Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. jasiek54-j23

    jasiek54-j23

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      33


  3. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      4 153


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.12.2014 w Odpowiedzi

  1. Po wczorajszych turach,dziś chciałem lajtowego treningu.Ostatecznie wolę się cieszyć tym co jest,niż płakać za tym,czego nie ma.Miałem zabrać Żonkę,ale ta zaś narzekała,że wieje,zimno itp. :stupid: Tak więc sam się zebrałem i jazda.Niestety w okolicach B-B leje deszcz,ale ile razy już jechałem w ten sposób na narty,żeby w górach zobaczyć opad śniegu.Dojeżdżam do Szczyrku,a tu widać na chodnikach kilka cm. śniegu.Im wyżej,tym go więcej.Tuż przed Salmopolem jest go nawet dość sporo.Na tyle dużo,że narciarze zjeżdżają w dół po... drodze! Na miejscu dość sporo samochodów,ale miejsce znajduję bez problemu,przy samym stoku.Temperatura -2 st. i sypie śnieg! Dziś,dla eksperymentu,biorę 20 wyjazdów (400 pk) zamiast czasówki na 2 godziny.Koszt ten sam,ale chciałem sprawdzić,która opcja daję więcej jazdy. Na stoku ludzi dość sporo,ale przez większą część czasu,kolejek do wyciągu brak.Dodam jeszcze,że tu dosypało ok 10 cm naturalnego. Warunki dobre,jedynie przy końcu coś tam wystaje.Ekipa prężnie działa i zwozi cały śnieg z pól na stok.Pracuję też jedna armatka. Jest nawet dość miękko. Jak wspomniałem wcześniej,kolejek do wyciągu praktycznie brak.Jedynie pod koniec jazdy coś tam się tworzy,ale głównie wtedy,kiedy jakiś początkujący ma problemy. Jedna fajna akcja... Dwie dziewczyny na snowboardzie podchodziły do wyciągu pojedynczo. Ruszyła jedna i wywinęła orła. Podsypujący śnieg góral zaczął dość zdecydowanie je opieprzać: "to jest wyciąg dwuosobowy,razem wchodźcie,jak to nie dacie rady?" Padło więcej słów,aż i mnie się wydało za dużo.Efekt?Weszły razem i pięknie dojechały w ten sposób do samej góry! Zje... podziałała! :applause: Wyjeździłem wszystko,więc sprawdziłem czas - 1 godzina i 50 min.Czyli gdybym miał czasówkę,te 2 może 3 razy jeszcze bym śmignął.Gdyby nie było kolejek,to może jeszcze ze 3 dodatkowe wyjazdy.Jest to jedno z nielicznych miejsc,gdzie może opłacać się wzięcie punktów zamiast czasówki. Zwłaszcza, gdyby ktoś chciał sobie przerwę zrobić. Pojeździłem,czas wracać. No i całkiem fajnie. :proud:
    15 punktów
  2. Witam Właśnie wróciłem, szukałem chętnych do towarzystwa "Pierwszy śnieg"- nie było chętnych wybrałem się więc sam, to znaczy nie zupełnie doczepiłem się do grupy "Krakusów".Mieszkaliśmy w Hotelu Cristallo i piszę aby się z wami podzielić opinia o miejscu. Hotel godny polecenia , wyśmienite jedzenie,siłownia basen, sauny,ogrzewana narciarnia a boxy zamykane na klucz. Hotel położony na wysokości 2000m ,100metrów do pierwszego wyciągu, ze względu na mizerie ze śniegiem część tras zamknięta ale i tak te czynne wystarczały aby się nacieszyć jazdą no i jak zawsze we Włoszech LAZUR, dołączam kilka fotek, oceńcie sami. Pozdrawiam do zobaczyska nastokujasiek
    10 punktów
  3. Dziś postanowiłem po raz drugi się po wspinać.Ze względu na spodziewany nocny przymrozek,postanowiłem się nie spieszyć zbytnio,bo z punktu widzenia turowca,lepiej jak będzie miękko.Z domu ruszyłem po godz. 9,żeby na miejsce trafić po 10.Jak się okazuję,nie jestem jedynym chętnym na wspinaczkę.Równo ze mną przyjechało jakiś trzech gości.Wygramoliłem się dość szybko,ale to oni pierwsi byli na stoku. Cóż,widać brak doświadczenia z tym ustrojstwem,a poza tym nigdzie mi się nie spieszy.Niepokoi mnie sam stok - jest twardo,wręcz niemal lodowo.Nie są to najlepsze warunki do turowania.Ale o tym przekonam się chwilę później... Uzbroiłem sprzęt,znów dopinam takie paski,które wydają mi się strasznie niepraktyczne i mnie mocno irytują.Tak pomyślałem,że może ja coś źle robię,bo niemożliwe,żeby taki głupi patent ktoś wymyślił do tegoż trekkera. I faktycznie - ale o tym później.Postanowiłem,że zajmę się tym na górze,bo tam są ławeczki i może nawet coś sobie łyknę.Ruszam do góry.Już po pierwszych kilku krokach,co chwilę "ujeżdżają" mi narty.Kiepskie foki? Chyba jednak nierówności + oblodzenie. Tych trzech gości przede mną też miało problemy,ale nie zwróciłem na to uwagi. Próbuję więc spokojniej i uważniej. Teraz idzie nieco lepiej. Nagle "FLOF"!* Leżę i nabieram prędkości. Sypią się narty,kijki,a ja nie mogę wyhamować. Ścinam boczną siatkę,ale ta mnie nie zatrzymuję. Prędkość skutecznie wytracam dopiero na trawie. Wstaje nieco uwalony i wk... W pierwszej chwili chciałem tym wszystkim walnąć i jechać do domu,ale po chwili zastanowienia zmieniam taktykę. Pierwszą ściankę po prostu się wspinam z buta,wbijając przody w śnieg. Skutecznie! Powyżej pierwszej ściany ponownie zakładam narty i tym razem już idzie lepiej. Zostaje też wyprzedzony przez innego,doświadczonego turowca. On również początek trasy niósł narty na plecach,to o czymś świadczy. Wreszcie jakoś to idzie i mam przyjemność. Docieram na górę.Siedzi tu już wspomniany wcześniej turowiec. Zaczynamy rozmawiać o tym i owym. Pierwszy raz widzi trekkera,więc z zaciekawieniem ogląda. Ponieważ widać,że to człowiek "oblatany w temacie",zaczynam wypytywać,czy ja coś źle robię,bo to nie możliwe,żeby te paski... Oczywiście! Te paski mają służyć jedynie do zabezpieczenia narty,aby nam nie "odpłynęła" przy wywrotce,natomiast wiązanie w trekkerze działa jak to w snowbladach czy rakach. Ale blamaż! :redface: Dobrze,że jednak popytałem,bo nadal popełniałbym błąd i się nerwował. Serdecznie pozdrawiam ów Kompana,może przeczyta relację. Zanim w ogóle wymyśliłem sobie na dziś skitury,przezornie spytałem na fejsie "Soszowa",czy nie mają nic przeciw,jak się trochę po wspinam. Wiadomo,że to się wiąże z rozjeżdżaniem bezcennego kruszcu,jakim obecnie jest śnieg. Szybko dostałem odpowiedź: "Zapraszamy,ale pod warunkiem,że będzie fotka". Nie było wyjścia,trzeba zrobić sesję zdjęciową. Wybrałem na to górną stację,bo tam najlepsze warunki ku temu. Przy okazji niepokoi mnie,jak te moje "Armaty" zachowują się na oblodzonej trasie... Fotka wykonana,czas ruszać na dół. Trasa niestety tak jak została rozjechana dwa dni temu, tak zamarzła. Na początku czuję się mocno niepewnie,w końcu szerokie narty robi się nie na takie warunki. Ale Armada jj to nie są miękkie deski,jak większość tych z gatunku free i to daję się wyraźnie odczuć. Oczywiście na plus! Im dalej,tym pewniej pokonuję trasę. Nabieram zaufania do nart jak i do swoich możliwości. Chyba ta opaska na kolano powoduję,że mogę jechać niemal normalnie. Po drodze doganiam jednego z tych gość,o którym wspominałem wcześniej i słyszę: "to nie jest normalne co My robimy". I śmiech. Pozostało zmęczyć ostatnią ściankę. Mam obawy, więc puszczam doświadczonego gościa przodem. Idzie mu nieźle,więc i ja ruszam. Początkowo asekuracyjnie,ale po chwili już jadę zupełnie normalnie do samego dołu. Obawy były na wyrost i nawet mi się podobało. Nartki spisały się rewelacyjnie. Chwilę po mnie zjeżdżają kompani ów gościa. Krótkie dyskusje i się zastanawiam co robić. Dwóch gości bierze narty na plery bądź pod pachę i wspina się pod krzesełkiem po trawie. Widać,też nie dawali rady na fokach. Ale trzeci idzie w zaparte i będzie turował. Ja się zastanawiam,czy mi się jeszcze chce,po za tym muszę sobie parę rzeczy jeszcze poprawić,przemyśleć itp. Przyglądam się jak pójdzie to turowanie. Gość idzie dokładnie tak jak ja zaczynałem. Początek bez problemów,aż doszedł do miejsca mojego upadku - FLOF!* :tongue: Tak jak ja,leży i zaczyna nabierać rozpędu. Ścina siatkę,ale udaje mu się za krawędziować nartę tuż przed trawą. No jak zawodowiec nie daję tu rady,to nic dziwnego,że miałem kłopoty. Nie mam odpowiedniego plecaka do wpięcia nart,na ramieniu nie chce mi się ich nieść,bo są niepraktycznie,więc na dziś koniec. Mam mały niedosyt, ale na pewno go niedługo spożytkuję! Trochę mi jedynie szkoda,bo impreza się dopiero rozkręcała... * - FLOF - odgłos upadku,zapożyczony ze słynnych komiksów "Kajo i Kokosz"
    8 punktów
  4. Nowa kolej na Rusin-skiDzisiaj odbyły się testy obciążeniowe nowej 6-osobowej kolei krzesełkowej firmy BMF (kanapy od Porsche)! A wieczorem ruszyło naśnieżanie pod nową kolejką:
    6 punktów
  5. BYLEm dziś 21 grudnia od 14- 16 na BIALYM KRZYZU i bardzo fajnie dosypalo naturalnego śniegu ,a ekipa oczywisice trase przygotowala. TAM ZAWSZE jest mila i kulturalna obsluga...ludzi bylo malo ..
    2 punkty
  6. W Bielsku biało. W górach padał śnieg od wczorajszego wieczora
    2 punkty
  7. Podobno na Pilsku już można pofoczyć info od Matragony ze skitury.fora.pl http://www.skitury.fora.pl/dyskusje-informacje-aktualne-warunki,2/pilsko-hala-miziowa-warunki-2014-2015,15502.html Pozdro
    1 punkt
  8. Też miałem okazję być tam w tamtym tyg. Niestety krzesła po lewej stronie drogi (naprzeciw Col Margerita) nie chodziły. U góry też nie wszystko przygotowane. Ale pojeździć można. Twardo ale nie lód czyli tak jak trzeba. Aż dziw, że nie zrobili więcej tras. Byłem lekko zawiedziony.
    1 punkt
  9. Zgadzam się w pełni! W tym sezonie byłem tam już 5 razy... :crazy:
    1 punkt
  10. Jeździlem w czwartek na Alpe Cermis. Trasa w dół (Olimpia I i II) nie zrobiona i wydaje się, że moga mieć problem ze świętami bo prognozy kiepskie i armatki nie pracują. A dalej od stycznia nie wiadomo, bo jak to z pogodą... za wcześnie prognozować. Góra śmiga na całego. Na dole wiosna. Na Latemarze w tygodniu gondola z Predazzo nie chodziła, atakować trza było z Pampeago lub Obereggen. Ale za tydzień może być lepiej...albo i nie. Pozdr.
    1 punkt
  11. No słyszałem, dzwoniłem do MB(dawniej Figo) ale mnie zbył, że nie ma czasu, bo odśnieża i nie nadąża:stupid: i że pot się mu leje po... po wszystkim:tongue:
    1 punkt
  12. Ja kilka sezonów męczyłem się bez harszli i dawałem radę, ale momentami było trudno. Odkąd mam harszle, to podejścia nawet stromych odcinków stały się przyjemnością. Wysyłane z mojego iPad przy użyciu Tapatalk HD
    1 punkt
  13. Tylko się nie zniechęcaj! na lody nie ma mocnych żadna foka nie utrzyma od tego już są raki i z buta albo noże do nart tz. harszle
    1 punkt
  14. Na Białym Krzyżu sypie śnieg! Według mnie,tylko jutro za dnia może się to zmienić w deszcz,ale później będą już tylko opady śniegu.Myślę,że jest spora szansa,żeby wszystko od wysokości ok 1000m wzwyż ruszyło na święta,lub zaraz po. Tutaj info z COS Skrzyczne: Trzeba trzymać kciuki!
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...