Winnetou
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
186 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Winnetou
-
Zjazd widocznie nikt nie zaplaci za reklamy podczas transmisji. pzdr
-
Bieg zjadowy vs. Zjazd a skoki bizona ? pzdr
-
Małysz - konkurs w nagrode jest bieg 10km w gumofilcach dookola Kocmyrzowa
-
Małysz - konkurs przyjmuje, troche sie jednak "omsklem" tak jak w lotto co tydzien ))
-
Małysz - konkurs 132+142
-
JA!!! to proste, wez atlas botaniczny - moze sie nie przyda ) w Tyrolu troche sypnelo dzisiaj w nocy. pzdr
-
z płytą czy bez płyty ? dzięks jestem ceprem amatorem, więc mam jasność, wezmę pod rozwagę kupując kolejne narty. pzdr
-
Leski, cos dla Ciebie !!!! Jest, jest - wszyscy chetnie "posluchamy". W 3M gorek nie brakuje, nie? Pzdr
-
Kto był zadowolony z pobytu w Polsce i gdzie???
Winnetou odpowiedział qox → na temat → Wyjazdy i ośrodki
Kto był zadowolony z pobytu w Polsce i gdzie??? W takim razie polecam Rowy - piwo bylo zimne, do wyboru Warka Strong, Lech i chyba Zywiec. Pzdr -
Wymiana żarówki, a może nie tylko... czyli staro-zytni ...
-
Dolomity uuuUUUUUUAUAAAAAA!!!!! boisz sie ? )
-
Kto był zadowolony z pobytu w Polsce i gdzie???
Winnetou odpowiedział qox → na temat → Wyjazdy i ośrodki
Kto był zadowolony z pobytu w Polsce i gdzie??? po prostu rano z buta na Goryczkowa - w sumie i tak najtrudniejszy odcinek jest do dzwona ) pzdr -
Dolomity Włosi mają bardzo dobry sprzęt do utrzymania dróg - radzą sobie w końcu z nawet metrowymi nocnymi opadami - Z reguły jednak jeździ się po suchym, a jak jest śnieg, to jest posypane tym ich dolomitowym tłuczniem. Trzeba jednak pamiętać, że nachylenia są duże i długie, należy oszczędzać hamulce pomagając silnikiem - i naprawdę uważać przy zjazdach, na zakrętach nie wyjeżdżać na brzeg jezdni pokryty tłuczniem. Poza tym Włosi jeżdżą "po włosku" )))) pzdr
-
PITZTAL Hochzeiger jest u wlotu do doliny (czyli koło Imst) - bardzo krętą drogą wjeżdża się na sporą wysokość a dalej gondole/krzesła - Lepiej jak w Rifflesee - nie ma tylu kamieni )) Jest tam trochę miejsc, żeby się zabawić - jak na austriackie warunki oczywiście (to nie Włochy) - to jest alternatywa jak zamkną lodowiec, do którego jest jednak z np. Imst kawał drogi. W sumie jednak jest dużo lepszych miejsc. pzdr p.s. miejscowości bodajże Wenns, Arzl mają bardzo stary romański rodowód, związany z poszukiwaczami złota, srebra ))
-
Val di Sole i jeszcze jedno - nie skręcaj w Bolzano w prawo na Madonnę/Tonale przez przełęcz tylko wal autostradą prosto i następnym skrętem w prawo - ja raz jechałem przez tę przełęcz - czasami na jedynce - chyba, ze szukasz wrazen - widoki sa piekne ))) pzdr
-
Polonisze szpanerness bezprzewodowe ?
-
Val di Sole z foldera to naprawde niewiele )) Znajac polskie realia jedziecie do Marillevy 1400. Jest to kompleks glownie apartamentowcow z malymi basenikami ping-pongiem i.t.p. gondola a potem krzeslem mozna sie wyciagnac na gore - fajna trasa jest tez z krzesla po prawej stronie, ale rano, jak nie ma tloku - niestety powrot do Marillevy jest tylko jedna trasa,ktora juz kolo poludnia wyglada tragicznie. Teren ma polaczenie na nartach z Madonna di Campiglio ale jest to zawracanie glowy - niekonczace sie podroze po niebieskich trasach i oslich laczkach z calkiem realnym zagrozeniem, ze w przypadku spoznienia jedynym wyjsciem bedzie powrot taksowka Sama Madonna jest ma piekne trasy ale niestety chyba sa przygotowywane tylko z okazji zawodow. W ogole to jest to niedaleko Mediolanu, wiec w weekendy i ferie dowala tam ludzi. Juz chyba pojezdzic sobie do Folgaridy - ta sam gora tylko zjazd na polnoc. Niedaleko jest Tonale (choc sam zjazd do doliny ma z 10km) pzdr
-
Dolomity Jak na szesc dni to proponuje Val di Fiemme - masz cztery miejsca do obskoczenia - Alpe Cermis, Latemar, Ballamonte/Alpe Lusia i Passo Rolle, jak kupisz lepszy karnet to w pozostale dwa dni wyskocz sobie do Vigo di Fassa ( z Predazzo albo Cavalese to niedaleko) ew. zalicz Ciampac. Je|eli na dwa tygodnie to moim zdaniem powinienes sie zainstalowac bardziej w srodku, zeby miec lepszy dostep do Sella Rondy i Marmolady Val Gardena tez jest OK ale jest nieco drozsza - patrzac na ceny lokum, kiedys sie temu przygladalem, ale w koncu to blizej granicy i nazwy niemieckojezyczne - wiec drozej ) W San Martino di Castrozza jest piknie, ale sporo kamyków i wlasciwie jedna ciekawa trasa pod gondolka a reszta bywa nieczynna (w lutym widywalem trawe) - jest tam natomiast super restauracyjka w srodku lasu urzadzona w starej oborze/stajni ))) pyszne placki z owaocami + vino brule/bombardino do wyboru, jakktos lubi, to mozna tam spotkac kozice W Cortinie byly Igrzyska, sa tam trasy, ktore robia wrazenie, niestety czesto zamkniete - moze jednak mialem pecha - trzeba tam zajrzec, ale zeby na dluzej to chyba nie. pzdr
-
Dz.U. nr 133 poz 883 z dnia 29.08.97 Musialbym jakas baze danych utrzymywac z ankietami o gubieniu po pijaku - ciesz sie, ze nie zgubiles przez gapiostwo )))) Dorobkiewicz Winnetou, hehehe
-
eNWuZeteF „NWZF” definicja no to kiedy jakis spot ? pzdr
-
Blizzard 3.21? po pierwsze trzeba dobrac kolor ... a dlugosc np. -15cm - innymi slowy, jezeli babka ma 195 cm wzrostu, to narty 180cm powinny byc jak ciu. pzdr
-
czy Misio i Leski to bogowie narciarstwa?? niniejszym dolaczam sie do pozdrowien dla KazP
-
PRZESŁONA Cycek kolejny raz spojrzał na wiązania. - Chyba będę miał kłopot, mruknął - rozpaczliwie domagały sie naprawy a temperatura oscylowała gdzieś w okolicach -10 stopni Celsjusza. Nie miał żalu do Leskiego, po prostu stało się i już. Choć bywał w większych tarapatach, to zimno stawało się coraz bardziej uciążliwe. Trzeba jednak przyznać, że większość ludzi i podobnych przyzwyczaiła się do zaistniałej sytuacji. Nikt się zadawał trudnych pytań - a może tak było wszystkim wygodniej? Trzeba przyznać, że sytuacja na świecie znacznie się uspokoiła po odblokowaniu tzw. alternatywnych źródeł energii. Te raptem kilkanaście, może dwadzieścia lat spowodowało, że wygasło wiele lokalnych konfliktów, a i środowisko znacząco odetchnęło. Zregenerowało się, choć coraz większą część kuli ziemskiej pokrywał lądolód. Na zamarzniętym Bałtyku znowu stanęła w połowie drogi karczma, pierońsko droga niestety. W porównaniu z ceną wypoczynku w Norwegii to jednak nie tak znowu. Zaczęło się wszystko w sumie niewinnie - aby powstrzymać ciągły wzrost temperatury atmosfery wystrzelono na początku XXI wieku ogromną przesłonę, która odbijając część promieni słonecznych, w ciągu kilku kolejnych lat pozwoliła na powstrzymanie procesu, który doprowadził m.in. do zalania połowy wysepek na Pacyfiku, Holandii i zagrażał kolejnym obszarom, niestety silnie zurbanizowanym. Sterowaniem przesłoną zajmowała się jakaś agenda ONZ, które w związku ze wspomnianym "uspokojeniem" sytuacji międzynarodowej, mocno podupadło i zajmowało się głównie kulturą w połączeniu z etnografią, wcześniej jednak zajęło się infrastrukturą na stopniowo powracających w objęcia lodowców terenach alpejskich, karpackich. Sprzyjała temu już wtedy tania energia - na stokach uwijały się elektryczne ratraki, połowa tras była oświetlona mimo, że nikomu nie chciało się jeździć po nocy. Nie wiadomo właściwie gdzie Leski znalazł to dziwne urządzenie. Przypominało zarówno GPS jak i żelazko parowe, a wszelkie próby zastosowania nie powiodły się. Pół roku urządzenie leżało gdzieś na szafie, a następnie Leski gdzieś je zgubił, pewnie po pijaku (ale to nie jest pewne). Dopiero po jakimś czasie wyszło na jaw, że to głupie coś było w stanie sterować przesłoną. Uszkodzenie było poważniejsze niż się z poczatku wydawało, w dodatku cała sprawa wydała się na wiosnę, która nie nadeszła. Ze skutej lodem półkuli północnej nie był w stanie wyruszyć żaden prom, by naprawić uszkodzoną przesłonę. Po kilku latach przepychanek zaniechano prób naprawy, przyjęto uchwałę o powszechnym zlodowaceniu - podobno to jest korzystne dla planety. Cycek kolejny raz spojrzał na wiązania.
-
atomic!! ale jaka dlugosc ? 140 ? czy wiecej ? ))







