Narty - skionline.pl
Jump to content

wolcjusz

Members
  • Content Count

    29
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

19 Good

About wolcjusz

  • Rank
    Początkujący

Personal Information

  • Imię
    Krzysiek
  • Miejscowość
    Brzesko

Ski equipment

  • Narty marka
    Salomon X Race 170
  • Buty marka
    Atomic Hawx 100

Skills

  • Poziom umiejętności
    4
  • Dni na nartach
    5

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ten wątek ma 6 stron i już kilka razy pisałem w nim dokładnie czemu moje narty mnie męczą. Nie chcę tego powtarzać kolejny raz. Co do promienia - nie wiem jak u dobrych narciarzy, ale u mnie skręt nigdy nie jest czysto na krawędzi ani czysto ślizgowy, zawsze to jest mieszanka jednego i drugiego w różnych proporcjach w zależności od sytuacji. Różnicę jednego metra między Rossi MT Ti (14m) a Plus Ti (13m) czuć wyraźnie, pomimo że Plus to masywniejsza narta, to wyraźnie bardziej skrętna. Powtórzę - w tym sezonie jeździłem na pięciu modelach nart - tylko z moimi mam takie problemy i różnice nie są kosmetyczne tylko ogromne. Pozostałe cztery to nie były ani bardzo krótkie ani bardzo miękkie narty typowo dla początkujących. Najkrótsza była slalomka Fischera (165cm r14 67mm), potem teoretycznie race'owe Rossi Hero Elite MT Ti (167cm r14 74mm), Hero Elite Plus Ti (167 r13 78mm) i Rossi React R8 Ti (168cm r14 74mm). Każda jedna z tych nart prowadzi się znacznie łatwiej i jest znacznie mniej męcząca od moich Salomonów.
  2. Nie kwestionuję, tylko pytam - bez złośliwości. Niepotrzebnie się spinasz. Ta wskazówka mnie zainteresowała, tylko po prostu nie umiem tego jednego zdania przełożyć sobie na ruch (jego wizualizację). W szczególności nie rozumiem która krawędź jest "przeciwna do zamierzonego ruchu przesunięcia" - i której narty krawędź. Możesz to jakoś inaczej napisać, albo dokładniej sprecyzować? Najlepiej tak, jak krowie na miedzy - "w tym i tym momencie robisz to i to".
  3. Ten fragment zwrócił moją uwagę. Mógłbyś to rozwinąć, albo podpowiedzieć gdzie szukać informacji (google na hasło gra krawędzi odsyła tylko do carvingu). Do tej pory wydawało mi się, że przez "grę krawędzi" rozumiesz po prostu odpowiedni poziom nacisku tak, aby narta trochę jechała na krawędzi a trochę się ślizgała , ale fragment "czyli delikatnego obciążenia krawędzi przeciwnej do zamierzonego ruchu przesunięcia" trudno mi sobie zwizualizować, a może to jest jakiś niuans techniczny, który mi umyka.
  4. Jeśli faktycznie tak jest, to po co produkuje się narty w rozpiętości od r11 do gdzieś w okolicach r50 (do zjazdu)? Gdyby było tak, jak piszesz, to przecież również na tych drugich można by pojechać tak samo ciasno, jak na pierwszych. Pewnie można, tylko czy naprawdę "bez problemu"?, ile w to trzeba wysiłku włożyć i na ile tych sił wystarczy (żeby zmusić ciężkie narty o dużym promieniu, do jazdy ciasno jak na slalomce)? Piszesz po raz kolejny, że narta niewiele zmieni. Z mojego punktu widzenia (i dotychczasowego doświadczenia) zmienia tyle, że walkę o życie i stwarzanie zagrożenia na stoku (zwłaszcza w trudniejszych warunkach) zamienia w zapewne niedoskonałą, ale kontrolowaną jazdę i stopniowe poprawianie umiejętności przez wykonywanie ćwiczeń. Po raz kolejny odniosę się do porównania motoryzacyjnego (bo łatwo to zrozumieć) - czy słabemu, lub przeciętnemu kierowcy poleciłbyś szlifowanie techniki i adaptację od razu w bolidzie F1 albo DTM (bo to dobre auta i "zweryfikują jego technikę")? Ja jestem gdzieś pomiędzy w tym porównaniu - nie szukam odpowiednika F1, ale i nie chcę Opla Corsy prosto z kursu nauki jazdy, bo to już żaden fun dla mnie. Szukam czegoś pośrodku, powiedzmy takiej fajnej sportowej limuzyny która daje sporo frajdy z jazdy, ale jest do opanowania przez niezawodowca a i dłuższą trasę można nią zrobić bez skrajnego wyczerpania.
  5. Cały wątek o tym piszę. Przede wszystkim przeszkadza mi ich ciężar (takie jest moje subiektywne odczucie), a być może zbyt duża sztywność lub za duży promień (chociaż to tylko 15m). Fakt jest taki, że z pięciu modeli nart na których jeździłem w tym sezonie tylko na nich mam uczucie, że nad nimi nie panuję. Główny problem to zacieśnianie skrętów (na wąskim, zaludnionym stoku lub między muldami). Nie czuję się jeszcze komfortowo z prędkością, z jaką te narty dobrze jeżdżą - chcą jechać szeroko i szybko, jak chcę ciaśniej skręcić (żeby kogoś ominąć) to wymagają użycia dużej siły (tak, wiem że trzeba iść maksymalnie do przodu przy inicjacji skrętu i robię to, zmodyfikowałem znacząco technikę od czasu pierwszego filmu w tym wątku, w zasadzie dwa pierwsze wyjazdy od tego czasu to jakbym uczył się jeździć od początku, ale już się przestawiłem i lepiej mi się teraz jeździ). W warunkach rozkopanego stoku, kiedy nie mam na tyle zaufania do swoich możliwości żeby puścić się odpowiednio szybko i "przebijać" odsypy tylko staram się jechać z umiarkowaną prędkością żeby w razie czego móc zahamować lub gwałtownie zmienić tor jazdy to jest prawdziwa męka. Na sprawdzanych w zeszłym tygodniu Rossi Elite Plus Ti było to łatwe i może nie całkiem bezwysiłkowe, ale różnica jest kolosalna. Co do przygotowania moich Salomonów, to są ręcznie ostrzone na 87 stopni. Ile mają podniesienia krawędzi nie wiem. Ostrzone są całe (tzn dzioby ani piętki nie były tępione).
  6. Zastanowiłem, tylko nie do końca się z tym zgadzam. Widzę, że masz dużą wiedzę i doświadczenie i uważnie czytam Twoje posty dotyczące techniki i staram się czerpać z nich wnioski i stosować na stoku. Jednak zauważyłem, że w kwestii sprzętu masz swoje, dość specyficzne zdanie (na wszystkim da się jeździć, to kwestia adaptacji). W innym wątku przeczytałem Twojego posta, gdzie napisałeś coś podobnego o samochodach (że wszystkie mają cztery koła i kierownicę, a reszta to kwestia adaptacji). Moje zdanie jest inne, oczywiście można kupić sobie Audi A8 na dojazdy 5km do pracy, a w trasy po 300km i więcej autostradą latać Fiatem Pandą - da się niewątpliwie i jedno i drugie, tylko po co? To samo z motocyklami, na tor są ścigacze, w teren enduro, w trasy turystyki a do miasta naked. Myślę, że z nartami jest bardzo podobnie i sam już widzę po kilku sprawdzonych modelach jak różnie zachowują się narty na stoku. Próbuję po prostu wcelować w narty które mnie nie zabiją i nie zamordują moich mięśni po godzinie jazdy, ale też ogarną nieidealne warunki, a z drugiej strony nie będą nudne i nierozwojowe. Lubię mocniej przycisnąć w granicach swoich możliwości i liczę na to, że przy mojej zajawce na narty będę te umiejętności stopniowo podnosił, ale - używając znów metafory motocyklowej, nie sądzę żeby rozsądne było wsiadanie od razu na Hayabusę albo R1 i próba "zaadaptowania" się na wąskim polskim stoku pełnym ludzi. Kupiłem już raz narty, które mnie przerosły i nie chcę tego powtarzać. To nie jest łatwe zadanie a kasę każdy, w tym i ja chce wydać jak najlepiej.
  7. Z testami jest ten problem, że już nie ma ich gdzie zrobić, sezon się skończył. Teraz mam do wyboru poczekać do następnego i potem kupić narty w dużo wyższej cenie, albo kupić teraz za rozsądne pieniądze ale bez możliwości sprawdzenia na stoku. w ostatni weekend jak już pisałem sprawdziłem dwa modele Rossi, ale w warunkach skrajnych, wiosennej ciapy, gdzie mogłem bez problemu stwierdzić, że szersze narty (zaledwie o 4mm) radzą sobie dużo lepiej, ale już nie mam możliwości sprawdzić tego samego modelu na lodzie. i.Rally wydaje się rozsądnym kompromisem, który powinien pokryć powiedzmy 85% warunków z którymi mam do czynienia na stoku (jeśli to co o nich wypisują w internecie to prawda). Przemyślałem, sobie ile razy w ciągu tego sezonu miałem okazję jeździć w warunkach idealnych, a ile razy stok prędzej, czy później ulegał degradacji (albo od początku taki był - np w Kasinie często trafiam na spore ilości luźnego śniegu) i wyszło mi, że jeśli pójdę w wąską sportową slalomkę, to będę potrzebował do kompletu czegoś w rodzaju XDR80 Ti albo K2 Rictor, a na to sobie niestety nie mogę na razie pozwolić. I to nie jest coś co wymyśliłem pod wpływem marketingu, tylko sprawdziłem doświadczalnie (walcząc ze slalomką 67mm na luźnym, rozkopanym stoku). Stąd wybór rozsądnie (w warunkach stokowych) szerokiej narty (tym bardziej, że narty 71mm pod butem już mam, w idealnych warunkach mogę z godzinę na nich pojeździć dopóki nogi wytrzymają). Mitku nie jestem zafiksowany na Rally, rozważam różne za i przeciw (i dlatego tyle marudzę i pytam). Jak widzisz zdążyłem przed końcem sezonu sprawdzić cztery modele (w tym wszędzie zachwalany i polecany Rossi R8 Ti) i żaden mnie nie zachwycił na tyle, żeby stwierdzić "ten i żaden inny", każdy miał swoje zalety, ale i widoczne ograniczenia. Oczywiście te "testy" były mocno ułomne, bo optymalnie byłoby, gdybym miał możliwość ten sam model sprawdzić w warunkach skrajnych - i na ciapie i na lodzie, ale na to obiektywne okoliczności nie pozwalają aż do przyszłego sezonu. Co mnie zastanawia, to że zarówno Rossi Elite MT Ti, jak i Elite Plus Ti to są narty teoretycznie z kategorii race, a Rally to allround - zastanawiam się, czy to nie krok wstecz, ale z drugiej strony nie chcę drugi raz przestrzelić swoich umiejętności, jak to zrobiłem z Salomonami.
  8. Cześć, Po niekończącej się lekturze forów, testów, opinii i porównań jestem prawie zdecydowany na Heady i.Rally. Argumenty, które mnie przekonują to optymalny promień, długość (170cm), 76mm pod butem które daje nadzieję na rozsądną wszechstronność (w sensie jazda od rana do wieczora w warunkach postępującej degradacji stoku), no i to że podobno są dynamiczne i "fun". Przeciw znalazłem słaba trwałość (trochę niepokojące) i to, że są do wszystkiego i do niczego. Czy ktoś jeszcze mógłby dorzucić jakieś za/przeciw albo zaproponować lepszą alternatywę?
  9. Śmiertelny wypadek na Magurze Małastowskiej https://sadeczanin.info/wiadomosci/mial-tylko-szesnascie-lat-dlaczego-zabila-go-jazda-na-nartach-na-magurze
  10. Cześc, Wczoraj udało mi się objeździć (nie piszę "przetestować" bo żaden ze mnie tester) kolejne dwie pary nart. Niestety centrum testowe Head na Jaworzynie zakończyło już sezon, w związku z czym nie udało mi się wypożyczyć i.Magnum ani i.Rally tak, jak planowałem. W tej sytuacji ponownie skierowałem swoje kroki do centrum Rossi. Na pierwszy ogień poszły https://www.skionline.pl/sprzet/narty,19-20,rossignol,hero-elite-mt-ti-konect,11821.html 167cm. Narty - podobnie jak sprawdzane tydzień wcześniej R8 Ti - zwinne, skrętne i bezproblemowe, aczkolwiek w warunkach jakie wczoraj panowały na Jaworzynie (bardzo miękko, nierówno i "ciężko") niespecjalnie byłem w stanie sprawdzić czy posiadają większy czynnik "fun" niż ich allroundowi koledzy. Po jakimś czasie stwierdziłem, że skoro jest jak jest, to spróbuję czegoś szerszego pod butem i wziąłem https://www.skionline.pl/sprzet/narty,19-20,rossignol,hero-elite-plus-ti-konect,11818.html również 167cm. Tutaj od razu dało się odczuć różnicę na plus - narty pomimo tylko 4mm różnicy w szerokości radzą sobie zdecydowanie lepiej w takich warunkach - znacznie mniej się zapadają i chętniej idą bokiem w sytuacji, kiedy trzeba przyhamować. dało się odczuć zwiększoną skrętność (promień 13m vs 14m w MT Ti) co w tych warunkach również mi odpowiadało, bo nie ma obaw o niekontrolowane rozpędzanie na bardziej stromych odcinkach - narty same skręcają jak wściekłe. Podsumowując dotychczasowe doświadczenia ze sprzętem mam kilka wniosków. Sprawdziłem cztery modele nart i każde z nich prowadziły się _znacznie_ łatwiej, niż moje Salomony. Ponieważ kierowca ten sam i moje mizerne umiejętności raczej magicznie mi nie wzrosły w czasie 3 tygodni to różnica może wynikać z: - mniejszego ciężaru - mniejszej sztywności - innego ostrzenia (??) Drugi wniosek jest taki, że niestety ale wygląda na to, że na zakupie jednej pary się nie skończy, bo cech, których szukam nijak nie da się pogodzić. Zatem skłaniam się do jednej pary (rozwojowej pod katem techniki i fun) na warunki dobre i "znośne" - coś około 70-74mm pod butem i r14 (kto wie, może zaryzykuję więcej, byle nie były zbyt ciężkie i sztywne). I drugiej na warunki trudne i bardzo trudne w okolicach 80-90mm pod butem. Niestety wygląda na to, że sezon się skończył i nie będę miał możliwości sprawdzić już więcej modeli, a wszystko wskazuje na to, że pora na kupno jest znakomita, bo w sklepach ceny zachęcające z powodu kiepskiego sezonu i sporych stanów magazynowych.
  11. Bardzo sensownie napisany artykuł dla tych, do których przemawiają racjonalne argumenty: https://medium.com/@jesion/dlaczego-powinniśmy-się-przejmować-często-zadawane-pytania-i-odpowiedzi-dotyczące-covid-19-2d30e25cfe2e
  12. "Najlepsze" warunki były od samej góry na niebieskiej trójce. Od wypłaszczenia w dół zarówno jedynka jak i szóstka to już kasza, w zasadzie to już tak od godziny dziesiątej, może jedenastej. To samo na dwójce. Na piątkę się nie zapuszczałem. Nogi odmówiły mi posłuszeństwa o 15, ale jak na taki dzień to i tak skorzystałem, bo rano po pierwszych zjazdach to myślałem że odpuszczę po godzinie.
  13. Jaworzyna Krynicka dzisiaj. Ciepło, miękko, muldziasto, jednym słowem kartoflisko i to praktycznie od samego rana. Warunki trudne, jazda wyczerpująca, ale zawsze lepszy taki dzień na stoku niż żaden, tym bardziej że być może ostatni w sezonie.
  14. Czy ktoś był dzisiaj na Jaworzynie Krynickiej albo na Słotwinach i mógłby ocenić warunki? Waham się czy jest sens zrywać się jutro z łóżka przed szóstą, czy sobie odpuścić.
  15. Żeby wiedzieć na których mi dobrze musiałbym wszystkie objeździć, a to problematyczne i finansowo i logistycznie, dlatego wolę pytać, żeby nie strzelać na ślepo. Co do Salomonów to na ostatnim wyjeździe założyłem je kontrolnie na dwa zjazdy po tym, jak już rozbujałem się na R8 i w dalszym ciągu nie pasuje mi ich ciężar i to, że zacieśnienie skrętu wymaga dużo wysiłku. No i nie tolerują ześlizgu (haczą dziobami i piętkami). Nie wiem czy jeszcze się do nich przekonam po tym, jak doświadczyłem (i na Fischerach i na Rossignolach) o ile mniej wysiłku można wkładać w jazdę i mieć z tego fun. Póki co ustaliłem doświadczalnie, że nie chcę wychodzić poza promień 14m (sprawdzone na dwóch modelach, bardzo mi taki promień pasuje i czuję że na takich nartach najłatwiej mi odnaleźć naturalny rytm).
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...