Noim zdaniem FIS powinien dbać PRZEDEWSZYTKIM o bezpieczeństwo zawodników, potem dopiero o " uciechę nierozumięjącej temat jazdy, gawiedzi"
i tylko wyłącznie pod tym kątem patrzę na to.
Przypomnijcie sobie , zawody , kibicowanie, piwko, ogólna zabawa , nagle zawodnik wali ciałem o beton, leci bezładnie jak szmaciana lalka po trasie zatrzymuje się... zalega cisza...
ps. Powiem Wam że nawet nie lubię oglądać powtórek