego ,na które od południa naciera ,dokładniej wślizguje się PPmc i PZ czyli powietrze polarno- morskie ciepłe i powietrze zwrotnikowe. Z tego wynika cała seria frontów atmosferycznych oraz zimna i bardzo deszczowa a wysoko w Alpach śnieżna pogoda. W Nadrenii( Niemcy zach.) mają od początku czerwca temperatury maksymalne 9-15 stopni i zimne deszcze (rodzina mieszka w okolicach Essen). Jak dla mnie za zimno. Jest meteorologiczne lato i śnieg nawet w górach mnie nie cieszy.Już od dzisiaj na szczęście cieplej. Zima i narty od listopada do marca to uważam za normalne.W czerwcu plus 20-25 ,dosyć mokro,rower,las grzyby jagody.Taka aura mnie odpowiada,ale każdy ma swoje upodobania. Pozdrawiam Wszystkich!
    1 punkt
  2. No nie byłbym taki pewien Wczoraj Tux ogłaszał "Powder alarm" - 50 cm świeżego śniegu Podobnie było ok. 17 i 18.05 - na Tuxie (60 cm) i Stubaiu Ta ww. przełęcz Nufenen jest prawie na 2500 a w kamerkach widzę leżący, świeży śnieg znaczniej niżej, w Tyrolu, czyli na wschód. To wszystko wydaje mi się zabawne - bo zawsze mnie cieszy jak pada śnieg - choćby w czerwcu Ta zima przyszła nieco później, choć to pewnie raptem 2 tygodnie - ale jak już przyszła to śnieg walił i walił, aż do teraz, choć już sporadycznie.
    1 punkt
  3. W Tyrolu też pada. Sam dzisiaj miałem okazję się o tym przekonać
    1 punkt
  4. Śnieg w czerwcu jest możliwy, zwłaszcza wysoko w górach. Ale aż kilka metrów w ciągu doby? Tego nikt się nie spodziewał. Południowa Szwajcaria została sparaliżowana przez obfite opady. Przełęcz Nufenen blisko granicy z Włochami jest nieprzejezdna, przy jej odśnieżaniu od rana pracują pługi. Za atak zimy w południowej Szwajcarii odpowiedzialny jest zimny front. Na wysokości od 1700 mn.p.m. przyniósł od niedzielnego wieczora obfite opady śniegu, a na nizinach ulewny deszcz do 120 litrów na metr kwadratowy w ciągu 24 godzin. Bez możliwości przejazdu Zasypana przełęcz Nufenen (widoczna na zdjęciu) leży na wysokości 2 478 m n.p.m. Śniegu napadało tam tak dużo, że władze kantonu Graubuenden postanowiły ją zamknąć do 6 czerwca. Od rana nad odśnieżaniem pasów jezdni pracują tam pługi. Z kolei poniżej 1700 m n.p.m. od niedzieli pada intensywny deszcz i wcale nie ma ochoty przestać. Najwięcej wody spadło w kantonie Ticino, meteorolodzy naliczyli 120 litrów opadów na metr kwadratowy zaledwie w ciągu 18 godzin. Synoptycy ostrzegali w niedzielę przed dużą ilością opadów atmosferycznych, ale nikt nie spodziewał się tak dramatycznego obrotu sprawy. Szwajcarscy synoptycy wydali ostrzeżenia do mieszkańców terenów alpejskich o możliwym wystąpieniu osuwisk ziemi i błota. Przestrzegają również przed lokalnymi powodziami i podtopieniami, spowodowanymi szybkim wzbieraniem potoków górskich. Już na środę szwajcarscy meteorolodzy zapowiadają jednak poprawę pogody i prognozują nawet 20 st. C w południowych kantonach. To będzie gwałtowny skok, biorąc pod uwagę, że w poniedziałek w miejscowościach Davos i Arosa było tylko 8 st. C, a w Disentis 12 st. C. za meteotvn24.pl
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...