Twardość narty?!
Tzn. że nie możesz jej za bardzo nadusić paznokciem.
.... )) żartowałem ... np. opony samochodowe - są czarne, na oko zasadniczo jednakowe, choć różnią się oczywiście bieżnikiem, szerokością, wysokością - mają coś takiego jak indeks prędkości, bodajże T - 190km/h, V 230 km/h, Z powyżej - bardzo różnią się ceną dlatego, że różnią się np. kordem, sposobem jego położenia, ilością jakichś tam drutów - taka opona na postoju ugina się identycznie jak z innego indeksu - sprawa dopiero wychodzi przy szybkiej jeździe - opona zaczyna falować, przez co zmniejsza sie powierzchnia styku z nawierzchnią, na dodatek zaczyna się grzać i w końcu eksploduje, bo albo ciśnienie tak wzrośnie, albo po prostu się rozwarstwi. Narta nie wybuchnie, ale dobrą nartę możesz spokojnie wyginać, a przy szybkiej jeździe po lodzie, przy drganiach o sporej częstotliwości okaże się ona sztywna. Można też przez pewną analogię do amortyzatora. W niektórych nartach to już nawet jakieś chipy montują - sterujące elementami piezo umieszczonymi w narcie, chodzi o maksymalny możliwy kontakt krawędzi ze śniegiem.
- ale zaznaczam, ja się tylko domyślam.
Pozdrawiam