Dziennikarze portalu Lovekraków.pl wykonali idealną, choć niezwykle prostą, znając mentalność ludzi, wciskających nam kit w postaci zimowych igrzysk w Krakowie, prowokację. Porozmawiali z mężem posłanki Jagny Marczułajtis, Andrzejem Walczakiem, który tylko oficjalnie z projektem imprezy nie ma nic wspólnego. Od kawy do kawy wyszło im, że za pisanie tekstów pod dyktando rodziny Marczułajtis, blogerzy i dziennikarze mogą zarobić...15 tys. złotych miesięcznie.
LoveKraków.pl:Najważniejszym punktem spotkania było ustalenie kwoty za pisanie pozytywnie o komitecie oraz idei zimowych igrzysk. Walczak chciał, abyśmy napisali teksty do publikacji na LoveKraków.pl, naTemat oraz Onet.pl. Wymieniał nawet tytuły, jakimi powinny być opatrzone teksty.
Za pracę na rzecz Komitetu Konkursowego oraz pisanie pozytywnie o ZIO zażądaliśmy 15 tysięcy złotych miesięcznego wynagrodzenia. Poprosiliśmy Andrzeja Walczaka, aby zachował dyskrecję w kwestii naszej współpracy. – Jadę teraz i porozmawiam z Rafałem – mówił mąż posłanki. (...) Andrzej Walczak podczas spotkania wspominał jeszcze o współpracy z blogerami. Jako przykład osoby, z którą można się porozumieć, podał Kominka (znanego blogera). Nie szczególnie przejął się naszym stwierdzeniem, że prawdopodobnie „będzie to drogi interes”.
http://lovekrakow.pl/aktualnosci/prowokacja-lovekrakowpl-komitet-konkursowy-zio-siedlisko-patologii_5528.html
Igrzyska, Igrzyskami, ale przede wszystkim - Kasa Misiu Kasa:biggrin: