Doszedłem do wniosku że za bardzo się spuszczam nad utrzymaniem swoich ślizgów i krawędzi w dobrym stanie. Wychodzi na to że to to mnie powtrzymuje w dalszym rozwoju.
Dla Candide'a śnieg jest jak wiadomo tylko opcjonalny do jazdy, w żadnym razie nie jest warunkiem koniecznym. Nigdy mnie ten gość nie przestanie zadziwiać. No i jego serwisant musi mieć ciężkie życie.