Tym razem startujemy z Pszczyny,przez Tychy,objeżdżamy następnie jezioro Goczałkowickie i wracamy przez Goczałkowice Zdrój do Pszczyny.
Rynek Pszczyna-nieopodal parkujemy samochody i stąd ruszamy.
Następnie kierujemy się na Tychy,
mijamy Park Wodny
jedziemy dalej na Paprocanacy(świetne miejsce na rower z rodziną bądź czyste leniuchowanie na ,,plaży,, ) Ludzi mnóstwo,kawka,lody i uciekamy ...
Kolejny punkt trasy to Kobiór, gdzie znajdujemy świetną trasę w lesie prowadzącą w pobliże jeziora Goczałkowickiego.Droga ta równiutka,szeroka a i widoki niegłupie .
Teraz czas na objazd Jeziora Goczałkowickiego-ale po drodze trzeba było uzupełnić zapasy
Druga i ostatnia przerwa to molo w Goczałkowicach-długo nie wytrzymałem bo słońce mocno dopiekało i wolałem być w ruchu.
Na spokojnie już ostatnie kilometry i meta w punkcie startu
Trasa na zmęczenie idealna.Przewyzszen nie było za dużo bo tylko 400m.
Podrzucam podgląd trasy:
Pozdrawiam
Łukasz