Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. jank

    jank

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      346


  3. Michal_sbe

    Michal_sbe

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      98


  4. Adamek182

    Adamek182

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      187


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.12.2012 w Odpowiedzi

  1. Nowa Osada - w poszukiwaniu śniegu Już wczoraj wieczorem zaczęło mocno wiać,a w samym Bielsku-B było nawet lekko na plusie,więc dzisiejsze nartowanie trzeba było dobrze przemyśleć.Pierwszy plan zakładał wypad do Brennej na Stary Groń,czemu?Bo nigdy tam nie byłem,bo jest tam nie wysoko i orczyk,a więc wiatr nie będzie przeszkadzał,bo i cenówka wygląda przystępnie,bo pewnie tłoku tam nie będzie,bo sam stok ma całkiem ciekawe nachylenie... Pobudka tradycyjnie 6.00 i niestety nieprzyjemny szok.Nie dość,że wieje,to termometr wskazuję +6st!Szybkie gramolenie,dziś ze sobą zabieram slalomke aby się zakatować. :wink: Mam wątpliwości,czy dziś wyjdzie im ta inauguracja sezonu,ale twardo cisnę na Brenną i już o 7.30 jestem na miejscu.Długo jednak tu nie zabawiłem,odwilż zrobiła swoje: Skoro już tak wcześnie wstawałem i wypaliłem trochu paliwa,to nie mogę wrócić na tarczy!Bez zbędnego ryzyka wybieram jednego z pewniaków - Nowa Osada.Dojechałem tam na tyle szybko,że już o 8.16 wchodzę na wyciąg.Ciemne chmury oraz doświadczenie spowodowały,że kupiłem karnet dwugodzinny.Przynajmniej tutaj są warunki,oto czemu mówię "jeden z pewniaczków": Mimo ciepła stok jest twardy i taki się trzyma do samego końca.Zero przetarć czy minerałów,jeździ się bardzo przyjemnie.Jak na te warunki pogodowe mogę dać tylko 5 w skali do... 5.Jedyny minusik to trochu widocznej gliny po jednym boku,ale trudno narzekać: Niestety dla niektórych nie tylko początek sezonu ale i koniec: Przy okazji dowiedziałem się czemu są opóźnienia w budowie dróg: Pośmigałem i kiedy opuszczałem stok,tak wyglądała kolejka do kolejki: Do tego już przywykłem... Kiedy opuszczałem już teren Nowej Osady,ciągnął tam cały sznureczek samochodów.Pewnie dziś tragedii nie było,ale jak zwykle obłożenie pełne. :wink: Po drodze patrzyłem co tam na Czantorii - stok nie wyglądał tak źle jak ten w Brennej,ale po bokach spore łaty błota.Inne mniejsze stoki widoczne z Nowej Osady stały i raczej prędko nie ruszą.
    8 punktów
  2. Myślenice Zarabie.Warunki przyzwoite pomimo początków halnego.Temp.ok2-3 st.Przygotowana jedna trasa przy nowym krześle,przy czym-mam nadzieję ,że jedynie na skutek ograniczeń śniegowych-jej szerokość to ok 60-70% szerokości z ubiegłego sezonu.Na górnym parkingu widoczne ślady wojny nowego operatora stacji z nadleśnictwem w postaci dłużyzny blokującej wjazd na parking.Wwiązku z tym konieczność parkowania na dole przy kolejce 1 osobvowej którą można wjechać na górę.Po południu podobno miały stamtąd też jeżdzić busy.Przy okazji poza zdjęciami przekazuję wydruk narciarskiej aplikacji endomondo.
    6 punktów
  3. Zar 14.12.2012Na parkingu stawilem sie o 9.00, dzien dobry 6zl, ale do tego juz sie przyzwyczailem.Johny pojawil sie razem z polepszeniem warunkow.Rano zrobilo sie troszke kalafiorow, ktore pozniej zniknely.Z racji darmoszki obawialem sie tlumow, ale stalem tam juz w duuuzo wiekszych kolejkach.Ciasno, ale z kazdym zjazdem wjezdzalem pierwszym wagonikiem, ktory podjezdzal.Wagoniki jeszcze nie ruszyly, a na parkingu juz wesolo. Jak dla mnie trasa przygotowana 5/5 W wagoniku maly scisk, ale nie jest zle. Jazda super! Armatki caly czas dosniezaly reszte szeroksci trasy. Znajomy, ktorego Johny musial widziec przed ostatnim zjazdem na gornej stacji Widoki genialne!http://i48.tinypic.com/zyd1js.jpgDroga od Częstochowy tez spokojna.Radze tylko uwazac na czarne fordy mondeo, kazdy na blachach WE, tylne szyby przyciemniane.Nowy nabytek krokodyli moze sporo kosztowac kierowcow.
    6 punktów
  4. Szczyrk otwracie-NĘDZA Jest godzina 13:30 a ja jestem w domu przed kompem. A byłem na starcie sezonu na Skrzycznem!! Rewelacja. Miało być spore sprawozdanie z filmikiem włącznie,bedzie kilka słów. Sam start i delikatne obawy bo ma być ciepło i możliwy(pewny)deszcz. W miarę przebytych kilometrów śniegu coraz mniej. Jak wjechaliśmy do Szczyrku-załamka. Zgnito-zielone trawniki i gdzieniegdzie kupki śniegu(w Sosnowcu zupełnie odwrotnie). Po przybyciu na miejsce miła niespodzianka-kolejek do kasy brak. Ale...widze dwóch gości zmierzających w stronę parkingu z dechami. Podchodze,pytam. -do połowy za free(wszystko zgodnie z planej),wyżej nie da rady bo wieje. Załamka,powrót do fury i ruszamy dalej co by czasu nie tracić. Ostatecznie krótki zjazd w Wiśle (Cieńków-mój pierwszy raz)-tam trasa ładnie przygotowana,4 osobowa kanapa,zero kolejek,zjazd około 3 minut-za krótko(7.50). Chwila zastanowienia,jedziemy dalej szukać. Ostatecznie znowu lądujemy pod Skrzycznem i znowu ta sama bajka. Wieje wiatr,kolejka nie ruszy. Wracać na Cieńków się już odechciało. Czyli moja inauguracja sezonu trwała 3 minuty zjazdu. Lepszy rydz niz nic. :
    4 punkty
  5. jestem wlasnie na Czarnym groniu w rzykach ( przerwa na grzane winko ). warunki oceniam na 4+ stok naprawde fajnie przygotowany. Ludzi malo jak na sobote, wszystko idzie plynnie. niestety chodzi tylko jeden orczyk. na kilku godzinny wypad polecam.
    4 punkty
  6. Góra Żar - darmoszka na dobry początek Podobnie jak w zeszłym tygodniu szczegółowo przeglądałem stronki ośrodków jak i oczywiście forum skionline,bo początek sezonu obfituję w promocję,nawet takie jak dzisiaj na Górze Żar - jazda gratis!Kiedy tą ofertę znalazłem wiedziałem,że na pewno z niej skorzystam,tylko jeszcze nie wiedziałem jak,bo normalnie w piątki pracuję... Motywacja była,więc się uwinąłem w robocie na tyle szybko,że już o godz. 12.00,kompletnie odziany w narciarskie ciuchy,byłem w drodze do Międzybrodzia.Narty czynią cuda!Drogi w większości już czarne i bez korków,przynajmniej o tej porze.Prz ed trzynastą docieram na miejsce i niestety nie wygląda to fajnie,parking wypchany po brzegi!Kryzys,ludzie muszą więcej pracować,oszczędzać,chyba nie w tym kraju... Na szczęście miejsce znalazłem bez trudu i nawet małe miłe zaskoczenie - parking 6 a nie 8zł zł.Jednak jakby na to nie spojrzeć,miejsce postojowe droższe niż wyciąg... :tongue: Nieco zmartwiony udaję się w stronę dolnej stacji kolejki i zastaję taki oto widok: Cóż,darmoszka,łatwy dojazd,miejsce znane,czego oczekiwałem?Jednak nie jest tak źle.Już po dwóch zjazdach ludzi ubywa i to sporo,jazda na bieżąco.A jak warunki na trasie?Wyśmienite!Trasa była katowana wcześniej przez 4 godziny przez tłumy,a tu wszędzie równo,twardo,bez lodu i co na początku sezonu nie takie oczywiste, absolutne zero minerałów! :applause: W skali 1 - 5 daję piątkę,no może z małym minusem,bo w niektórych miejscach po bokach walało się trochę grudek lodu.Aura też dopisała,temperatura na lekkim minusie i czasami pojawiało się słoneczko. Taki oto widok (zapora i Jezioro Żywieckie) mają narciarze jadąc w dół: Kiedy ruszamy,warto chwilę zaczekać,bo kiedy rusza naraz ze 100 ludzi,chwilowo robi się ciasno: Jeśli powoli się zbieramy i po delektujemy widokami,robi się tak: Oprócz restauracji przy górnej stacji,mamy w opcji "szklany namiot".Mimo,że nie jest widoczny po wyjściu z wagonika,to trudno go przegapić: Jedni w dół drudzy do góry - dziś na miejscu turowców bym się najeździł,ale pewnie nie zwrócili uwagi na promocję: Jestem tu po raz pierwszy odkąd nie ma tego domu na środku trasy,trudno się przyzwyczaić do tej szerokości: Ciągle śnieżą i nie tylko trasa jest dobrze naśnieżona,ale na boku mają już spore zapasy śniegu: Do tego armatki tak są ustawione,żeby nie przeszkadzały nadmiernie narciarzom. Im później,tym mniej ludzi i do tego więcej słońca,jest pięknie: Czas uciekał,słońce zaszło za góry a na stoku nastawa zmrok... Nic nie normalnego,ale o 16.00,czyli ostatnia jazda,odbywała się już w półmroku,niezbyt fajnie.Kiedy już się przebierałem,patrzyłem czy włączą światła.Nie włączyli.Czyżby jakiś problem techniczny?Oszczędności?Normalnie nawet dla ratrakującego świecili... Podsumowując,przede wszystkim zaskoczyli mnie z dobrym przygotowaniem trasy,do tego piękna aura i bez nadmiernych kolejek,więc znów bardzo zadowolony!
    4 punkty
  7. Austria i Włochy: od 10 zł za km przejechanej nartostrady, Francja i Szwajcaria - od ok 20 zł. Słowacja - od ok. 45 zł. Szusowanie w Polsce lub Czechach wychodzi najdrożej - to od 70 zł, jeśli wziąć pod uwagę koszt narciarskich wakacji i długość dostępnych za te pieniądze tras. Czy tak jest naprawdę? Na narty w Tatry, Karkonosze czy w Alpy? — takie pytanie często zadają sobie miłośnicy bialego szaleństwa przed każdą zimą. Travelplanet.pl przeliczył, gdzie zimowe wakacje wypadną najtaniej. Jednak oprócz kalulowania cen pobytu, przejazdu i karnetów, przy tych rachunkach wzięto pewien istotny dla każdego prawdziwego narciarza przelicznik. Ile kilometrów nartostrad mogę przejechać za wydane pieniądze. Jak wynika z analizy Travelplanet.pl. Alpy są drogie, ale tylko nominalnie. Kwoty wydane na tygodniowy wypad dwóch osób do Austrii Francji czy Włoch z podobnym pobytem w w Polsce, Czechach czy Słowacji są zdecydowanie wyższe. Na Austrię trzeba zarezerwować przynajmniej 4500 — 5000 zł, w Beskidach czy Tatrach pojeździmy już za ok 3000 zł. Jednak kwintesencją każdego wyjazdu na narty lub deskę jest szusowanie. Tydzień „rzeźbienia" tego samego stoku może wyglądać zniechęcająco, stąd w naszym porównaniu nie ma np. Zakopanego (nieiwelka długość nartostrad, konieczność kupowania osobnych karnetów na poszczególne masywy), Harrachova, niewielkich słowackich kurortów oraz miniaturowych alpejskich stacji (choć te, jak np. w Karyntii, oferują jeden wspólny karnet na cały Land i ofertę ski safari). Z prostego podzielenia kosztów zimowych wakacji przez dostępną długość nartostrad może wynikać że najlepiej pojechać w Dolomity, gdzie 1 km trasy "kosztuje" tylko 2 zł. Żaden jednak narciarz nie jest w stanie przejechać 1220 km w tydzień, podobnie zresztą jak w austriackim Skiwelt Amade (860 km tras), szwajcarskich Czterech Dolinach (450 km), francuskich Trzech Dolinach (600 km) czy wreszcie francusko szwajcarskich Bramach Słońca (650 km) Zakładając, że dobry narciarz jest w stanie przejechać na deskach ok 300 km w tydzień to i tak przy takim mianowniku naszej matematycznej operacji wyniki okazują się wymowne. Najdrożej szusuje się w Czechach (Szpindlerowy Młyn) i w Polsce (Szczyrk). Porównywalne ceny hoteli przy zasadniczo niższych cenach karnetów i kosztach dojazdu powodują, że ogólna kwota na narciarskie wakacje jest dużo niższa niż w krajach alpejskich. Na narty w polskie czy czeskie góry jedziemy krótko, karnety nie są poważną pozycją w budżecie ale... przez tydzień jeździmy po ok 20 km nartostrad. Dobry narciarz przejedzie je w jeden dzień, i to dwa razy... Z przyjętej metodologii liczenia ile naprawdę płacimy za jazdę na nartach czy desce wychodzi, że kilometr przejechanej nartostrady kosztuje ok 70 — 80 zł. Wypad na Słowację, paradoksalni mimo obowiązującego w tym karju euro, może obniżyć ten koszt do 46 zł (Jasna). A w Alpach? Tu koszt spada radykalnie, nawet do ok. 10 zł za km nartostrady zwłaszcza jeśli zdecydujemy się na Włochy (Val di Fassa) i Austrię (Gasteinertal). Ale i koszty nawet w tak słynnych ośrodkach jak austriackie Soelden czy włoska Madonna di Campiglio (18 zł) nie są ułamkiem tego, co trzeba zapłacić w czeskich czy polskich kurortach. Co ciekawe, nawet uważane za wyjątkowo drogie kraje na narty jak Francja czy Szwajcaria okazują się przy zaproponowanym przeliczniku przeszło trzykrotnie tańsze. Problemem może być -zwłaszcza dla narciarzy z północy czy wschodu Polski — duża odległość, którą trzeba pokonać samochodem. Warto wówczas sprawdzić ofertę narciarskich wakacji połączoną z transportem samolotem. Przy kwotach rzędu 1000 - 1500 zł za paliwo, przelot może okazać się atrakcyjną alternatywą, zwłaszcza że wiele ośrodków zapewnia transport z lotniska do hotelu. Za "Austria po Polsku". :smile:
    3 punkty
  8. W dniu 14 grudnia 2012 roku została "odpalona" na "ful"" jedna z najbardziej klimatycznych stacji narciarskich w "nizinnej" Polsce. Otwarte zostały wszystkie trasy zjazdowe 590m, 470m, 250m i 110m wraz z towarzyszącymi wyciągami. Ośrodek powstał w okolicach dawnego ośrodka działającego w latach 60-tych i 70-tych ( ul. Filtrowa) z chyba jedną z niewielu w Polsce w tamtych czasach "oświetloną trasą"!! wraz z wyciągiem typu "wyrwirączka. Link do stacji http://stacjakazimierz.pl/ Pozdrawiam Kazimierz (sorry takie mam imię!)
    2 punkty
  9. No i odpaliłem sezon ! Krótko: śnieg jest, mróz tez, trasa przygotowana też, ale chodziły dzisiaj tylko dwa wyciągi: zachradki-lukova i biela put. A ceny jak za wszystkie wyciągi otwarte. Powaliło ich z tymi cenami, mimo ze facet w kasie na "białej puci" mnie uprzedził ze tylko dwa wyciągi działają, to w cenie nic z tego nie wynikło. Do kitu podejście, wystarczyło jakieś promocje machnąć na początek sezonu i już inne wrażenie by było. MiAłem jeszcze nadzieje, ze chodzi ta nowa kolejka naziemna , żeby z Jasnej na Priehybe sie dostać i zjechać na Zahradky. Z dołu widziałem ze wagonik chodzi, więc myśle ze jest dobrze, córce bardzo sie podobał taki wagonik na szynach. No ale jak sie okazało wagonik jeździ , ale bez pasażerów, ludzie odbijają sie od drzwi...:stupid:. Jutro ma być lepiej, szykuje sie na funitela i wyjazd na Chopok. Co do jazdy - moja córka zadowolona bo na początek sezonu nie zaliczyła żadnej gleby :biggrin: Mimo pewnych przeciwności początek sezonu zaliczamy do udanych !
    2 punkty
  10. Interwencja Obejrzałem interwencje ogólnie OK, ale jeżeli mogę kilka rad i moich odczuć jako widz. Uważam że należy więcej mówić o tym, że 1. Ośrodek już jest i że mieszkańcy walczą tylko o jego modernizację, gdyż przez kilkadziesiąt lat nic w nim nie było robione, 2. Korbielów i mieszkańcy Korbielowa są jak najbardziej za ekologią, lecz chcą też jako ludzie godnie żyć i rozwijać się - mają do tego prawo, chcą to robić w zgodzie z ekologią, a nie przeciwko niej. 3. Mieszkańcy nie walczą o to, aby niszczyć przyrodę, wycinać lasy pod nowe trasy itd, walczą tylko o to, aby to co kiedyś zostało wybudowane 20-30 lat temu zostało zmodernizowane i prezentowało chociaż porównywalny poziom do ośrodków po stronie Słowackiej i Czeskiej do których obecnie jeżdżą polscy turyści mijając po drodze Korbielów. 4. Nie ma racjonalnych podstaw aby panowie z "pracowni na rzecz roślin i innych istot leśnych i innych" musieli się fatygować do Korbielowa, ale mieszkańcy Korbielowa zapraszają na rozmowy jeżeli "Pracownia" będzie chciała rozmawiać. 5. Modernizacja ośrodka będzie prowadzona, w taki sposób aby była możliwe jak najmniej uciążliwa dla środowiska naturalnego i terenów przyległych, o czym zapewnia inwestor. Trzeba to powtarzać jak mantrę w przypadku wizyt przedstawicieli TV lub Radia. Było by dobrze uzgodnić wspólny front z inwestorem Korbielowa tak aby jedna lub kilka osób z protestujących wypowiadało się na ten temat spokojnie, rzeczowo, bez tak zwanego nerwu. Taki przekaz według mnie będzie bardziej przekonujący i przeciągnie niezdecydowanych na waszą(naszą) stronę, czego z całego serca wam i sobie życzę. Trzymam kciuki
    2 punkty
  11. Ja od dawna .... na tort się nie załapałem to może jakaś naklejka
    1 punkt
  12. Było dać znać leciałem przez Kraków ok 23, a potem wracałem ok 01, w drodze powrotnej to bym Cię na pakę zabrał razem z samochodem:biggrin: A tu coś czeka u mnie odstawione dla Ciebie:rolleyes::
    1 punkt
  13. Gratulację! Właśnie niedawno się zastanawiałem,kiedy padnie ta liczba (widzę na bieżąco :wink: ) no i padła. Miłej zabawi i świętowania! :cheerful:
    1 punkt
  14. Marucha . Dwa razy, w marcu oraz wczoraj wypróbowałem typowe narty allmountain w cięzkich warunkach (Head Peak78) . Spisały się bardzo dobrze i na twardym i na świeżym i poza trasą ,krótkie skręty tez mi czasami wychodziły. Lepszy narciarz ode mnie ( ja dopiero wczoraj miałem 34 wyjazd w życiu) i mam spore braki techniczne na markowych nartach allmountain będzie zadowolony w każdych warunkach również na twardym .To jest moja subiektywna opinia. Moje wymiary 80/185 lat 55 narty dł. 177cm.Może pomogę w wyborze Mocci
    1 punkt
  15. Bardzo dobrze, że mieszkańcy gminy Jeleśnia się zorganizowali i potrafili się przeciwstawić pseudo-ekologom. Trzymam kciuki za inwestora i za mieszkańców Korbielowa żeby się nie dali zastraszyć i się nie poddali. Jeśli Korbielów nie będzie żył z turystyki to z czego ma żyć? Mają tam wybudować fabryki? Jeśli ludzie nie będą mieć pracy to wzrośnie bieda i ubóstwo na tym terenie co spowoduje efekt odwrotny do zamierzonego: ludzie będą palić śmieci w piecach, wylewać ścieki do rzek, wywozić śmieci do lasu. Może o to właśnie chodzi tym pseudo-ekologom! Ja osobiście popieram działania ekologiczne ale prawdziwe takie jak zbieranie i segregacja śmieci, budowa oczyszczalni ścieków, sadzenie drzew itd. ale także rozwój obszarów turystycznych, bo turystyka to chyba "najczystsza" najbardziej ekologiczna gałąź gospodarki i przynosząca duże zyski. Ciekawe ile ta "pracownia" sadzi rocznie drzew albo ile lasów posprzątała ze śmieci? ps. co do państwa zwanego Szwajcarią to tam takie kwestie rozwiązuje się na zasadzie referendum i jak ten kraj dzisiaj wygląda to wszyscy wiemy, jaki byłby wynik referendum w gminie Jeleśnia to możemy sobie wyobrazić i taki Pan Ś. zwinąłby ogon i wrócił do swojej jaskini w której zapewne zgodnie z naturą mieszka
    1 punkt
  16. Jeżeli ktoś zaplanuje drogę przez Twoją posesję, pierwszy założysz stowarzyszenie i będziesz próbował inwestycję zablokować. Nie krytykuj prawa, które w tym zakresie jest osiągnięciem i umożliwia rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Ekolodzy nie są rozumiani, bo nie wszyscy wyznajemy ten sam system wartości, dla ekologa przyroda gór wymaga ochrony, dla Ciebie góry są bezrefleksyjnym miejscem uprawiania hobby. Idąc tym tokiem rozumowania łatwo pomówić kogoś, czyjego systemu wartości się nie rozumie, że motywuje nim chęć osiągnięcia korzyści materialnych. Trochę refleksji poza tym Panowie, Wasze wypowiedzi przypominają męskie ryczenie, gdzie wszyscy chcą być w tej samej "drużynie", tym samym nikt nie jest zdolny do samodzielnego myślenia. Pozdrawiam!
    1 punkt
  17. mozna spoko dojechac bez noclegu, z Wawy jeden z blizszych a jednoczesnie fajny osrodek narciarski ze spora hustawka, i duza roznorodnoscia tras, dojazd proponuje przez Czechy na Ostrave, Mikulov, mozna przez Bischofschofen - lepiej przy trudnych warunkach pogodowych, ale przez Lofer jak najbardziej tez - piekne widoki. udanego szusowania.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...